NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nowicka: Polityczne wahadło idzie w lewo Drukuj
Z Wandą Nowicką* rozmawia Jakub Szafrański   
02.11.2011

Jakub Szafrański, Krytyka Polityczna: Co pani poczuła po ogłoszeniu wyników wyborów?

Wanda Nowicka: Najpierw niedowierzanie. Nie spodziewałam się, że mam realną szansę dostać się do Sejmu z drugiego miejsca na liście. Teraz skupiam się na tym, jak zorganizować funkcjonowanie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, kiedy będę sprawowała mandat poselski.

strzala_w_lewo_120.jpgSolidarność Pracy, Unia Pracy, Polska Partia Pracy, PPS, SLD – ma pani duże doświadczenie we współpracy z lewicowymi ugrupowaniami po ‘89 roku. Czym różni się od nich Ruch Palikota?

Zawsze uderzała mnie w tych środowiskach zupełna niezdolność do współpracy. Im jakaś inicjatywa była mniejsza, tym bardziej dbała o swoją „czystość” ideową, co nie przekładało się na osiąganie celów politycznych. Gdy w 2005 roku kandydowałam do Senatu z ramienia SLD i zwracałam się o poparcie do Zielonych, ci odmówili, bowiem nie chcieli poprzeć SLD. Teraz ich stosunek do SLD się zmienił, ale problem pozostał.

Tymczasem Janusz Palikot to człowiek z zewnątrz, przyszedł i wywołał wielkie zamieszanie. Część lewicy traktuje go jak uzurpatora, który wdarł się nie na swoje podwórko. Ale on się tym nie przejmuje; ogłosił się mesjaszem, rozpycha się po lewej stronie, przy okazji interpretując lewicowość po swojemu. To mi zaimponowało.

Oczywiście, to nie jest klasyczny człowiek lewicy. Ale kwestie światopoglądowe są u niego bez wątpienia lewicowe, z kolei jego cele ekonomiczne są z lewicowymi zbieżne, tyle że często proponuje trochę inną drogę do ich osiągnięcia.

A jakie dokładnie to są cele i w jaki sposób Janusz Palikot chce je realizować?

Ciekawym pomysłem poprawy sytuacji najbiedniejszych jest zniesienie podatku dochodowego dla osób zarabiających poniżej 2500 zł miesięcznie. To tak, jakby miesięcznie otrzymywali zasiłek. Niewątpliwie kontrowersyjny jest natomiast 18-procentowy podatek dla pozostałych. Ale Palikot uważa, że podatek progresywny nie jest w stanie zmusić bogatych do płacenia w kraju, bo uciekają do rajów podatkowych. Lepiej więc, żeby coś płacili w kraju. Ważna jest też współpraca Palikota z Kancelarią Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, bowiem oznacza to realną pomoc dla osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji.

Postrzegam Janusza Palikota jako inicjatora bądź przynajmniej katalizatora debaty na temat nowego projektu lewicowości. Ma szansę, by sprowokować prawdziwą dyskusję, poddając dogmaty lewicowe krytyce z pragmatycznego, a nie ideologicznego punktu widzenia. Może się z tego wykluje jakaś nowa myśl. Z czasem może też uda się doprowadzić do szerszej koalicji lewicowej – o to nam chodzi. Wybory pokazały, że jest na to w społeczeństwie zapotrzebowanie.

Pani doświadczenia z lat 90. będą tu jeszcze użyteczne?

Myślę, że suma doświadczeń ludzi lewicy może dać nową jakość. To prawda, że sytuacja jest zupełnie inna. Po pierwsze, lata 90. to były czasy zwijania się lewicy, spychania jej do defensywy. Ciążyło na niej odium PRL-u. Kapitalizm zaczynał już funkcjonować jak nowa religia. Lewica znikała politycznie i mentalnie.

Obecny kryzys ekonomiczny ujawnił wszystkie wady systemu. Lewica światowa, a za nią nasza, podniosła głowę. Zdaje się, że już doszliśmy do ściany, wahadło wychyliło się już maksymalnie w prawo.

I to Ruch Palikota jest dla pani dowodem na to, że wahadło ruszyło w drugą stronę?

Między innymi. Kapitalizm jest coraz częściej krytykowany, nawet u nas. Zaczęto wreszcie  dostrzegać jego skutki, przede wszystkim biedę, rosnące nierówności, strukturalne bezrobocie itd. Obecnie jesteśmy w fazie krytyki, ale jeszcze brakuje wizji, co z tym zrobić, co powinno zastąpić kapitalizm.

