NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Usługi religijne Drukuj
Witold Mrozek   
05.07.2011

Plany zagospodarowania przestrzennego, podobnie jak plany pięcioletnie i wszelkie inne plany, należą do sztafażu epoki słusznie minionej. Nic więc dziwnego, że np. w takim Gdańsku na terenie działki planowo przeznaczonej na obiekty usługowe, postawić można kościół. Widocznie tak zadecydował rynek – uniwersalne narzędzie zaspokajania ludzkich potrzeb. Widocznie rynek usług religijnych ciągle się nie nasycił. Nic też dziwnego, że parafia zapłaci za działkę ledwie jedną setną jej wartości - nie ma czegoś takiego, jak obiektywna „wartość”, towar jest wart tyle, ile ktoś za niego zapłaci. A skoro tak poważny inwestor, jak Kościół katolicki, oferuje taką, a nie inną stawkę…

Właśnie – inwestycje. Jak wszyscy pamiętamy z felietonów Gadomskiego i wywiadów z Balcerowiczem, najlepiej rozwijają się te dziedziny gospodarki, których państwo nie obciąża podatkami. Kościelny boom inwestycyjny jest zatem czymś oczywistym - „usługi religijne” opodatkowane przecież nie są. Można więc spojrzeć na taką parcelę pod kościół jak na specjalną strefę ekonomiczną – samorząd przekazuje grunt na preferencyjnych warunkach, inwestor zaś błyskawicznie rozkręca interes. To takich właśnie stref potrzebują nasze miasta. Więcej czarnych wysp na planach zagospodarowania przestrzennego to silniejsza Polska, zielona wyspa na mapie Europy.

Co mnie dziwi? Rada miasta odebrała prezydentowi Gdańska możliwość tworzenia nowych kościelnych specjalnych stref ekonomicznych – nie może on już przekazywać kościelnej korporacji kolejnych gruntów z bonifikatą 99%. Co gorsza, za tym nieelastycznym rozwiązaniem głosowali podobno głównie młodsi radni liberalnej ponoć partii rządzącej. Dlaczego? Czy młody wiek oznacza brak znajomości podstawowych zasad ekonomii? A może znów do czystej rynkowej gry swoje brudne paluchy pcha polityka?

Radnym przypominamy – miasto jest od stwarzania dobrych warunków dla inwestorów, a nie od dbania o tzw. komunalny majątek. Księża – w zdecydowanej większości dobrze zarabiający single, coraz częściej pochodzący z wielkich miast – napędzają swoimi dochodami szereg segmentów gospodarki. Zwiększają konsumpcję i stwarzają nowe miejsca pracy. To od nich zależy, czy będziemy bogatsi - czy biedniejsi.

  

Felieton ukazał sie na portalu e-teatr.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Zoro   |06.07.2011 15:16:47
Stary problem możliwość decyzji - decyzja we własnym interesie.Co jest jak
najbardziej zdrowe i nie da się zupełnie wykluczyć prawnie
Józef Robotnik   |06.07.2011 16:39:14
Biorąc pod uwagę ostatni akapit , próbuję ustalić ilu w Polsce musi być księży
by standardy za Odrą i przed Odrą się wyrównały .
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.07.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.75263 Seconds