Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Nowak: Wrocław - miasto spotkań. Z homofobią |
|
|
Samuel Nowak*
|
|
28.07.2010 |
|
Kolejny Festiwal Era Nowe Horyzonty, przy którym pracuję. Setki filmów, tłum ludzi z karnetami, długie wieczory w Mleczarni i Arsenale.
Dzień pierwszy. Wychodzę z hotelu w centrum miasta i kieruję się prosto w stronę Teatru Lalek. Za rogiem wpadam na grupę blokersów. „Ja pierdolę, ale pedał” – słyszę. Niezrażony, gdyż słyszałem to nie raz i nie dwa, idę dalej. Wychodzę z Teatru Lalek – sytuacja się powtarza, tylko grupa inna. Wracając ze znajomym z imprezy trafiamy na parę w dresach. Ona i on są wyraźnie zmieszani – który z nas jest, jak pytają, panem, a kto panią? Swoje wątpliwości wyrażają dość głośno, wszak problem jest zasadniczy: porządek płci wywraca się na ich oczach do góry nogami. I tak idziemy przez Świdnicką – my z przodu, oni dzielnie za nami pokrzykując, że jesteśmy pedały czy coś tam.
Dzień drugi. Obiad w Bazylii. Pada deszcz; przy stoliku obok chłopcy w dresach. Za oknem mija nas para przytulonych do siebie chłopców: chłopcy w dresach zrywają się jak rażeni gromem, chwilę wahają co robić, w końcu siadają – na szczęście wolą zjeść, niż się bić.
Kolejny dzień: „Chcesz wpierdol, pedale”? Nie, nie chcę.
Pamiętam, że każda moja wizyta we Wrocławiu obfitowała w takie sytuacje. Może jednak, jak myślałem, po prostu jestem zblazowanym gejem ze zblazowanego Krakowa i każde krzywe spojrzenie traktuję jak atak i mowę nienawiści? Wizyta w tym roku coś jednak we mnie przełamała. Wiem już, że choć jestem jaki jestem, to Wrocław jest miastem homofobicznym. Kiedy słyszę” Europejska Stolica Kultury 2016 i oglądam propagandowe filmiki „Wrocław - miasto spotkań”, „Wroclove”, mam ochotę parsknąć śmiechem. Ale z pewnością tutejszym gejom i lesbijkom do śmiechu nie jest. Nie twierdzę, że w Krakowie nie ma homofonii. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek tyle razy zbluzgano mnie i moich przyjaciół w tak krótkim czasie. Mistrzowski PR stolicy Dolnego Śląska skrywa smutną prawdę o mieście społecznie zamkniętym i ciasnym.
Oczywiście trudno uznać, że homofobia miałaby być jakąś szczególną domeną blokersów; równie dobrze można by napisać o tym, że klasa średnia stygmatyzuje klasę pracującą, aby mieć czyste ręce i usprawiedliwiać własne polityki wykluczania. Nie oznacza to jednak, że problemu nie ma. To, że w przestrzeni publicznej Wrocławia, częściej niż w innych dużych miastach w Polsce, niektórzy czują się bardziej swobodni w wyrażaniu swoich seksualnych uprzedzeń, nie napawa optymizmem. Homofobia nie bierze się znikąd i lepiej, by ktoś wziął to pod uwagę, zanim z góry uzna swoje miasto za miasto miłości. *Samuel Nowak - doktorant w Instytucie Sztuk Audiowizualnych UJ i w King’s College London, prezes Fundacji Kultura dla Tolerancji
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...