Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Zygmunt: Hipsterek w ekstazie |
|
|
Michał Zygmunt
|
|
30.07.2010 |
Zrealizowany dla hipsterków, przez hipsterka, o hipsterkach, film Xaviera Dolana Wyśnione miłości zebrał na festiwalowym pokazie potężną i niespodziewaną owację. Niespodziewaną, bo to film zupełnie „niegutkowy”. Ma fabułę (na dodatek momentami łzawą), superfajoską oprawę muzyczną (The Knife, Indochine, Dalida a przez chwilę nawet Wagner) i kostiumy zdolne zedrzeć rogówki fashion victims. Wyłażą w tym filmie wszystkie europejskie kompleksy Kanady – Montreal jak Paryż, kawiarenki jak we Florencji, europejska muzyka i europejski spleen. W historii biseksualnego, niedopowiedzianego trójkąta fragment swego życia odnajdzie każdy i może właśnie dlatego film tak bardzo się podobał. „Piękne”, „wspaniałe”, „zajebiste”- mówili wychodzący z seansu ładni, wystylizowani ludzie. Roman Gutek będzie ostatnim frajerem, jeśli nie weźmie Wyśnionych miłości do dystrybucji. Taka szansa na zarobienie sporej kasy bez utraty szacunku miłośników filmowej awangardy nie zdarza się codziennie.
Bardzo zawiódł mnie film, na który najbardziej czekałem. Carlos to ostateczny dowód na wojnę wypowiedzianą mi przez współczesne francuskie kino; niejednoznaczny, ciekawy bohater został przez Olivera Assayasa pokazany jako terkoczący marksistowskie dyrdymały goguś zakochany w sobie z wzajemnością. Próżno szukać w tym filmie złożoności politycznych wyzwań, trudnych dylematów terrorysty, osobistego dramatu. Nawet sceny akcji nie porywają. Zamiast monumentalnego dzieła (prawie 5 godzin czasu akcji, w wersji festiwalowej 2,5 godziny) mamy monumentalnego kloca.
Na szczęście wkrótce po Assayasie wpadłem w objęcia Todda Solondza. Życie z wojną w tle to film typowy dla tego reżysera; słodko-gorzki, śmieszno-smutny, mądry i układający w głowie, po prostu świetny. Solondza powinno się puszczać polskim dzieciom na zajęciach przysposobienia do życia w rodzinie. Wtedy nawet młodzieńcze bunty nabrałyby posmaku awangardy.
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...