|
Świat dojrzał do tego, co robisz?
Andrzej Żuławski: Coś dojrzało, coś się zmieniło. Jeżeli miałaś do wyboru tylko tzw. art house, jak oni to nazywają, czyli filmy dla bardzo niszowej publiczności, to…
czyli off-off, underground…
Andrzej Żuławski: Tak, które są pierwszym gwoździem do trumny, zaś z drugiej strony masz, niestety, gigantyczną górę obrzydliwie pieniężnej produkcji, która jest drugim gwoździem do trumny, to pomiędzy jednym a drugim nurtem wytworzyła się szczelina na kino, które nie jest ani takie, ani takie.
Dobre zawsze się obroni, bywa, że po śmierci autora…
Andrzej Żuławski: Nie wiem, czy to dobre, ale jest to jakaś oliwa, która wypłynie zawsze na wierzch. Na te wzburzone wody, często bardzo brudne.
Cały w ywiad w kwietniowej „PANI”.
Zapraszamy do lektury!
Fot. Deborah Tuberville / „Pani”
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...