|
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Czy światowy kryzys finansowy uderzył mocno w Finlandię?
Antti Suvanto, Bank Finlandii, szef Departamentu Polityki Monetarnej i Badań Banku Fińskiego: Kryzys finansowy uderzył w Finlandię bardzo poważnie, ale kanałami pośrednimi. W przeciwieństwie do recesji z początku lat 90. XX wieku [1], fiński sektor bankowy był i wciąż jest w dobrej kondycji. Fińskie banki nie miały ekspozycji w segmencie „toksycznych” aktywów. Firmy i gospodarstwa domowe nie zadłużyły się nadmiernie. Wzrost cen nieruchomości był relatywnie niewielki, w porównaniu do wielu innych krajów.
Ucierpiał bardzo fiński eksport ze względu na gwałtowne załamanie w światowym handlu w październiku i listopadzie zeszłego roku. Gwałtowność tego załamania wynikała z braku ciągłości w działaniu rynków finansowych. Firmy się wystraszyły i odłożyły w czasie inwestycje lub w ogóle z nich zrezygnowały. Gwałtowny spadek inwestycji wpłynął na Finlandię bardzo źle, dlatego, że w naszym eksporcie dominują dobra inwestycyjne (i związane z tym półprodukty).
Fińskie firmy były w dobrej kondycji i nie zadłużały się za bardzo. Jednak były zależne od światowych rynków finansowych w większym stopniu niż od krajowych banków. Gdy światowe rynki przestały funkcjonować, duzi eksporterzy dóbr kapitałowych zwrócili się do krajowych banków. To poskutkowało ograniczeniem dostępności kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw.
Jak rząd fiński odpowiedział na kryzys? Czy była to interwencja w gospodarkę w stylu Obamy?
Fiński rząd jako jeden z pierwszych zaproponował szeroko koordynowaną unijną odpowiedź na problemy w sektorze bankowym w październiku ubiegłego roku. Chodziło o zredukowanie ryzyka systemowego w postaci wielkiego załamania w europejskim sektorze finansowym. Rząd działał zgodnie z tym planem. Istnieje mechanizm państwowych gwarancji dla refinansowania banków, chociaż żaden bank jeszcze z tego nie skorzystał. Legislacja dotycząca rekapitalizacji banków czeka na zgodę parlamentu. W tym momencie nie wygląda jednak na to, by jakikolwiek bank musiał z tego korzystać. Stan światowych rynków finansowych poprawił się, co oczywiście pomogło również w refinansowaniu fińskim bankom.
Fiński rząd zareagował szybko, zwiększając uprawnienia państwowej instytucji finansowej FINVERVA w zakresie szerszego udzielania gwarancji kredytowych i grantów. FINERVA specjalizuje się we współfinansowaniu małych i średnich przedsiębiorstw, jak również gwarantowaniu kredytów eksportowych.
Obniżki podatków i zwiększenie wydatków celowych spowodowało, że polityka fiskalna ma charakter ekspansywny. Dodatkowo rząd pozwolił zadziałać automatycznym stabilizatorom. Automatyczne stabilizatory są ważne w takim kraju, jak Finlandia ze stosunkowo wysokimi podatkami i szeroką siecią zabezpieczeń socjalnych. W tym sensie, nie można porównywać USA z Finlandią.
Mechanizm transmisji polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego był dużo ważniejszy w Finlandii niż w jakimkolwiek innym kraju strefy euro. Oprocentowanie kredytów bankowych bardzo mocno spadło. Dotyczy to zarówno kredytów mieszkaniowych, jak i kredytów dla przedsiębiorstw spoza sektora finansowego. Ze względu na dominację na rynku kredytów hipotecznych pożyczek o zmiennym oprocentowaniu, niższe stopy procentowe zwiększyły dochód rozporządzalny właścicieli domów. Spadło także oprocentowanie nowych kredytów, mimo iż wzrosły marże kredytowe. Bez bodźca w postaci ekspansywnej polityki monetarnej ceny nieruchomości najprawdopodobniej spadłyby bardzo ostro, zaś aktywność ekonomiczna w branży budowlanej byłaby jeszcze niższa niż jest obecnie.
Czy rząd fiński ograniczył wydatki socjalne?
Przez automatyczne stabilizatory wydatki socjalne tak naprawdę wzrosły. Nie ma żadnych planów, by ograniczać wydatki socjalne, nie ma jednak również planów zakładających zwiększenie wydatków dyskrecjonalnych. Starzenie się populacji automatycznie doprowadzi do wzrostu wydatków na emerytury i ochronę zdrowia osób starszych.
