Zapraszamy na Festiwal Teatru Wybrzeże. 27 lipca - 4 sierpnia, Gdańsk/Sopot
My, czyli nowy teatr…* Przez ostatnią dekadę, czas wielkich przemian i wyzwań dla Polski i Polaków, nasz teatr jakoś nie czuł się w obowiązku zabierać głosu w sprawach społecznych. Zygmunt Hübner uczył nas kiedyś, że w każdym systemie politycznym, niezależnie, czy to kraj komunistyczny, czy wolnorynkowy, środowiska artystyczne i intelektualne muszą pozostawać w opozycji do władz. Ale przecież władza od piętnastu lat jest nasza, wyśniona przez lata sowieckiej zależności. A my początkowo chcieliśmy być jej podnóżkiem. Czy pamiętacie hasło z początku lat dziewięćdziesiątych: „Artyści dla Rzeczypospolitej”? Pod takim mottem ludzie teatru prześcigali się w deklaracjach sympatii i poparcia dla nowej rzeczywistości, dla nowej władzy. W efekcie doprowadziliśmy do tego, że teatr stracił całkowicie swój budowany przez dwa stulecia autorytet moralny i społeczny. Teatr, którego tradycją było urąganie Bogu i carowi, zajął się problemami tapicerskimi. Kraj znajduje się w stanie wojny, żołnierze z orzełkami na czapkach walczą gdzieś w piaskach pustyni, a polski teatr, polska literatura, polskie kino nie mają na ten temat nic do powiedzenia. Codziennie dowiadujemy się o sobie jako o społeczności rzeczy strasznych, ze skroniami płonącymi ze wstydu czytamy „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa, a tymczasem podstawą repertuaru większości teatrów są bulwarowe sztuczki. Nowy teatr nie godzi się na to, gdyż głęboko wierzy, że teatr ciągle jest medium, które pozwala naprawiać społeczeństwo i przedstawiać mu dla przykładu jego własny obraz. By zaciekawić dzisiejszą publiczność, niezbędne są wyraziste poglądy, orientacja w świecie, odwaga formułowania diagnoz. Nowy teatr nie jest azylem. Nowy teatr jest agorą. Nowy teatr szuka aktorów myślących, krytycznych, ciekawych świata. I dzięki światu, który przynoszą ze sobą na próby, buduje swoje przedstawienie. Nowy teatr może być wszystkim, bo scena otwiera przed nami niezmierzone przestrzenie wolności. W świecie poddanym bezwzględnej presji korzyści wolność nowego teatru to skarb najcenniejszy. Maciej Nowak, dyrektor Teatru Wybrzeże, Notatnik Teatralny nr 36/2004 * wybrane fragmenty
Na podobny temat
|
znamienne, że głos w tej sprawie zabi...
@Spokojny "Overall proponuje...