Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Szczuka: Łatwiej niż w Iranie, trudniej niż w Szwecji |
|
|
Kazimiera Szczuka w rozmowie z Agatą Szczerbiak
|
|
25.07.2009 |
Agata Szczerbiak, Klub KP we Włocławku: Minęło 20 lat polskiej transformacji. Jak wygląda dziś sytuacja kobiet w naszym kraju w porównaniu z początkiem lat 90-tych?
Kazimiera Szczuka, Krytyka Polityczna: To temat rzeka. Można to sprawdzić, analizując tak zwane twarde dane, opracowania socjologów czy raporty organizacji pozarządowych. Polecam stronę Feminoteki i jej bogate zasoby! Jak zanalizowała to kiedyś Agnieszka Graff w książce „Świat bez kobiet”, transformacja była sprzedana społeczeństwu jako opowieść o zwycięstwie patriarchatu nad realnym socjalizmem. W ogólności statystyki dotyczące ochrony przed przemocą czy zdrowia kobiet są zatrważające, na ich tle najlepiej wypadają rynki pracy, gdzie szczycimy się dużą liczbą drobnych przedsiębiorczyń. Nie należy jednak zapominać, że te drobne przedsiębiorczynie to często pracujące matki, zmuszone do zakładania jednoosobowych firm i z trudem wiążące koniec z końcem. Szczególnie fatalnie wygląda położenie Polek w porównaniu z mieszkankami zachodniej Europy. W Polsce kobiety stały się z jednej strony zakładniczkami nauk kościoła, z drugiej – „targetem” mającym utożsamiać wolność z ekscytującą możliwością wyboru między rodzajami lakieru do włosów i płynu do płukania prania. Między tymi potęgami świadomość polityczna i obywatelska to wąski skrawek pozostawiony sam sobie i uprawiany przez osoby na ogół niespecjalnie doceniane czy szanowane.
Ile jest w Polsce feministek?
Zależy jak liczyć. Czy chodzi tylko o osoby deklarujące w ten sposób swój światopogląd? A może powinniśmy policzyć wszystkie osoby, które uznają, że podział władzy, wpływów, pieniędzy, przywilejów, bezpieczeństwa i prestiżu między płciami nie jest sprawiedliwy i że można starać się to zmienić? Tych, które nie boją się samego słowa feminizm jest pewnie kilkadziesiąt tysięcy, ale zwolenniczki i zwolennicy równości, opowiadający się za wprowadzeniem parytetów to ogromna większość Polaków – 52% mężczyzn i 70% kobiet.
Czy postulaty feministek są dostrzegane przez państwo, a ich głos słyszalny przez media i społeczeństwo?
Państwo zapewnia, że troszczy się o kobiety, tyle tylko, że niewiele z tych zapewnień wynika. Minęło już 20 lat, a w Polsce wciąż nie wprowadzono ustaw zwalczających przemoc i dyskryminację. Odkąd jesteśmy w Unii, musimy się z tego powodu tłumaczyć przed Komisją Europejska, bo polityka równościowa należy do priorytetów unijnych. Media robią postępy i zaczynają coraz poważniej traktować problemy kobiet, znacznie mniej jest teraz dowcipkowania i mizoginii. Społeczeństwo świetnie zdaje sobie sprawę z dyskryminacji, dla większości kobiet to nie jest kwestia poglądu tylko własnego doświadczenia. Politycy wciąż manipulują prawami kobiet, wciąż marginalizują i lekceważą rzeczywistość. Dzieje się tak dlatego, że politycy są w przeważającej części mężczyznami. Wśród posłów stanowią aż 80%.
Czy łatwo jest być feministką w Polsce?
Łatwiej niż w Iranie, trudniej niż w Szwecji.
Które kobiety w Polsce mają predyspozycje do bycia przywódcami politycznymi? Wymień przynajmniej pięć.
Henryka Krzywonos, Magdalena Środa, Izabela Jaruga-Nowacka, Dorota Gardias, Katarzyna Bratkowska, Joanna Kluzik-Rostkowska, Henryka Bochniarz, Jolanta Kwaśniewska.
Jak byś przekonała ludzi, którzy teraz czytają ten wywiad, aby poszli na Manifę?
Po prostu najserdeczniej zapraszam. To wyjątkowo radosne i budujące przeżycie, nie dające się z niczym porównać.
Kiedy zetknęłaś się z Krytyką Polityczną?
Kiedy zaczęła powstawać. Zetknęłam się z ludźmi z Krytyki przez Kingę Dunin.
Co jest siłą Krytyki Politycznej?
Młodość, wykształcenie, niespożyta energia do działania.
Jak zachęciłabyś młodzież we Włocławku, żeby przyszła na spotkanie tutejszego Klubu KP?
Trzeba być tam, gdzie spotykają się najciekawsi ludzie i tworzą realne możliwości zmiany.
Rozmowa ukazała się w tygodniku „Puls regionu” z 24 lipca 2009.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 25.07.2009 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...