|
Mirosław Miniszewski: Jaka jest obecnie sytuacja w Strefie Gazy, jeśli chodzi o pomoc humanitarną?
Wojciech Domachowski, Koordynator Pomocy Natychmiastowej Polskiej Akcji Humanitarnej: Niedawno została zbombardowana siedziba UNRWA (United Nations Relief and Works Agency – przyp. red.), jednej z organizacji świadczącej tam pomoc humanitarną. Jesteśmy w kontakcie z organizacją Union of Health Care Committees, która zorganizowała mobilną klinikę ze specjalistycznym sprzętem medycznym. Ta klinika też została zbombardowana. Ostrzelany został też ambulans Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Sytuacja jest krytyczna.
Według władz izraelskich ostrzał był codziennie wstrzymywany na trzy godziny i w tym czasie konwoje humanitarne jakoby mogą dotrzeć z pomocą do ofiar konfliktu. W praktyce wygląda to tak, że nikt nie gwarantuje tym konwojom bezpieczeństwa. Jeżeli się coś zdarzy, odpowiedzialność ponoszą świadczący pomoc. Dlatego wiele organizacji zawiesiło działalność w Strefie Gazy.
Czego w tej chwili mieszkańcom Strefy Gazy najbardziej brakuje?
Brakuje zupełnie podstawowych produktów, takich jak środki czystości, pieluchy, koce, ubrania. Wielu ludzi utraciło domy w wyniku bombardowań i znaleźli się na ulicy, tak jak stali. W takiej sytuacji to, czy człowiek otrzyma jeden czy dwa koce, ma olbrzymie znaczenie! Jeżeli dostanie dwa koce, to jednym może się okryć, a z drugiego może zrobić posłanie. Brakuje takich rzeczy, jak rękawiczki, skarpety, mleko w proszku, baterie, latarki. Oczywiście, najbardziej brakuje środków medycznych. Brakuje nawet worków na zwłoki… Poza tym prąd jest włączany tylko na kilka godzin dziennie.
Jakie są teraz największe przeszkody w świadczeniu tam pomocy humanitarnej?
Wjazd do Strefy Gazy od strony Zachodniego Brzegu jest zupełnie niemożliwy. Pomoc humanitarna jest dostarczana tylko od strony Egiptu. Jesteśmy w stałym kontakcie z organizacją Union of Health Care Committees i chcemy podjąć jakąś akcję wspólnie z nimi. Jednak z logistycznego punktu widzenia jest to bardzo trudne.
To znaczy, że obecnie Polska Akcja Humanitarna nie dociera tam z bezpośrednią pomocą?
Obecnie nie.
To jaka organizacja w ogóle tam dociera, i – jeśli dociera – to jakimi kanałami?
Był ONZ, ale kiedy siedziba UNRWA została ostrzelana, zawiesili działania. Są w Gazie lokalne organizacje, które pracują bezpośrednio na terenie Strefy Gazy.
Czy w takim razie za waszym pośrednictwem można jakoś pomóc mieszkańcom Gazy?
Oczywiście, że tak! Rozpoczęliśmy zbiórkę pieniędzy na ten cel. Niestety, poziom tej pomocy jest znikomy. Do tej pory zebraliśmy zaledwie 3 tys. zł. To jest kropla w morzu potrzeb. Polska Akcja Humanitarna przekazała 10 tys. euro ze swoich własnych funduszy i będziemy przygotowywać paczki dla rodzin polsko-palestyńskich. Jest ich około dwunastu. Ale powtarzam, największy problem jest z logistyką. Co z tego, że zakupimy towary, skoro być może nie będziemy w stanie ich tam wwieść.
Jaka jest szansa, że do Gazy w końcu zacznie docierać konkretna pomoc z zewnątrz?
Staramy się zorganizować taką pomoc we współpracy z Union of Health Care Committees. Zapadła już decyzja, że przekazane zostaną im środki finansowe. Przelewy bankowe do Strefy Gazy są już możliwe
Jak można przekazywać wam pieniądze na ten cel?
Można je wpłacać na nasze konto.
Jeśli chcesz pomóc wpłać na specjalnie uruchomione konto bankowe:
30 1060 0076 0000 3310 0016 1199 z dopiskiem „Konflikt - Gaza”
Polska Akcja Humanitarna
ul. Szpitalna 5 lok. 3
00-031 Warszawa
Dla wpłat zza granicy:
PL 30 1060 0076 0000 3310 0016 1199
Bank BPH S.A. Swift: BPHKPLPK
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...