Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Środa: O władzę się nie prosi Drukuj
Z Magdaleną Środą* rozmawia Agata Tomaszewska   
16.06.2010
Agata Tomaszewska: Ubiegłoroczny, pierwszy Kongres Kobiet pokazał, że umiemy się zjednoczyć we wspólnym interesie. Jego symbolicznym zwieńczeniem była niemal ogólnonarodowa dyskusja na temat parytetów i skierowanie projektu ustawy do sejmu. Jakie cele ma drugi Kongres?

Magdalena Środa*:
To rok wyborów. Chcemy aktywizować kobiety, by angażowały się w politykę na różnych poziomach. Wyzwaniem jest, aby jak najwięcej kobiet startowało w wyborach samorządowych i parlamentarnych, jak najwięcej zostało wybranych i aby jak najczęściej podczas wyborczych debat pojawiała się problematyka kobieca.

Mogłyśmy mieć parytety, a to dobre narzędzie wspierające równość na listach wyborczych, ale panowie z parlamentu zrobili wszystko, by ustawę przetrzymać w zamrażarce. Tym razem nie w słynnej zamrażarce pana marszałka, gdzie przechowywane są ustawy niewygodne dla rządu, ale w zamrażarce komisji sejmowej. Panowie z tej komisji rzadko się zbierają i z reguły mają ważniejsze sprawy. Na ostatnim posiedzeniu PO i PiS pokłóciły się, zanim w ogóle przeszły do sprawy parytetów. Skłóceni parlamentarzyści nie wyznaczyli nawet terminu kolejnego spotkania. To kosmiczny stopień lekceważenia i arogancji. Projekt ustawy był wszak inicjatywą obywatelską! No, ale kobiety, zarówno dla rządu, jak i sejmu, wciąż są obywatelkami czwartej kategorii (po mężczyznach, dzieciach nienarodzonych i piłkarzach). 

W założeniu Kongres Kobiet jest otwarty dla wszystkich kobiet. Nie uprzywilejowuje żadnego światopoglądu. Czy kobiety ze środowisk radykalnie feministycznych i kobiety z partii skrajnie prawicowych mogą mieć wspólne cele?


Kongres to nie była inicjatywa ani lewicowa, ani prawicowa, ani feministyczna. Kongres wziął się ze złości kilku kobiet, że jesteśmy lekceważone. I solidarności kilku tysięcy przekonanych, że trzeba coś z tym zrobić. Nie będę opowiadać tej historii jeszcze raz, podczas kongresu ukaże się książka Czas na kobiety, która to wszystko omawia - genezę, pomysły, inicjatywy. Poza tym na Kongresie nie było kobiet z partii skrajnie prawicowych. Z PiS-u była Joanna Kluzik-Rostkowska, nie było nawet Elżbiety Radziszewskiej, bo wbrew swojej funkcji nie zajmuje się ona kobietami. Na Kongres przyszedł ten, kto chciał, a wśród organizatorek były te kobiety, które po prostu (choć dla wielu brzmi to niewiarygodnie) chciały coś zrobić dla innych kobiet. 

Motywem przewodnim drugiego Kongresu będą jesienne wybory samorządowe. Jednocześnie data Kongresu zbiega się z wyborami prezydenckimi - w 100% męskimi. Czy któregokolwiek z kandydatów można uznać za rzecznika gender mainstreamingu i interesów kobiet? Czy te kwestie są w ogóle obecne w kampanii?


Nie, nie ma. Pewnych zasad poprawności politycznej przestrzegają Grzegorz Napieralski i Andrzej Olechowski, ale wrażliwości genderowej nie ma nikt. Panowie Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński - jeśli chodzi o interesy i prawa kobiet rozumiane inaczej, niż w zgodzie z katolickim powołaniem – mają poglądy XIX-wieczne. To kompletna rozpacz. Nawet prawicowy Nicolas Sarkozy rozumiał, że nie da się rządzić bez parytetów. W Polsce wyborczej Anno Domini 2010 rządzi hasło: „Kupą, mości panowie, kupą do władzy!”. Od czasów sejmików szlacheckich nic się nie zmieniło - ani mentalność, ani hasła, ani kłótliwość, ani buta. Kaczyński w spotach chwali dęby, czyli korzenie - zatem naród, symbole, zbanalizowaną do granic śmieszności tradycję. Komorowski nie pozostaje mu dłużny, chwali się powstaniami, własnym internowaniem oraz żoną, która mu gotuje… Korwin Mikke chce przywrócenia funkcji hetmana polowego, bo chce jeździć po kraju i - w razie potrzeby - wygrywać wojny (tak twierdzi w swoim spocie). W kwestiach społecznych, takich jak zapłodnienie in vitro, panowie rzucają okiem na Kościół (w PO rzuca się okiem na Gowina) i radzą raczej modlitwę niż zabieg. 

