NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zmienić zły system emerytalny Drukuj
Jan Smoleński   
02.11.2009
Emerytury kapitałowe nigdzie na świecie nie spełniły swoich założeń – przyznała wreszcie Minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanta Fedak („Polska The Times”, 30 października, 2009). Szkoda, że do skonstatowania tego faktu trzeba było aż światowego kryzysu gospodarczego, który pokazał, że zadłużony ZUS miał dużo lepsze wyniki niż OFE. Jednak jeszcze przed załamaniem było wiadomo, że system jest fatalny i oznacza świadczenia o około 30 proc. niższe. A jego słabe strony uderzą przede wszystkim w osoby już żyjące w biedzie oraz kobiety, które ze względu na często krótszy okres składkowy i niższe zarobki, będą w kwestii świadczeń emerytalnych jeszcze bardziej poszkodowane niż obecnie.

Jaki był więc sens reformy emerytalnej, wprowadzającej system zdawałoby się zły, by nie powiedzieć najgorszy z możliwych? Jakiś czas temu tłumaczył to w „Gazecie Wyborczej” Witold Orłowski. „Skoro reforma emerytalna nie miała na celu uczynienia z emerytowanych Polaków żyjących w luksusie rentierów, to jaki był jej cel? Celem było wprowadzenie mechanizmów rynkowych, które dostosują wysokość emerytur do rzeczywistych możliwości gospodarki. (…) Reformę emerytalną wprowadzono więc po to, by zlikwidować ową fikcyjną gwarancję wysokości świadczeń”. Mechanizm rynkowy wie najlepiej, jaka emerytura jest możliwa i w związku z tym jaka się należy, i uzależnia ją od jedynego racjonalnego czynnika – możliwości gospodarki (cokolwiek to znaczy), a nie od jakichś nieracjonalnych bzdur, jak na przykład ceny żywności, lekarstw, czy choćby standardy godnego życia.

A co z milionami Polaków, którzy jednak uwierzyli reklamom, w których każdy emeryt jeździł drogim samochodem i opalał się na plaży pod palmami? „Trzeba tylko dobrze ludziom wytłumaczyć, jaki jest jej cel. A nie opowiadać bzdury o plażach na Karaibach”. Nie przypominam sobie jednak Witolda Orłowskiego obnażającego kłamstwa reklam OFE. Miał ku temu możliwości, w końcu od 2001 roku był szefem doradców ekonomicznych prezydenta RP. Mądry Polak po szkodzie? A może Orłowski nie niósł kaganka oświaty dlatego, że bez tych kłamstw, nie dałoby się wprowadzić „reformy” emerytalnej, bo ludzie nie zgodziliby się, by ich emerytura zamiast średniego 1,5 tys. złotych wynosiła niewiele ponad 1 tys. złotych?

Przyznanie, że emerytury kapitałowe nie spełniły swoich założeń i wiele krajów, w tym Chile, które było dla Polski przykładem, się z nich wycofało, jest bardzo ważnym krokiem. Szkoda niestety, że wad systemu upatruje się w jego ustawowej konstrukcji, a nie w samych założeniach. Fatalnie się stało, że OFE od początku nie miały zakazu inwestowania pieniędzy przyszłych emerytów w ryzykowne aktywa i mogły ustalić marżę w wysokości 7 proc. Prawda jest jednak taka, że OFE nigdy nie powinny się stać obowiązkowym elementem systemu emerytalnego. Rozwiązanie, które proponuje minister Fedak – zmniejszenie pieniędzy lokowanych w OFE do 2 proc. składki podatkowej – nie jest rozwiązaniem samego problemu. Na nic zdadzą się tu porównania ze Szwecją, która ma właśnie taki system emerytalny, bo całość systemu opieki społecznej w tym kraju jest nieporównywalnie bardziej rozbudowana. Sedno problemu tkwi bowiem w samych założeniach systemu, opierających się na twierdzeniu, że rynek najlepiej upora się ze wszystkim, a państwo ma nie przeszkadzać.

