Biografia Krzywonos

krzywonos_okladka_145.jpg

KP22: prze-moc

okladka_kp22_145.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Krytyczna misja pomnika i monumentu jest stłumiona przez kontynuację
niewolnictwa z przeszłości i przez nadmierną i bezkrytyczną pamięć
uroczystych obowiązków i funkcji. Pomimo wszystkich bolesnych wydarzeń
i doświadczeń, których byliśmy uczestnikami (pomniki także), pomimo
wielu ofiar i istnienia "przetrwańców", władze nie pozwalają na
swobodne dawanie świadectwa, protestowanie i krytykę w przestrzeni
publicznej. Pomniki i monumenty są nieczynne, zmuszone do trwania w
milczeniu, w rzeczywistym i symbolicznym odcięciu od współczesnych
realiów i doświadczeń.

Krzysztof Wodiczko, Miasto, demokracja i sztuka
Advertisement
Szczuka: Młodzi faceci i starzy faceci, czyli jedyny podział polskiej sceny politycznej Drukuj
Z Kazimierą Szczuką rozmawia Jan Smoleński   
05.07.2010

Jan SmNie tacy młodzi facecioleński, Krytyka Polityczna: Zdradzisz, na kogo głosowałaś?   

  

Kazimiera Szczuka: Jasne. Głosowałam na Komorowskiego. Mimo całej niechęci i niezadowolenia. Kiedy podczas kampanii  padały pytania o parytety i refundację in vitro, odpowiedzi rozstrzygały na jego korzyść. Co prawda, jeśli chodzi o parytety, Komorowski odpowiadał wykrętnie, ale w kwestii in vitro, która jest de facto kwestią stosunków państwo-kościół, opowiedział się za rozdziałem państwa od kościoła, czego nie był w stanie zrobić Jarosław Kaczyński. 

  

Zapytam prowokacyjnie: Komorowski prezydentem lewicy? 

  

W żadnym wypadku. Parytet i in vitro, na razie jako obiecanki-cacanki, to ślad jakiejkolwiek różnicy między niemal identycznymi  kandydatami. Zresztą pytanie o parytety w dwóch debatach prezydenckich w ogóle nie padło, Komorowski wypowiadał się na ten temat chyba tylko na Kongresie Kobiet. Z przyjemnością nic by nie zmieniał, to znaczy zostałby przy 30% kwotach zależnych od dobrej woli partii, w dodatku bez tzw. suwaka [naprzemienne umieszczanie kobiet i mężczyzn na listach wyborczych]. Takie rozwiązanie w praktyce, jak twierdzi prof. Małgorzata Fuszara, może być nawet szkodliwe, bo kobiety  zapełniają nieważne miejsca i tyle. Ale Kaczyński w ogóle unieważnił tę kwestię, więc jednak jest gorszy.  

  

Frekwencja była stosunkowo wysoka, według jednego z sondaży 56,2. Ludzie przestraszyli się Jarosława u władzy?  

Zależy kto. Przecież wynik jest bardzo spłaszczony, więc niemal połowa głosujących opowiedziała się za Kaczyńskim. Straszono pewnie jednych i drugich. Po kościołach opowiadano, że grozi  dyktatura brukselska, a poza kościołami, że wrócą Giertych i Macierewicz. Nic nie skłoniłoby mnie do zagłosowania na Kaczyńskiego, ale starałam się nie panikować. Nie podpisałam się pod żadnym apelem wzywającym do głosowania na Komorowskiego, nikogo nie byłabym skłonna przekonywać, bo  argumenty są prawie żadne. 

  

Dlaczego nie skreśliłaś obydwu?  

Zdecydowałam się głosować na Komorowskiego, bo uważam, że podsycanie pozornego sporu PiS-u i PO jest stratą czasu. Po wyniku Napieralskiego widzimy, że w tym postpolitycznym kontinuum powstał pewien wyłom i samo w sobie jest to wartością. Zagłosowałam w pierwszej turze właśnie na Napieralskiego.

  

Komorowski po ogłoszeniu wstępnych wyników powiedział: „Wygrała demokracja” – i to jest złota maksyma postpolityki, bo nie znaczy dosłownie nic. Własne hasło „zgoda buduje” połączył  z hasłem przeciwnika „Polska jest najważniejsza”, tak to brzmiało, zdaje się, i powtórzył to wszystko  kilka razy, tworząc dwupak wyborczy typu pustak. Oczywiście, należy w takiej chwili pochwalić frekwencję, zaangażowanie, pogratulować przeciwnikowi, ale ten pomysł na przejęcie sloganu kontrkandydata miał unieważnić wszelkie powody, dla których ludzie głosują odmiennie.

