Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wiedźmińskie głosowaNIE Drukuj
Tomasz Piątek   
22.06.2010
Pomyślałem, że nie będę komentował tych pseudowyborów na pseudoprezydenta, w których wygrał podobno pseudokandydat Bronek, pseudo „gajowy“. Nie brałem w tym udziału w ogóle, a Hania oddała głos nieważny, a może bardzo ważny, dopisując na kartce Magdalenę Środę i stawiając przy niej krzyżyk.
 
No, ale ponieważ sytuacja jest osobliwa, to pomyślałem, że napiszę dwa słowa, bo a nuż potem się wszystko znormalizuje i już nie będę miał okazji do złośliwości (spokojna głowa, nie znormalizuje się).
 
Mamy w Polsce taką sytuację, że od tego, na kogo głosujesz, ważniejsze jest to, na kogo nie głosujesz. Podstawowym celem tych, którzy zagłosowali na Komorowskiego, było niezagłosowanie na Kaczyńskiego. Podstawowym celem tych, którzy zagłosowali na Napieralskiego, było niezagłosowanie ani na Kaczyńskiego, ani na Komorowskiego i wyrażenie ogólnego zbrzydzenia sytuacją, w której mieliby wybierać między Komorem a Kaczorem. Podstawowym celem tych, którzy głosowali na Korwin-Mikkego było niezagłosowanie na kogokolwiek i można powiedzieć, że im się udało, ponieważ Korwin jest kimś, kto się bardzo od kogokolwiek różni.
 
Ale być może moja interpretacja jest tylko cząstkowo prawdziwa i nie ogarniam całości zjawisk. Być może wszyscy, którzy głosowali na Komora, Kaczora i Napiera, głosowali na nich, żeby nie zagłosować na Korwina. On ma przecież bardzo wysoki elektorat negatywny (jakieś 98 procent wyborców, zdaje się). No bo jeśli podstawową logiką naszego głosowania jest głosowanie na NIE, to i takie można wysnuć wnioski.
 
Skąd się bierze głosowanie na NIE? Moim zdaniem dzieje się tak za sprawą samych kandydatów, którzy nie zorientowali się, że są to wybory prezydenckie, czyli w sumie dość poważna okoliczność. Uznali, że jest to konkurs na Potwora Miesiąca.
 
To tłumaczy brak rzeczowej debaty o problemach tego społeczeństwa (też dość poważnych). Potwór przecież nie debatuje (no, chyba że jest to Jerzy Urban). Tym, czego publiczność wymaga od potwora, jest bycie strasznym. I to się kandydatom udało.
 
Spróbujmy ich teraz po wiedźmińsku sklasyfikować. Wśród potworów, z którymi walczył słynny Geralt, znajdował się na przykład zeugl. Cytuję: „Geralt (…) ciął z szerokiego skrętu bioder, gładko odrąbując następną mackę. Dwie pozostałe, grube jak konary, spadły na niego z siłą, jeszcze głębiej wbijając w odpadki. Korpus sunął ku niemu, orząc w śmietnisku niby wleczona beczka. Zobaczył, jak ohydna bulwa pęka, rozwierając się szeroką paszczęką pełną wielkich, klockowatych zębów”. Opis zgadza się w stu procentach, wszyscy rozpoznajemy faworyta. W jego zwycięskim uśmiechu po wygraniu pierwszej tury.
 
Jarosław Kaczyński to oczywiście tak zwana przeraza (łatwo zgadnąć). Napieralski to mglak. Glutowato-rozmemłany korred, który chełpi się swoją inteligencją i każe mówić do siebie „Panie Schweitzer” to Janusz Korwin-Mikke (zdaje się, że jakiś wiedźmin chlasnął go kiedyś przez brzuch, ale korred nie zmądrzał od tego). Andrzej Lepper to istota najbardziej z nich wszystkich potworna – człowiek. A w każdym razie – człowiek typowy. Tak, tak, moi państwo, mam takie straszne podejrzenie, że ogromna większość ludzi na naszej planecie, nawet jeśli nie wygląda jak Lepper, to myśli podobnie.
 
I znów muszę powiedzieć: wiedźminie przyjdź! Morawieckiego i Ziętka możesz oszczędzić. Ich trochę żal.
 
www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
Batistuta   |22.06.2010 13:05:41
Boże, skąd oni biorą tych pisarzy…zachwiana składnia, problemy z kompozycją,
generalnie, nędza, ale widać takie czasy.
Apfelbaum   |22.06.2010 13:09:58
Dlaczego panią prof. Środę? Jakoś nie widzę jej w roli Prezydenta.

