 Do wygrania 3x2 zaproszenia na spektakl „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku”. Zaproszenia zostaną rozlosowane wśród osób, które do środy (21 stycznia) do godz. 20.00 prześlą maila z hasłem KRYTYKA POLITYCZNA na adres konkursy [at] trwarszawa.pl. w treści maila prosimy wpisaĆ imię nazwisko i wybraną datę spektaklu (22-25 stycznia, godz. 20.00).
Dorota Masłowska
Dwoje
biednych Rumunów mówiących po polsku
reżyseria:
Przemysław Wojcieszek
scenografia:
Magdalena Maciejewska
muzyka: Pustki
światło:
Katarzyna Łuszczyk, Dariusz Adamski
efekty
kaskaderskie Tomasz Przybysz
obsada:
Roma
Gąsiorowska, Magdalena
Kuta, Maria
Maj, Janusz Chabior, Marek Kępiński, Eryk
Lubos, Lech
Łotocki, Robert Wabich
To
historia dwójki imprezowiczów, którzy po ostrej
balandze na alkoholowo-narkotykowej jeździe łapią okazję na
rogatkach Warszawy i wyruszają w szaloną podróż przez
Polskę, udając parę biednych Rumunów - Dżinę i Parchę.
Od razu powiedzmy jednak, że nie o fabułę tu chodzi. Akcja jest
szczątkowa i ogranicza się do rozmów prowadzonych w autach i
przydrożnych barach. Właściwy dramat rozgrywa się w języku,
którym mówią bohaterowie i ich rozmówcy -
pełnym błędów, koślawym, bełkotliwym, odsłaniającym
umysłową i emocjonalną pustkę.
Zaletą
sztuki jest połączenie komediowych chwytów z tonem serio.
Śmiejemy się, kiedy „Rumuni” udają podziw dla samochodu marki
Cinquecento i traktują choinkę zapachową niczym cenną biżuterię.
Stopniowo jednak spod zgrywy wyłania się ich prawdziwa historia: on
jest sfrustrowanym aktorem grającym w telewizyjnym serialu rolę
księdza, ona - pozbawioną stałego zajęcia samotną matką.
Oboje należą do kategorii ludzi społecznie zbędnych i może
dlatego tak łatwo wchodzą w role rumuńskich żebraków. To,
co początkowo było zabawą, zamienia się dla nich w traumatyczną
podróż do własnych lęków. Kiedy narkotyki przestają
działać i następuje zjazd, bohaterowie stają twarzą w twarz z
groteskową rzeczywistością przydrożnego baru, tirówek,
pijanych kierowców, dziecka nieodebranego z przedszkola,
zawalonych terminów, straconych pieniędzy i pracy. I nie
potrafią sobie na trzeźwo dać z tym rady.
Masłowska
opowiada w Dwojgu
biednych Rumunów...
o polskim kompleksie niższości, który kompensujemy sobie za
pomocą stereotypu „Rumuna”, „Ruskiego”, „Cygana”,
„buraka”, „pedała”, czyli istoty stojącej niżej w
hierarchii. A zarazem mówi o problemie wyobcowania:
bohaterowie pędzący w pijackim widzie przez Polskę uciekają sami
od siebie, od nudy i beznadziei własnego życia, ale wpadają w
jeszcze gorszą nudę i beznadzieję.
Roman
Pawłowski, Gazeta Wyborcza
premiera
18 listopada 2006, g. 19
spektakl
trwa 1 godz. 30 min (bez przerwy)
bilety
20-40 zł, wejściówki 15 zł (w miarę wolnych miejsc)
spektakle:
22-25 stycznia, g.20
rezerwacja biletów:
kasa
biletowa: 022 480 80 08
Na podobny temat
|
znamienne, że głos w tej sprawie zabi...
@Spokojny "Overall proponuje...