|
Dr Grzegorz Makowski w rozmowie z Dorotą Olko
|
|
22.12.2009 |
Dorota Olko, Krytyka Polityczna: 17 grudnia, po blisko sześciu latach prac rządowych, badań, konsultacji i negocjacji, Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Jakie najważniejsze zmiany wprowadza ta nowelizacja?
Dr Grzegorz Makowski, Instytut Spraw Publicznych: Z punktu widzenia przeciętnej organizacji pozarządowej najważniejsza wydaje się zmiana procedur zlecania organizacjom zadań, przede wszystkim przez samorządy. Skrócono terminy, uproszczono sposób zawierania umów, rezygnowano z dosyć absurdalnego obowiązku publikowania ogłoszenia o konkursie w prasie. Często takie ogłoszenie kosztowało więcej niż cały konkurs. Ale chyba najważniejsze jest stworzenie ścieżki pozwalającej na zlecanie zadań w trybie uproszczonym. Jest to szczególnie ważne w przypadku zadań lokalnych i regionalnych, kiedy np. w jakiejś małej miejscowości organizuje się festyn dla dzieci. Poza tym w wyjątkowych przypadkach - klęski żywiołowej, katastrofy naturalnej lub awarii technicznej - będzie można zleciż zadania z pominięciem trybu otwartego konkursu.
Istotne jest również otwarcie administracji rządowej na współpracę z organizacjami, stworzono podstawę prawną, która pozwoli uchwalać programy współpracy między organizacjami a władzą centralną. Nowe przepisy pomogą egzekwować obowiązek uchwalania rocznych programów współpracy samorządów z organizacjami. Administracja samorządowa będzie musiała zdawać radnym sprawozdanie z tej współpracy. Wczęśniej nie było to konieczne.
Ważna jest także zmiana definicji organizacji pozarządowej i warunków uzyskiwania statusu organizacji pożytku publicznego.
Na czym ona dokładnie polega?
Definicja organizacji pozarządowej została doprecyzowana. Wcześniej było to pojęcie pojemne i dosyć nieostre. Według poprawionej definicji dla organizacji pozarządowej charakterystyczne jest to, że nie działa dla zysku oraz przeznacza nadwyżkę przychodów nad kosztami na realizację celów statutowych. Jeżeli chodzi o organizacje pożytku publicznego, przyjęto założenie, że mają to być podmioty doświadoczone w realizowaniu zadań użytecznych społecznie i wiarygodne m.in. ze względu na czas funkcjonowania. Status OPP będą mogły uzyskać organizacje działające w sferze pożytku publicznego od co najmniej dwóch lat. Ale nie muszą to być organizacje pozarządowe, mogą to też być spółki prawa handlowego.
Ten przepis budził wiele kontrowersji.
I nadal budzi. Ostatnio zastrzeżenia do tego przepisu zgłosiły UKIE i UOKiK. Ale zadania wynikające z ustawy o działalności pożytku publicznego nawet w obecnym brzmieniu potwierdzały, że spółki prawa handlowego mogą prowadzić działalność w tej sferze. W innych krajach, np. w Słowacji, istnieją tego typu spółki non-profit i okazuje się, że w wielu przypadkach jest im łatwiej prowadzić taką działalność niż klasycznym stowaryszeniom czy fundacjom. Takie spółki są często lepiej traktowane przez potencjalnych grantodawców. Lepsza bywa także organizacja spółki i zarządzanie nią. Jeżeli to jest jakaś droga, żeby robić dobre rzeczy, to dlaczego tego nie usankcjonować? Takie podmioty wpisują się idealnie w założenia ekonomii społecznej, o której tyle się ostatnio mówi.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 22.12.2009 )
|
"Są gry komputerowe, które mogą&n...
Proszę Pani, ale to się i tak stać mu...
"Jak poszczuję kogoś psem, nie ch...