NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tusku, oddawaj kasę Drukuj
Tomasz Piątek   
09.11.2010

Jedziemy z Hanią przez Polskę, zaliczamy Warszawę, Łódź, Bydgoszcz i kampania samorządowa jawi nam się w całej swojej krasie. 


W internecie oglądamy plakat i spot wyborczy już nie Ratuszowej, a Ratuszyńskiej. Marty Ratuszyńskiej. Marta jest podobno kandydatką lewicy, więc nie będę jej tu specjalnie dopieprzał. Nie podam nawet linka (jak ktoś bardzo chce, to niech poszuka). Rozumiem, że po ostatnich blond sukcesach Napieralskiego polska lewica mainstreamowa postanowiła zdecydowanie wrócić do matecznika estetyki disco-polo. No cóż, Kwachowi kiedyś to przyniosło zwycięstwo. Najwyraźniej tak wygląda polska sinusoida nastrojów. Dyskotekowe lata 70. Organowo-żałobne lata 80. Discopolowe lata 90. Organowo-kościelne lata 2000. I teraz znowu discopolowe lata 2010 (pewnie przyczynił się tu Kaczyński, który przesadził z organową żałobnością, przestraszył naród i wpędził go z powrotem w drugą skrajność). W każdym razie, rocka tu nie będzie nigdy, ani Vivaldiego, jak rozumiem. Nie rozumiem natomiast, w jaki sposób kandydatka lewicy chce walczyć z dyskryminacją kobiet, pokazując narodowi swoje rajstopy (2Sisters Napieralskiego przynajmniej były w dżinsach, no i miały przynajmniej jakieś szczątkowe umiejętności wokalne, czego o Marcie nie da się powiedzieć). Hasła: „Wyssijmy Warszawę z Mazowsza”, chociaż z wykształcenia jestem Dottore di Lingue, nie podejmuję się zanalizować.   

  

Na ulicach Łodzi były wiceprezydent Tomaszewski, też na bilbordach (przy okazji powiem, że znalazłem polskie słowo na określenie pracownika reklamy zewnętrznej, zajmującego się lokalizacją bilbordów: obwieś). Wiceprezydent Tomaszewski znany jest z głębokiego zaangażowania w szwindel tak zwanego Nowego Centrum Łodzi. Na bilbordzie straszy hasłem: „Naszą partią jest Łódź”. Może po tym wszystkim, co się stało, żadna partia go już nie chce?

  

Ale odżegnywanie się od partyjności i polityki jest wszechobecne na bilbordach. „Z dala od polityki” - głosi plakat kandydatki PO w Inowrocławiu. Niektórzy kandydaci odżegnują się nie tylko od polityki, ale od cienia podejrzenia, że mogliby cokolwiek zaproponować: „Nieważne jest hasło, najważniejsza jest Bydgoszcz”. Podsumowuje ich wszystkich Donald Tusk (że zacytuję jeden z poprzednich felietonów): „Nie róbmy polityki. Budujmy z klocków”. 


„Zaraz” - powiedziała Hania - „Jeśli PO nie robi polityki i jest z dala od polityki, to jakim prawem dostaje z budżetu pieniądze na kampanię jako partia polityczna? Dekonspirują się tymi bilbordami. Mówią wprost: nie jesteśmy partią polityczną, tylko zwykłym stowarzyszeniem. W takim razie to stowarzyszenie bezprawnie wzięło kasę na kampanię jako partia polityczna. Te bilbordy są nielegalne i trzeba je zedrzeć. Niech Tusk oddaje wszystkie pieniądze”. 


Mnie osobiście najbardziej urzekł pewien kandydat z Konina, bodajże Józef Nowacki. Napisał sobie na bilbordzie: „Siła argumentów”. I jako argument dodał do tego swoją twarz. W sumie poprawnie: w naszych czasach wygląd jest najważniejszym, może jedynym argumentem. A na bilbordzie mieszczą się dwa słowa, dłuższe hasła czytają tylko ostatni wymierający inteligenci. Ale w takim razie pisanie na bilbordzie: „Siła argumentów” to grubszy nietakt. To tak, jak gdyby niemowie napisać na czole: „To był mówca!”.  

