„Praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy” - mówi Konstytucja z 1997 roku (art. 24). Cytowałem ten artykuł trzy lata temu, w komentarzu po katastrofie w kopalni „Halemba”. Wówczas prezydent ogłosił żałobę narodową, zapowiadając zarazem „zaostrzenie” kodeksu pracy. Dziś znów mamy żałobę. Kodeks pracy ma się zmieniać raczej w przeciwnym kierunku. Inne ustawy już się zmieniły. Od stycznia tego roku z woli Platformy Obywatelskiej instytucje takie jak Państwowa Inspekcja Pracy czy Sanepid muszą z góry uprzedzać pracodawców o planowanych kontrolach. Rozbuchane, nieznające żadnego umiaru roszczenia pracodawców sprawiają, że już nie tylko praca, lecz także ludzkie życie jest w Polsce tanie.
Żałoba narodowa jest potrzebna, ale pozostanie tylko pustym gestem, jeśli nie pójdą za nią realne zmiany przepisów i polityki. Żałoba nie zastąpi ani praw pracowniczych, ani BHP.