Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Żydowski Salon Literacki Drukuj
Anna Makówka   
16.06.2007
Image
Żydowski Salon Literacki zaprasza na spotkanie z Bellą Szwarcman-Czarnotą aktorką książki Mocą przepasały swe biodra. Portrety kobiet żydowskich.
25 czerwca, poniedziałek, godz. 18.00, Klezmer Hois, ul. Szeroka 6, Krakowski Kazimierz 

„Gdyby nasza pierwsza matka była uczona, nie dałaby się zwieść słodkim obietnicom szatana, który osądziwszy, że Adam swym intelektem wykryłby pułapkę, był na tyle ostrożny, że swą zwodniczą prośbę skierował nie do niego, lecz do biednej, bo głupiej i nierozgarniętej niewiasty” – taki, przewrotny dość argument wysuwali siedemnastowieczni francuscy feminiści walczący o kształcenie kobiet.

Czy Chawa była głupia i nierozgarnięta? Bella Szwarcman-Czarnota pisze o niej tak: „Wskazała mężczyźnie – Adamowi – drogę, dowiodła, że warto wybrać wiedzę, warto być świadomym człowiekiem, choćby trzeba to było okupić cierpieniem”.
 
Wiele pisze się i mówi obecnie o społecznych rolach kobiet w różnych kulturach. Jest to temat modny. Przez wieki, niezależnie od kręgu kulturowego, kobiety miały do wypełnienia dwie role: żony i matki. W różnym stopniu akceptowały swój status – zależnie od czasów, w jakich przyszło im żyć, od pozycji społecznej rodziny, w jakich się urodziły, wreszcie od religii. Większość biernie przyjmowała swój los. W różnych kulturach, w różnych czasach znajdowały się jednak silne, odważne niewiasty, które sprzeciwiały się zwyczajowo ustalonym ograniczeniom. Owych „wizerunków kobiet mężnych” (czyli hic mulier, a więc w gruncie rzeczy nie-kobiet) powstało wiele, począwszy od czternastowiecznego traktatu Boccaccia, zatytułowanego De mulieribus claris. W jeszcze wcześniejszym, bo trzynastowiecznym zbiorze przypowieści i legend, zatytułowanym Midrasz haGadol, rabini wymienili dwadzieścia dwie dzielne kobiety biblijne…

Bella Szwarcman-Czarnota przedstawia wyjątkowe kobiety żydowskie. Zaczyna od początku, czyli od biblijnej Księgi Rodzaju i Ewy- Chawy. Potem pięknie opisuje postacie Chany, nieznanej z imienia córki Jeftego, Debory, Jael, Rachab, Diny, Szifry i Puy. Warto podkreślić w tym miejscu, że dotychczas żaden z polskich autorów nie zaproponował jeszcze takiego właśnie odczytania tych fragmentów Biblii, w których występują kobiety. Szczególnie cenne wydaje się to, że autorka przybliża nam te postacie biblijnych niewiast, które, choć interesujące i wyjątkowe, w ogóle rzadko wspominane są w polskiej literaturze. Okazuje się przy tym, że niektóre z nich, przekraczając granice wyznaczone im przez społeczeństwo, spotykały się z akceptacją, a nawet chwałą, mimo, że kłamały, jak Szifra i Pua czy zdradziły, jak Rachab…
 
Autorka układając swoją własną galerię kobiet, która nie pokrywa się z kręgiem dzielnych niewiast z Midrasza haGadol, wyszła poza tekst biblijny, ponieważ, jak pisze, „w każdym pokoleniu są autorytety i wzorce, do jakich chcielibyśmy, czy chciałybyśmy, się odnosić”. I tak wzbogaciła swoją książkę o portrety pięciu wybitnych Żydówek, z których jedna żyła w XVII wieku, jedna w XIX, dwie na przełomie XIX i XX wieku, a jedna z nich, Irena Klepfisz, jest profesorem w Columbia University i zajmuje się studiami kobiecymi. Na szczególną uwagę zasługuje postać siedemnastowiecznej pamiętnikarki, Glikl Hameln, jednej z niewielu wykształconych Żydówek, które próbowały zaistnieć w życiu kulturalnym swoich środowisk w czasach, gdy niewiele kobiet w Europie umiało trzymać pióro w ręku. Kwestia wykształcenia kobiet i ich udziału w życiu naukowym czy literackim w dawnych wiekach jest obecnie często dyskutowana w pracach europejskich badaczy, choć o kobietach żydowskich napisano dotąd stosunkowo niewiele. Ta część książki Belli Szwarcman-Czarnoty jest bardzo cenna i stanowi tu ważny głos w dyskusji.

