|
Bad Boys. Cela 425, reż. Janusz Mrozowski (Francja, Polska 2009).
Pokaz fragmentów filmu i debata o więziennictwie.
Goście: płk. Kajetan Dubiel (Centralny Zarząd Służby Więziennej)
Krzysztof Kwiatkowski (Ministerstwo Sprawiedliwości),
prof. Karol Modzelewski (Uniwersytet Warszawski),
Janusz Mrozowski (reżyser filmu),
dr. Joanna Staręga-Piasek (Instytut Rozwoju Służb Społecznych).
Prowadzenie: Adam Leszczyński (Krytyka Polityczna).
10 maja, poniedziałek, godz. 19.30, Nowy Wspaniały Świat
Krytyka Polityczna jest patronem festiwalu.
Polsko-francuski dokument o życiu osadzonych w więzieniu w Wołowie.
Bohaterami filmu są Artur, Boguś, Damian, Józek, Julek i Marek,
współwięźniowie z jednej celi. 10 dni spędza z nimi w niedużej celi
reżyser – Jacek Mrozowski. Premierze filmu towarzyszy akcja
„Resocjalizacja – stop dla agresji”.
O filmie:
Więzienie w Wołowie.
1026 miejsc, 1300 osadzonych.
Artur, Boguś, Damian, Józek, Julek, Marcin, Marek.
Recydywiści, odsiadują kary 9, 12, 18, 25 lat…
Siedmiu w celi o powierzchni 16 m2, przewidzianej dla pięciu osadzonych.
Zaakceptowali mnie w swoim codziennym życiu, z moją kamerą.
Służba Więzienna dała nam 10 dni.
Janusz Mrozowski, reżyser
Jestem też przekonany, że film Mrozowskiego pomoże przeciętnemu widzowi odkryć, jak bardzo jesteśmy podobni do uwięzionych za ciężkie, nieraz odrażające przestępstwa kryminalistów. Duszpasterze mówią nam wprawdzie co niedziela, że to nasi bliźni, których powinniśmy miłować, ale nie każdy chrześcijanin traktuje to przykazanie serio, no i nie każdy z nas jest człowiekiem wierzącym (ja nie jestem). Słuchając jednak codziennych rozmów między kryminalistami z celi 425, dotykamy prawdy oczywistej, przed którą uciec nie sposób – ci ludzie są tacy jak my. Warto uznać tę prawdę. Po pierwsze, wynika z niej, że także w nas tkwi zdolność do zbrodni. Nie jest bezpiecznie, gdy wypieramy tę prawdę ze świadomości i przekonujemy siebie o własnym anielstwie. Po drugie, podobieństwo pozwala nam przeżywać współczucie wobec ludzi winnych, skazanych i uwięzionych, którzy kiedyś przecież wyjdą z więzienia i znajdą się wśród nas. Z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa nie jest obojętne, jak ułożą się wtedy stosunki między nami a nimi. Bez współczucia i bez odkrycia podobieństwa nie sposób tych ludzi rozumieć ani budować z nimi bezpiecznych relacji.
prof. Karol Modzelewski
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...