NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
24 stycznia: „Czerwona kartka” |
|
|
agn
|
|
23.01.2011 |
Pokaz filmu Czerwona kartka (Iran 2006, reż. Mahnaz Afzali),
historii młodej Iranki oskarżonej o zamordowanie żony swojego kochanka i
straconej w listopadzie 2010 roku.
24 stycznia, poniedziałek, godz. 19.00, NWS, ul. Nowy Świat 63
o filmie
Czerwona kartka, reż. Mahnaz Afzali, Iran 2006, 74’
Dokumentalny dramat sądowy. Film opowiada o jednej z najbardziej
skomplikowanych i budzących kontrowersje spraw kryminalnych irańskiego
wymiaru sprawiedliwości. Młoda Iranka - Chadije Dżahed zostaje posądzona
o zamordowanie żony swojego kochanka. Sprawa trafia na pierwsze strony
gazet, bo mężczyzna, dla którego straciła głowę, to irański celebryta,
gwiazda irańskiego futbolu. Przed sądem kobieta zachowuje się
przedziwnie: a to teatralnie szlocha, a to odwołuje swoje zeznania i
wykłóca się z sądem… Z tej nierozwiązanej do dziś zagadki kryminalnej
dowiadujemy się sporo o sytuacji kobiet w Iranie. Egzekucja Chadije
Dżahed odbyła się w listopadzie 2010 roku, w teherańskim więzieniu Ewin.
„Egzekucję wykonano prawie 9 lat po zabójstwie. Proces stał się głośnym wydarzeniem w Iranie. […]
Maohammad Chani przebywał w Niemczech na wyjeździe służbowym (był wówczas menadżerem narodowej drużyny piłkarskiej), gdy zamordowano jego żonę. Początkowo odpowiadał za współudział, ale został oczyszczony zarzutów. Jedyną oskarżoną pozostała Dżahed, która wcześniej była jego stałą kochanką. Wziął z nią tymczasowy ślub, na który zezwala irańskie prawo, utrzymywał dla niej mieszkanie w Teheranie.
Zdaniem sądu głównym motywem domniemanej zabójczyni miała być zazdrość o ukochanego mężczyznę. Dżahed w śledztwie przyznała się do zbrodni, ale w trakcie procesu odwołała zeznania tłumacząc, ze wymuszono je pod presją. Mimo długiej procedury odwoławczej i wielu kontrowersji zwianych z procesem - a także kampanii obrońców praw człowieka prowadzonej na całym świecie - egzekucji nie udało się zatrzymać.”
Ludwika Włodek-Biernat, „Gazeta Wyborcza”, grudzień 2010.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 24.01.2011 )
|
|
|
|
znamienne, że głos w tej sprawie zabi...
@Spokojny "Overall proponuje...