Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Andrzejczyk: Siłownia buduje charakter Drukuj
Mariusz Andrzejczyk w rozmowie z Philippem Gollem   
01.09.2010

Philipp Goll: Nosisz koszulkę z projektem gdańskiego stadionu Baltic Arena, który jest w tej chwili budowany na Euro 2012. Jesteś fanem stadionu?

Mariusz Andrzejczyk*:
Tak, jestem. To będzie najlepszy stadion w Polsce. Poza tym, powstaje w mojej dzielnicy.

Od dawna mieszkasz tu, w Letnicy**?

Od urodzenia. Teraz mam 26 lat.

Kim są mieszkańcy dzielnicy?

To przeróżne osoby. Przede wszystkim mieszkają tu biedni ludzie, którzy nie mają żadnych perspektyw finansowych na lepsze życie. Są tu też tacy, którzy mają normalną pracę… i jest parę osób, które posiadają bardzo dużo pieniędzy.

Jak twoim zdaniem budowa stadionu wpłynie na życie w Letnicy?

Samo budowanie stadionu nie wpłynie na jakość życia w tej dzielnicy. Dopiero włączenie się w program rewitalizacji…

Co dla ciebie oznacza rewitalizacja dzielnicy?

Ogólnie są dwa aspekty rewitalizacji. Rewitalizacja urbanistyczna polega na odnowie budynków, ulic itd. To tzw. twarda rewitalizacja. Ale ważna jest także miękka część projektu, która dotyczy rewitalizacji społeczeństwa. Dla mnie najważniejsza jest właśnie społeczna część. Chodzi o to, żeby zmieniać ludzi, a nie tylko budynki – najważniejsi są ludzie.

Jeżeli chodzi o „rewitalizację urbanistyczną” to istnieje niebezpieczenstwo, że odnawianie ulic, nowe i lepsze połączenia komunikacyjno-transportowe z pozostałymi dzielnicami Gdańska, remont budynków itd. może zostać wykorzystane jako legitymacja podwyższenia opłat za czynsz mieszkań w Letnicy. Czy zatem należy się obawiać, że rewitalizacja niczego nie zmieni w aspekcie społecznym, natomiast zmieni się wyłącznie skład osobowy „odnowionej” dzielnicy?

No, może tak być. Na pewno tak będzie, że ceny mieszkań po remoncie będą wyższe. Za sprawą podwyższenia ich standardu ceny zwyczajnie pójdą w górę. Kwestia tego, o ile Miasto podniesie cenę czynszu. Na pewno niektórzy ludzie będą musieli się wyprowadzić z mieszkania, bo nie będzie ich stać. No, ale może  rewitalizacja przyniesie szybkie efekty, a ludzie dostaną lepszą pracę i będą mogli tu zostać.

Czy mieszkańcy Letnicy tak samo jak pan myślą o całej sytuacji związanej z rewitalizacją? Boją się o przyszłość? A może widzą szansę dla swojej dzielnicy?

Tu zdania są podzielone. Ja na przykład widzę fajną szansę w tym, co się tu teraz dzieje i będzie się działo, widzę potencjał dla rozwoju dzielnicy. Ale wśród ludzi mieszkających w Letnicy są tacy, którzy twierdzą, że złe jest zmienianie miejsca zamieszkania osób, które żyją tutaj od bardzo, bardzo dawna oraz wtrącanie się Miasta, jakby jednak, w prywatne życie ludzi. Ja ogólnie uważam, że to bardzo fajne, że tu się coś dzieje.

W Letnicy prowadzisz siłownię. Czy twoje działanie można rozumieć jako projekt, który ma na celu rewitalizację społeczną?

Ja bym powiedział, że to jest projekt resocjalizacji nawet. Chociaż to też za mocne słowo. Może to i resocjalizacja, ale głównie chodzi o to, że siłownia jest po to, żeby wyciągnąć młodzież i dzieciaki z ulic, żeby się nie błąkały i nie zajmowały różnymi dziwnymi rzeczami, przestępczością itd. Przez takie inicjatywy możemy im pokazać inną drogę w życiu, także i tu. Że nie trzeba być wykluczonym przez innych ludzi, tylko można żyć z tymi ludźmi i bardzo fajnie sobie radzić w życiu.