W Ruchu Palikota jest kilka osób takich jak pani, które od wielu lat propagowały lewicowe idee i tworzyły warunki do tego, by mógł zaistnieć lewicowy ruch ze znaczącym społecznym poparciem. Większość pani partyjnych koleżanek i kolegów to jednak zupełni debiutanci, niekoniecznie o lewicowych przekonaniach.

Stworzenie sprawnego i profesjonalnego zespołu z posłów Ruchu Palikota, z których nikt, poza Palikotem i Kopycińskim, nie był w parlamencie, jest dużym wyzwaniem, zwłaszcza że czterdzieści osób to nie jest dużo, więc aktywni muszą być wszyscy. Poza tym my się jeszcze w ogóle nie znamy. Ale wierzę, że nam się uda.

Moim priorytetem jest realizacja własnego programu. Ustawy, o które zabiegałam od lat, staną niebawem w Sejmie, ale chciałabym, by stało się to trochę inaczej niż dotychczas – żeby celem nie było wyłącznie głosowanie, w którym i tak przepadną, tylko żeby wcześniej wywołać autentyczną debatę społeczną na ich temat. Nie może być tak, że parlamentarzyści dyskutują tylko sami ze sobą, nie oglądając się na wyborców i partnerów społecznych. Propozycje ważnych ustaw trzeba obudować towarzyszącymi wydarzeniami w sferze publicznej.

Chcę też poszerzać współpracę z różnymi środowiskami. Ma to być dialog nastawiony na tworzenie nowej oferty lewicowej.

Aleksander Kwaśniewski proponuje szerszą koalicję centrolewicową.

Nie znam dokładnie pomysłów Aleksandra Kwaśniewskiego. Na pewno warto rozmawiać. Nie odżegnywałabym się też od mniejszych lewicowych ugrupowań i inicjatyw.

Takie inicjatywy jak Obywatele Kultury czy Kongres Kobiet przyciągnęły uwagę opinii publicznej i miały realny wpływ na decyzje polityków. Jak chce pani jako parlamentarzystka wspierać organizacje pozarządowe i ruchy oddolne ?

Ja się wywodzę z takich ruchów, czuję się ich częścią. Chciałabym przeforsować, najpierw w partii, a później w parlamencie, ideę komisji wspólnych parlamentu niemieckiego. Posłowie i podmioty społeczne debatują nad określonymi problemami, ale ich celem nie jest natychmiastowe przyjęcie ustaw, tylko wspólne wypracowanie rozwiązania. Wielokrotnie byłam ekspertką komisji sejmowych i wiem, jak to wygląda u nas. Rola partnerów społecznych jest niewielka.

Swoją drogą same ruchy społeczne powinny teraz zadać sobie pytanie: co dalej? To dotyczy zwłaszcza Kongresu Kobiet. Po trzecim zjeździe widać potrzebę określenia, czy pozostaniemy przy formule dorocznego zjazdu, czy skierujemy inicjatywę na dół. Co zrobić, by kobiety identyfikujące się z ruchem podejmowały działania na własnym podwórku?

Europa zmaga się z kryzysem gospodarczym. Dyrektorzy banków czy biskupi – kto jest trudniejszym przeciwnikiem dla lewicy?

Międzynarodowe ruchy społeczne mówią często o fundamentalizmie religijnym i ekonomicznym. I na pewno neoliberalizm ma w sobie coś z fundamentalizmu. Odpowiedź na pytanie, co jest gorsze, jest trudna. I nie wiem, czy warto jej szukać. Niewątpliwie banki są wszędzie, kościoły niekoniecznie. Z tego punktu widzenia opresja ekonomiczna jest problemem bardziej powszechnym. Ja jednak zajmowałam się dotychczas przede wszystkim problemami światopoglądowymi. Z mojego punktu widzenia Kościół jest ogromną barierą w realizacji praw jednostki, szczególnie praw kobiet.

A nie obawia się pani, że radykalna krytyka Kościoła może go wzmocnić i zjednoczyć?

Mimo coraz częściej dochodzących głosów sugerujących jakiś podział w Kościele i toczącą się wewnętrzną dyskusję, ta instytucja trwa niewzruszona. W sprawach seksualności i rozrodczości wszyscy przemawiają jednym głosem. Co dziwne, w Polsce, inaczej niż w wielu krajach katolickich, np. w Irlandii, reputacja Kościoła w społeczeństwie praktycznie nie została naruszona skandalami pedofilskimi. Zadziałała jakaś źle pojęta tolerancja wobec księży.