Jeśli już
zastanawiać się nad lewicową kandydatką na urząd prezydenta, to lepiej pomyśleć
o pani Szyszkowskiej, jeśli już myślałbym o feministce z KP to o Agnieszce
Graff, gdyż ona najbardziej odbiega od stereotypu złośliwej, sfrustrowanej
kobiety do którego niestety pani profesor czasami pasuje i dzięki mediom można
całkiem taki jej stereotyp utrwalić.
step  - Do "Batistuty"   |22.06.2010 14:08:29
Taaaaak?

To pokaż, jak grasz w piłkę.
trzeciak   |22.06.2010 16:04:08
Nie wiem jakim obywatel Piątek jest pisarzem (obiecuję nadrobić braki), ale
felietonistą jest vynikajicim, jak mawiają czesi. Że generalnie nędza to się
zgodzę, ale ten przypadek jest dla mnie akurat wyjątkiem potwierdzającym regułę.
No chyba, że przypierdzielasz się tak dla zasady.
Batistuta   |22.06.2010 18:19:43
Czego się pieklisz, przecież on naprawdę jest kiepski. Najlepsze fragmenty
tego
felietonu to cytaty z Sapkowskiego.
Poza tym, moja krytyką jest krytyką z
pozycji odbiorcy, nie konkurenta, czy kogoś kto do miana konkurenta aspiruje,
tylko
odbiorcy, czytelnika; gościa, któremu współcześni pisarze non stop
powtarzają
kupuj książki, kupuj książki, bo jak nie kupujesz, to jesteś debil,
społeczeństwo obrazkowe, TVN, i w ogóle dno , i którego to strasznie wkurwia, bo
bywa,że idzie
do tej księgarni, chce kupić, poczytać, nawet chce bardzo,
kupuje, czyta, i zawsze wychodzi, że kasa w błoto.
Misu   |22.06.2010 19:44:12
a ja jestem fanem Tomasza Piątka i Gabriela Batistuty.
step  - do "Battistuty"   |22.06.2010 19:54:03
A ja ci powtarzam: pokaż jak grasz w piłkę.
adamszajna   |22.06.2010 21:33:42
Jeżeli użytkownik Batistuta nie powinien krytykować felietonu ponieważ sam
lepszych nie publikuje, to czy autor, nie idąc do urny, poddał się kremacji jako
krytyk?
Uważam, że oddanie nieważnego głosu jest słabym sprzeciwem. W
całościowej analizie wyborów znaczy "nie podoba mi się", ale co? Dla
mnie, to tak jakby zebrać górników, nazioli, LGBT i przeciwników budowy meczetu
na wspólny protest.
Mimo wszystko pani Hania zyskała przewagę, nie do
nadrobienia w doliczonym czasie dla pana Tomasza.
Trzech kandydatów czeka na
swoje awatary.
Pozdrawiam
Batistuta  - Do step   |22.06.2010 22:56:34
A już łapię…Co, mam napisać, czy gram lepiej niż ty? Najpewniej nie, raczej
gram gorzej; ty profesjonalnie trenujesz, masz odprawy taktyczne, przygotowania
do sezonu, rozegrałeś już sporo spotkań, ostatnio nawet znalazłeś się na liście
życzeń trenera Odry Wodzisław; a ja, po prostu czasem, amatorsko, po szkole,
kopię sobie z kumplami.
Batistuta  - Misu   |22.06.2010 22:57:57
Ja tam wolę Prousta, albo Manna, albo, ale mniej, Llosę czy Bellowa.
Zamorano   |23.06.2010 00:24:28
@Hania oddała głos nieważny, a może bardzo ważny, dopisując na kartce
Magdalenę Środę i stawiając przy niej krzyżyk.

Nie głosujmy na neoliberałów( M.
Środa deklaruje się jako liberałka ekonomiczna powtarzając złe memy
neoliberalne; z klasycznym liberalizmem ma to tyle wspólnego co neoliberalizm
właśnie) nawet oddając głosy nieważne:D Do tego ogromny minus ma pani Magdalena
za chamski, wykluczający język dotyczący praw pracowniczych kobiet w ciąży (o co
zresztą na Krytyce był flejm).
Edycja (coś w komentarzach szwankuje przeklejanie
cytatów)

"W moim głębokim przekonaniu albo walczymy o poważne traktowanie
na rynkach pracy, albo o rolę świętej krowy z okazji zapłodnionego
jaja".