Strategią w odpowiedzi na to wyzwanie jest wydłużenie czasu pracy w całym cyklu życia poprzez stworzenie bodźców do późniejszego przechodzenia na emeryturę oraz skrócenie średniego czasu studiów. Reforma emerytalna z 2005 roku jest istotnym krokiem w tym kierunku. Po jej wprowadzeniu, ci, którzy zgodzą się pracować ponad ustawowo ustalony wiek emerytalny, zwiększą swe świadczenia emerytalne. Ci, którzy przejdą na emeryturę w 68 roku życia, będą cieszyć się znacznie wyższą emeryturą niż ci, którzy zrezygnują z pracy w wieku 63 lat.
Czy rząd fiński ma przygotowany plan wyjścia z kryzysu?
Rząd fiński nie ma możliwości, by pchnąć handel międzynarodowy i światowe inwestycje. Przedsięwzięte środki związane z automatycznymi stabilizatorami pomagają w redukcji szkód w gospodarce spowodowanych kryzysem, ale nie mają możliwości skompensowania spadku eksportu. Wysiłki, by rozszerzyć szkolenia zawodowe i podtrzymać B+R [2], dadzą efekty, gdy rozpocznie się faza ożywienia gospodarczego w skali globalnej.
Wzrost zadłużenia publicznego jest dopuszczalny w takich okolicznościach, ale potrzebna jest również strategia wyjścia, by utrzymać finanse rządowe w równowadze w dłuższym horyzoncie czasowym. Wydaje się nieuniknione, że w niedalekiej przyszłości jakieś podatki będą potrzebne, jak również niezbędne będzie kontrolowanie wzrostu wydatków publicznych. W dodatku, powinniśmy mieć wystarczające możliwości, by podwyższyć produktywność sektora publicznego.
Czy bezrobocie w Finlandii wzrosło? Czy zwykli ludzie odczuli kryzys?
Tak, bezrobocie zaczęło rosnąć. Spodziewamy się szybszego wzrostu jesienią i na początku przyszłego roku. Stopa bezrobocia przekroczy najpewniej 10 procent.
Do tej pory wzrost bezrobocia był hamowany poprzez tymczasowe zawieszanie pracowników (temporary lay-offs), z czego często korzystają firmy eksportowe, w szczególności w sektorze inżynierskim. Podczas takiego tymczasowego zawieszenia zatrudnieni mają prawo do świadczeń dla bezrobotnych, których wysokość uzależniona jest od wcześniejszych zarobków. Firmy wybierały tymczasowe zawieszenie z powodu niepewności co do tego, jak długo trwać będzie globalna recesja, w połączeniu ze spodziewanymi niedoborami w podaży wykwalifikowanej siły roboczej. Jednakże istnieje ryzyko, że takie tymczasowe zawieszanie pracowników zamieni się w permanentne ich zwalnianie, jeśli ożywienie nie zacznie się już niebawem.
Polskie firmy zwalniają ludzi. Uzasadniane jest to kryzysem, choć w niektórych przypadkach firmy te nie odczuły kryzysu w ogóle. Czy podobnie postępują firmy fińskie?
Nie ma dowodów na to, że kryzys był używany jako wymówka do zwalniania pracowników, przynajmniej nie na dużą skalę. Jak już wspomniałem, przewidywane braki wykwalifikowanej siły roboczej wynikające ze starzenia się populacji powodują, że firmy niechętnie zwalniają ludzi.
Są sektory, takie jak przemysł papierniczy, które cierpią na strukturalne problemy, które kryzys tylko zintensyfikował. Ich moce produkcyjne zostały ograniczone i dalsza redukcja zdolności produkcyjnej będzie miała miejsce. Nie ma odwrotu od tej tendencji. Trzeba wymyślić coś nowego.
[1] Chodzi o poważne załamanie gospodarcze, do którego doszło na początku lat 90. XX wieku. Bardzo zła sytuacja zmusiła Finów do transformacji społecznej z tradycyjnego społeczeństwa przemysłowego w bardzo nowoczesne społeczeństwo informacyjne. Dzięki przemianom wymuszonym przez recesję, Finlandia stała się jedną z najnowocześniejszych gospodarek, zachowując przy tym tradycyjne zabezpieczenia socjalne charakterystyczne dla państwa dobrobytu. Por. Manuel Castells, Pekka Himanen, Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2009.
[2] B+R (po angielsku R&D) to skrót od „badania i rozwój”. Chodzi o prace badawczo-rozwojowe i związane z nimi wydatki.
Czytaj więcej:
Castells, Himanen: Hakerstwo społeczne - fragment książki Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu
Ingo: Dla wspólnego dobra - wywiad z fińskim hakerem
Penkala: Epoka informacyjna - tekst o Manuelu Castellsie
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...