  

Teraz jest szansa na osłabienie ich autorytarnej pozycji na rzecz wolności światopoglądowej. Niestety, na przeszkodzie stoją politycy, dla których przez lata Kościół był wygodnym pretekstem, by nie podejmować tych kwestii. Teraz to się zmieni, Kościół stopniowo będzie tracił swoją uprzywilejowaną pozycję. Jest najlepszy czas, by głośno domagać się faktycznego rozdziału państwa od Kościoła.

Niektóre środowiska prawicowe wypowiadają pani ugrupowaniu otwartą wojnę.

Mam z tym do czynienia od lat. Mam nadzieję, że to nie wyjdzie poza internet i nie złamie mniej doświadczonych kolegów i koleżanek.

A pani dała się złamać, wychodząc w trakcie dyskusji o krzyżu w Sejmie ze studia Polsatu?

To była demonstracja, a nie dowód słabości. Nie może być tak, że jak próbuję coś powiedzieć, dyskutant mnie przekrzykuje i nie daje dojść do słowa, a redaktor rozkłada bezradnie ręce. Uważam, że należy dążyć do podniesienia jakości debaty publicznej.

Przy pomocy Piotra Tymochowicza?

Wysłuchać można każdego i wyciągnąć swoje wnioski. Po to ma się rozum, by myśleć.

A sam Janusz Palikot standardy takiej debaty spełnia?

Myślę, że już podczas kampanii wyborczej pokazał, że umie debatować, a jego argumenty są racjonalne, wyważone i spokojne.

Na Ruch Palikota głosowało sporo młodych ludzi. Myśli pani, że to po prostu rozczarowanie Platformą, czy sygnał jakiejś głębszej zmiany?

Na pewno mamy do czynienia z aktywizacją polityczną młodzieży. W latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku, w epoce skrajnego indywidualizmu, młodzi ludzie skupieni byli na własnym rozwoju, kształceniu się i karierze zawodowej. Dzisiaj pojawiła się świadomość wspólnoty interesów, potrzeba ich artykulacji i wspólnotowych inicjatyw.

Najwyraźniejsza zmiana jakościowa, jeśli chodzi o postrzeganie swojej roli w społeczeństwie, zachodzi wśród nastolatków. Młodzież wraca do dyskursu publicznego jako podmiot polityczny. Nie podoba im się zastany świat, chcą go zmieniać. Wychodzą na ulicę. Mają swoją wizję, chcą uczestniczyć w życiu politycznym na równych prawach. To widać na przykładzie wielu inicjatyw; ostatnio najgłośniejszy jest ruch „Oburzonych”. Bardzo mnie to cieszy i jestem przekonana, że to dopiero początek.

*Wanda Nowicka - działaczka społeczna, feministka, przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, posłanka Ruchu Palikota.

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |03.11.2011 17:50:20
A ja napiszę tak: Wywiad wisi na stronie już kilka ładnych godzin i wciąż bez
komentarza. Dlaczego??
Ta "Sowa" to na pewno Pani nie pomogła.
Wywiadów
też nauczyć się trzeba udzielać.
PS. Mimo to ja Pani kibicuję mocno w tej
kadencji.
kot_w_golebniku  - Nie rozumiem   |03.11.2011 00:42:55
Różne rzeczy rozumiem, ale jednego kompletnie. Gdzie jest ten skrajny
indywidualizm naszych czasów? Szukam go intensywnie ale nie widzę. Proszę o
uchylenie rąbka tajemnicy.
Bo przecież chyba nie w tym, że przeciętny Polak
oddaje 2/3 tego co wypracowuje do "wspólnego wora", nie może zbudować
domu na swojej działce bez proszenia się urzędników przez 10 miesięcy, albo
sprzedać byle wiecheć kwiatów gdzieś z boku na chodniku, a w tym czasie budżet
wypłaca miliony na budowę pomników socjalizmu w postaci stadionów, dotuje
przedsiębiorstwa w tym prywatne i trwoni środki na armię pół miliona urzędników.
Twórzmy idee, nie CO2   |03.11.2011 02:14:19
Bardzo dobry, prawdziwy wywiad.
Można tylko pogratulować, żadnych fajerwerków i
podniesionego głosu (wywiad z Graff mimo że mocno cyzelowany do mnie nie
przemówił w ogóle), widać, że praktyka polityczna zrobiła swoje, i że praktyka
to jedyna technika na bycie dobrym, rzeczowym politykiem.
właśnie  - bo   |03.11.2011 02:19:07
komentowanie wywiadów z ludźmi którzy coś próbują robić, działać, nie ino gadać,
na stronach Zakonu KP (pod jakim wezwaniem ten zakon?) nie jest popularne wśród
jego zwolenników "wyznawców". tu trza pokazać erudycję, bycie w
obowiązującym nurcie, zażartość polemiczną. tu cóś jak w PiS. więc komentarzy
brak.
bo też wywiad zrobiony dobrze i jasne stanowisko Pani W.N..

