Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tomkiewicz: (Bez)sens mikrokredytów Drukuj
Dr Jacek Tomkiewicz w rozmowie z Janem Smoleńskim   
08.07.2009
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Kilka dni temu Komisja Europejska zaproponowała uruchomienie mikrokredytów dla osób zagrożonych bezrobociem i bezrobotnych. W sumie ma na to być przeznaczone 500 mln euro. Pożyczki miałyby otrzymać osoby, które zamierzają otworzyć własne firmy. Jaka jest szansa, że mikrokredyty faktycznie pomogą w walce z kryzysem finansowym?

Dr Jacek Tomkiewicz, Akademia im. Leona Koźmińskiego: Nie bardzo wierzę w skuteczność tego rozwiązania. Po pierwsze, kwota przeznaczona na ten cel jest bardzo mała z punktu widzenia całej UE. Po drugie, udzielanie kredytów jest specyficzną formą działalności, której trzeba się nauczyć, stworzyć regulacje, instytucje itd. Obawiam się, że same koszty tworzenia systemu będą wyższe niż jego wkład w ożywienie gospodarki.

Czy proponowane przez Komisję rozwiązanie nie przychodzi zbyt późno? Jose Manuel Barroso był oskarżany o bierność wobec kryzysu.

To prawda, że rozwiązanie przychodzi późno, ale generalnie można mieć zastrzeżenia co do samej jego sensowności. Chociażby dlatego, że powiela ono rozwiązania, które już funkcjonują. Pytanie więc, czy chodzi o pokazanie aktywności na froncie walki z kryzysem, czy zaproponowanie sensownego systemu. Rolą Komisji powinna być raczej koordynacja polityk krajowych, chociażby po to, żeby zapewnić maksymalne efekty pakietów stymulacyjnych wdrażanych przez poszczególne kraje.

Jeśli potraktuje się ten instrument jako coś trwałego, a nie tylko doraźny mechanizm walki z kryzysem, to czekanie i wdrażanie dobrze przygotowanego systemu ma sens. Jeśli natomiast ma to być coś mało znaczącego, źle przygotowanego i służyć głównie pokazaniu, że walczymy z kryzysem, to lepiej dać sobie spokój.

Pamiętajmy jednak, że budżet UE to tylko około 1% PKB Wspólnoty, więc Komisja nie ma faktycznej możliwości oddziaływania na gospodarkę. Politykę makroekonomiczną muszą prowadzić poszczególne kraje, które dysponują budżetami narodowymi i mogą mieć duży wpływ na stan koniunktury. Komisja powinna się więc skupić na swoich zadaniach, czyli na projektowaniu regulacji, która zabezpieczą przed podobnymi kryzysami w przyszłości.

Tego samego dnia, gdy Komisja zgłosiła propozycję mikrokredytów, Eurostat ogłosił, że w ciągu ostatniego roku liczba bezrobotnych w Unii Europejskiej wzrosła o 5,1 mln, do ponad 21 mln. Czy takie mikrokredyty mają szansę zatrzymać wzrost bezrobocia?

Nie sądzę, że będzie to działanie mające znaczenie dla powstrzymania wzrostu bezrobocia. Przecież źródłem rosnącego bezrobocia nie jest niski poziom przedsiębiorczości, ale głęboka recesja. Po co mam inwestować, zatrudniać ludzi i zwiększać moce wytwórcze, skoro nie będzie zbytu na moją produkcję? Recesja może się skończyć, a tym samym firmy zaczną wraz z rosnącą produkcją zatrudniać ludzi, gdy zostanie przełamany negatywny trend widoczny jako spadająca konsumpcja.
Komentarze
Dodaj nowy
dcio  - kredyty   |09.07.2009 12:31:32
Ciekawe jak wysoko beda oprocentowane te kredyty i czy bezrobotny ktoremu
interes nie wypali bo np nie uzyska licencji na uslugi ksiegowe bedzie szedl do
wiezienia w przypadku niesplacenia kredytu wraz z odsetkami?
bedzie_dobrze   |09.07.2009 23:02:20
Kazdy wypuszczony w obieg oprocentowany kredyt jest powieleniem tego samego
bledu, ktory powtarza sie tu od czasow legalizacji lichwy na skale globalna, bo
nie jest puszczeniem w obieg pieniadza tylko puszczeniem w obieg dlugu. Unijni
eksperci slusznie odczytuja, ze problemem jest brak srodka rozliczeniowego. Mamy
mozliwosc produkowania i mamy chec kupowania, ale nie mamy sie jak za to ze soba
rozliczac, bo nie mamy "prawnych biletow platniczych" gdyz te
udostepniaja nam banki.. odplatnie :) Jedynym rozwiazaniem byloby umozliwienie
ludziom tworzenia wlasnych, niezaleznych od bankow platform rozliczeniowych, w
ktorych rozliczac bysmy sie mogli za pomoca wlasnych "biletow" czy tez
"punktow" platniczych, ktore moglyby, lecz nie musialyby byc
oprocentowane dodatnio.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.07.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.82532 Seconds