Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Protesty w podbeskidzkich szpitalach Drukuj
Michał Borowy   
19.02.2010
W piatek, 19 lutego upłynął 11. dzień strajku pielęgniarek w podbeskidzkich szpitalach. Protest prowadzony jest w Bielsku-Białej, Żywcu, Bystrej i Międzybrodziu.

Strajkujące kobiety znajdują się w trudniej sytuacji – 27 z nich prowadzi głodówkę, a lekarze ze szpitali, w których pracują, odmówili podjęcia opieki medycznej nad głodującymi. Czytając zaskakująco nieliczne relacje prasowe, można odnieść wrażenie, że pielęgniarkom chodzi tylko o pieniądze, zaś główna wątpliwość w tej sprawie dotyczy legalności strajku. Mimo negocjacji związkowcy upierają się przy podwyżkach, tym samym narażając zdrowie pacjentów. Pojawiają się dramatyczne informacje o wywożeniu chorych.

Strajkujące pielęgniarki chcą zwrócić uwagę na kwestię  swojego statusu w służbie zdrowia. Twierdzą, że są traktowane jak pracownicy gorszej kategorii – od lat w szpitalnych budżetach uwzględniane są tylko dwie pozycje – lekarze i sprzęt. Konsekwencją tego jest ograniczenie liczby zatrudnionych pielęgniarek i przydzielanie im coraz większej ilości zadań. Wzrost obciążeń nie pociąga za sobą wzrostu, różniących się w zależności od placówki, wynagrodzeń. Protestujące żądają ujednolicenia stawek oraz uregulowania pozycji pielęgniarki w polskim systemie.

Podważana przez dyrektorów legalność strajku to nic innego jak temat zastępczy. Iwona Borchulska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Śląsku, w odpowiedzi na zarzuty odsyła dyrektorów szpitali do prokuratury. Jedyny złożony jak dotąd  wniosek, mimo apelacji, ostatecznie został umorzony.

Drugim, obok odwracania uwagi od meritum, sposobem dyrektorów szpitali na radzenie sobie ze strajkującymi kobietami jest eskalacja konfliktu. Przenoszenie pacjentów nie jest uzasadnione zagrożeniem ich zdrowia. Protest pielęgniarek w podbeskidzkich szpitalach trwa 11 dni, tymczasem podczas 3-tygodniowego strajku lekarzy w 2007 roku nikt pacjentów nie wywoził  – komentuje Borchulska.

Dyrektorzy nie chcą prowadzić rzetelnego dialogu z protestującymi. Kobiety uczestniczące w głodówce twierdzą, że dyrekcja wzywa je na „rozmowy” tylko po to, by zapowiadać kolejne ograniczenia i represje.

Pieniędzy na podwyżki nie ma – odpowiadają dyrektorzy. Chociaż były obiecane. Okazało się, że fundusze przeznaczone na realizację zapisów z 2007 r., wydane zostały m.in. na sfinansowanie zabiegów wykraczających poza nierealnie niskie limity, a także na wypłacenie lekarskich pensji.

W polskiej służbie zdrowia pielęgniarki są pracownikami drugiej kategorii. Trudno liczyć na poprawę sytuacji, dopóki właściwie nie określi się ich pozycji w systemie. Mając dość wiecznego czekania, kobiety te sięgnęły po ostatnie, co im pozostało – po strajk.

 — 
Czytaj też: Pies na krze - tekst Julii Kubisy o strajku pielęgniarek i położnych na Podbeskidziu.

Więcej informacji na stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 20.02.2010 )
 
następny artykuł »
Generated in 0.67318 Seconds