NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ukraina się zmienia Drukuj
ASz   
05.11.2004

Pozostajemy pomarańczowi. 22 listopada ukraińska Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że drugą turę wyborów prezydenckich wygrał Wiktor Janukowycz. Nie wiemy, czy jest to decyzja większości społeczeństwa ukraińskiego, czy tylko jego władz. Według międzynarodowych obserwatorów  druga tura wyborów nie spełniła demokratycznych standardów. OBWE oceniło ją gorzej niż pierwszą, szczególnie w regionach centralnych i wschodnich.

Serhij Kiwałow, szef CKW oświadczył, że każdy z kandydatów miał szansę zmobilizować elektorat, a ten zagłosował na Janukowycza. Rzeczywiście - niektórzy nawet wiele razy.

List poparcia Oli Hnatiuk po ukraińsku

Dziś (23 listopada, wtorek) o 18.00 w Warszawie, podobnie jak w Krakowie, Gdańsku i Lublinie, odbyła się manifestacja solidarności z  Ukraińcami. Ponad tysiąc osób, głównie studentów przeszło Krakowskim Przedmieściem od Bramy Głównej Uniwersytetu Warszawskiego do Pałacu Prezydenckiego. List do prezydenta z apelem, by nie uznawać wyników wyborów na Ukrainie, odebrał Wiesław Scholz, dyrektor biura spraw międzynarodowych Kancelarii Prezydenta. Część uczestników wzięła też udział w demonstracji pod Ambasadą Ukrainy zorganizowanej przez polityków Platformy Obywatelskiej.

Kilka dni temu wprowadziliśmy na naszej stronie pomarańczowe elementy - nie jako wyraz popracia dla któregoś z kandydatów, lecz na znak solidarności z tymi, którzy aktywnie budują demokrację na Ukrainie. Nie zmieniamy tego koloru. Chcemy zaprotestować przeciwko łamaniu zasad wolnych wyborów. W demokratycznym państwie wynikowi głosowania większości trzeba się podporządkować, ale my wciąż nie wiemy, na kogo naprawdę głosowali Ukraińcy.  

22 listopada w Warszawie odbył się „Pomarańczowy łańcuch solidarności”. Kilkaset osób przeszło Aleją Szucha od budynku Ministerstwa Spraw Zagranicznych do Ambasady Ukraińskiej. 

Polityka wschodnia powinna być celem strategicznym polskiej polityki zagranicznej. Nie możemy dłużej ignorować łamania praw człowieka i reguł demokratycznego państwa prawa na Ukrainie i Białorusi - piszą Andrzej Brzeziecki i Jarosław Makowski („Gazeta Wyborcza” z 22 listopada 2004).

W sobotę 20 listopada w kilku miastach w Polsce odbyły się manifestacje przeciwko łamaniu zasad wolnych wyborów na Ukrainie. Uczestnicy warszawskiego protestu (kilkaset osób) częstowali się nawzajem mandarynkami, skandowali „Wolne wybory, wolna Ukraina”, „Ukraina bez Putina” oraz „Dzisiaj Ukraina - jutro Białoruś”, wręczyli też przedstawicielowi Ambasady Ukraińskiej liczydła (do poprawnego policzenia głosów).

Wiktor Janukowycz zapowiedział, że jego sztab będzie prowadził, podobnie jak sztab Juszczenki, równoległe liczenie głosów w drugiej turze wyborów.

Wczoraj studencka organizacja PORA (Już czas) rozpoczęła kampanię „Czas ponieść odpowiedzialność za przestępstwa”. Studenci protestują przeciwko łamaniu praw człowieka (m.in. aresztowaniom i brutalnym pobiciom działaczy PORA). Wczoraj studenci przykuli się do budynku Rady Ministrów (zdjęcia). Od wczoraj w 12 regionach Ukrainy trwa też akcja „Studenci dla pokoju” skierowana do policji. PORA, Studencka Fala i Czysta Ukraina apelują o powstrzymywanie się od działań łamiących prawa wyborcze.

