Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nobel dla Obamy - sonda Drukuj
j   
09.10.2009
Pokojową Nagrodę Nobla dla prezydenta USA komentują Jarosław Lipszyc, Janina Ochojska, Mikołaj Pancewicz, Jan Smoleński.

  


Mikołaj Pancewicz, KP: Dlaczego podoba mi się Nobel dla Obamy?


Komitet przyznający Pokojową Nagrodę Nobla chce najwyraźniej kreować rzeczywistość a nie tylko post-factum ją opisywać. Tylko czy jest w tym coś złego? Przyznawane w przeszłości często nagrody dla rozmaitych dysydentów też nie były nagrodami za osiągnięcia na arenie międzynarodowej, ale za sprzeciw i wykonaną pracę. Lech Wałęsa w 1983 roku był byłym przywódcą ruchu społecznego, który w tamtym momencie wydawał się porażką (miałem wtedy 7 lat, więc nie pamiętam, ale wydaje mi się że mało kto wówczas liczył na zwycięstwo Solidarności). Przeglądając na szybko historię Pokojowych Nobli odnoszę wrażenie, że często były one przyznawane za starania bardziej niż osiągnięcia. Choć z pewnością osoby te do rozpowszechniania idei pokoju się przyczyniały. Nie rozumiem dlatego świętego oburzenia jakie wywołał Nobel dla Obamy.

Dalajlama, Aung San Suu Kyi, Misje Pokojowe ONZ (!), Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, Al Gore i Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu – to wszystko przykłady szlachetnych działań, których efekty są trudne do oszacowania. W każdym z tych przypadków przyznanie nagrody miało na celu polityczne wsparcie. Czymże od nich wszystkich różni się ten Obamy?

Obama ma władzę. Oczekiwania wobec ludzi władzy są znacznie większe. Ale takie docenienie i próba wsparcia czy też wpłynięcia na politykę Prezydenta USA jest wg mnie oznaką politycznej odwagi i przenikliwości. To w rękach Baracka Obamy znajduje się pokojowa egzystencja wielu narodów.


Jarosław Lipszyc, KP: Przedwczesna nagroda


Nagroda jest pryncypialna, więc i reakcja powinna być pryncypialna. W bazie Guantanamo  - i nie tylko - nadal przetrzymuje się ludzi bez prawomocnych wyroków sądowych, trwają wojny w Afganistanie i w Iraku, tortury są nadal legalne. Nie wiem co Obama zrobi w przyszłości, ale na nagrody jest zdecydowanie za wcześnie.

Można by oczywiście uznać coś, że to wielkie zobowiązanie dla Obamy, ale z takimi zobowiązujacymi Noblami - jak w przypadku Nobla dla Peresa, Rabina i Arafata - do tej pory bywało słabo. A przyzwoitych, naprawdę zasłużonych kandydatów nie brakuje.


Janina Ochojska, PAH: Dobre chęci to za mało

Barack Obama podoba mi się jako prezydent USA, podobają mi się jego deklaracje, ale uważam, że przyznawanie mu Nobla zanim jeszcze coś osiągnął jest przedwczesne. Życzę Obamie, żeby wszystkie swoje obietnice spełnił, wierzę też w jego dobrą wolę. W moim przekonaniu jednak na nagrodę bardziej zasługiwali chińscy dysydenci czy organizacja Memoriał, ich dokonania warto pokazać. Moje wątpliwości budzi również samo uzasadnienie. Jeżeli miałabym powiedzieć, czego obawiam się najbardziej w świecie, to raczej nie broni nuklearnej. W tym momencie na świecie toczy się około 50 konfliktów, mamy ileś reżimów, mamy klęski żywiołowe, z którymi ludzie bardzo dzielnie walczą. Ich niestety się pomija. Co przeciętny Polak wie o konflikcie w Demokratycznej Republice Konga?

Obama, jeśli miałby dokonać czegoś wielkiego, to i tak tego dokona, ma władzę, która mu to umożliwi. Ale są ludzie którzy narażają swoje zdrowie, nieraz życie, dla pokoju w świecie. Moim zdaniem taki wybór jest jednoznacznym przekazem, że tylko wielcy w świecie mogą coś zrobić, a ty szary człowieczku, jeśli chcesz, trudź się, ale to nie ma takiego znaczenia. Zamknęliśmy się w świecie VIP-ów a pominęliśmy inny, moim zdaniem ważniejszy wymiar walki o pokój. Niestety Pokojowa Nagroda Nobla traci na znaczeniu. Obama czy Gore to są ludzie, których zadaniem jest robienie tego, co robią. Prezydent USA ma pewne obowiązki, wśród nich robienie wszystkiego, by w świecie był pokój. Tylko czy na pewno zagraża nam wojna nuklearna? Ja się bardziej martwię tym, co się dzieje w Kongo lub w Palestynie.

