NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Podziękowania dla redaktora Wildsteina Drukuj
Witold Mrozek   
14.09.2011

Moje mieszkanie zawalone jest dziesiątkami numerów „Uważam Rze”. Jestem nałogowym czytelnikiem tego tygodnika – i, chcąc nie chcąc, zarazem współtwórcą jego sprzedażowego sukcesu. Zdawało się, że nikt nie pokona „Gościa Niedzielnego”, że nie można przebić dystrybucji czasopisma reklamowanego z ambony i sprzedawanego co tydzień po wezwaniu „Idźcie w pokoju Chrystusa”. A jednak „Uważam Rze” to się udało. Inna sprawa, że by utrzymać ten wynik, coraz częściej twórcy czasopisma sięgać muszą po retorykę właśnie jak z ambony.

Jedną z przyczyn tej mojej – wcale znowu nie tak rzadkiej na lewicy – kolekcjonerskiej pasji jest oczywiście potrzeba dowartościowania się. Polska, jakiej obraz wyłania się z publicystyki „Uważam Rze” (a i nieraz „Rzeczpospolitej”), to kraj, w którym trwa triumfalny pochód nowej lewicy; odbywa się bezkrwawa rewolucja kulturalna. A jej awangardą jest, rzecz jasna, „Krytyka Polityczna”. Warto wydać 2,90, by poczytać o swoich sukcesach.

Gdy czytasz u Jana Pospieszalskiego i Piotra Semki, że tzw. „lobby homoseksualne” zdobywa kolejne przyczółki, że platformy na paradach równości suną dumnie jak czołgi zwycięskiej armii, możesz na chwilę zapomnieć, że nie ma w polskim parlamencie partii, która nie byłaby homofobiczna, a ustawa o związkach partnerskich odkładana jest na św. nigdy.

Gdy czytasz u Bronisława Wildsteina, że walkę o hegemonię wygrały w Polsce feministki, możesz na chwilę zapomnieć, że dopiero co zabrakło w Sejmie ledwie sześciu głosów, byśmy zaostrzyli i tak jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie. Gdyby dwóch posłów zapiło, trzeciemu spóźnił się pociąg, kolejnych dwóch utkwiło w korkach, a inny poszedł do dentysty, prawo zmuszałoby Polki do rodzenia dzieci gwałcicieli czy pozostawania w ciąży zagrażającej ich życiu.

Gdy czytasz u Bronisława Wildsteina, że tak naprawdę rządzisz umysłami Polaków i sterujesz resortem kultury, że „Krytyka Polityczna” przejęła kontrolę nad Europejskim Kongresem Kultury, możesz zapomnieć, że Wildstein bywał interesującym publicystą.

  

Europejski Kongres Kultury można krytykować z wielu perspektyw. Z lewicowego punktu widzenia – zwracać uwagę na elitaryzm i trudną dostępność kongresowych wydarzeń; z bardziej technokratycznej perspektywy – domagać się dyskusji nad konkretnymi systemowymi rozwiązaniami dla polityki kulturalnej. Na łamach wydanego przez KP „Kuriera Kultura” robią to zresztą dość wyraziście Agnieszka Odorowicz i Beata Chmiel. Śledzenie przez Wildsteina wśród organizatorów wrocławskiego kongresu lewackiego spisku to nie tylko „pisanie młotem”, które bywa nawet zabawne i za które do prawicowych autorów żywię pewną sympatię. To także dowód intelektualnego lenistwa.

Jednak trudno tego lenistwa nie wybaczyć, skoro stawia mnie ono w pozycji hegemona. Redaktorze Wildstein! Za te poniedziałkowe poranki, gdy ja – skromny teatralny recenzent – mogę poczuć, że sprawuję rząd dusz; za te chwile dyskursywnego haju – serdecznie dziękuję!


Felieton ukazał się na portalu e-teatr.

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |14.09.2011 11:17:13
Też mam tak, że lubię się pokatować treściami z oszołomskich pisemek (poza tym
warto wiedzieć co dzieje się u przeciwnika), ale zaraz po tym muszę przeczytać
coś normalnego, żeby do równowagi wrócić. Zostawione bez kontry wywołuje
niepokój.
Psychobloger   |14.09.2011 12:20:51
Ciekawe, to tak jakby wegetarianin miał lodówkę zawaloną mięsem. Powrót
wypartego. Nie lepiej pójść na spacer?
tav   |14.09.2011 12:26:35
od bodaj roku rozpoczynam każdy swój dzień kawą i wnikliwą lekturą Frondy.
ciepło polecam. miło też, że nie jestem w swoim zdziwaczałym poczuciu humoru
osamotniony.
Slowik  - Rozważania o wolności i ateizmie   |14.09.2011 13:42:24
@daras1983: Też mam tak, że lubię się pokatować treściami z oszołomskich pisemek

Wszystko pięknie ładnie, ale nie zapominajmy, że Uważam Rze pretenduje do
miana intelektualnej tuby polskiej prawicy (szeroko rozumianej). To by
było nawet zabawne gdyby dotyczyło treści publikowanych w Naszym
Dzienniku… ale w Uważam Rze - jest to trochę przerażające.

Czasem sobie
myślę, zwłaszcza w kontekście zbliżających się
wyborów parlamentarnych, że na scenie nie ma w zasadzie żadnej,
sensownej, lewicowej siły politycznej, a Sejm RP zdominowała prawica. Po
chwili zastanowienia uświadamiam sobie, że do prawicy im daleko.
ojdana   |14.09.2011 14:09:12
dość śmieszne, ale fakty są takie że krytyka dostała 50 tys na parę bardzo
kameralnych wydarzeń w klimatycznej, poubecko/pohrabiowskiej willi i śniadanko
dla gości. W naprawdę miłym ogrodzie. Było bardzo elitarnie. Szkoda że tylko
tak wyłącznie lewicowo i krytycznie politycznie
maxec   |14.09.2011 14:11:55
Podziwiam Autora i przedmówców:) Ja już straciłem cierpliwość. Lektura
"Frondy", "Teologii Politycznej" i próba czytania "URze"
powodują u mnie dziwne swędzenie wewnątrz czaszki, szczękościsk i światłoskręt,
a także chęć - jak ujął to ładnie niegdyś Hermann G. - "wypalenia komuś w
ryj ze strzelby"…
paba   |14.09.2011 15:27:12
Wiecie co, ostatnio czytam dosyć dużo literatury o II Wojnie Światowej. Nistety
retoryka pisowskich dziennikarzy przypomina tą z czasów 30-tych i hitlerowskie
antyżydowskie fobie.
piciu  - troche plagiat   |14.09.2011 19:29:44
W identycznej konwencji felieton napisał kiedyś chyba Robert Mazurek. Tylko, że on kupował Wyborczą, Politykę, Newsweeka…
trawiacz   |14.09.2011 23:09:52
przypisywanie tej konwencji panu Mazurkowi jest mocno na wyrost, bo to konwencja
inspirowana kawalem z bardzo dluga broda.
vinidion   |16.09.2011 11:44:43
"Gdyby dwóch posłów zapiło, trzeciemu spóźnił się pociąg, kolejnych dwóch
utkwiło w korkach, a inny poszedł do dentysty, prawo zmuszałoby Polki do
rodzenia dzieci gwałcicieli czy pozostawania w ciąży zagrażającej ich
życiu."

Boskie !
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 14.09.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.83566 Seconds