|
Program gospodarowania zasobem mieszkaniowym Gdańska na lata 2009-2013 zakłada możliwość powstania osiedli kontenerowych. Do utworzonego w rejonach podmiejskich getta eksmitowane byłyby osoby z dotychczasowych mieszkań socjalnych, które nie płacą czynszu, i te stwarzające najwięcej problemów w mirze sąsiedzkim. W związku z takimi planami miasta 5 stycznia odbyły się dwa spotkania.
Na konferencji prasowej wiceprezydent miasta Maciej Lisicki przedstawił sytuację mieszkalnictwa socjalnego w Gdańsku. W ciągu ostatnich czterech lat władzom Gdańska udało się pozyskać 2,5 tysiąca lokali socjalnych, co stanowi wzrost o 100 procent ich liczby. Możemy się równać z Warszawą jeśli chodzi o zakup nowych mieszkań. Planujemy, żeby w tym roku pozyskać kolejnych 576 – mówił Maciej Lisicki. Zapewnił przy tym, że po wprowadzeniu w życie uchwały miasta o podwyżkach czynszów w lokalach komunalnych, nie wszyscy obecni lokatorzy będą płacić więcej. Gmina ma na celu przejmowanie większych lokali, np. 100-metrowych mieszkań zamieszkiwanych przez dwie osoby, aby zmniejszać kolejkę oczekujących na kwatery socjalne.
Przeciwko powstaniu osiedli kontenerowych głośno protestowano podczas drugiego spotkania - debaty „KONTENER narzędzie segregacji społecznej?” zorganizowanej przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, Grupę Inicjatywną „NIC O NAS BEZ NAS” oraz Federację Anarchistyczną sekcja Poznań w Świetlicy Krytyki Politycznej w Trójmieście.
Portal Trójmiasto.pl informuje, że organizatorzy spotkania obawiają się, że w związku z planowaną w tym roku podwyżką czynszów opłaty dla wielu mieszkańców wrosną o 150 proc., co może spowodować wzrost zadłużenia u mieszkańców i w efekcie będzie groźbą eksmisji do kontenerów. W tej chwili zadłużenie gdańskich najemców wynosi około 120 milionów złotych.
Dziennikarka „Dziennika Bałtyckiego” Ewelina Oleksy relacjonuje: Podczas debaty powołano inicjatywę „Gdańsk bez kontenerów”, która zamierza uzbierać minimum pięć tysięcy podpisów (wymagane są dwa tysiące) pod projektem uchwały obywatelskiej. - Z gdańskiej reformy komunalnej chcemy usunąć tylko zapis o kontenerach. Jeśli nie będzie, dokąd ludzi eksmitować, to cała reforma może się rozsypać - stwierdził Grzegorz Ilnicki z Młodych Socjalistów.
Z „Gazety Wyborczej” dowiedzieć się można, że osiedla kontenerowe nie nadają się do zamieszkiwania. Nawet przepisy BHP zabraniają dłuższego przebywania w nich.
Umieszczanie ludności w takich warunkach bytowych nie rozwiązuje problemu, prowadzić za to może do spiętrzenia się tych już istniejących. Kontenery wiążą się także ze stygmatyzacją społeczną. Dzieci są wyśmiewane w szkołach, a dorosłym z takim adresem trudniej znaleźć pracę – pisze Jacek Wierciński z „Gazety Gdańskiej”.
Na podobny temat
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...