|
Gorąca jesień na uniwersytetach |
|
|
Piotr Kozak
|
|
04.11.2009 |
|
Przeciwko neoliberalnej polityce edukacyjnej protestują już uniwersytety w Wiedniu, Linzu, Grazu, Klagenfurcie, Innsbrucku, Berlinie, Heidelbergu i Hamburgu - komentuje Piotr Kozak.
Austriackie uniwersytety „zapłonęły” 22 października, gdy pięćdziesięciu studentów rozpoczęło okupację auli wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wsparci przez wykładowców, protestowali przeciwko komercjalizacji edukacji pod hasłem „Na sztuce nie wolno oszczędzać”. Wkrótce dołączyli do nich koledzy i koleżanki z Uniwersytetu Wiedeńskiego, którzy z transparentami „Chcemy miejsc na studiach dla wszystkich” i „Studia za darmo!” zaczęli okupację Audytorium Maximum. Studenci i profesorowie sprzeciwiają się planom reformy edukacji i komercjalizacji nauki. Domagają się wolnego, bezpłatnego dostępu do kształcenia, demokratyzacji uniwersytetów, wprowadzenia 50-procentowego parytetu płci w obszarze zatrudnienia, zwiększenia finansowania szkolnictwa wyższego oraz zrezygnowania z projektu egzaminów wstępnych. „Wolna edukacja jest prawem człowieka” – krzyczą.
Płomień studenckich strajków szybko rozprzestrzenił się po całym kraju. Protestują już uczelnie w Linzu, Grazu, Klagenfurcie i Innsbrucku. Wszystkie gmachy uniwersyteckie, poza akademią górniczą w Leoben w Styrii, znajdują się już w rękach studentów. Solidaryzują się z nimi również uczelnie niemieckie. Protesty odbyły się w Berlinie i w Hamburgu. We wtorek 3 listopada około 200 studentów rozpoczęło okupację uniwersytetu w Heidelbergu.
Studenckie strajki rozlały się również na ulice. Wiedeńska demonstracja 28 października zgromadziła ponad 20 tysięcy protestujących. Organizatorzy mówią nawet o 50 tysiącach. Około 5 tysięcy osób protestowało w Salzburgu. Demonstracje odbyły się również w Klagenfurcie i Linzu. 5 listopada studenci ponownie zamierzają wyjść na ulice. W Austrii szykuje się gorąca jesień.
Protestujący są niezwykle sprawni organizacyjnie. Mają do dyspozycji własną stronę internetową i profil na facebooku (Audimax Besetzung in der Uni Wien - Die Uni brennt!). Można też na bieżąco śledzić wydarzenia za pomocą kanału wideo. Austriacko-niemieckie strajki relacjonuje oddzielny portal. Wiatr roku 68 zawiał w wersji cyfrowej.
Austriackie strajki nie są jednak niczym nowym. Rok temu na ulice wyszli niemieccy uczniowie domagający się poprawy warunków kształcenia i reformy szkolnictwa. Już od początków 2008 roku protestują studenci niemieccy. Często z pozytywnym skutkiem. W Hesji doprowadziły do zniesienia czesnego za studia. Od dwóch lat zachodnie uniwersytety płoną w proteście przeciw komercjalizacji.
Co to oznacza dla studentów w Polsce? Na pewno jest to zachęta do wzięcia odpowiedzialności za kształt edukacji. Pod koniec października studenci w kilkunastu miastach protestowali już przeciwko projektowi wprowadzenia opłat za drugi kierunek. Zawiązało się Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie, otwarcie solidaryzujące się z protestującymi w Austrii i w Niemczech i nawołujące do zerwania z neoliberalną polityką edukacyjną. W przyszłym tygodniu rusza „Global Week of Action - Education is NOT for $A£€”. Pierwszy krok został już wykonany. Czy podejmiecie wyzwanie, zależy od Was. Wy też możecie mieć swój rok ’68. Choćby w wersji cyfrowej.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 04.11.2009 )
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...