Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze. Marshall Berman, Przygody z marksizmem
W Gdańsku po niedostępnej, otoczonej murem Stoczni jeździ autobus Subiektywnej Linii. Obok kierowcy siedzi starszy pan - przewodnik po odwiedzanych miejscach-symbolach. Kiedyś był robotnikiem, pracował w Stoczni. Nadal mieszka niedaleko i dorabia, opowiadając swoją historię wielkich statków, gwarnych warsztatów i pięknych, wysokich żurawi sprzed lat.
Dla Ani z Cieszyna, autorki ilustracji, wycieczka „ogórkiem” po terenach stoczni to niezwykle subiektywna podróż w krainę tańczących żurawi J.M. Jarre’a i wszechobecnego wąsa Wałęsy.
Wkrótce za bramą Stoczni gdańszczanie zobaczą Nowe Miasto, dla jednych oznacza to nowe miejsce zamieszkania, dla innych - wyprowadzkę.
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...