  

Swoją drogą dlaczego głosują odmiennie? Bo jednych Kaczyński konkretnie brzydzi, i do tych ja się zaliczam, a drudzy robią, co każe proboszcz albo po prostu nienawidzą każdej władzy i lubią „im” dokopać. Są jeszcze ci, którzy mają konkretne interesy do załatwienia z tymi albo tamtymi, ale to się rozkłada po równo, również bardzo post-politycznie. Organizacja pracownicza pielęgniarek, OZZPiP,  zawarła szczegółowe porozumienie z minister zdrowia, ale samorząd pielęgniarski stanął po stronie prezesa. Znani ludzie kultury na ogół stanęli za Komorowskim, chociaż ten ani razu o kulturze nie wspominał. Kaczyński za to leciał po wszystkim – górnicy, hutnicy, ludzie kultury, stoczniowcy, przemysłowcy,  Gierek, Piłsudski, co tylko chcesz. Wiązanka melodii.  

  

Mówiłaś niedawno, że w polskiej polityce rządzi agent Smith „samopowielajacy się polityk-android”, który wierzy tylko w kościół i rynki finansowe. Czy teraz będzie mu łatwiej się powielać? Agent Smith będzie miał lepsze warunki do działania? 


Sądzę, że tak. Bez parytetu to się nie zmieni. Oglądałam wieczór wyborczy i tam widziałam akurat jedynie mężczyzn i melodramatyczną panią Jakubiak z PiS-u, istotę o bardzo rozbudowanym poczuciu własnej godności. Młodzi faceci i starzy faceci. To jest jedyny podział tej sceny. Joanna Kluzik-Rostkowska występuje jako rodzaj ponadpartyjnego  fachowca od łagodzenia obyczajów. Ogarnęła oddział psychiatryczny i teraz pojedzie z rodziną na zasłużony odpoczynek.

  

Nie boisz się Platformy, która będzie miała pełnię władzy?   

  

Na razie to jest pięć lat prezydentury dla kandydata PO, ale nie można mówić o pełni władzy, kiedy wyniki są o włos. Plus  umocnienie SLD. W tym sensie rzeczywiście wszyscy wygrali i  przyszłość jakieś zdarzenia przyniesie, nie samą stagnację.  

  

Ale przez ten rok PO będzie miała możliwość przepchnięcia kilku swoich pomysłów.  

Po ogłoszeniu wstępnych wyników Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała, że teraz czeka na parytet i in vitro, bo już nikt Platformie nie będzie przeszkadzał. Ja też czekam. 


[fot. (cc) Bronisław Komorowski, flickr.com]

  

Czytaj też:

  

Małgorzata Kowalska,  Nic się nie stało

  

Komentarze
Swojski  - a gdzie kandydatka feministek ?   |05.07.2010 10:28:09
mizeria mizeria i jeszcze raz mizeria.
dlaczegoz to oswiecone swiatlem
najjasniejszym i najczystszym - polskie feministki nie wystawily zadnej zadnaj
ale to zadnej z Pan na kandydowanie. Jolcia, Madzia, Kindzia, Kazia… w oparciu
o te wlasnie mizeriade uwazam, iz ustawa parytetowa powinna byc zabezpieczona
klauzula, ze jak nie znajda sie chetne panie do obsadzania konkursu - to konkurs
nie zostanie tym faktem zablokowany.

Wracajac zas do pana Napieralskiego…

moim brygadzistom znowu nie dowiozl podwieczorka…

Jesli ten chloptac tak
szczesliwie usmarkal sie z tych 13%, to strach pomyslac jak go rozerwie, gdy
osiagnie magiczny pulap 20% … spodnie do prania.
uzid   |05.07.2010 10:40:53
z wywiadu z pania szczuka o tym jak wygra mysliwy :

"Natomiast Grzegorz
Napieralski mógłby działać w każdej formacji jako jeden z licznych wychowanków
szkoły marketingu politycznego, którzy lubią mówić o sobie
kot_w_golebniku   |05.07.2010 11:01:27
Jeśli platforma zacznie od tematów zastępczych typu in vitro czy parytety,
to
nie ma żadnych szans w następnych wyborach. Sam na pewno wtedy nie zagłosuję
i
będę ostro agitować przeciwko. Własny prezydent to ostatnia szansa dla PO
by
pokazać, czy ta partia potrafi tylko mówić, czy naprawdę jest w stanie
uzdrowić
Polską gospodarkę w duchu wolnościowym.
Panie Komorowski - proszę nie
słuchać
złych doradców - czekamy na obniżki podatków, prywatyzację i
liberalizację
gospodarki. Ostatnia szansa nadeszła, albo zgodnie z tym co
powiedział Tusk
sięgniemy po jego głowę.
matylda_krzek   |05.07.2010 13:05:33
Nie widzę specjalnej sprzeczności pomiędzy liberalizmem gospodarczym a
parytetami, czy ustawą bioetyczną. Ani in vitro, ani parytety nie są też
tematami zastępczymi, to są ważne kwestie społeczne. Finansowanie in vitro jest
formą polityki prorodzinnej -ile osób bez pomocy państwa jest w stanie wyłożyć
kilkadziesiąt tysięcy złotych, żeby mieć SZANSĘ (bo nie pewność) posiadania
dzieci? A polityka porodzinna jest prorynkowa. Nie ma się co tak zacietrzewiać.
daktyl   |05.07.2010 13:55:17
Może dlatego nie widzisz różnicy, bo tzw. wolnościowy konserwatywny liberalizm
nie ma nic wspólnego z wolnością.
RAWoko   |05.07.2010 15:58:24
hehe Pani Kaziu zgrzeszyła Pani naiwnosćia Komoroswki za ro
aziałem
panstwa od koscioła…no coż trzeba jakos sie wytłumaczyc z
głosowania na sarmate hrabiego z sztucerem w ręku..jak mozna polować
i zabijać dla przyjemnosci?ech zapomniałem ze to juz
nieaktualne..ciemny lud uwierzy w kazdy cud..ech od takich ludzi
jak Pani Sierakowski zalezy czy Polska będzie demokracją z prawdziwego
zdarzenia..głosując na ludzi pokroju Komorowski i Kaczynski umacnia sie
tylko obecny stan sceny politycznej..ale taka jest Polska .zawsze
jest jakies mniejsze zło
ost.   |05.07.2010 17:35:19
Cytat:
nie można mówić o pełni władzy, kiedy wyniki są o włos


