Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zamykają przychodnię dla bezdomnych Drukuj
Dr Maria Sielicka-Gracka w rozmowie z Łukaszem Maślanką   
30.10.2009
Naszych pacjentów najpierw trzeba wyleczyć, a później pomóc w wyjściu z bezdomności - mówi dr Maria Sielicka-Gracka. Łukasz Maślanka, Krytyka Polityczna: Władze Warszawy zdecydowały, że nie mogą dłużej wspierać kliniki „Lekarzy Nadziei” leczącej za darmo bezdomnych. Tłumaczą, że zabrania im tego prawo. We wtorek spotkała się Pani z urzędnikami. Co przyniosły te rozmowy?

Dr Maria Sielicka-Gracka, Stowarzyszenie „Lekarze Nadziei”: Niestety, urzędnicy twardo bronili stanowiska, że nie mogą już dać nam choćby złotówki. Twierdzili, że zakazuje im tego prawo. Obiecali za to, że spróbują włączyć naszą klinikę do miejskiego programu wychodzenia z bezdomności. Z tego tytułu dostaniemy pieniądze na działalność. Zawsze to jakieś rozwiązanie, ale może być trudno wprowadzić je w życie. Przecież naszych pacjentów najpierw trzeba wyleczyć, a później stworzyć im warunki do tego, by faktycznie uporali się z bezdomnością. Zasugerowano nam też, żebyśmy podpisali kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ale w tym wypadku moglibyśmy leczyć tylko ubezpieczonych w funduszu. A nasi pacjenci często ubezpieczeni nie są. Niedawno jeden z nich powiedział mi, że nie może się zarejestrować, bo nie pozwalają mu na to kosmici. Brzmi to zabawnie, ale gdy przyjrzymy się sprawie uważniej, zobaczymy, że kontrakt z NFZ nie rozwiąże problemu. Mało tego, może wygenerować kolejne kłopoty.

Jakie będą  dalsze losy warszawskiej kliniki „Lekarzy Nadziei”?

Póki co będziemy pracować  normalnie, ale jestem ostrożną optymistką, jeśli chodzi o naszą przyszłość. Musimy wykonywać różne łamańce prawne i - nazwijmy rzeczy po imieniu - krętactwa, by móc nadal funkcjonować. Możliwe też, że w klinice stworzymy punkt informacyjny dla osób bezdomnych. Jedna z naszych pielęgniarek jest z wykształcenia socjologiem i będzie mogła pracować jako pracownik socjalny.

Dlaczego placówka tak nagle straciła pieniądze od miasta?

Jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Urzędnicy tłumaczą, że w 2007 roku zmieniła się wykładnia ustawy o pomocy społecznej i władze miast nie mogą finansować usług medycznych. Pieniądze na ten cel może przyznawać tylko NFZ lub resort zdrowia. I znaleźliśmy się w kropce. Od 19 lat dostawaliśmy pieniądze od miasta, przepisy ustawy są cały czas takie same, ale okazało się, że dotacje już nam nie przysługują.

Jak wygląda system opieki zdrowotnej dla bezdomnych w kraju? Czy inne lecznice mają  podobne problemy?

Ośrodek podobny do warszawskiego prowadzimy też w Krakowie. Władze miasta podpisały z nami kontrakt na 5 lat i regularnie wpłacały pieniądze. Z tego, co wiem, podobne ośrodki działają też w Gdańsku i w Gdyni. Tam też parę groszy dorzucą miejscy włodarze, do działalności lecznic do bezdomnych dokładają się tamtejsze ośrodki pomocy społecznej. I nikt nie twierdzi, że nie pozwala mu na to prawo.

Dr Maria Sielicka-Gracka - lekarka ze Stowarzyszenia Lekarze Nadziei, prowadzącego bezpłatne przychodnie dla bezdomnych.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72657 Seconds