Jak narodził się pomysł założenia siłowni?

Parę lat temu, w 2005 roku, człowiek, którzy tu przyjechał założył siłownię, bo go kręcił pomysł pracowania z takimi ludźmi, dzieciakami i młodzieżą, jaka w tej dzielnicy żyje.

A w twoim życiu siłownia zajmuje jakieś specjalne miejsce?

Ja kochałem, kocham, i będę kochał sporty siłowe. Sam kiedyś trenowałem. I naprawdę miałem sporo osiągnięć w tej dziedzinie. Dlatego tą metodą szukam drogi dotarcia do ludzi, chcę im pomagać.

Jaką funkcję pełni siłownia dla mieszkańców. Oni tam po prostu ćwiczą?

Zdarzyła się fajna zmiana. Ludzie tutaj zaczynają mówić o życiu, o pracy, o tym, jak można żyć i pracować normalnie itd. Dla tych spośród nich, którzy nie mają i nie szukają pracy jest to konfrontacja z własną sytuacją. Słyszą kumpli, którzy opowiadają, jak popracowali i zarobili trochę grosza. Siłownia istnieje od paru dobrych lat, ale wcześniej nie usłyszałbyś tutaj nawet słowa „praca”. Zmieniło się samo myślenie, podejście – i to jest wielki sukces.

Kogo chcesz ściągnąć do siłowni?

  

Siłownia jest takim miejscem, które przyciąga mieszkanców najbardziej zaniedbanych społecznie, którzy nie pójdą do domów kultury na naukę tańca, malowania, śpiewu czy rzeźbiarstwa, czy czegoś tam innego. Oni wolą iść na siłkę, popakować, wyjść, zobaczyć, czy fajnie wyglądają. I to jest fajna rzecz, od której zaczyna się nad nimi praca. Na siłkę chodzą chłopcy w różnym wieku, od piętnastolatków do ludzi nawet po trzydziestce. Więc granica wieku jest bardzo szeroka. Czasem przychodzą też całkiem młodzi - dziesięciolatkowie. Oczywiście nie ćwiczą, ale przychodzą ze swoimi rodzicami, patrzą na przykład, jak tata ćwiczy. To jest też zarażanie sportem. Bardzo fajnie, bo ojciec szuka dla dziecka zajęcia. To wielki plus.

Masz jakieś plany, żeby powiększyć potencjał siłowni w sensie programu edukacyjnego lub czegoś podobnego?

Z tą siłownią to moja metoda. I jest bardzo dobra. Nie widzę po prostu efektów w innych instytucjach, które prowadzą różne inne zajęcia. Nie widzę innych sposobów na to, żeby przyciągnąć tą młodzież, którą ja przyciągam.

Dlaczego akurat siłownia jest dobrą metodą?

Wiesz co, siłownia buduje charakter, twardy charakter człowieka, który dąży do celów. Nie dość tego, że poprawia wygląd fizyczny, to mocno poprawia także wygląd psychiczny człowieka. Potrafi z człowieka „z dołu” zrobić człowieka bardzo twardo stąpającego po ziemi. I wtedy on wie, czego chce od życia.


W Letnicy stoi duży kościół. Jaką rolę odgrywa w tej dzielnicy, jaką rolę odgrywa instytucja Kościoła tutaj?

Nie wiem, jaką rolę gra Kościół. Ale na pewno robi za mało, za mało robi dla dzielnicy i mieszkańców.

 
 — 


*mieszkaniec Letnicy, prezes Stowarzyszenia Kultury Fizycznej „Olymp” Letnica

*Letnica to jedna z dzielnic Gdańska, która poddana jest rewitalizacji, w jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się stadion Baltic Arena. W ramach przebudowy i budowy nowych dróg zburzono tam kilka budynków i planuje się dalsze wyburzanie zabudowań mieszczących się przy ulicy Uczniowskiej.

Zobacz też: Letnica - fotoreportaż Jakuba Szafrańskiego


Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.09.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.46317 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273