Aktualne informacje o wyborach na Ukrainie podaje serwis hotline.net.ua

Unia Europejska domaga się uczciwych wyborów na Ukrainie Przywódcy 25 krajów UE podpisali się wczoraj pod apelem do władz Ukrainy o „stworzenie warunków do wolnych i uczciwych wyborów”.

Nadal nie ma wyników wyborów na Ukrainie Ukraiński serwis informacyjny HotLine.net.ua podaje, że Centralna Kmisja Wyborcza od 2 listopada zna wyniki wyborów, lecz je ukrywa. 

Ukraińscy studenci żadają dymisji głównych urzędników państwowych 

Przypomnijmy Uraińcom o wyborach! W sobotę, 6 listopada warszawscy Zieloni 2004 wyruszą na ulice Warszawy, aby rozdać mieszkańcom apel od społeczności ukraińskiej w Polsce. 

Apel Ukraińców do Polaków W imieniu mieszkających w Polsce Ukraińców zwracamy się z prośbą o informowanie o zasadach głosowania w drugiej turze wyborów prezydenckich. Przekazujemy apel Inicjatywy Obywatelskiej „Nasz wybór - Ukraina” w tej sprawie. 

Pisane z Kijowa po nocy długich noży
Oksana Zabużko w dramatycznym tekście oskarża Zachód o gorliwe kupowanie mitów „made in Russia” na temat Ukrainy. I apeluje o rozpowszechnianie prawdy na temat sytuacji na Ukrainie.

Do obywateli wolnego świata
Studenci niemieccy wystosowali petycję, podpisywaną przez osoby z całego świata, w sprawie łamania praw człowieka i wolności prasy na Ukrainie. „Nie możecie dłużej ignorować wydarzeń na Ukrainie!” - apelują do międzynarodowej opinii publicznej. 

List do społeczeństwa ukraińskiego
List opublikowany w polskiej i ukraińskiej prasie
 