  

Felietony Tomasza Piątka publikujemy we wtorki i w piątki.  

  

www.tomaszpiatek.pl  

  

Komentarze
Dodaj nowy
Anonimowy   |09.11.2010 12:44:37
To był felieton!
gunter prien  - hasło   |09.11.2010 14:44:57
A kolega piątek jakie ma hasło wyborcze startując do Rady Warszawy w okręgu
wyborczym nr 8?
ubik   |09.11.2010 16:25:09
Hasło PO "Nie róbmy polityki. Budujmy szkoły" wskazuje na przechodzenie
PO do lewicy. Budowanie szkół oznacza szkoły publiczne i popieranie przez
państwo tego segmentu szkolnictwa, a nie szkolnictwa prywatnego, to jest nowina.
A że to też jest polityka… piarowcy to widzą inaczej, domyślają się, że
zwykłym ludziom polityka kojarzy się z jałowymi sporami, a budowanie szkół z
porządnym pozytywizmem. Żeby się tylko nie skończyło na "budujemy mosty dla
pana starosty".
kot  - Nie łatwe wybieranie   |09.11.2010 16:20:08
Wyborcom na wybory.

Za każdym razem gdy Matlak robił przerwę taktyczną, w celu
zmobilizowania siatkarek
widziałem jak skutecznie je demobilizował swoim rażąco
chorobliwym zdenerwowaniem.
Siatkówka jak tenis wymaga pewnej ręki i zimnej
głowy. Trener, który dowodzi drużną podczas meczu, choćby najlepiej prowadził
treningi, jeśli nie potrafi się opanować, to nie może oczekiwać tego od
zawodniczek poddawanych najwyższym próbom stresu meczowego o wysoką stawkę.

Tyle zmarnowanego trudu i nadziei, dziewczyn i kibiców. Zmarnowane przez
jednego człowieka, który się nie nadawał do sprawowania funkcji, której się
podjął
przeceniając swoje siły. Czy tylko jego należy winić? Czy może system źle
zadziałał.
Ale system działa też w drugą stronę.
Wywaliliśmy Leo Beenhakkera,
który chciał wprowadzić do Polskiej piłki metody systemowe. Mamy Smudę i smutek.
Wywaliliśmy Daniela Jorgea Castellaniego, który może nie był najlepszy ale był
bardzo dobry.
Coś nam nie wychodzą te decyzje wyborcze. A może to znowu zawodzi
system.
kot   |09.11.2010 17:40:41
-ubik, brawo.
Pomyślałeś poza stereotypami.
Tego się często nie spotyka!
antenka_beretowa   |09.11.2010 19:49:19
@Kot - a ping - pong? Jak sprawy z systemem w polskim
ping-pongu?
P.S.
Wiem,że masz fajnego bloga.
kot   |12.11.2010 22:57:02
ping- pongu, jako dyscyplinie sportowej i sposobem na usportowienie
społeczeństwa, oczywiście też jest potrzebny.
Po co te systemy, a kiedy ich
brak?
Weźmy takie negatywne przykłady.
Walcowej rządzenie Warszawą, o czym mówił
Legierski w Krytyce.
-Jeśli się zrobi dziura w jezdni, to zostanie załatana,
buduje się nowy most.
Lecz nie ma myślenia o podstawowych funkcjach miasta i ich
społecznym zagospodarowaniu.
-Tusk wymyślił ,,orliki,,. Buduje się stadiony, ale
pozostałe ogniwa systemu zapełnienia tych stadionów młodymi sportowcami i
przygotowanymi do tej pracy trenerami i odp. sprzętem- już nie.
Kaczyński,
wtedy, szedł do wyborów pod hasłami walki z korupcją.
Ale ta walka miała się
odbywać przy pomocy zastraszania, to tych, to tamtych, lub obcinania kompetencji
urzędnikom centralizując decyzje, to już był system, ale idiotyczny przeciw
skuteczny.
Korupcje eliminuje się w Kandzie, ale robi się to właśnie
systemowo-nie dopuszczając do powstawania możliwości korupcyjnych.
itp.
itd.
Tak,że można robić coś systemowo lub doraźnie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70738 Seconds