Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze. Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Pokazy filmów Co wiesz o Elly, Uwiecznione chwile Marii Larsson i Jak w niebie oraz dyskusje pod wspólnym hasłem „Kino mówi: Pod presją”.
Goście: Anna Czerwińska, Bożena Keff, Elżbieta Korolczuk, Joanna Piotrowska, Hanna Samson, Katarzyna Szaniawska.
6, 7 i 9 grudnia, godz. 16.00, Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63, Warszawa
6 grudnia, poniedziałek Uwiecznione chwile Marii Larsson, reż.: Jan Troell
Dania/Finlandia/Norwegia/Szwecja 2008, 106 min
„Uwiecznione chwile”, najlepszy - według Szwedzkiego Instytutu Filmowego
- szwedzki film 2008 roku, to ostatni jak dotąd film JANA TROELLA,
uważanego po śmierci Ingmara Bergmana za najwybitniejszego szwedzkiego
reżysera. Pomysł na ten subtelny film o początkach emancypacji wziął się
od pewnej starej rodzinnej historii. Wuj żony Jana Troella, Agnety
Ulfsäter-Troell, wielokrotnie wspominał przy niej swoją niezwykłą matkę,
która smutne życie przy boku męża alkoholika ubarwiła niezwykłą jak na
ówczesną obyczajowość pasją - fotografowaniem. Historię tę Agneta
spisała w książce „Att människan Velde”, a zafascynowany nią Jan Troell
postanowił przenieść na ekran. Powstał film daleki od wszelkiej
propagandy i uproszczeń, ujmujący dbałością o szczegóły, ale również
imponujący pewnymi uniwersalnymi treściami. I w uczciwy sposób
pokazujący, jak trudne było dla kobiet wyjście z myślowych schematów
wpajanych im od pokoleń. Udało się też Troellowi, autorowi słynnych
zbiorowych portretów grup społecznych, jak „Emigranci” (1971) czy
„Osadnicy” (1972), uchwycić ten szczególny moment w historii Szwecji,
kiedy odezwały się pierwsze impulsy do zbliżającej się fali przemian
społecznych, obyczajowych, politycznych i technologicznych. „Uwiecznione
chwile” walczyły o Złoty Glob i Independent Spirit Award w kategorii
najlepszy film zagraniczny, otrzymały dwie nagrody na festiwalu w
Valladolid - dla autora zdjęć i grającej główną rolę Marii Heiskanen -
oraz pięć Złotych Żuków, które są szwedzkim odpowiednikiem Oscara. Film
prezentowany był również na Era Nowe Horyzonty w 2009 roku w ramach
retrospektywy kina szwedzkiego.
7 grudnia, wtorek Co wiesz o Elly, reż.: Asghar Farhadi
Iran 2009, 119 min
Nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie film jednego z niepokornych
irańskich reżyserów, Asghara Farhadiego. „Co wiesz o Elly?” to opowieść
o wyzwolonych trzydziestoletnich Irańczykach, którzy w obliczu tragedii
mechanicznie zaczynają odgrywać absurdalny teatr pozorów. Film
prezentowany był na ubiegłorocznym festiwalu Filmy Świata Ale Kino!
Nagrodzony w Berlinie Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię „Co wiesz o
Elly?” to czwarty pełnometrażowy film ASGHARA FARHADIEGO, jednego z
najciekawszych irańskich reżyserów, którego każdy kolejny film jest
wymierzony w narodowe tabu. W „Perskim Nowym Roku” Farhadi demaskował
Iran jako kraj pozorów. We wcześniejszym „Pięknym mieście” opowiadał
historię osiemnastoletniego Akbara oczekującego na wyrok śmierci. „Co
wiesz o Elly?” z początku można odczytywać jako film o wolnych od
obyczajowej i religijnej presji Irańczykach. Ale kiedy sytuacja wymyka
się spod kontroli, ci, którzy wydawali się nowocześni, brną w
konformistycznych odruchach, wchodzą z powrotem w grane z
przyzwyczajenia role: wszechwiedzącego, prawego mężczyzny i
nieroztropnej, niesamodzielnej, poddanej mu kobiety. Opowiadając
zwyczajną, prawdopodobną historię Asghar Farhadi mówi o Iranie.
Mistrzowsko włada ezopowym językiem, dzięki któremu jego film zdołał się
przecisnąć przez sito irańskiej cenzury.
9 grudnia, czwartek Jak w niebie, reż.: Kay Pollak
Szwecja 2004, 134 min
Światowej sławy kompozytor opuszcza świat sztuki i przenosi się do rodzinnej wioski. Plan jest prosty: zaszyć się we własnym domu, pozostać anonimowym i nie integrować się z miejscową społecznością. Jednak nie będzie to takie proste, tuż po przeprowadzce kompozytora odwiedza pastor i składa mu propozycję prowadzenia przykościelnego chóru amatorów. Wśród chórzystów Daniel wyłapuje jeden talent i stwierdza ze zgrozą, że reszta pod względem wokalnym niewiele ma do zaoferowania. Stanowisko dyrygenta jednak przyjmuje. Z czasem próby chóru zamieniają się w regularne, wyraźnie terapeutyczne spotkania grupki znajomych.
znamienne, że głos w tej sprawie zabi...
@Spokojny "Overall proponuje...