Jakoś tak się ostatnio dzieje, że Nobla dostają ludzie, wobec których ma się pewne oczekiwania. Mnie to dziwi. Przypomina mi się Nobel dla Arafata, Peresa i Rabina. Czy ktoś dziś przyznałby Nobla Arafatowi? Choć widać, że Barack Obama zerwał z polityką Goerge’a Busha, to na razie ma tylko dobre chęci, a wobec niego są spore oczekiwania. Tylko, czy za to należy dawać Nobla? Wg mnie przyznanie tej nagrody nie spowoduje jakichś zmian w polityce Obamy.

Notował Jan Smoleński


Jan Smoleński: Zdziwienie reakcją zdziwionego

Przyznanie Nagrody Nobla Barackowi Obamie wprawiło mnie w lekkie zdziwienie, lecz w jeszcze większą konsternację wprawił mnie komentarz Romana Imielskiego z „Gazety Wyborczej”. Imielski uznał, że tegoroczna nagroda to piąty „NieNobel” w tym stuleciu. Poprzednie to nagrody za działalność ekologiczną dla Ala Gore’a (2007) i Wangari Maathai (2004), dla Międzynarodowej Agencji Atomowej (2005) oraz Muhammadowi Yunusowi za mikrokredyty.

O ile w kwestię Nobli dla MAA i Obamy nie wnikam, o tyle warto by wyjaśnić pozostałe. Już teraz woda - związana z ekologią jakkolwiek by patrzeć - staje się powodem przemocy, zabójstw, a jej brak, spowodowany zawłaszczaniem źródeł i kanałów dystrybucji m. in. przez korporacje wywodzące się z bogatej północy, prowadzi do wieluset tysięcy zgonów rocznie. Coraz większe niedobory wody są spowodowane właśnie zmianami klimatycznymi, do których kraje bogatej północy proporcjonalnie przykładają się najbardziej. Klimatolodzy i hydrolodzy mówią, że już niedługo o wodę będzie się walczyć jak o ropę. Czyli również rozpętując wojny.

Z kolei mikrokredyty to próba rozwiązania problemów biedoty w slumsach, wynikających z wymuszania przez międzynarodowe instytucje finansowe wdrażania programów dostosowania strukturalnego (nie muszę chyba przypominać, że w tych instytucjach najwięcej mają do powiedzenia przedstawiciele krajów zamożnych). Mikrokredyty to nie jest oczywiście panaceum i wymaga również dodatkowych interwencji państwa, ale tam, gdzie działają, zazwyczaj jakoś pomagają. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że osiedla biedy są bardzo podatne na ekstremizm. Dział zagraniczny GW chyba wie, że co to jest Strefa Gazy i czym się różni od Zachodniego Brzegu (podpowiem: w Gazie mamy katastrofę humanitarną i dlatego rządzi tam islamistyczny Hamas, a nie skorumpowany, lecz bardziej skłonny do negocjacji z Izraelem Fatah). Nie bez powodu też wszystkimi sprawcami zamachów samobójczych w Maroko byli mężczyźni wywodzący się z dzielnic nędzy w Casablance.

Sprzeciw wobec pokojowych Nobli za działania ekologiczne i ekonomiczne pokazuje, że wrażliwi liberałowie z bogatych krajów chcieliby ograniczyć działanie na rzecz pokoju do sprzeciwu wobec totalitarnych reżimów, które dość łatwo można zredukować do barbarzyństwa konkretnych państw. Jednak pokój na świecie wymaga czegoś więcej: rozwiązywania globalnych problemów, które dotkną wszystkich na całym świecie i do których liberałowie z krajów bogatych również się przyłożyli.