Od sucharów Komorowskiego o kaszalotach duńskich daleko to nie stoi
IMVHO.
Misu  - vel Valderrama   |23.06.2010 01:04:20
 —  —  — > Batistuta

A ja uwazam Prousta za nudziarza, to juz zdecydowanie wolę
Llosę, nie wspominając o Dostojewskim. Co nie zmienia faktu ze Piatek jest
swietnym, oryginalnym pisarzem a felietony pisuje zjadliwe, precyzyjne i latwo
przyswajalne. Rozumiem, ze moze Ci sie nie podobac styl, ale bardzo dziwie sie
zarzutom pod adresem techniki. Tę w/w zawodnik rozwinął znakomicie.
step  - adam, zamo, bati   |23.06.2010 08:46:42
do Zamorano

Wiesz, jest taki cel, jak większa socjalność państwa i jest taki
cel, jak większy udział kobiet w życiu publicznym. Sądzę, że Hania chciała
zamanifestować swoje przywiązanie do tego drugiego celu. Co nie przekreśla celu
pierwszego.

do "Batistuty"

Pojęcie Odra Wodzisław musi pochodzić z
jakichś twoich trudnych doświadczeń. Jedyny klub, w którym trenowałem w Polsce,
to Legia Warszawa (zresztą dawno temu, w trampkarzach).

I choćbyś się
podpisywał "Maradona", to tak się jakoś składa, że bliżej Boca Juniors
jestem ja, a nie ty (szykuje mi się już drugi transfer do Buenos - Fuerza
Albicelestes!).

To tyle, jeśli chodzi o kogucie rozmowy. Nie zaperzaj się,
tylko napisz coś zajebistego, żeby mi szczęka opadła, a pierwszy znajdę ci
wydawcę. Mówię serio.
step  - ucięło mi odpowiedź   |23.06.2010 08:56:28
do adama szajny, więc wpisuję jeszcze raz:

Głosowanie (lub nie) to nie
performance artystyczny czy sportowy. Nie ma tu rywalizacji typu: "ach, jak
ty zagłosowałeś! ale ja zagłosuję lepiej, tak, że opadnie ci szczęka". W
przypadku piłki nożnej czy pisania wierszy możemy po koguciemu pospierać się z
"Batistutą" o to, kto jest dobry w te klocki i kto jest lepszy (chociaż
nie jest to zbyt mądre, jak widać wyżej). I rzeczywiście, przy tej okazji można
zawsze zgasić krytyka, mówiąc mu, że jest tzw. zoilem, eunuchem, co to wie jak,
a nie potrafi. W przypadku wyborów tak nie jest, bo niegłosowanie nie jest
"niepotrafieniem", tylko decyzją, taką samą, jak głosowanie. Dlatego
bezsensowne jest w tej sytuacji stosowanie argumentu "jesteś zoil". A
przy wyborach takich jak te, w których nie ma żadnego możliwego kandydata, jest
to bezsensowne podwójnie, że tak powiem.

Pozdrawiam!
Zamorano   |23.06.2010 19:57:48
Stepie domyśliłem się sam powodów.
Ja tylko wyjaśnię, że mój bulwers nie
dotyczył innych poglądów M. Środy na tą socjalność tylko o język. Język, w
którym kobieta w ciąży jest przedmiotem, potencjalną oszustką kręcącą wały w
związku z "przywilejami". To nie jest zbyt znana wypowiedź Magdaleny
Środy, ale nieźle imvho pokazuje jak bardzo neoliberalne memy zabijają w długiej
perspektywie empatię w ludziach. Zresztą widać tam te mity o polskim strasznym
kodeksie pracy. Widać zajęcie pozycji w klasowym konflikcie i brutalność z tego
wynikającą. Piszę to dlatego, że zawsze błyskotliwie umiałeś przywalić w
neoliberalne dogmaty i mity.
step   |24.06.2010 16:04:44
Dzięki za miłe słowa. Będę czujny.
sfb   |24.06.2010 16:34:31
Nie wiem jakim pan Piątek jest pisarzem, ale to co pisze tutaj jest strawne.
Zwłaszcza, że dłuższe niż 200 słów, a wytrwałem do końca.

Step - czy
odwiedzając Ikeje powiedziałbyś, że ci się krzesło w stylu Luis Któryśtam nie
podoba, albo regał, że nie taki jest, bo za prosty jakiś taki on; to czy wtedy
ja, jako stolarz miałbym prawo napisać tutaj: "Ej no ziomuś, kurna, ej, zrób
lepsze to ci znajdę salon meblowy?"?

Nie wystarczy zajebiście pisać.
Trzeba jeszcze ichni kawior umieć żreć. I chcieć.

Normalnie we łbach się
poprzewracało od kiszenia się we własnym sosie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.77749 Seconds