Projekt ustawy parytetowej, po głośnej rocznej kampanii i wielkim publicznym poparciu, ugrzązł w mrokach komisji nadzwyczajnej. Już nie ma szans, żeby został przyjęty przed wyborami samorządowymi. Co będzie się działo z nim dalej?

Właśnie po to jest Kongres: żeby pokazać kobietom, jak bardzo są lekceważone i że powinny się zmobilizować. Bo o władzę się nie prosi, władzę się bierze. Trzeba też pamiętać, że po wyborach samorządowych mamy parlamentarne. Będziemy naciskać, żeby sejm przyjął ustawę parytetową, ale będziemy też szkolić kobiety i pomagać im w przygotowaniach do wyborów. Zostanie zorganizowanych wiele konferencji regionalnych, przed jednymi i drugimi wyborami. Będzie się działo. 

W Nowym Wspaniałym Świecie razem z innymi reprezentantkami środowiska akademicko-feministycznego prowadziła pani cykl seminariów „Główne nurty feminizmu”. Czy da się przekonać Polki, by polubiły feminizm?

Na seminiariach było mnóstwo osób, do feminizmu nikogo nie trzeba przekonywać. Trzeba przekonywać do czytania. Feminizmu nie lubią ignoranci, którzy nie mają pojęcia, czym jest feminizm, a na świat patrzą przez pryzmat stereotypów i uprzedzeń. Kiedyś wszystkich filozofów niemarksistowskich (nawet Arystotelesa) postrzegano w kategoriach burżuazyjnych, czyli zagrożeniowych. Brało się to ze strachu i ignorancji. Teraz może nie ma strachu przed feministkami, ale jest wielka ignorancja. I wielkie parcie na tradycję, naród, hierarchię i Kościół. Nie wiem, dlaczego w tak nowoczesnym pod wieloma względami państwie, jak Polska, utrzymuje się tak wysoki poziom ignorancji dotyczącej politycznej różnorodności oraz tak wysoki poziom kościelnego serwilizmu. To szkodzi Polsce i ją ośmiesza. I to trzeba zmienić.