Komentarze
Dodaj nowy
Rafał  - To zła wiadomość nie tylko dla Ukrainy..   |23.11.2004 00:12:26
Oficjalnie ogłoszone wstępne wyniki wyborów na Ukrainie to zla wiadomość przede
wszystkim dla Ukrainy ale i dla Europy oraz - choć dziś nie zdaje sobie z tego
sprawy - także dla Rosji. Zła, bo te wyniki musiały byc odebrane przez ogół
Ukraińców jako nieuczciwe. Obawiałem się jej. Po pierwszej turze wyborów
oceniłem to tak, że lepiej by było nie tylko dla dla Ukrainy ale nawet obozu
wladzy, gdyby drugą turę wyborów wygrał Juszczenko. Trochę to cyniczna ocena ale
w polityce trzeba mieć wyczucie sytuacji. W tej prawdziwej polityce, gdzie rzecz
rozgrywa się już nie w ciszy gabinetów ale gdzie aktorami są miliony. I to
lepiej oznacza, że lepiej byłoby także dla obozu władzy, bo będąć
znienawidzonym nie tylko na zachodzie kraju ale też w jego centrum i samej
stolicy Janukowycz czy raczej Kuczma (bo tak to chyba jest realnie) nie będzie w
stanie rządzić. Po pierwszej turze wyborów wyszło, że w stolicy przeciwko
rządowi głosowali nawet urzędnicy z rodzinami. Co do fałszowania wyborów to dośc
już było konkretnych przykładów podanych po pierwszej turze. I potwierdzali to i
wtedy, i teraz obserwatorzy więc tak prosto jak to czynia niektórzy między bajki
nie da sie to włożyć. Sa tacy. Problemem jest zawsze w takich wypadkach skala
fałszerstw i to, czy wpłynęły one znacząco na wynik wyborów. To już bardzo
trudno ocenić, zwłaszcza mnie i chyba jest to rzecz w ogóle najtrudniejsza. Ale
muszę wskazać na czynnik, który także według wstępnych oficjalnychwyników miał
być decydujący. Frekwencję na wschodzie kraju. Co do skali poparcia dla
Janukowycza to może i ona taka była ale ta frekwencja. Prawie 100%… Tego się
uczciwie osiągnąć nie da i to cuchnie po prostu. Nie wierzę więc, że Janukowycz
wygrał te wybory uczciwie a to, że sięgnąć musiał po aż tak prymitywny numer
świadczy o tym, że grunt mu się już palił pod nogami i wymykała władza w połowie
kraju i tam już wyników poprawić się nie dało. Myślę, że na Ukrainie mamy
doczynienia z rodzeniem się świadomego politycznego narodu, który zrozumiał po
co jest demokracja. Jak na tym wyjdzie? Spełnia sie jego nadzieje? Zobaczymy.
Rafał  - Za Juszczenką opowiedziała się część Ukr   |23.11.2004 00:18:52
To spostrzeżenie narzuciło mi się juz po pierwszej turze wyborów i druga była
tylko jego potwierdzeniem. Część kraju zdecydowanie popierająca Juszczenkę
pokrywa się mniej więcej (i raczej więcej) z maksymalnym zasięgiem polskiego
panowania na tych ziemiach. I myślę, że raczej nie jest to żaden przypadek.
Nienawidzono nas tam i w końcu wypędzono ale też dawna Rzeczpospolita zostawiła
tam coś w spadku,co dzieli dziś Ukrainę i dzieli również Ukrainę od Rosji. I
myślę, że to coś nam samym by się dzis przydało, bo bardzo nam tego brakuje.
Przekonania, że państwo nie należy do polityków ani kogolwiek innego. Że państwo
to my.
Pola  - czy jest różnica?   |23.11.2004 00:25:57
A ja się zastanawiam, czy rzeczywiście jest różnica między Juszczenką a
Janukowyczem. Ten pierwszy robi wrażenie zwyczajnego populisty, a ogłaszanie
zwycięstwa przed podaniem jakichkolwiek wyników wyborów (PORA zapraszała na
"wiec zwycięstwa" już w sobotę - przed głosowaniem!) to zupełne
niezrozumienie zasad demokracji.
Nie wierzę też w szybkie wstąpienie Ukrainy
do UE i NATO.
Ale może Ukraińcy potrzebują po prostu symbolu zmiany. Jasnego
znaku, że będzie inaczej.
Rafał  - Jedna różnica jest na pewno…   |23.11.2004 14:55:44
Myślę, że może jeśli idzie o zapowiedzi, zapowiedzi i składane obietnice to
przed wyborami drastycznych różnic mogło nie być. Ale teraz to się oczywiście
zmieni. Poza wszak jedna i zasadniczą. Janukowycz to kandydat obozu władzy,
której na Ukrainie mają już po prostu dość. Chcą jej zmiany. I mają do tego
prawo. Też nie tylko mam wrażenie ale wręcz pewność, że skupiona wokół
Juszczenki opozycja miała gotowy scenariusz na wypadek ogłoszenia przez władze
wygranej Janukowycza. I wcale się na to nie oburzam, a nawet nie dziwię. To nie
pierwsze sfałszowane wybory na Ukrainie i kto, jak kto ale będący również przez
jakiś czas członkiem tego obozu władzy (były premier!) Juszczenko musiał o tym
doskonale wiedzieć. Ważniejsze od tego, że w tak szczególny sposób przygotowano
się na ogłoszenie wyników wyborów jest to ilu ludzi wystąpiło przeciwko
znienawidzonej przez nich władzy. Ten bunt byłby i tak ale być może zmarźnięci
demonstranci po kilku godzinach rozeszliby się do domów i wszystko zostało by
tak samo jak było. Nastałby złudny spokój jeszcze gorszy od konfrontacji. W
obronie demokracji (bo przecież poza wszsytkim też i o to chodzi na Ukrainie)
trzeba mieć odwagę wystąpić, a do obowiązków tych, którzy maja ambicję - jak
Juszczenko - być przywódcami narodu jest takie zorganizowanie tego wystąpienia,
by nie przegrać, a odnieść zwycięstwo. Jak na razie Juszczenko staje na
wysokości tego zadania i muszę przyznać - jestem z nim. To jest jedna z tych
rzadkich chwil w życiu narodów, które decydują o jego nie tylko historii ale i
tożsamości. Nie da sie obok tego przejść obojętnie. ja nie
potrafię.

