NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Palikot i jesienna tęsknota Drukuj
Witold Mrozek   
27.09.2011

Jest rok 1968 – ale rewoltę na  ulicach Paryża zobaczymy tylko przez chwilę, mimochodem - na ekranie telewizora w robotniczym mieszkaniu, po drugiej stronie kanału La Manche. W angielskich zakładach Forda niewielki początkowo strajk szwaczek – żądających uznania siebie za pracownice średnio wykwalifikowane, co wiązałoby się z podwyżką pensji - przeradza się w coś o wiele większego. Szyjące tapicerkę kobiety wysuwają żądanie zrównania wysokości swoich płac z mężczyznami. Zarząd korporacji ani myśli zgodzić się na taki postulat – każda ze stron próbuje wziąć oponenta na przetrzymanie; przedłużający się strajk paraliżuje pracę całej wielkiej fabryki.

 
„Film jest tak krzepiący, sympatyczny i ciepły, że trzeba być gburem, żeby go nie lubić” – pisał o Made in Dagenham Xan Brooks, recenzent „The Guardian”. Nowy film Nigela Cole’a, bo o nim tu mowa, krzepi – ponieważ wszystko się udaje. Przepojony jest nostalgią za złotymi czasami socjaldemokracji i państwa dobrobytu. Owszem, obok sympatycznej i charyzmatycznej liderki Rity (Sally Hawkins, znana w Polsce jako irytująca Poppy z Happy Go Lucky) oglądamy całą galerię różnych niesympatycznych typów – skorumpowanych związkowych bonzów czy przedstawicieli młodego pokolenia cynicznych laburzystowskich karierowiczów. Jednak w ostatecznym rozrachunku nie zawodzi żaden z elementów socjaldemokratycznej machiny – płomienna mowa głównej bohaterki przekonuje działaczy związkowych do głosowania za poparciem strajku szwaczek, pracownice odbywają rozmowy trójstronne z rządem i pracodawcą. I mamy historyczny happy end – strajkujące robotnice osiągają cel. 

  

Pracownicze zwycięstwo w lekkiej sepii, nostalgiczny obrazek ze strajku - na długi jesienny wieczór. Do świata w takim kształcie nie ma chyba powrotu, choć brytyjska Partia Pracy znów jest w kryzysie, a Polki nadal zarabiają mniej od Polaków. Trudno dziś uwierzyć w ogromną łatwość, z jaką powstaje solidarna wspólnota strajkujących kobiet. Wystarczy dać sygnał - stanąć na krześle, raz krzyknąć – i wszystkie szwaczki porzucają pracę, mało tego – stają się nieugiętymi bojowniczkami o sprawę. „Nie widziałam cię dawno / ni w Warszawie, ni w Gdańsku / nie widziałam cię dawno / choć już tęsknię, mój strajku” - można zanucić sobie refren Pawła Demirskiego i Jana Suświłły z nowego musicalu Moniki Strzępki. I ze szklanką czegoś mocniejszego zanurzyć się w mało konstruktywnej nostalgii.


Wciąż chciałoby się jednak czekać na sygnał. Niektórzy – zmęczeni tym, że na parlamentarnej lewicy  skorumpowani bonzowie idą o lepsze z młodymi karierowiczami – chcą usłyszeć ten sygnał za wszelką cenę. Wielkie musi być zapotrzebowanie na sensowną lewicową siłę w Polsce, skoro są tacy, którzy widzieć chcą ją w Ruchu Poparcia Palikota. I owszem, jest tam parę godnych uwagi nazwisk – jak Wanda Nowicka czy Anna Grodzka. Ale czy naprawdę skompromitowane SLD zastępować mamy człowiekiem, który lekką ręką chciałby wprowadzić odpłatność za „niedochodowe” kierunki studiów? Dlaczego nikt nie wspomni, że Palikot czerpie z pomysłów innego odnowiciela lewicy sprzed dekady – Leszka Millera? On też chciał wprowadzić podatek liniowy – rozwiązanie,  którego dziś nie broni nawet Platforma Obywatelska… Niemożliwa jest „lewica” bez związków zawodowych i praw pracowniczych – a czy wyobrażamy sobie związkowca na liście Palikota? Czy mamy wreszcie szukać remedium na tzw. „postkomunę” w ruchu, który na swoich listach ma RACJĘ Polskiej Lewicy, partię, która szerzej objawia się w zasadzie raz do roku – podczas manifestacji poparcia dla generała Jaruzelskiego?