nie wiem co z
"Sową", ale niech tak zostanie.
druknepf   |03.11.2011 23:17:28
Kibicuję takim osobom jak pani Wanda, bo wiem, że ona wie, po co chce być w
polityce. Od przeciętnego posła różni się posiadaną wiedzą na temat, który
będzie motywem przewodnim w jej pracy parlamentarnej.
Proszę zauważyć szanowna
publiczności, że pani Wanda zdaje sobie sprawę z faktu niemożności uchwalenia
proponowanych przez nią ustaw, wystarczy jej nagłośnienie sprawy i wywołanie
publicznej dyskusji. To druga cecha (trzeźwość) odróżniająca ją od polityków
opozycji, którzy wyobrażają sobie, a publisi wmawiają, że ich propozycje
ustawowe winny być traktowane na równi z rządowymi.
Swojski  - IDEA   |04.11.2011 17:10:33
Juz wiem!!!

Wanda Nowicka juz niebawem zglosi projekt ws. Krzyza w Sejmie:

Zamiast Krzyza - WAHADLO. i to lekko wychylone w lewxa strone !!!

No i
rzecz jasna trzeba znowu pognebic orzelka. Niech palikot buchnie, tfu,
upanstwowi lLewicowym Zwyczajem korone.

I na tym koniec projektow tej
wspanialej Lewicy.

Nuuuda.
druknepf  - re: IDEA   |06.11.2011 00:07:49
Swojski - IDEA
Noo, a jak już zdejmą nam ten krzyż i przywrócą właściwy wygląd
ornitologiczny ptakowi, wtedy będzie bardziej Swojsko.
O takie bzdety toczono w
sejmie pierwszej kadencji III RP krwawe boje i nie toczyła ich lewica.
To że
masz się tak jak teraz, możesz sobie pisać debilne bzdury, sięgać do kasy z
publicznymi środkami ( tu od czystej wody w kranie po świadczenia medyczne)
zawdzięczasz kołku lewicy, bo prawica trzymałaby cię w chlewiku jak prosię.
krajanka  - gratuluje!   |06.11.2011 03:48:56
Gratuluje pani Wando odwagi i podjecia ryzyka wystartowania z listy Palikota.
Glosowalam na Pani kolezanke z Krakowa, jestem 50+, moje serce lezy po lewej
stronie i do tej pory nie mialam na kogo oddac glosu. Tez zaryzykowalam i bardzo
sie ciesze, bo rowniez dzieki mnie zostala Pani poslanka w DOBREJ SPRAWIE. Jest
Pani niezwykle doswiadczona osoba, inteligentna i rozwazna, zaprawiona w pracy
na rzecz spoleczenstwa otwartego. Wierze,ze dzieki Pani i kolezankom i kolegom z
Ruchu praca w sejmie nabierze innej jakosci, poziom debaty podniesie sie, sprawy
spoleczne nareszcie beda w centrum uwagi i krok po kroku nastapi zmiana w
swiadomosci zbiorowej na temat praw kobiet, praw mniejszosci, koniecznosci
swieckosci panstwa itd Trzymam kciuki i zycze powodzenia.
prawak  - re: re: IDEA   |06.11.2011 20:24:40
druknepf napisa?:
Swojski - IDEA
Noo, a jak już zdejmą nam ten krzyż i przywrócą właściwy
wygląd ornitologiczny ptakowi, wtedy będzie bardziej Swojsko.
O
takie bzdety toczono w sejmie pierwszej kadencji III RP krwawe boje i
nie toczyła ich lewica.
To że masz się tak jak teraz, możesz sobie pisać
debilne bzdury, sięgać do kasy z publicznymi środkami ( tu od czystej
wody w kranie po świadczenia medyczne) zawdzięczasz kołku lewicy, bo
prawica trzymałaby cię w chlewiku jak prosię.

No prawica dałaby ci niskie podatki i odpowiedzialność za swoje działania,
nic za Ciebie by nie zrobili bo każdy musi pracować za siebie.Jeżeli
chcesz żyć bez odpowiedzialności to poco tobie demokracja i
kapitalizm?Polecam Orwella i ,,folwark zwierzęcy" obowiązkowa ksiązka
dla każdego lewicowca. ,,Życie nie jest po to żeby przeżyć"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 02.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.14732 Seconds