Czytaj też komentarz: Wbrew intencjom

Komentarze
Dodaj nowy
Marcin Szymański   |09.10.2009 11:23:50
Za co ten Nobel?! Za wizję świata bez atomu? To Miedwiediew też powinien dostać.
Wojska amerykańskie wciąż mordują w Iraku, nie mówiąc o Afganistanie, Guantanamo
wciąż istnieje, a Polacy w zamian za tarczę mają dostać jakiś inny pakiet
wyrzutni. Przecież to kpina.
Hańba komisji przyznającej pokojową nagrodę Nobla.
miro  - Próba zrozumienia , a może racjonalizacj   |10.10.2009 01:50:16
Wybór Obamy jest epokowym wydarzeniem z punktu widzenia emancypacji. Kolorowy
przedstawiciel społeczeństwa amerykańskiego uzyskał zaufanie i zgodnie uznane to
zostało za pewien przełom w podejściu rasowym w USA . Tak wiele obaw to budziło.
Tak wielką charyzmą musiał się wykazać, aby zyskać poparcie tego grona. Powrócił
co by nie mówić do retoryki idealistycznego podejścia do stosunków
międzynarodowych. To pewnie jest już duży krok milowy, ale decyzja komitetu
noblowskiego jest jakimś zachłyśnięciem się jego charyzmą lub ogólnych
proObamoskich nastrojów w Europie. Chyba też jestem tego częścią, ale nie
zapominajmy, że w praktyce politycznej jest to jednak człowiek centrum i nie
bardzo wiem czy coś tą nagrodą ktokolwiek zyska . Oby , głęboko w to wierze , bo
potrzebujemy w dzisiejszym świecie retoryki wartości, bo za dużo się mówi o
interesach. A to bynajmniej nie lewicowe. Z wyrazami szacunku dla czytających
viking   |10.10.2009 07:56:19
Fakt, iż osoba nie należąca do rasy białej została wybrana prezydentem USA jest
niewątpliwie wielkim krokiem naprzód i należy się z tego cieszyć. Ale to nie
tylko zasługa Obamy, ale też tych Amerykanów, którzy na niego głosowali. To
pokazuje, iż w USA wiele zmieniło się na dobre w ostatnich latach, mimo iż
ośrodki rasizmu wciąż mają się dobrze.

Ale ta nagroda jest mimo wszystko
skandalem. Nie powinno się jej przyznawać komuś kto jest urzędującym politykiem
na wysokim stanowisku i póki co nic nie zrobił. Całkowicie żenująca decyzja!
znikadek  - dla mnie skandal.   |10.10.2009 11:28:04
Ależ ten nobel dla Obamy to znakomity pomysł! Przecież USA prowadzą tylko dwie
oficjalne wojny, a mogłyby na przykład sześć. Przecież Obama zrezygnował z
budowy naziemnej tarczy rakietowej, a stworzy inną, mniejszą, nawodną. Czyż to
wszystko nie zasługuje na nagrodę? A mówiąc poważnie: nie zgadzam się z
uzasadnieniem Mikołaja Pancewicza, że wybór Obamy świadczy o politycznej odwadze
i przenikliwości. O jakiej mówimy przenikliwości? A jeśli Obama nie spełni
pokładanych w nim oczekiwań? Co bardzo prawdopodobne? To czym stanie się
Pokojowa Nagroda Nobla? Nic nie znaczącym wyborem, za którym stoi subiektywna,
upolityczniona decyzja pewnej komisji. Dla mnie to prawdziwy skandal. Dobrymi
chęciami i intencjami jest piekło wybrukowane. Pozdrawiam.
neoconstantine  - "Nobel" dla Obamy.   |10.10.2009 13:15:27
Ktoś, mówiąc kolokwialnie, podłożył mu świnię. Obama nie może uznać, że to
problem tych, którzy dali mu nagrodę i w związku z tym, prowadzić jakiejś
agresywnej wyprawy, bo bardzo dba o swój wizerunek w świecie, na którym oparł
politykę zagraniczną USA. Wizerunek "przyjaciela wszystkich", wierzącego
iż dobrymi uczynkami (no, a przynajmniej słowami i obietnicami), można naprawić
świat. Za bardzo chce odróżnić się od swojego poprzednika. I ktoś (ha! Nie
wykluczone, że były rezydent KGB na Niemcy Wschodnie, rządzący obecnie Rosją)
poprzez tą nagrodę, chce Obamie związać ręce.
Moja propozycja na aktualne motto
pana prezydenta USA:
"Stworzeni jesteśmy do wielkich rzeczy, a tu
rzeczywistość (Afganistan) skrzeczy".
Thome  - Logiczna konsekwencja.   |16.10.2009 03:11:10
Po noblu dla Pana Ala Gore’a i niezastąpionego Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian
Klimatu oczywistą rzeczą było przyznanie tej nagrody właśnie Panu Prezydentowi
Obamie.

Można być pewnym, że np. władze CHRL ze zrozumieniem i
satysfakcją przyjęły ten chwalebny werdykt. Biorąc dodatkowo pod uwagę skalę
interesów Skandynawów z Chinami - również nie ma wątpliwości, że było to
posunięcie głęboko słuszne.

Kto następny? Teraz wszystko jest już możliwe.
Thome  - Rasizm w progresywnej otoczce.   |16.10.2009 03:15:20
@miro

"Wybór Obamy jest epokowym wydarzeniem z punktu widzenia
emancypacji. Kolorowy przedstawiciel społeczeństwa amerykańskiego uzyskał
zaufanie i zgodnie uznane to zostało za pewien przełom w podejściu rasowym w USA
."

Czysty rasizm (nawet polscy wykastrowani skinheadzi nie używają już
pojęcia "kolorowy"!!!:)))) I ten protekcjonalny ton!:)

Jednak
teraz przynajmniej wiadomo ZA CO przyznawana jest POKOJOWA nagroda
Nobla…………
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.10.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.83367 Seconds