  

Polskie społeczeństwo tęskni za polityczną zmianą – zarówno w sferze ekonomicznej jak i obyczajowej. Biznesmen spod Lublina dobrze wyczuł tę tęsknotę - zdiagnozował popyt. Miliony ludzi niereprezentowanych przez żadną z partii czekają na odpowiedzialnych politycznych przedstawicieli.  Jednak do takiej zmiany nie ma drogi na skróty – nie da się jej przeprowadzić pieniędzmi jednego milionera i życzliwością liberalnych mediów. Być może dla lewicy nie ma już powrotu do czasów Olofa Palmego. Ale to jeszcze nie powód, by stawiać na Janusza Palikota.

 
Felieton ukazał się na poartalu e-teatr

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
eurypides77   |28.09.2011 10:56:08
Jest wiele osób, które chcą lewicowej zmiany w sferze obyczajowej, ale już nie
koniecznie w ekonomicznej.

Jest wiele osób, które nie chcą głosować na
partię, która wystawia Józefa Oleksego i Leszka Millera.

Tych ludzi obrażają
tezy (które, zasadniczo, niczym się nie różnią od tego co robi PiS), że głosują
oni na Palikota bo, w jakimś sensie, są głupi, omamieni lub rozgoryczeni.
Dlaczego zakłada Pan, że jak ktoś popiera liberalizację prawa aborcyjnego,
związki partnerskie, legalizację marihuany i ograniczenie wpływów kościoła w
państwie, to od razu musi być przeciwko odpłatności za studia???
kot   |28.09.2011 15:02:25
Palikot wizytówka
-Sprawa Blidy -prawidłowo
-Ocena Kaczyńskich j.w
-Smoleńsk
-O
Kościele nic dodać
Tego wszystkiego z pozycji lewicowych nikt by lepiej nie
obronił -ani lepiej zaprezentował.
Natomiast to co świadczy o lewicowości lub
jej braku dotyczą gospodarki i rozłożenia obciążeń podatkowych. Palikot jest
tutaj na pozycjach późnych dinozaurów.
Nie bardzo rozumiem i nie wiem co o
tym myśleć? Dlaczego człowiek potrafiący być do bólu racjonalnym w jednych
sprawach wtedy gdy dochodzi do walki o kasę mówi językiem sloganów
neoliberalnych.
M   |28.09.2011 16:24:24
Nie rozumiem, dlaczego Wanda Nowicka jest gotowa startować z niebiorącego
miejsca, żeby poprzeć Palikota, a nie chciała, żeby głosy oddane na nią wsparły
Marka Balickiego. Przecież współpracowała z Balickim od lat. Teraz go osłabia, a
wspiera nieprzewidywalnego gostka, który zabawia się polowaniami
eurypides77   |28.09.2011 18:54:41
@M

Drugie miejsce na liście Palikota w Warszawie jest jak najbardziej
biorące (a nawet trzecie, z którego startuje Tomasz Szypuła na którego zamierzam
głosować). Przy 7-8% poparcia w kraju, on może dostać 10-14% w okręgu
warszawskim - a przy 14% w Warszawie bierze 3 mandaty.
viking   |28.09.2011 19:29:07
Są takie osoby,dla których najistotniejszą rzeczą jest zrealizowanie pewnego
konkretnego celu. Pani Nowicka od lat walczy o prawo do aborcji. Uczestniczyła w
debatach, pikietach, manifach, działała w organizacjach pozarządowych.
Można
sobie wyobrazić, i co więcej można to też uszanować, że teraz znalazła takie
polityczne miejsce, które daje jej choćby minimalną szansę na realizację tego
celu.
Podczas, gdy wy od kilku lat jedynie "zmieniacie dyskurs",
pojawił się ktoś, kto chce zmienić o wiele więcej.
Nowicka jest pragmatyczna
i gdy wy będziecie się bić z celulozą i czekać na rewolucję, jak na panią Bozię,
ona razem z Palikotem, będzie próbowała załatwić to, co jest do
załatwienia.

