Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
70. rocznica wojny |
|
|
j
|
|
01.09.2009 |
Ryszard Bugaj, Marcin Król, Roman Kuźniar - sonda na temat obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
—
Dr Ryszard Bugaj: Po wystąpieniach premiera Donalda Tuska, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i po rozmowie premierów Polski i Rosji jestem przekonany, że powinniśmy przede wszystkim akcentować to, że odróżniamy stalinowski Związek Radziecki od narodu rosyjskiego. Że obarczamy odpowiedzialnością nie Rosjan, tylko stalinowskie państwo totalitarne, które również było opresyjne wobec własnych obywateli. To jest oczywiście trudna sprawa, bo wielu Rosjan pragnie ciągłości. Nie sądzę jednak, żeby rosyjska klasa polityczna nie wierzyła, że tamten stan rzeczy może kiedykolwiek powrócić. Stosunki polsko-rosyjskie są dziś złe ze względu na emocje dotyczące przeszłości, ale są to poważne emocje.
Myślę, że dla poprawy stosunków z Rosją potrzeba cierpliwości. I dla dobrych stosunków z Rosją nie ma alternatywy. Nie możemy pozwolić na to, by Niemcy i Francja porozumiewały się z Rosją ponad głową Polski. Jedyną drogą, by do tego nie dopuścić, są dobre układy z Rosją.
W imię dobrych stosunków z Rosją należy z cierpliwością podchodzić do niektórych spraw, np. dostępu do rosyjskich archiwów. Oczywiście nie powinniśmy rezygnować z tego postulatu, jednak nie powinien on zatrzymywać próby intensyfikacji wymiany kulturalnej albo współpracy gospodarczej.
Ryszard Bugaj - polski polityk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, pracownik PAN, były przewodniczący Unii Pracy, poseł na Sejm X, I i II kadencji.
Prof. Marcin Król: W moim przekonaniu wszystko było, można powiedzieć, w porządku. Nie należało się ze strony Putina niczego więcej spodziewać. Moim zdaniem on wykonał maksimum tego, co mógł wykonać - on ma też swoją opinię publiczną i swoje poglądy. Zachował się bardzo zręcznie, bo wspomniał o Katyniu. W tej sprawie uważam, że wszystko to było właściwie w porządku. Nie było żadnej sensacji, na którą niektórzy czekali, nie doszło do kłótni, ostentacyjnego obrażania się.
Nie było też sensacji w drugą stronę. Deklaracje premiera Putina były, powiedziałbym, skromne. Wydaje mi się, że to wystarczy. W gruncie rzeczy jakakolwiek radykalna zmiana frontu była nieprawdopodobna. Po Putinie nie należało się niczego więcej spodziewać. Wyniki rozmowy Putin-Tusk, jak choćby deklaracje, że nie będzie trzeba przekopywać Mierzei Wiślanej, to po prostu dobre znaki, a nie gwałtowny przełom.
Marcin Król - historyk idei, publicysta. W 1978 założył i pełnił rolę redaktora naczelnego opozycyjnego, liberalnego pisma „Res Publica” (obecnie „Res Publica Nowa”). W okresie wyborów prezydenckich 1990 r. członek komitetu wyborczego Tadeusza Mazowieckiego.
Prof. Roman Kuźniar: Uroczystości przebiegły bardzo dobrze, a przynajmniej, to co widzieliśmy w telewizji. Świetne uczestnictwo międzynarodowe pokazało, że Europejczycy mają świadomość wagi daty 1 września. Jeśli przysłuchać się przemówieniom przywódców, uroczystości przebiegły lepiej, niż można się było spodziewać. Były one bardzo dostrojone do chwili.
Spotkanie Tusk-Putin było elementem odbudowy stosunków polsko-rosyjskich, które w zasadzie od początku tego wieku są dość kiepskie. Bardzo dobrze, że przy okazji obchodów rocznicy 1 września doszło do tych rozmów, ale też ta okazja – z powodu różnych interpretacji historii - bardzo usztywniała strony. Nie należało oczekiwać żadnego radykalnego przełomu po tym spotkaniu. Były poruszane sprawy energetyczne, zapadła, mam nadzieję definitywna, decyzja ws. Zalewu Wiślanego. Bardzo ważne jest też potwierdzenie przez Putina i Tuska ustaleń Polsko-Rosyjskiej Komisji ds. Trudnych. One otwierają drzwi dla wspólnych badań historycznych. To ważny gest, który potwierdza, że Rosji zależy na dobrych stosunkach z Polską.
Niektórzy w Polsce chcieli, żeby Rosja 1 września przyklękła i posypała głowę popiołem za 17 września. To nieporozumienie, podobnie jak stawianie Związku Radzieckiego na równi z Hitlerem. Przecież miliony radzieckich żołnierzy zginęło, walcząc z nazistowskimi Niemcami. Jeśli chcemy, żeby szanowano prawdę historyczną, to my również musimy ją szanować w stosunku do innych.
Roman Kuźniar - polski politolog, dyplomata, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, doradca ministra obrony narodowej RP Bogdana Klicha.
Czytaj też felieton Adama Ostolskiego „W rocznicę wojny”.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 01.09.2009 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...