Co zrobić, by pomóc przyszłym emerytom? Pomóc zadłużonemu ZUS-owi. Likwidacja OFE, przynajmniej na razie, w grę nie wchodzi, choć należy mieć to rozwiązanie w pamięci. Póki co skończmy z fikcją samozatrudnienia jako szansy dla biedniejszych. Korzystają na tym zarabiający dziesiątki tysięcy złotych (jeśli nie setki) samozatrudnieni wysoko postawieni menedżerowie. Zamiast płacić i tak zbyt niski 32 proc. PIT, płacą 19 proc. CIT i najniższą możliwą składkę na ZUS. Podnieśmy składkę zdrowotną przynajmniej do europejskiej średniej, podnieśmy składkę rentową i podatki. Wtedy dopiero możemy się porównywać ze Szwecją.
Komentarze
Dodaj nowy
Thome   |02.11.2009 12:10:22
"Mechanizm rynkowy wie najlepiej, jaka emerytura jest możliwa i w związku z
tym jaka się należy"

Ten mechanizm w systemie emerytalnym nie bazuje
na postawie "należy się". Z założenia oparty jest o zasadę kumulacji
kapitału. Systemy tzw. solidaryzmu pokoleń nie funkcjonują/upadają w
starzejących się krajach, więcej - mają wbudowany mechanizm autodestrukcji na
starcie. Nawet socjaldemokraci szwedzcy to zrozumieli. A Pan Smoleński nie
zrozumiał.

"(…) i uzależnia ją od jedynego racjonalnego
czynnika  możliwości gospodarki (cokolwiek to znaczy), a nie od jakichś
nieracjonalnych bzdur, jak na przykład ceny żywności, lekarstw, czy choćby
standardy godnego życia."

Szkoda, że w dyskusji dla udowodnienia
(błędnych zresztą )tez Autor stawia sobie w charakterze "chłopca do
bicia" właśnie prof. Orłowskiego. To tak, jakby w charakterze czarnego
luda-liberała i symbolu kapitalizmu ustawić sobie Jana Krzysztofa Bieleckiego.
Żaden to liberał - zwykły mainstreamowy salonowiec na stołku z politycznego
nadania. Do tego mętny intelektualnie.

W Chile, wbrew życzeniom Autora,
nie wycofano się z systemu kapitałowego. Zresztą, ten system uwolniono tam od
progów inwestycyjnych już dawno temu - uratowało to chilijską giełdę przed
upadkiem (płytki rynek zapchany przymusowo ściąganą gotówką).

Problemem
OFE jest ich kartelowy charakter (czego nie ma w Szwecji np.). Tym samym
stworzono system, gdzie kilka wąskich grup żyje z podatku (składek) milionów
przekazywanych przez Lewiatana.

Autor pisze nie na temat, atakując
samozatrudnienie (ale zgodnie z zasadą - przy każdej okazji dowalać).


Autor łączy dwie odmienne dziedziny:

"Na nic zdadzą się tu porównania ze
Szwecją, która ma właśnie taki system emerytalny, bo całość systemu opieki
społecznej w tym kraju jest nieporównywalnie bardziej rozbudowana."


Nie ma to przecież nic do rzeczy, jeżeli chodzi o strukturę finansowania
emerytur, a o tym jest dyskusja.

Autor daje rady:

"Podnieśmy
składkę zdrowotną przynajmniej do europejskiej średniej, podnieśmy składkę
rentową i podatki."

W ten sposób ma zostać uzdrowiony polski system
emerytalny? Rentowy? Czy to taka ogólnie słuszna uwaga na temat wszystkiego?
blaise   |02.11.2009 16:19:07
"Autor pisze nie na temat, atakując samozatrudnienie (ale zgodnie z
zasadą - przy każdej okazji dowalać)."
Hehe, nie wiesz,
że samozatrudniony płaci dużo niższy ZUS niż inni pracownicy? Widzisz
związek z kłopotami systemu emerytalnego?
Kto nie jest pewien niech
spojrzy na ten artykuł.
Pan thome zapewne nadal nie widzi związku, ale jego brednie są
wyjątkowo łatwe do obnażenia.
blaise   |02.11.2009 16:22:00
http://wyborcza.pl/1,90684,5126227.html

przepra szam pomyłka
Roger  - dlaczego?   |02.11.2009 16:40:47
Autor słusznie walczy ze złym systemem emerytalnym. Na pomocnika bierze sobie
Witolda Orłowskiego. Dlaczego? Bo ten kiedyś mamił ludzi.