Bądźmy szczerzy. W tym kraju, o mało co nie przeszła
najostrzejsza ustawa antyaborcyjna Europy. Krytyka coś tam na ten temat pisała,
ale jednak zasadniczo przeżywała wówczas orgazmy z powodu rozpierduch w
Londynie.
Nie dziwię się, że Wanda Nowicka poszukała swojego miejsca gdzie
indziej.
daras1983  - @Kot   |28.09.2011 22:30:55
Napisałeś: "Dlaczego człowiek potrafiący być do bólu racjonalnym w
jednych
sprawach wtedy gdy dochodzi do walki o kasę mówi językiem
sloganów
neoliberalnych."
Bo on nie zna innych sloganów. W tym przypadku
jest naprawdę szczery, to są jego poglądy. To biznesmen przecież. Dziwne gdyby
opowiadał się za solidaryzmem społecznym.
A krytyka Kościoła??? —  — >
Meganaiwniak może tylko wierzyć, że nie jest koniunkturalna. Przecież to facet
od "Ozonu"
Hipotetyczny premier Palikot wg mnie uprawiał by Politykę w
stosunku do Kościoła taką samą jak Leszek Miller. Tylko, że byłby jeszcze
bardziej uległy w stosunku do Kościoła.
Bardzo łatwo mi wyobrazić sobie
sytuację, w której Nergal zostaje usunięty z programu po kilku protestach
biskupów i ze dwóch badaniach opinii publicznej, z których wynika, że Lud chce
usunięcia z programu. Oczywiście wszystko za kadencji potencjalnego premiera
Palikota.
Palikot ma inną rolę przeznaczoną w naszej polityce. Taką samą jak
Żyrinowski, jak Le Pen ojciec, a teraz córka, jak wcześniej Lepper. Ściąga głosy
niezadowolonych i roszczeniowych. Straci wiarygodność jak pierwszy raz wejdzie
do rządu i będzie brał udział we władzy. I wtedy znowu ktoś zgłosi się do
Tymochowicza, a on ponownie ulepi z tego grupę parlamentarną.
Tymochowicz
pracuje w kanalizacji. Kanalizuje niezadowolenie społeczne.
Pytanie tylko czy
Palikot chciał takiego ugrupowania?
Oczywiście nie chciał, ale musiał wejść w
te buty.
Trzeba się pogodzić, że w społeczeństwie jest grupa, która zawsze da
się nabrać na hasła wszystko i wszystkim. Zobaczycie, że Palikot wykona jeszcze
jakiś przyjazny gest wobec kiboli przed wyborami.
Maciek Cisowski  - @ eurypides   |29.09.2011 00:06:19
Jeśli ktoś chce "lewicowej zmiany obyczajowej", ale lewicowych zmian
ekonomicznych już nie za bardzo, to trudno się dziwić, że spotyka się z krytyką.
Bo to właściwie jest ten osławiony i zdemonizowany neoliberalizm w pełnej
krasie: wygonić Kościół, zalegalizować marihuanę i zliberalizować prawo
aborcyjne, a jakieś tam prospołeczne eksperymenty gospodarcze to sobie róbice w
Brazylii. A poza tym apres moi la deluge. Byleby moja obyczajowa estetyka była
usatysfakcjonowana.
Wiadomo, że to karykatura. I jak to karykatura, wskazuje na
coś prawdziwego; na problem, z którym się boryka cała Nowa Lewica, nie tylko w
Polsce: mnóstwo rozproszonych spraw, postulatów itp., tworzących coś z grubsza
lewicowego, ale sypiącego się jak tylko trzeba wykazać choć trochę spójności
między tymi postulatami.
Tak na serio, to co jest szczególnie lewicowego w tych
postulatach? Jak to odróżnić od liberalizmu (bez "neo-")? I po drugie:
pejzaż obyczajów jest chyba jednak silnie powiązany z pejzażem gospodarki. Jeśli
jest inaczej, to cała współczesna lewicowa robota krytyczna idzie psu na
budę.
Palikot może i jest mniejszym złem niż SLD (z tym się zgadzam), ale
udawać, że to jest lewicowość, to wylewać dziecko z kąpielą.
kaja   |29.09.2011 00:45:30
Mnie, jeśli nie dopadnie pisofobia, to zagłosuję na Palikota. Podczas wyborów
prezydenckich przegrałam z fobią i zamiast na Grześka, zagłosowałam na Bronka,
ze strachu przed Jarosławem :P.
Palikot jest powiewem czystego, rześkiego
powietrza i w tym zatęchłym, sarmackim bagnie,siedlisku kołtuńskich ciot - jakim
stał się parlament - taki przeciąg i łyk świeżości musi nastąpić, bo inaczej
podusimy się w oparach absurdu i irracjonalnego bełkotu.
republiquedescamarades   |29.09.2011 11:22:57
Trzeba się pogodzić, że w społeczeństwie jest grupa, która zawsze da się
nabrać na hasła wszystko i wszystkim.


