Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wiśniewska: Chłopaki idą na randkę Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
25.05.2010
W jednym z filmów Andrzeja Barańskiego młody chłopak z przekąsem mówi: „Zwykli ludzie nie mają historii”. Oglądając filmy polskie ostatnich lat, można odnieść wrażenie, że zwykli ludzie mają tylko wspomnienia.

Tak się składa, że wspomnienia te to najczęściej wspomnienia młodości, którą przypadło przeżywać w ciężkich czasach. Jacek Borcuch wspomina zakładanie zespołu punkowego i pierwsze randki przypadające na czasy stanu wojennego we Wszystko, co kocham, Jerzy Stefan Stawiński (scenarzysta) wspomina maturę i pierwsze randki przypadające na moment wybuchu drugiej wojny światowej w Jutro idziemy do kina, a teraz Janusz Majewski w pokazywanej w Gdyni Małej maturze 1947 wspomina… maturę i pierwsze randki przypadające na czas drugiej wojny światowej. Na marginesie – ciekawe, że kobiety nie mają potrzeby dzielenia się wspomnieniami z czasów dojrzewania w cieniu wielkiej historii.

Opowiadanie o stanie wojennym, o wojnie, o przełomowych momentach historycznych widzianych oczyma dziecka lub młodzieńca (rzadko młodej dziewczynki) nie jest niczym nowym. Zrobiono to sto razy. Kiedy jednak w Zmorach czy Dreszczach Marczewski opisywał dorastanie w trudnych czasach, opowiadał nie tylko o dorastaniu, ale też o tych czasach. Dla Borcucha czy Majewskiego wojna albo lata 80. są tłem i dekoracją, która wpływa oczywiście na losy bohatera, ale o której wiele mówić nie zamierzają. Twórcy filmów uznają, że przecież kręcą dzieł historycznych, ale kameralne opowieści o losach jednostek. Krytycy filmowi zgadzają się z tym. Te filmy to wspomnienia, co więcej wspomnienia lat młodości, które, jak wiemy od czasów lekcji polskiego w podstawówce, są „górne i durne”.

„Majewskiego nie interesuje […] kontekst historyczny, społeczny czy polityczny – zostawia je na drugim planie, służą mu do osadzenia opowieści w konkretnych realiach” pisze w Stopklatce Dariusz Kuźma. Marek Sadowski w tekście Młodość w cieniu dyktatury proletariatu w „Rzeczpospolitej” dodaje: reżyser zrobił „film niezwykle ciepły, zarazem przejmujący i piękny, dramatyczny, a chwilami nieodparcie zabawny. Bo taka była rzeczywistość lat 1945-1947 widziana oczami nastolatka, chłopca”. Niczego nie dowiadujemy się o świecie, poza tym, że wpływał na życie bohaterów. „Losy wszystkich postaci potoczyłyby się zupełnie inaczej, gdyby nie taki ustrój. Gdyby nie takie czasy” pisze Michał Piepiórka w „Kinie” o filmie Jacka Borcucha (nr 5/2010, s. 13). Mam wrażenie, że świat zawsze wpływa na losy bohaterów, szczególnie tych w wieku dojrzewania, ale widać twórcy filmowi i krytycy się ze mną nie zgadzają. Uważają chyba, że tylko najbardziej dramatyczne wydarzenia dziejowe mogą kształtować młodych ludzi i tylko o tych młodzieńcach warto opowiadać, a o wydarzeniach nie.

Kino polskie opowiada nam historię w dwojaki sposób – albo w patriotycznych pompatycznych życiorysach ważnych postaci historycznych (mężczyzn), albo w filmowych wspomnieniach czasów dojrzewania bohaterów jednostkowych (chłopców). Tylko że te drugie filmy unikają mówienia czegokolwiek o historii, polityce, społeczeństwie, a jeśli coś mówią, biorą to w cudzysłów i ostrzegają: „Nie przywiązujcie się do tego, to tylko takie szczeniackie, chłopackie, tak to zapamiętałem, ale przecież mogło być inaczej”, itp. Okazuje się nagle, że społeczeństwo nie ma historii, kobiety nie mają historii, zostały tylko wspomnienia jednostek, najlepiej niezbyt dojrzałych, bo takim można wybaczyć, że wszystko widzą w czerni i bieli, nie starają się dociec głębiej przyczyn i konsekwencji procesów społecznych. Michał Piepiórka w „Kinie” przekonuje, że  to najlepszy sposób, by przybliżyć się do istoty epoki, bo dojście do prawdy – jest według niego – niemożliwe. Tylko czego tym sposobem dowiemy się o tych epokach? Że chłopaki byli na pierwszej randce?
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.05.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.55943 Seconds