*prof. Magdalena Środa  –  filozofka, publicystka. Autorka książek Idea godności w kulturze i etyce, Indywidualizm i jego krytycy, Kobiety i władza. Jako Pełnomocnik Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn (2004-2005) wywołała burzliwą dyskusję o kulturowych uwarunkowaniach przemocy wobec kobiet w Polsce. Jest jedną z organizatorek Kongresu Kobiet.
Komentarze
Dodaj nowy
kot   |16.06.2010 12:10:13
!!!!!!!!!!????????????????
Plainview   |16.06.2010 12:59:16
Dziwne rzeczy prof. Środa opowiada. Narzeka na to, że w sejmie blokuje się
parytety, jednocześnie ani słowem nie wspominając o kompletnym braku chęci
startu w obecnych wyborach prezydenckich jakiejkolwiek kobiety. Skoro panie nie
mogą znaleźć JEDNEJ przedstawicielki reprezentującej ich sprawę podczas obecnych
wyborów, to skąd wziąć setki (tysiące?) kobiet chętnych do startu w wyborach
parlamentarnych czy samorządowych?!
kot   |16.06.2010 13:27:53
wykrzykniki i znaki zapytania, to nie był komentarz ale próba mikrofonu.
Próba
wypadła negatywnie.
Komentarz link do wykładu Osta nigdzie nie jest widoczny.
Ale tu właściciel rządzi w swojej łaskawości.
Spokojny   |16.06.2010 22:24:26
Pani profesor zyczy sobie uczestniczyc w polityce i to jest całkiem zrozumiałe.
Zyczy sobie też, aby i inne kobiety życzyły sobie uczestniczyć w polityce i w
tym celu jest gotowa je aktywizować. To jest już zrozumiałe trochę mniej. Czemu
chcenie tych kobiet jest chciane przez pania profesor bardziej niz jest chciane
przez te kobiety tego nie wiem. Ale najciekawsze jest to ze pani profesor Sroda
chce tego od mezczyzn. To mezczyzni maja sprawic, by kobiety uczestniczyly w
polityce. A jesli kobiety nie uczestnicza, to nie dlatego, ze nie chca, tylko
dlatego, ze mezczyzni nie sprawili, by one uczestniczyly i sa obojetni. To
troche jak z seksem - ona nie chce, bo on nie potrafil sprawic, by ona chciala.
kot_w_golebniku  - Uszczęśliwianie innych na siłę, to norma u socjali   |17.06.2010 00:30:11
Partia kobiet to po prostu skansen polityczny. Już bym wolał zagłosować na
partię komików jak w Islandii, przynajmniej byłoby zabawnie jak z sensem nie
może być…
Jak mamy partię kobiet, to może jeszcze załóżmy partię łysych, albo
piegowatych. I wprowadźmy dla nich parytety. Jest ich przecież za mało w
parlamencie.
Chcecie panie być obecne w polityce? No to na co czekacie? Przecież
nie ma żadnych ograniczeń. Zmajstrować ciekawy program i do roboty. Sam chętnie
zagłosuję na kobietę, która przedstawi rozsądny program reformy służby zdrowia,
czy obniży podatki…
Żaba   |17.06.2010 10:52:41
Wszystkie komentarze powyżej ilustrują obecność ogromnej ignorancji, o której
mówi p. Środa
Plainview  - re:   |17.06.2010 11:47:43
Żaba napisa?:
Wszystkie komentarze powyżej ilustrują obecność ogromnej ignorancji, o
której mówi p. Środa


Czyli chcesz powiedzieć, że ja jestem ignorantem, ponieważ kobiety nie
chcą startować w wyborach? Powalająca argumentacja…
Spokojny   |17.06.2010 14:18:08
Żaba, nie da się prowadzić rozmowy wysuwając jako argument stwierdzenie, że
czyjeś wypowiedzi świadczą o ignorancji i nie podając niczego na poparcie. Jeśli
uważasz, że moja wypowiedź świadczy o ignorancji, masz prawo do tej opinii, ale
jeśli piszesz to na forum, wypadałoby podać nie tylko tę opinię, ale i jakoś ją
uzasadnić, żeby było do czego się odnieść. Inaczej to jest masturbacja a nie
rozmowa.

Wracając do meritum - do mężczyzn zgłaszane jest roszczenie, aby
umożliwili kobietom uczestniczenie w polityce. W samej tej sytuacji zawarta jest
sprzeczność logiczna, bo osoba która takie roszczenie zgłasza zdradza tym samym,
że spostrzega mężczyzn jako dawców czegoś, czego kobiety nie mają, a zatem to
ich czyni postaciami centralnymi. Mężczyźni nie zgłaszają się do kobiet z
oczekiwaniem, by te im umożliwiły uczestniczenie w polityce, tylko po prostu w
niej uczestniczą. Oczekiwanie "chciałabym, abyś sprawił bym w czymś
uczestniczyła" może być nawet zabawne, o ile to w czym dana osoba chce
uczestniczyć nie jest władzą. Oczekiwanie "chciałabym, abyś sprawił, bym
miała nad tobą władzę" jest absurdem.
kot_w_golebniku  - re:   |17.06.2010 19:19:21
Żaba napisa?:
Wszystkie komentarze powyżej ilustrują obecność ogromnej ignorancji, o
której mówi p. Środa


Ja ignorant, proszę o dokładniejsze rozwinięcie Twej myśli. Chętnie
dokształcę się co nieco i może uda mi się doścignąć awangardę postępu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.06.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.84584 Seconds