Ta grupa to 100% głosujących, jeśli porównasz na kogo i za czym (myślisz
że) głosujesz.
Ludzie nie tyle dają się nabierać, co mają możliwość
wyboru tylko w tym, co jest na listach - realpolitik. A tam: jest
zgoda na stan obecny, jest ‘kanalizacja’ a dobrze przygotowanej oferty
zmian NIE ma. Przygotujcie ją i wprowadźcie na rynek
wyborczy (pierwszy egzamin skuteczności; Palikot ślizgiem, ale go
jednak przeszedł). A wtedy dopiero, jeśli ludzie ją zignorują, proszę
komentować, jaki ten vox populi ciemny i naiwny.
kot   |29.09.2011 12:14:45
-Nieraz takie dalekie odniesienie do rewolucji jest tolerowane przez system, bo
neutralizuje możliwości nasuwania go na porządne społecznie
tory
-Niewykorzystywane możliwości małych kroków tkwiących w istniejącym
systemie,pozostawanie w kręgu filozofii wszystko albo nic, usprawiedliwiają nic
nie robienie w publicznej, a realnej sferze.
kot  - korekta   |29.09.2011 13:17:28
-Nieraz takie dalekie odniesienie do rewolucji jest tolerowane przez system,
bo
neutralizuje możliwości nasuwania go na pożądane
społecznie
tory
-Niewykorzystywane możliwości małych kroków tkwiących w
istniejącym
systemie,pozostawanie w kręgu filozofii wszystko albo nic,
usprawiedliwiają nic
nie robienie w publicznej, a realnej sferze.
kot   |29.09.2011 13:24:52
Tak Kaju.
kot   |29.09.2011 13:26:41
Marek Cisowski!
eurypides77   |29.09.2011 14:39:03
@Maciek Cisowski

Chyba się źle zrozumieliśmy. Ja nie twierdzę, że Palikot
jest lewicowy (zgadzam się, że jego poglądy najlepiej oddawałby taki klasyczny
liberalizm przeniesiony do dzisiejszych czasów). Ja tylko twierdzę, że te
poglądy są spójne i ktoś kto się z nimi zgadza wcale nie musi być niczym
omamiony.

Poza tym, jak to już wyłożył viking, wiele osób ma poglądy z
grubsza biorąc centrowe - i wtedy wybierają partię która ma szansę
"załatwić" taką lub inną sprawę dla nich ważną - a nie np. głosują całe
życie na jedną partię/opcję. Osobiście uważam, że kierunek w którym Palikot chce
przesunąć Polską politykę/prawo jest w obecnej sytuacji najbardziej słuszny z
dostępnych opcji "na rynku".
eurypides77   |29.09.2011 14:40:11
A swoją drogą, to dlaczego wszyscy tak nienawidzą neoliberalizmu?
xyz   |29.09.2011 15:27:52
SLD skończył się, zanim zaczął. To nie lewica, tylko postkomuna. Palikot
lewicowce nie jest, ale to forpoczta dla wprowadzenia innych ugrupowań do Sejmu
w przyszłości. Jego postulaty są na tyle populistyczne, że stan prawny niewiele
się w Polsce zmieni, ale nastąpi w końcu minimalna zmiana kadrowa. To, czy jest
on zamaskowanym przedłużeniem PO, to się dopiero okaże. Nienormalnym jest, żeby
nonstop rządzili ludzie, którzy ustalali nowy ład społeczny w 89 roku.
franiszyn  - @eurypides   |29.09.2011 15:40:01
Bo motorem napędowym neoliberalizmu jest bezmyślność, w sensie: głupota.
austriak  - re: franiszyn   |29.09.2011 17:49:42
Dobry argument. Prawie mnie Pan przekonał.
viking   |29.09.2011 18:27:27
@ Maciek Cisowski

Ale dlaczego ty nazywasz program obyczajowy Palikota
"lewicowym"?
We Francji, laicyzm jako nadrzędna wartość, wymieniany jest
przez konserwatystów, którzy właśnie w jego imieniu, opowiadają się za zakazem
noszenia burki.
Zakładając nawet, że Francja jest pod tym akurat względem
wyjątkowa, to wszystkie te rzeczy, o których mówi Palikot, należą w większości
państw Europy do typowego repertuaru nie tylko lewicy, lecz także liberałów.

Kobieta może chcieć mieć prawo do wykonania aborcji a gej do zawarcia związku,
także wtedy, gdy są oni jednocześnie zwolennikami podatku liniowego czy
jakiegokolwiek innego rozwiązania ekonomicznego.
I dla tych ludzi to nie jest
"estetyka", tak, jak dla mnie nie jest problemem "estetycznym"
to, że kościół ma w tym kraju zdecydowanie zbyt wysoką pozycję.

