|
Jubileuszowy dziesiąty Festiwal Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu otwierały w tym roku dwa filmy: długo wyczekiwana produkcja Gaspara Noe Wkraczając w pustkę i O bogach i ludziach Xaviera Beauvois - film nagrodzony Grand Prix tegorocznego Festiwalu w Cannes. Mimo gigantycznego zainteresowania wejściówkami i dzięki niezwykłej uprzejmości biura prasowego udało nam się dostać na Wkraczając w pustkę, co w konsekwencji doprowadziło wszystkich do długotrwałej migreny i zaowocowało manifestacyjnym wyjściem z sali kinowej. Gaspar Noe - po kontrowersyjnym, obrazoburczym, dla wielu niesmacznym, wręcz wymagającym cenzury filmie Nieodwracalne - przez osiem lat nie nakręcił żadnej fabuły. W międzyczasie pozwolił sobie jedynie na nowelę filmową w „pornograficznym cyklu o sztuce” – Destricted. Przypominała ona ćwiczenia operatorskie z motywami ostrego seksu, który na nikim nie robił już zbytniego wrażenia. Jak twierdzi sam reżyser, przerwa w twórczości była związana przede wszystkim z przygotowaniami do Wkraczając w pustkę. Gaspar Noe bowiem wymyślił sobie, że pokaże, co się dzieje z człowiekiem bezpośrednio po śmierci; jakie odczucia towarzyszą temu momentowi i czy metaforyczna „droga ku światłości” jest możliwa do sfilmowania. Banał zamiarów przełożył się na efekt końcowy.
Wkraczając w pustkę jest bowiem filmem potwornie nudnym i pretensjonalnym, w którym oniryczne narkotykowe wizje przywołują dawno wyparte wspomnienia lat młodości, a patetyczne dialogi, pomieszane z filozofią na poziomie telewizji śniadaniowej, powodują jedynie zażenowanie. Historia młodego dealera, który mieszka w „orientalnym”, błyszczącym Tokio i jego siostry - striptizerki z uśmiechem idiotki - nie jest w stanie zaszokować, czy choćby zastanowić. I choć już w jednej z pierwszych scen pada rozstrzygający strzał, a kamera śledzi sytuację oczami samego głównego bohatera, film Noe po jakimś kwadransie ciągle tkwi w martwym punkcie. Również miłośnicy mocnych scen w stylu „gwałtu w przejściu podziemnym” będą prawdopodobnie zawiedzeni. Chyba jedynie stroboskopową czołówkę - dla niektórych niebezpieczną pod względem zdrowotnym - można potraktować jako coś interesującego. Niestety, nic poza tym.
Na podobny temat
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...