Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Piotrowska: Nowelizacja w dobrym kierunku Drukuj
Joanna Piotrowska w rozmowie z Szymonem Grelą   
06.02.2009
Szymon Grela, Krytyka Polityczna: We wrześniu ubiegłego roku Fundacja Feminoteka wysłała do premiera Tuska list postulujący zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Niedawno rząd przyjął nowelizację tej ustawy. Czy rządowy program walki z przemocą w polskich domach rozwija się Pani zdaniem w dobrym kierunku i czy można wręcz mówić o przełomie?

Joanna Piotrowska, Fundacja Feminoteka
: W nowelizacji znalazły się niektóre zapisy, które postulowałyśmy – jeden z najważniejszych to odseparowanie sprawcy od ofiary przemocy. Znalazł się także zapis dotyczący bezpłatnej obdukcji oraz objęcie stosujących przemoc obowiązkiem uczestniczenia w terapii, mającej na celu nauczenie ich innego niż agresywny sposobu wyrażania emocji. Cieszy też fakt, że ustawa nie mówi jedynie o fizycznych przejawach przemocy w rodzinie, ale i o innych jej aspektach: psychicznych, seksualnych. Teraz zostały dopisane także ekonomiczne.

O przełomie jednak na razie lepiej nie mówić. Wydawało się, że już ustawa wprowadzona w 2005 roku będzie takim przełomem, a nie była. Wszystko bowiem zależy od tego, czy zawarte w niej zapisy będą realizowane i przestrzegane. Na to musimy jeszcze poczekać. Niemniej ostatnią nowelizację uważam za krok w dobrym kierunku.  

Nowelizacja mówi, że gdy jest podejrzenie zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, pracownik socjalny może zabrać je z domu w trybie natychmiastowym. Jest to z pewnością uprawnienie wymagające dużo odpowiedzialności. Czy wyszkolenie pracowników socjalnych jest według Pani na poziomie gwarantującym uniknięcie nadużyć w tej kwestii?

To jest dobry zapis – tak w mojej opinii, jak i prawników. W sytuacji podejrzenia, że wobec dziecka stosowana jest przemoc, lepiej dmuchać na zimne i szybko reagować, niż czekać zbyt długo, bo może wydarzyć się nieszczęście. Oczywistye jest, że lepiej na kilka dni, do wyjaśnienia całej sytuacji, zabrać dziecko od rodziców, niż narażać je na niebezpieczeństwo przebywania w patologicznej rodzinie jeszcze przez kilka miesięcy, bo załatwiane będą skomplikowane procedury prawne. Błędna decyzja pracownika socjalnego będzie łatwa do naprawienia, natomiast skutki pozostawienia dziecka w takim domu mogą być opłakane. Dzieci posiadają bardzo kruchą psychikę – łatwo ją złamać, i to nieodwracalnie.

Co do kompetencji pracowników socjalnych, to jeśli będą mieć konkretne instrukcje, jak postępować, to myślę, że będą działać dla dobra dziecka. Dla mnie ten zapis ma też charakter edukacyjny – zostało jasno napisane, ze bicie dzieci jest złe i że tego robić nie wolno. Do tej pory tak jasno sprecyzowanego zapisu nie było.  

Pojawiają się głosy zarzucające ostatniej nowelizacji sprzeczność z konstytucją, co czyni ją niewykonalną. Szczególnie informacja o tym, że daje ona możliwość natychmiastowej eksmisji sprawcy przemocy z jego mieszkania budzi kontrowersje. Czy nie obawia się Pani, że będą to martwe przepisy?

W tej sprawie czekam jeszcze na opinie prawniczek i prawników. Mnie trudno to w tej chwili oceniać, ale słyszałam już głosy ekspertów, którzy twierdzą, że wprowadzone zapisy nie będą działać, że nie nadają się do egzekwowania. Jestem więc pełna obaw, że znów zostaną wprowadzone zmiany, które nie będą służyły ofiarom przemocy. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w ustawie nie ma mowy o tym, że sprawcy przemocy mają być eksmitowani. Zapis brzmi dokładnie tak:

Osobie dotkniętej przemocą w rodzinie udziela się bezpłatnej pomocy, w szczególności w formie: ochrony przed dalszym krzywdzeniem, poprzez uniemożliwienie osobom stosującym przemoc korzystania ze wspólnie zajmowanego z innymi członkami rodziny mieszkania oraz zakazanie kontaktowania się z osobą pokrzywdzoną.

Nie ma tu więc mowy o eksmisji, natomiast jest o zakazie kontaktu sprawców z poszkodowanymi. Czy tak sformułowany zapis będzie skuteczny w praktyce? Czekam na opinie prawoznawców.

 — 
Joanna Piotrowska  – założycielka i prezeska Fundacji Feminoteka. Trenerka samoobrony i asertywności dla kobiet i dziewcząt WenDo; współorganizatorka Mia100Kobiet w 2001 i 2002 roku, członkini Porozumienia Kobiet 8. Marca. W co drugą niedzielę o 23.00 w radiu TOK FM prowadzi audycję „Lepiej późno niż wcale” poświęconą problematyce les/fem.
Komentarze
Dodaj nowy
bedzie_dobrze   |08.02.2009 08:23:12
To znaczy nie ma eksmisji ale jest uniemozliwienie korzystania ze wspolnie
zajmowanego mieszkania. Roznica w praktyce sprowadza sie chyba do tego, ze po
eksmisji nie placi sie juz komornego natomiast osoba ktorej uniemozliwiono
korzystanie prawdopodobnie wciaz za to komorne obciazana byc moze. Wciaz tez
moze placic na przyklad za to mieszkanie kredyt ktory ma na siebie wziety, choc
oczywiscie nie moze korzystac.
Pani Joanno, to jest absolutnie zly pomysl.
Przykro mi to pisac, ale niestety nie wszystkie osoby ktore twierdza, ze sa
ofiarami przemocy w rodzinie rzeczywiscie nimi sa. Czesto tez jest tak, ze
przemoc fizyczna, latwo uchwytna i prosta do pokazania ma swoja druga strone w
postac psychicznego dreczenia partnera. Tak jak mezczyzna moze byc psychopata,
tak i kobieta moze byc psychopatka. Masa oskrazen jest po prostu falszywych a
schroniska dla ofiar roja sie od pan, ktore po prostu wykorzystuja panstwo a
wlasne dzieci traktuja instrumentalnie. W takiej sytuacji kredytowo
mieszkaniowej jaka jest w tej chwili mozliwosc uzyskania bezplatnego
zakwaterowania w ten sposob, ze sie po prostu stwierdzi, ze jest sie ofiara
przemocy, to pole do masy naduzyc. Dla zabezpieczenia interesu rzeczywistych
ofiar w zupelnosci wystarczylby przepis uniemozliwiajacy wspolmalzonkowi po
rozwodzie niezgode na sprzedaz wspolnego mieszkania. Maja wspolne mieszkanie,
rozwodza sie z powodu przemocy, wiec ofiara zada sprzedazy mieszkania bo chce
sobie kupic wlasne mniejsze. I sprawca nie moze nie wyrazic na to zgody. W
wypadku mieszkan komunalnych panstwo powinno miec obowiazek zapewnienia dwu
mieszkan o sumie metrazu co najmniej rownej metrazowi zajmowanemu wspolnie. I to
wszystko. Cala reszta jest po prostu naciaganiem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.02.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.82368 Seconds