Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Afera hazardowa - kryzys PO |
|
|
Prof. Paweł Śpiewak w rozmowie z Janem Smoleńskim
|
|
07.10.2009 |
Jan Smoleński, Krytyka Polityczna: Po zapewnieniach ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, że żadnej komisji śledczej w kwestii afery hazardowej nie będzie, z pomysłem komisji wystąpił sam wicepremier Grzegorz Schetyna. Prace komisji najbardziej uderzą w wizerunek Donalda Tuska. Czy to nie początek konfliktu wewnątrz partii? Czy jest możliwa zmiana władzy w PO?
Prof. Paweł Śpiewak: Platforma, a dokładniej Tusk, postanowiła raczej rozwiązać kryzys w sposób jak najlepszy dla siebie, czyli ujawniając wszystkie dane, odsuwając ludzi nieudolnych czy jakoś uwikłanych w „aferę” i otwierając się w komisji śledczej na weryfikację prawdziwości tego, co politycy o sobie mówią. To moim zdaniem całkiem rozsądna taktyka.
W tej chwili nie ma w PO nikogo, kto byłby w stanie zagrozić Donaldowi Tuskowi. Gdyby, zgodnie z niektórymi przewidywaniami, nowym liderem i premierem został Janusz Palikot, to byłoby nieszczęście, bo Palikot do pełnienia funkcji publicznych, przede wszystkim na stanowiskach władzy wykonawczej, się nie nadaje. Jan Rokita, Paweł Piskorski, Zyta Gilowska czy Janusz Olechowski - naturalni przywódcy - zostali odsunięci. PO nie ma zapasowych liderów, może oprócz Komorowskiego, który przeciwko premierowi nie wystąpi. A Grzegorz Schetyna potrzebny jest Tuskowi jak Tusk Schetynie. Ten duet będzie rządził państwem i partią.
Czy ta afera pokazuje kryzys PO? Czy może to tylko problemy kilku polityków?
Po pierwsze za dużo jest osób „trafionych” z najbliższego otoczenia przewodniczącego, by uznać, że to kwestia tylko kilku polityków, jak to miało miejsce np. w sprawie senatora Misiaka [chodzi o przewodniczącego senackiej komisji gospodarki narodowej, który pracował nad tzw. specustawą stoczniową i zgłaszał do niej poprawki, dzięki którym jego firma otrzymała zlecenie na szkolenia dla zwalnianych stoczniowców – red.]. Tutaj uderzono w samo wnętrze partii, minister Drzewiecki wywodził się z grona kilku osób najbliższych premierowi.
Po drugie, na ten kryzys trzeba patrzeć przez pryzmat kryzysów politycznych z ostatnich kilku lat. Żadna partia, która była u władzy, może z wyjątkiem PiS, nie potrafiła oprzeć się pokusom korupcyjnym. A zarzut nepotyzmu i korupcji jest najpoważniejszym zarzutem w polskiej kulturze politycznej. Przegrała przez to AWS, padł SLD, padła Samoobrona i tym samym PiS.
Po trzecie, nie jest to tylko kryzys konkretnej formacji, tylko kryzys polityki w ogóle. Dla przeciętnego obywatela, który nie rozróżnia ministrów, nie dostrzega półcieni, dominującym pozostaje przekonanie, że właściwie wszystkie partie polityczne w Polsce dają się bardzo łatwo skusić do jakichś nieprawnych działań. Można odnieść dobrze uzasadnione wrażenie, że Polska jest rządzona przez ludzi moralnie i intelektualnie niezbyt wiarygodnych i rzetelnych.
Czy ten kryzys doprowadzi do przemeblowania polskiej sceny politycznej?
PiS ma swój elektorat, PO swój i nawet jeśli PO starci nieco zaufania, to zawiedzeni do rządzącej partii nie poprą Kaczyńskich. Nie skorzystają na kryzysie nowe formacje i dlatego przypuszczam, że scena polityczna w najbliższych miesiącach się nie zmieni. Co najwyżej przewaga PO nad resztą partii się nieco zmniejszy.
Paweł Śpiewak - historyk idei i socjolog, profesor UW, były poseł na Sejm V kadencji z ramienia PO.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 07.10.2009 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...