Szczerze
powiedziawszy od kilku lat podejrzewałem to, co się już dzieje. Mianowicie, że
ludzie chcący zmian obyczajowych, odwrócą się od lewicy i przejdą do jakiegoś
środowiska liberalnego.
Anonimowy  - @republiquedescamarades   |29.09.2011 19:35:02
Mi po prostu szkoda mądrych ludzi, którzy dali uwieść się kuglarzowi
politycznemu. Klęska Palikota będzie spektakularna. Wystarczy poczekać.
eurypides77   |29.09.2011 20:21:12
@xyz

W sumie racja - w pewnym sensie oznacza to że lewica powinna
głosować na Palikota bo tylko on jest w stanie zarżnąć SLD tak aby na jego
gruzach powstało nowe ugrupowanie lewicowe. Dopóki istnieje SLD (z Millerami,
Oleksymi i innymi "lewicowcami"), dopóty nie będzie w Polsce prawdziwej
partii lewicowej.

A ja się na razie zadowolę moim głupim neoliberalizmem.
Świetny argument, franiszyn.
franiszyn  - @eurypides   |29.09.2011 23:24:25
Ejże! Nie napisałem przecież, że neoliberalizm jest głupi. Jeśli rzeczywiście
neoliberalizm jest głupi, to wcale nie głupszy od kolektywizmu w socjalizmie.

Ja tylko wspomniałem o niefajnym motorku napędowym.
Przecież motorek napędowy
socjalizmu też wydaje się być absurdalny, bo nie uwzględnia natury człowieka:
różnic w intensywności empatii, rozumu, świadomości, sprawności itd…
A która
opcja jest mniej bezmyślna? Jedni wolą pełną kieszeń, inni pełny brzuch, jeszcze
inni pełną głowę.
Tak że może masz rację z tym neoliberalizmem, spoko.
K  - @Anonimowy   |30.09.2011 01:29:52
Zgadzam się - Palikot to sklecony naprędce przez PO oddział do odbierania głosów
lewicy. To nie jest żadna realna alternatywa, to kilka chwytliwych
obczyjaowych/antyreligijnych haseł + niespełnione obietnice PO z poprzednich
wyborów.
Odejście z PO bardziej teatralne niż realne, do tego Palikot zawsze
był tam od "zadań specjalnych". Ja myślę, że PO w kolejnych wyborach
bardziej obawiało się lewicy i stąd taki ruch.

Dla mnie ktoś kto jest przy
władzy (w partii rządzącej) i mimo tego niewiele robi nie jest zbyt wiarygodny
tym bardziej jako mniejszość.
malgo   |30.09.2011 20:24:12
odaje glos na Palikota, dlaczego, bo wrescie to jest polityk, ktory ma przekaz
na poziomie europejskim, ktory pierwszy ostro porusza sprawy, o ktorych przez 20
lat zamiatano pod dywan. Mam dosyc, Gowinow, biskupow, i tej calej zasciankowej
inteligencji.
fakt, jego neoliberalne poglady mnie troche mroza, ale jesli z
faceta Ozonowego zrobil sie antyreligijny, jest nadzieja, ze moze zmieni rowniez
swe poglady w sparwie ekonomi.
dagon  - e tam   |02.10.2011 14:34:17
a ja mam dość tych samych ludzi od 20 lat, którzy są lewicą, a udają kogoś
innego. Palikot w niektórych sprawach mówi całkiem dobrze ale niestety tkwimy
wciąż po lewej stronie z nim jak i z resztą nam obecnych bandytów i oszustów.
Palikot sobie może naobiecywać ale nie ma szans spełnić swych obietnic. Wciąż
tkwimy w socjaliźmie tylko, że odpowiednio zakamuflowanym, więc albo próbujemy
prawej strony, której nie mieliśmy w gruncie rzeczy do tej pory (nie pis i po
nie są prawicą ani liberałami) albo próbujemy zupełnie czegoś nowego poza
granicami prawica-lewica. Problem w tym, że ludzie w ogóle nie rozumieją
problemów jakie nas otaczają i lubią głosować na kiełbaski. Palikot wciska
piękne kiełbasiane dildo ale ja jednak podziękuje. Wolę jednak bardziej
wolnościowe podejście do tematu, chociaż z 2 złego pewnie lepszy od wysuszonego
sld z tonami makeup’u ;P
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 27.09.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.95324 Seconds