A co to ma do rzeczy, czy o włos, czy nie o włos? Czy to coś zmienia w
prerogatywach prezydenta? Czy to wpływa na możliwość stosowania weta,
nominacji, czy nadawania orderów? Przykro mi, ale nie widzę w tym zdaniu
ani logiki, ani śladu kontaktu z rzeczywistością.
Rylew   |05.07.2010 18:51:42
Ten Grzes, ten Grzes,
rezolutny taki
pojda za nim miasto, wies
no bo niby za
kim.
*****

Grzegorz Napieralski rosnie. Bez opowiadania koszalek opalek jak
jego konkurenci zebral z marszu prawie 14%.
Oj przestraszyli sie go ci co
niezbyt urosli, a zatrzymali sie juz w rozwoju.
co bedzie gdy Grzes bedzie
dalej rosnac ?
KrzysztofMazur   |06.07.2010 09:53:19
A Kazia jest stara czy młoda swojem zdaniem?
warszawianin  - Kluzik-Rostkowska   |06.07.2010 12:51:21
Co pani Kluzik-Rostkowska robi w PiS?

No tak, przecież nawet wśród
największych [wycięto] powinni być jacyś normalniejsi…

http://warszawianin.blogspot.com
Swojski  - tak ci ta Kluzik-Roztowska ogniem czaszke pali ?   |06.07.2010 16:17:23
to wez sie babo ogarnij i sama poprowadz czyjas kampanie prezydencka.

albo
sama kandyduj.

lub nastepnym razem powalcz, zeby nie wyleciec z
‘najslabszego ogniwa’ majac na kartce podpowiedzi do wszystkich pytan od autora
programu.

a tak, to w papilotach mozesz drzec sie w nieskonczonosc z X
pietra na chlopa spokojnie pijacego piwko w osiedlowym barze.
Zosia108   |07.07.2010 01:33:07
Dziekuje za rzetena wypowiedz Kazimiery. Zgadzam sie w wielu miejscach. Dziekuje
za swiadome uzywanie jezyka polskiego i ladne wypowiedzi. Dziekuje za dystans i
chlodna ocene sytuaji, i dawanie przykladu, ze inteligentne dziennikarstwo wciaz
istnieje

Nie moge zrozumiec wypowiedzi Strzepki "Glosujemy na lepszy
garnitur a nie na lepszy program" Szokujacy, agresywny, agresywny jezyk,
jestem zszokowana ogormnie i zniesmaczona…
tomeczek   |09.07.2010 22:15:54
Nie wydają mi się to trafne wybory - te dokonane przez Kazimierę - tj. wybory
Napieralskiego i Komorowskiego, i może nawet nie tylko przez Kazimierę, ale
przez środowisko oczekujące parytetu jak zbawienia i gotowe zaryzykować wiele,
by tylko móc urzeczywistnić go w strukturze parlamentu (widziałem swojego czasu
petycję do głosowania na Komorowskiego i mimo, że Kazia tego nie podpisała, jak
wynika z tekstu, wspominam o tym, ze względu na pokrewieństwo przekonań obu
stron) Jarosław jako prezydent byłby skutecznie blokował różne poczynania pana
Tuska, a jako prezydent, być może zdecydowałby się zrezygnować z prezesostwa w
partii, na co byłoby wystarczające parcie medialne, co doprowadziłoby być może
do osłabienia partii pana Jarosława, tym bardziej, że społeczeństwo z trudem
przyzwoliło by na pełnię władzy dla PIS, czym można by było w odpowiednim czasie
straszyć. Niemniej wyboru dokonano i mamy teraz prezydenta bu… tzn. mamy po
prostu prezydenta!, PIS wcale nie będzie słabsze, a za to pierwsze będą okręgi
jednomandatowe, a potem może podatki i kto wie co jeszcze, czy nie wykastrujemy
sobie kilku pedofilii chemicznie, czy Bóg wie co tam się jeszcze wykluje, w tych
wcale nie subtelnych, głowach.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »