|
Kowalik: Nie czas obniżać składki |
|
|
Trzy pytania do...
|
|
21.06.2007 |
Bartosz Machalica:
Panie profesorze, w sejmie głosami prawicy przyjęto obniżenie składki rentowej.
SLD wstrzymało się od głosu, tym samym rezygnując z zajęcia wyraźnego
stanowiska w tej ważnej sprawie. Jak w takim razie lewica powinna odnosić się
do tego typu propozycji? Głosować za czy przeciw?
Tadeusz Kowalik: Lewica powinna się sprzeciwić
obniżaniu składki. To nie jest czas obniżania dochodów państwa.
Jeśli są rezerwy, to powinno się je wykorzystać dla
przeciwdziałania skrajnej biedzie. Państwo powinno przeciwdziałać wzrostowi
liczby osób żyjących poniżej minimum biologicznego. W latach 1996-2005 wzrosła
ona z 4,3 proc. do 12,3 proc. ludności, a więc niemal trzykrotnie, przy
wzroście dochodu narodowego o ok. jedną trzecią!
Drugim skandalem jest duża liczba dzieci niedożywionych i
głodujących. Władze powinny w pierwszym rzędzie przeciwdziałać tym zjawiskom,
starać się odwrócić te niekorzystne tendencje.
W polskich mediach
panuje odświętna atmosfera. Dziennikarze informują obywateli, że dzięki obniżce
składki rentowej będą więcej zarabiać - mają więc powód do radości. Czy
rzeczywiście?
Przy tak dużych nierównościach dochodowych, dla większości
społeczeństwa zmiany te będą mało zauważalne. Z wyżej wskazanych względów, to
nie powinien być czas proporcjonalnego podnoszenia płac, lecz zmniejszania
rozpiętości dochodowych.
Obniżenie składki
rentowej tłumaczy się koniecznością zmniejszania kosztów pracy. Czy koszty
pracy w Polsce rzeczywiście się wysokie? W jakim ograniczają one gospodarczy
rozwój Polski?
Łączne koszty pracy są w Polsce są parokrotnie, a wydajność
tylko o mniej więcej połowę niższa niż w państwach starej Unii
Europejskiej. Dopiero w ubiegłym roku, wskutek masowej emigracji, zaczęliśmy
wychodzić z okresu polityki niskich płac. Nie tu więc leży problem
konkurencyjności polskiej gospodarki.
A przedsiębiorcy zawsze i wszędzie uważają, że płace są za
wysokie. Wtórują im zależne od kapitału media.
—
Tadeusz Kowalik - ekonomista. W okresie
PRL-u członek Klubu Krzywego Koła, do 1968 członek Polskiej Zjednoczonej Partii
Robotniczej, następnie związany z lewicowym nurtem opozycji. Współpracownik
Komitetu Obrony Robotników, doradca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w
Stoczni Gdańskie im. Lenina i Krajowej Komisji Porozumiewawczej NSZZ „Solidarność”.
Jeden z założycieli Unii Pracy, obecnie bezpartyjny. Wykładał na uniwersytetach
w Toronto, Oksfordzie i Nowym Jorku. Obecnie profesor ekonomii w
Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN i w Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej w
Warszawie. 1 sierpnia 2006 roku odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu
Odrodzenia Polski.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.06.2007 )
|
Ten brak solidarności po części jest ...
Pełno niedorzeczności u forumowiczów-...