Ciekawsze jest moim zdaniem to, że mając nie świadomość ale pewność
i dysponując o tym wcale dokładnymi informacjami (opozycja nie kryła się ze
swoimi przygotowaniami) obóz władzy zdecydował się na konfrontacje której moim
zdaniem wygrać po prostu nie jest w stanie. Bo sfałszowanie na ta skalę wyborów
było taka decyzją. Jak bardzo muszą być zdeterminowani! Ileż brudu za pznokciami
trzeba mieć, by się na to poważyć!

Gdzieś to już napisałem ale podziwiam
ludzi, którzy wierzą, że można coś zmienić za pomocą kartki wyborczej i mają
odwagę stanąć w obronie tego prawa. Rodzina demokratycznych państw jeśli nie
już, to wkrótce powiększy sie o jeszcze jedno państwo - Ukrainę. Oby zbyt
szybko się do niej nie rozczarowali. By nie stało się tak, jak dziś w Polsce,
gdzie ten wybór nie oznacza zmiany polityki, a tylko tych, którzy ją prowadzą.
Pola  - politycy ważniejsi?   |24.11.2004 00:09:21
Dlaczego wszystkie media poinformowały, że dziś odbyła się manifestacja pod
Ambasadą, a nikt nie zająknął się, że zaczęła się pod Bramą Główną UW i wzięło w
niej udział więcej osób?!
Rafał   |25.11.2004 20:04:22
I będzie, że to przeze mnie ;-( Bo marzłem w sobotę przed pałacem prezydenckim
na demonstarcji przeciwko wojnie w Iraku i we wtorek przed tym samym pałacem w
obronie demokracji na Ukrainie. Wygląda to na zorganizowany bojkot mojej osoby
ale się nie poddam ;-)
Rafał  - Czuję solidarność…   |25.11.2004 20:05:39
Czytając wieści napływające z Ukrainy czuję ten nastrój, który wielu zna

zapewne z Sierpnia ale ja wtedy byłem za młody, by tak to przeżywać i znam to

z 1989 i pierwszych wtedy jeszcze prawie demokratycznych wyborów i może

właśnie ze względu na te wyborcze skojarzenia przeżywam nawet silniej. To

poczucie, że uczestniczę w czymś wielkim. Że nie jestem jednym z wielu

anonimowych ludzi od których zależy może to, jak sami sobie ułożą życie ale

nic więcej. Że ta zmiana dokonuje się również przeze mnie, że ja jej

dokonuję. Choć następne wybory były o wiele bardziej demokratyczne to już

nigdy nic takiego nie przeżyłem. Odczułem już różnicę między wyborczymi

obietnicami a tym, co po nich następowało. I nie tylko ja oczywiście. Ja

głosowałem za zmianą, a nic się nie zmieniało. Poza tymi pierwszymi wpół, a

nawet i nie wpół demokratycznymi. I zazdroszczę tego przeżycia
Ukraińcom,
choć oczywiście nie ma czego zazdrościć. Zazdroszczę im tej
niezgody na
oszustwo, tego przekonania, że od nich, każdego z nich coś
zależy -
zazdroszczę tej solidarności w oporze. Oni wierzą w demokrację, która nas

