Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ostrowska: Czołówka - i nic poza tym Drukuj
Joanna Ostrowska   
24.07.2010

Jubileuszowy dziesiąty Festiwal Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu otwierały w tym roku dwa filmy: długo wyczekiwana produkcja Gaspara Noe Wkraczając w pustkę i O bogach i ludziach Xaviera Beauvois  - film nagrodzony Grand Prix tegorocznego Festiwalu w Cannes. Mimo gigantycznego zainteresowania wejściówkami i dzięki niezwykłej uprzejmości biura prasowego udało nam się dostać na Wkraczając w pustkę, co w konsekwencji doprowadziło wszystkich do długotrwałej migreny i zaowocowało manifestacyjnym wyjściem z sali kinowej.

 

Gaspar Noe - po kontrowersyjnym, obrazoburczym, dla wielu niesmacznym, wręcz wymagającym cenzury  filmie Nieodwracalne - przez osiem lat nie nakręcił żadnej fabuły. W międzyczasie pozwolił sobie jedynie na nowelę filmową w „pornograficznym cyklu o sztuce” –  Destricted.  Przypominała ona ćwiczenia operatorskie z motywami ostrego seksu, który na nikim nie robił już zbytniego wrażenia.


Jak twierdzi sam reżyser, przerwa w twórczości była związana przede wszystkim z przygotowaniami do Wkraczając w pustkę. Gaspar Noe bowiem wymyślił sobie, że pokaże, co się dzieje z człowiekiem bezpośrednio po śmierci; jakie odczucia towarzyszą temu momentowi i czy metaforyczna „droga ku światłości” jest możliwa do sfilmowania. Banał zamiarów przełożył się na efekt końcowy.

 

Wkraczając w pustkę jest bowiem filmem potwornie nudnym i pretensjonalnym, w którym oniryczne narkotykowe wizje przywołują dawno wyparte wspomnienia lat młodości, a patetyczne dialogi, pomieszane z filozofią na poziomie telewizji śniadaniowej, powodują jedynie zażenowanie. Historia młodego dealera, który mieszka w „orientalnym”, błyszczącym Tokio i jego siostry - striptizerki z uśmiechem idiotki - nie jest w stanie zaszokować, czy choćby zastanowić. I choć już w jednej z pierwszych scen pada rozstrzygający strzał, a kamera śledzi sytuację oczami samego głównego bohatera, film Noe po jakimś kwadransie ciągle tkwi w martwym punkcie. Również miłośnicy mocnych scen w stylu „gwałtu w przejściu podziemnym” będą prawdopodobnie zawiedzeni. Chyba jedynie stroboskopową czołówkę - dla niektórych niebezpieczną pod względem zdrowotnym - można potraktować jako coś interesującego. Niestety, nic poza tym.

 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.53812 Seconds