Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Mateja, Chabaj: Problemy z gender Drukuj
Klaudia Mateja, Jarosław Chabaj   
22.02.2010

Na ostatnim posiedzeniu  senatu Uniwersytetu Gdańskiego prof. UG dr hab. Lucyna Kopciewicz przedstawiła wniosek Wydziału Nauk Społecznych o utworzenie na Uniwersytecie Gdańskim Ośrodka Gender  Studies. Studia Gender miałyby zajmować się badaniami nad społeczno-kulturową tożsamością płciową oraz nad procesami, które mogą się przyczynić do wyrównania statusu kobiet i mężczyzn. Ośrodek zatrudniałby 19 pracowników. Studia miałyby charakter podyplomowy i stanowiły odpowiedź na duże zainteresowanie tą tematyką. Według przedstawionego projektu środki na funkcjonowanie Gender Studies pozyskiwane byłyby z funduszy europejskich oraz od organizacji pozarządowych.

Projekt spotkał się z falą krytyki ze strony konserwatywnych członków Senatu UG. Dziekan Wydziału Prawa i Administracji prof. dr hab. J. Warylewski zasugerował, że równie sensowne, jak powstanie Gender Studies, byłoby utworzenie ośrodka badań nad pedofilią, zarzucił także ironicznie brak parytetu płci w projekcie przedstawionym przez prof. L. Kopciewicz.
Widać, że dla części konserwatywnych profesorów UG pomysł powstania Gender Studies w Gdańsku jest zupełnie absurdalny. Ciekawe, że władze wielu uniwersytetów znajdujących się w czołówce najlepszych uczelni na świecie (dla przypomnienia - Uniwersytet Gdański nie znajduje się na tej liście), m.in. Uniwersytet Harvarda czy Uniwersytetu Yale, które posiadają w swoich programach Gender Studies, nic absurdalnego i niepotrzebnego w tym nie dostrzegają.

Kontrowersyjne poglądy dziekana Wydziału Prawa i Administracji mogą przyczynić się do zablokowania powstania jednego z bardziej obiecujących ośrodków, zajmującego się ważną dla nauk społecznych problematyką: sposobem postrzegania płci w kulturze, historii, polityce i biologii, pozycją kobiet i mężczyzn w religii, społeczeństwach czy rożnych grupach etnicznych. Kwestie te wydają się być warte badania w ramach studiów na Wydziale Nauk Społecznych i zasługują na oddzielny ośrodek.

Warto też tutaj przypomnieć, że gdy w 1792 roku prekursorka współczesnych feministek  Mary Wollstonecraft opublikowała Vindication of the Rights of Woman, jej poglądy powszechnie zostały uznane za absurdalne, a przyznanie kobietom takich samych praw, jakie mają mężczyźni, w tym prawa do głosowania, wydawało się ówczesnym konserwatystom czymś równie niepotrzebnym, jak  dzisiaj profesorowi Warylewskiemu  powstanie Gender Studies.

Projekt ten zostanie ponownie poddany pod głosowanie na następnym posiedzeniu Senatu - 25 lutego 2010.


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.02.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.39099 Seconds