zawiodła albo może tylko my zgodziliśmy się żeby nas zawiodła. Zazdroszczę im

tej wiary, że można coś zmienić. Wiary, która jest tak naprawdę i nam

potrzebna, byśmy wykorzystali kartkę wyborczą do tego, do czego służy. Nie,

nie chcę nikogo tu nakłaniać do głosowania na kogokolwiek - chodzi o to,

byśmy potraktowali wszyscy poważnie coś, czego nikt nam nie myśli odbierać, a
w co
tylko my sami już nie wierzymu i lekceważymy. I patrzę na jeszcze jedno,
na przebudzenie
narodu, w którego istnienie wręcz nie wierzono, uważano za byt
sztuczny, za
wymysł. Ale on jest. Widzimy go na ekranach telewizorów ale i
możemy spotkać
rozentuzjazmowanych ukraińskich studentów na manifestacjach u
nas, w Polsce.
Przebudzenie narodu, który już wie, że jest, że ma prawa ale
też wie, musi o nie
walczyć, by nie pozostały tylko na papierze. Naródu, który
usiłowano nam przez
lata przedstawiać jako naszego śmiertelnego wroga, a tak
nam w rzeczywistości
bliskiego i podobnego do nas. W istocie jednego z nam
najbliższych, bo tak do nas podobnego w
najważniejszych naszych tak wadach,
jak i zaletach.
Rafał  - Czuję solidarność…   |25.11.2004 20:06:09
Czytając wieści napływające z Ukrainy czuję ten nastrój, który wielu zna

zapewne z Sierpnia ale ja wtedy byłem za młody, by tak to przeżywać i znam to

z 1989 i pierwszych wtedy jeszcze prawie demokratycznych wyborów i może

właśnie ze względu na te wyborcze skojarzenia przeżywam nawet silniej. To

poczucie, że uczestniczę w czymś wielkim. Że nie jestem jednym z wielu

anonimowych ludzi od których zależy może to, jak sami sobie ułożą życie ale

nic więcej. Że ta zmiana dokonuje się również przeze mnie, że ja jej

dokonuję. Choć następne wybory były o wiele bardziej demokratyczne to już

nigdy nic takiego nie przeżyłem. Odczułem już różnicę między wyborczymi

obietnicami a tym, co po nich następowało. I nie tylko ja oczywiście. Ja

głosowałem za zmianą, a nic się nie zmieniało. Poza tymi pierwszymi wpół, a

nawet i nie wpół demokratycznymi. I zazdroszczę tego przeżycia
Ukraińcom,
choć oczywiście nie ma czego zazdrościć. Zazdroszczę im tej
niezgody na
oszustwo, tego przekonania, że od nich, każdego z nich coś
zależy -
zazdroszczę tej solidarności w oporze. Oni wierzą w demokrację, która nas

zawiodła albo może tylko my zgodziliśmy się żeby nas zawiodła. Zazdroszczę im

tej wiary, że można coś zmienić. Wiary, która jest tak naprawdę i nam

potrzebna, byśmy wykorzystali kartkę wyborczą do tego, do czego służy. Nie,

nie chcę nikogo tu nakłaniać do głosowania na kogokolwiek - chodzi o to,

byśmy potraktowali wszyscy poważnie coś, czego nikt nam nie myśli odbierać, a
w co
tylko my sami już nie wierzymu i lekceważymy. I patrzę na jeszcze jedno,
na przebudzenie
narodu, w którego istnienie wręcz nie wierzono, uważano za byt
sztuczny, za
wymysł. Ale on jest. Widzimy go na ekranach telewizorów ale i
możemy spotkać
rozentuzjazmowanych ukraińskich studentów na manifestacjach u
nas, w Polsce.
Przebudzenie narodu, który już wie, że jest, że ma prawa ale
też wie, musi o nie
walczyć, by nie pozostały tylko na papierze. Naródu, który
usiłowano nam przez
lata przedstawiać jako naszego śmiertelnego wroga, a tak
nam w rzeczywistości
bliskiego i podobnego do nas. W istocie jednego z nam
najbliższych, bo tak do nas podobnego w
najważniejszych naszych tak wadach,
jak i zaletach.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.12.2004 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.73675 Seconds