Pani Minister
Pracy z liberalnej partii PSL stanowczo odmówiło postulatowi zniesienia
obowiązku oszczędzania w prywatnych funduszach emerytalnych. Dlaczego? Bo ludzie
zaczęli uciekać z funduszy prywatnych do państwowego ZUS. Okazało się bowiem, że
państwowa spółka zarabia więcej od prywatnych funduszy. Więc trzeba zakazać
administracyjnie wolności gospodarczej. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że musimy
składać się na luksusowe życie menedżerów. Również dlatego, że naszymi
składkami emerytalnymi oni grają na giełdzie. Bez naszych oszczędności akcje
firm na giełdzie spadły by kilka razy. To jest cała prawda o kapitalizmie:
niewydolny gospodarczo nadrabia tzw. prawem podporządkowanego sobie Sejmu i
rządu. Tak naprawdę to ów obowiązek płacenia haraczu na spekulantów można
porównać do radzieckich gułagów. Tak samo aparat państwa wykorzystywał
niewolniczą pracę dla gospodarki.
Thome  - Moje brednie łatwe do obnażenia.   |03.11.2009 01:27:54
@blaise

"Hehe, nie wiesz, że samozatrudniony płaci dużo niższy ZUS
niż inni pracownicy? Widzisz związek z kłopotami systemu emerytalnego?"


Samozatrudniony nie jest pracownikiem.
Czy widzisz związek pomiędzy
samozatrudnionym płacącym ZUS (niższy) i zlikwidowanym samozatrudnionym -
bezrobotnym nie płacacym ZUS a kłopotami systemu emerytalnego (które jak
rozumiem ZACZĘŁY się w momencie pojawienia się tzw. samozatrudnienia, które było
PRZYCZYNĄ, a nie SKUTKIEM wysokich kosztów pracy)????

"Pan thome
zapewne nadal nie widzi związku, ale jego brednie są wyjątkowo łatwe do
obnażenia."

I po co ta agresja?

@Roger

Pani
"liberalna minister pracy" nie dlatego szykuje się do skoku na kasę, że
"system OFE" jest niewydolny (choć jest, ale o tym później). Szykuje się
dlatego, że ZUS jest niewydolny - i oprócz coraz większych dotacji musi
zaciągać pożyczki na rynku. A to rozsadza budżet. I mała poprawka - ZUS nie jest
spółką.
Co do pozostałej części - sensowne spostrzeżenia, ale głupie
wnioski.
Słusznie należy się złościć na kartel OFE, który pod przymusem
ładuje strumień pieniędzy podatnika na płytką polską giełdę. Tyle, że albo znosi
się limity inwestycyjne i przymus albo w ogóle likwiduje tę dziwaczną
socjal-hybrydę, gdzie kilku urzędników i ich kolegów w zarządach towarzystw
pasie się na podatkach.
Co do gułagów. No, emocjonalne porównanie.
krezus   |03.11.2009 14:20:03
Przede wszystkim należy znieść obowiązek odkładania na emeryturę. OFE stworzono
po to aby dotować ZUS. Czy czasem OFE nie ma obowiązku części pieniędzy wydawać
na Obligacje Skarbowe? Na co idą pieniążki z obligacji ?? Nie na ZUS
czasem?
Dlaczego karze mi się ubezpieczać od starości a nie na nią zbierać?
Otóż dlatego że ubezpieczenia są jak hazard - zawsze wygrywa kasyno. Każdy ze
swoją pensją powinien robić co chce jak nie chce odkładać na emeryturę to jego
sprawa. A już skandalem jest obowiązek ubezpieczania się od starości.
blaise   |03.11.2009 15:32:51
Czy widzisz związek pomiędzy samozatrudnionym płacącym ZUS (niższy) i
pracownikiem zatrudnionym na normalną umowę a kłopotami systemu emerytalnego?

"Samozatrudniony nie jest pracownikiem."
Nie, on jest wielkim
przedsiębiorcą. I po co te duże litery?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.38882 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273