NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Bombki z opóźnionym zapłonem Drukuj
Witold Mrozek   
27.12.2011

Jak co roku, koniec grudnia to czas intensywnej przemocy symbolicznej. Żeby było śmieszniej, odczuwają ją ludzie z wszystkich stron linii ideologicznych podziałów. Jednym przeszkadzają ”seasons greetings” zamiast bożonarodzeniowych życzeń, bombki, mikołaje, czerwone ciężarówki i choinki zamiast Jezuska, Maryjki, Józefka, stajenki, Kacperka, Melchiorka, Baltazarka… W laicyzacji świątecznej symboliki dopatrują się zamachu na bastiony „naszej” tożsamości (cyt. za Dominik Zdort). 


Inni z kolei czują opresję z powodu wszechobecnych życzeń składanych ludziom z powodu nie ich urodzin. Trudno im się dziwić, ja zresztą też nie lubię ich dostawać ani tym bardziej składać. Żeby jakoś zrelatywizować religijny charakter świąt- a zarazem nie odczarowywać ich całkowicie - niektórzy do rozsyłanych hurtowo życzeń dopiszą sobie Chanukę. W ten sposób ich konsekwentnie laiccy znajomi poczują się gwałceni już nie tylko katolicyzmem, ale i judaizmem. A przecież i tak wszyscy wiemy, że te święta są przede wszystkim pogańskie. Nie miejsce tu jednak na etnologiczno-religioznawcze komunały czy wywody o zimowym przesileniu. 

Tymczasem świąteczna przemoc najbardziej objawia się na zupełnie innym, niż konfesyjne, polu. Najsilniej wdrukowany w Boże Narodzenie obraz - to ani Jezusek i osiołek, ani gwiazdeczka i bombeczka. Święta = rodzina przy stole. Ikona szczęścia, które ma bardzo proste ekonomiczne podstawy. Wzruszać nad nim po prostu pogardliwie ramionami - to lekceważyć przywiązanie do tych materialnych podstaw bytu w imię „ducha świąt” czy innych mglistych humanistycznych wartości. Niezbyt to lewicowe. Choć oczywiście gdy przesunąć akcent ze „stołu” na „rodzinę” - to wejdzie się w zupełnie inną rzeczywistość opresji, cichych emocjonalnych szantaży czy trudu ze skonstruowaniem listy wigilijnych gości tak, by nie obrazić byłej żony, aktualnego męża czy przyszłej teściowej. Nakaz odegrania raz w roku jasełek pod tytułem „Rodzina” to opresja większa niż laicka bombka czy katolicka szopka na pocztówce.

Może są gdzieś domorośli wojujący bezbożnicy z katolickich domów, o których pisze Zdort, co to im wigilijne obrzędy sprawiają fizyczny niemal ból; z całą pewnością istnieją natomiast miliony młodych - i już nie tak młodych - ludzi, którym zada się kolejny raz te same niewygodne pytania o mieszkanie, normalną pracę czy - tak, drodzy felietoniści z prawej strony - założenie rodziny. Wychowane w paskudnych czasach fordowskiego PRL-u babcie kolejny raz nie zrozumieją, jak można wydawać niemal równowartość niewielkiej emerytury na wynajem, a jednocześnie żyć z podpisywanych co dwa miesiące umów o dzieło.

Aż chciałoby się dopisać, że jeszcze się okaże, że nieraz wyśmiewany konsumersko-rodzinny charakter świąt może mieć pewien potencjał rewolucyjny; odsłaniać kłamstwo obietnicy - dobrobyt za „elastyczność”. Tak pewnie nie jest, niestety. Lud się nie obudzi; rząd nie struchleje - parafrazując ostatnią sztukę Strzępki i Demirskiego. Sprawę sutego stołu i prezentów załatwią kredyty, chwilówki, debety, spłacane potem przez cały rok; aż do następnych chwilówek, kredytów, debetów - na kolejne przyjście Pana Jezusa. Młodzi kreatywni wzruszą ramionami nad babcią z poprzedniej epoki - nic nie rozumie, femina sovietica - i dalej będą robić dobrą minę do złej gry.

Życzę wam i sobie, żeby było inaczej.

  

Felieton ukazał się na portalu e-teatr.pl.

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
puk  - udany powrót Mrozka   |27.12.2011 16:30:15
krótko, prosto, celnie
daras1983   |28.12.2011 12:40:29
Powrót na pewno
Slowikozofia.pl   |28.12.2011 13:47:47
No niestety tak to wygląda. Ale to będzie postępowało. Za trzy, cztery dekady,
przepaści światopoglądowe i różnice pokoleniowe (albo na odwrót), które dziś
dzielą młodych i babcie z czasów sowieta, będą dzielić generacje różniące się
wiekiem o 5-10 lat.
Dominik Łaciak   |28.12.2011 14:23:28
No właśnie, Witku. Bardzo dobrze ujęte.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 27.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.50929 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273