Wśród omawianych przez autorkę postaci wybitnych żydowskich kobiet są takie, które część swego życia związały z Polską, a do tej pory nikt nie podjął się w naszym kraju przedstawienia ich losów. I pod tym względem książka wypełnia ewidentną lukę.

A teraz „wątek feministyczny”: Książka Belli Szwarcman jest „przewrotnie feministyczna”. Nie próbuje pokazać, jak to przez wieki kobiety dręczone były (bywały) przez mężczyzn, ale wykazuje wyższość kobiet nad mężczyznami. I to też jest feminizm! Autorka nie roztkliwia się nad wielowiekową gorszą pozycja kobiet, nad tym, że odmawiano im prawa do edukacji i wtłaczano, wbrew ich woli, w sztywne ramy domowych i matczynych obowiązków, co z punktu widzenia historii kobiet jest prawdą.
Opierając się na najważniejszym dla kultury europejskiej tekście, na Słowie, roztrząsa znaczenia, przywołuje istotne rozbieżności w przekładach, które dziś jeszcze prowadzą do nieporozumień. W pierwszej części swojej książki proponuje „zdepatriarchalizowany” sposób odczytania tekstu Tory.
To, co z tej skrupulatnej, erudycyjnej, filologicznej analizy wynika jest, być może, nieco zawstydzające dla wielu współczesnych autorek opracowań z zakresu historii kobiet i dla feministek, które przytaczają w swych pracach jedynie dowody na podległość i uległość kobiet, ich permanentne poniżanie, niedocenianie, a w najlepszym wypadku traktowanie w sposób paternalistyczny, z przymrużeniem oka. Czasem okazuje się, że spojrzenie to jest zbyt jednostronne. Ale też takie ono było przez wieki. Przez wieki kobiety postrzegano i opisywano jako istoty z gruntu złe i przewrotne jak Ewa właśnie, która dla autorki prezentowanej tu książki jest „cenniejsza niż klejnoty”. Wszystko dlatego, że jednostronnie interpretowano pewne fragmenty Biblii, nie zważając na przekłamania związane między innymi z przekładem. Pamiętajmy, że tradycja antyfeministyczna ma między innymi tu właśnie swoje korzenie. Tym cenniejsze jest reinterpretacyjne odczytanie owych spornych fragmentów w książce Belli Szwarcman.
Dzięki tej właśnie książce znacznie wzbogaciłam prowadzone przez siebie zajęcia na uniwersytecie. Dziś, odwołując się do słynnych wersów z Księgi Rodzaju, nie poprzestaję na powszechnie przyjętym wykładzie, sytuującym kobietę już na początku stworzenia świata w wielce niekorzystnej sytuacji. Owo inne odczytanie przemawia do studentek i studentów – studentkom sprawia przyjemność, a w studentach nie wywołuje poczucia winy. W ten sposób książka Belli jest już „sprawdzana” od roku z korzyścią dla wykładów. (Studenci chętnie pożyczają książkę do domu, żałując, że nie jest ona dostępna w wolnej sprzedaży). „Adam mógł poczuć się wzbogacony, otrzymując zamiast żebra kobietę” – zauważa Autorka. „Gdy Bóg konstatuje, że nie jest dobrze, by człowiek był sam, stwarza istotę płci żeńskiej, która ma być jego partnerem”. Wbrew temu, co piszą Ojcowie Kościoła, to kobieta, na co wskazuje jej hebrajskie imię, związana jest z pierwiastkiem duchowości, a nie mężczyzna. A w dodatku Adam okazuje się tchórzem, obarczając Ewę winą za nieprzestrzeganie Boskich zakazów. Ewa się przyznała … Na uwagę zasługuje to, że Autorka sama dokonała przekładu wielu cytatów z literatury, dzięki czemu po raz pierwszy zaistniały one w literaturze polskiej. Zwraca uwagę także piękna oprawa graficzna książki, która nie tylko przyciąga wzrok samym kształtem, dość rzadkim na naszym rynku wydawniczym i stonowaną kolorystyką, ale też w doskonały sposób współgra z opisami „dzielnych niewiast żydowskich”.

Gdy trzyma się w ręku książkę Belli Szwarcman-Czarnoty chciałoby się wykrzyknąć, powtarzając to za pierwszą profesjonalną pisarką w kulturze europejskiej Christine de Pizan (XV w.):„Bóg dał kobietom słowo. Chwalmy go za to!”

doc. Joanna Partyka

Książka została wydana nakładem w Centrum im. Mojżesza Schorra

Więcej informacji www.salon.czulent.pl

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.06.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.64244 Seconds