NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wiśniewska: Trzecia płeć Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
25.05.2011

Krakowski Festiwal Filmowy zmienił w tym roku szatę graficzną. Dotychczas znakiem rozpoznawczym imprezy były projektowane rokrocznie przez innego artystę plakaty, których element stawał się logiem festiwalu. Pojawiał się na torbach i innych gadżetach oraz w czołówce filmowej wyświetlanej przed seansami. Tym razem plakatów festiwalowych jest kilka. Na wszystkich czarno-biała twarz bohatera jednego z pokazywanych w Krakowie filmów i przykuwający uwagę cytat z wypowiedzi przedstawionej postaci. „Mniej artyzmu, więcej humanizmu w dokumencie” – napisałabym, gdybym była bardziej wrażliwa na pojęcia takie jak artyzm i humanizm w kinie. Ponieważ nie jestem, mogę tylko powiedzieć: „Fajne plakaty, ale te stare były fajniejsze”.

Zmiana graficzna jest połączona z innymi zmianami, jakie przechodzi Krakowski Festiwal Filmowy. Niegdyś pokazywano tu krótkometrażowe fabuły, dokumenty i animacje – zawsze z przewagą dokumentów. Od niedawna do konkursu dopuszczono dokumenty pełnometrażowe. Ich popularności nie sposób nie zauważyć. Organizatorzy, idąc z duchem czasu, poszerzyli więc listę kategorii konkursowych. Zmienia to w jakiś sposób cały festiwal.

Krótki metraż był dotychczas znakiem rozpoznawalnym krakowskiej imprezy. Oglądało się tu filmy z założenia „niekinowe”, czyli etiudy, fabuły i dokumenty za krótkie na kino, animacje, dla których kino nigdy życzliwe nie było. Były to filmy szkice, filmy metafory, często telewizyjne filmy dokumentalne (ok. 50-minutowe, czyli w nomenklaturze filmowej krótkie). Krótki metraż jest wymagający. Trzeba streścić opowieść w kilkunastu minutach. Krótki metraż jest też praktyczny – o każdym słabym filmie wiadomo, że szybko się skończy. Długi metraż też stawia wyzwania – inne: trzeba znaleźć historię, która warta jest poświęcenia jej 90 minut uwagi widza. No i nie ma tu obietnicy, że nieciekawa i słaba opowieść zaraz się skończy. Nie skończy się, będzie trwać półtorej godziny ku rozpaczy widzów. Długi metraż dokumentalny łatwo wpada w publicystyczny banał. Publicystyczny banał jest największym wrogiem festiwalu filmów dokumentalnych. Kino powinno mówić o sprawach ważnych, ale tak, żeby ktokolwiek chciał tego słuchać.

Przykładem banału jest film Mój awatar i ja (reż. Bente Milton, Mikkel Stolt). Dokumentalista Mikkel opowiada swoją historię. Miał kryzys twórczy (wysoko postawiona poprzeczka - rzadko któremu twórcy udaje się opowiedzieć o kryzysie twórczym, nie popadając w banał). Przed kryzysem uciekł do wirtualnego świata. Założył konto w Secend Life i stracił kontakt z rzeczywistością – zakochał się w innym awatarze, rozstał się z dziewczyną, nie spał, miał zwidy, zawładnął nim wirtualny świat. Żył w komputerze. Na szczęście dobrzy ludzie mu pomogli i go z tego wyciągnęli. I odnalazł miłość – była nią jego dziewczyna. Happy end. Napisy. Morał – nie uciekajmy do wirtualnego życia, bo to niebezpieczne, prawdziwe życie jest lepsze. Bardzo pouczające. Mocno oklepane. Film raczej nikogo do niczego nie przekona, a, zdaje się, miał takie ambicje.

Przeciwny przypadek to film Rozczarowani (reż. Marcus Lindeen). Dokument powstał na podstawie sztuki teatralnej (ciekawe, ilu polskich dokumentalistów czyta sztuki teatralne i szuka w teatrze inspiracji) i opowiada o dwóch bohaterach/kach, którzy/re zmienili/skorygowali płeć. Mikael i Orlando urodzili się jako mężczyźni. Zmienili płeć – jeden w latach 60., drugi 90. Zostali kobietami. Dziś obaj chcą żyć na powrót jak mężczyźni. Jeden z nich przeszedł drugą operację zmiany płci, drugi na operację czeka. Już samo streszczenie tematu filmu jest trudne. Wszystkie określenia, takie jak „kobieta”, „mężczyzna”, „zmiana płci”, można by zakwestionować. Bohaterowie doskonale zdają sobie z tego sprawę. Mają często kłopot z nazwaniem swojej płci. Zastanawiają się, czy podział na dwie płcie jest tak naprawdę jedynym, jaki jest nam dostępny do opisania człowieka. W pewnym momencie jeden z nich mówi o „trzeciej płci”, która może jest jego płcią. Dwaj starsi panowie – z których jeden jest panią – rozmawiają o swoich doświadczeniach, wspominają operację i to, dlaczego się na nią zdecydowali. Po latach konfrontują swoje przeżycia. Zadają wiele trudnych pytań. Jak choćby to o istnienie innej niż dwie opisane płci. Dyskusja taka mogłaby się toczyć na gender studies i być przetykana akademickimi mądrymi słowami i cytatami z Butler. Wtedy byłaby jednak niedostępna dla obu bohaterów. Ich dyskusja to nie akademickie abstrakcje, a codzienność. Gdybym chciała komuś wyjaśnić, czym jest płeć, poleciłabym mu na początek ten film, z jego prosto zadanymi, ale bardzo trudnymi pytaniami.

Rozczarowani mówią o płci coś jeszcze. Obaj bohaterowie funkcjonowali w społeczeństwie jako mężczyźni i jako kobiety. Świetnie zestawiają te dwie sytuacje, tłumacząc, kiedy kobiety są gorzej traktowane, kiedy niezauważane, kiedy pomijane. Wieloletnie doświadczenia obu pań/panów pozwalają im wyciągnąć pewne wnioski – w młodości łatwiej jest być kobietą, bo mężczyźnie stawia się większe wymagania społeczne, w wieku dojrzałym łatwiej być mężczyzną, bo dojrzałych kobiet nikt nie słucha, nie widzi, nikogo nie obchodzą.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 28.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.41152 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273