Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tłumaczenie z Czapińskiego Drukuj
Tomasz Piątek   
13.07.2010
Ale dzień! Dzisiaj rano jechałem na Służewiec. Nagle okazało się, że tramwaj dojedzie tylko do Woronicza, bo władze miejskie postanowiły zamknąć niektóre tory. Nikt w tramwaju nie był o tym uprzedzony. No bo po co? Dla Hanny Gronkiewicz-Walc i jej ekipy najwyraźniej liczy się tylko człowiek w samochodzie. Ja wiem, pod rządami HGW człowiek w samochodzie też nie ma lekko. Ale ten bez samochodu, który jeździ tramwajem, dla HGW najwyraźniej już nie jest człowiekiem. Nawet jeśli jest pracownikiem korporacji w czarnym garniturze, który dojeżdża tramwajem do biznes-parku na Służewcu… I tak oto uformowała się ponura procesja pracowników korporacji w czarnych garniturach, którzy szli kilometr albo dwa w temperaturze 35 stopni, pod wściekłym słońcem bezlitośnie powielanym przez lustrzane szyby biurowców… Podobno były jakieś autobusy zastępcze, ale nikt o nich nie wiedział. Ciekawe, czy w najbliższych wyborach pracownicy korporacji z biznes-parku na Służewcu zagłosują znowu na PO? Ale do rzeczy. Nic dziwnego, że przy takim upale nawet rozsądni ludzie zaczynają bredzić. Zawsze szanowałem profesora Janusza Czapińskiego, który stara się tłumaczyć naszym jaskiniowym liberałom takie pojęcia, jak „kapitał społeczny”. Panie profesorze! Mój szacunek dla pana się nie zmniejsza! Doradzam tylko szklankę zimnej wody. Profesor udzielił „Polityce” w osobie Jacka Żakowskiego, który przy tej okazji, jako człowiek chorobliwie wręcz uprzejmy, wykorzystał zapewne wszystkie możliwości kamuflażu śmiechu, jakie daje mu jego obfity zarost (przerażający, ale, jak widać, praktyczny). Oto cytaty z wypowiedzi profesora:
 
„…polska prawica jest bardzo różnorodna. Trafia w różne gusta. Także w gusta lewicowych wyborców”. Pewnie. Różnorodna jak menu w skeczu Monty Pythona: „Szczur, szczur, szczur, poza tym szczur i jeszcze szczur. No i ciasto z poziomkami. - Ciasto z poziomkami???! - No, trochę szczura też tam jest. Dokładnie siedem”. Inny cytat: „Wśród 40 procent wyborców, którzy kiedyś poparli SLD, mniejszość stanowią osoby, które chcą złagodzenia ustawy antyaborcyjnej”. Że co?! Tu to ja bym poprosił o konkretne badania. W 1990 roku, o ile dobrze pamiętam, 49 procent respondentów było przeciwnych ustawie antyaborcyjnej. Pewna część wyborców nie miała zdania, a papistowscy zbawiacze na siłę byli w mniejszości. Do tego stopnia, że bali się poddać tę sprawę ogólnonarodowemu głosowaniu w referendum (powiedzieli wtedy, że społeczeństwo składa się z przypadkowych ludzi, więc nie ma prawa głosu: taka jest prawdziwa „doktryna społeczna” katolików). W latach 90 walka z Katokościołem była tematem numer jeden wałkowanym nieustannie przez SLD, które na tym koniku wygrywało wybory. Niestety – zaraz po wygraniu odstawiało go do stajni. Bardzo możliwe, że po 20 latach regresu edukacyjnego, upadku mediów publicznych i nieustannego zatruwania wodą święconą, Polacy zgłupieli i pragną tylko lizać księży but. Ale ja bym jednak zobaczył te badania… W wywiadzie profesor głosi tezę o nieusuwalnym (przynajmniej przez najbliższe kilkadziesiąt lat) konserwatyzmie Polaków. Oto jego opinia o parytetach: „Opinia publiczna ich nie poprze”. Jacek Żakowski trzeźwo mu przypomina, że większość opinii publicznej w sondażach już popiera parytety. Profesor na to: „Deklaratywnie. Jak trzeba było podpisać się pod społecznym projektem ustawy, to już nie było łatwo (…) co innego anonimowo odpowiedzieć miłemu ankieterowi, że się popiera pomysł (…) a co innego podpisać projekt nazwiskiem i peselem”. Panie profesorze! Rzeczywiście, lenistwo, tchórzostwo i paranoja to rzeczy bardzo pokrewne konserwatyzmowi, ale niekoniecznie oznaczają posiadanie konserwatywnych poglądów. Leniami są niemal wszyscy liberałowie, których znam, a którzy nie są protestantami (protestant niezależnie od poglądów politycznych leniem być nie może). Mimo że młoda lewica pracuje teraz w Polsce bardzo ostro, znalazłem też jednego lewicowego lenia. Znam też libertariańskiego paranoika z Muchą (i nie o Korwina mi chodzi, bo on akurat jest klasycznym paranoikiem konserwatywnym, myślę raczej o pewnym prezenterze telewizyjnym).
 
Następny cytat, zapierający dech w piersiach: „PiS jest jednak partią integralną. Ma myśl polityczną (…) Jarosław Kaczyński ma pomysł na Polskę”. Tak, PiS i Jarek są integralni jak  kanarek w mikserze. PiS podlizuje się biednym babciom, żeby ministrem finansów zrobić bogatą ciocię bogatych ludzi, która obniża im podatki. Jarek mobilizuje ludność pod hasłem walki z komuną, a potem popełnia absurdalne harakiri, wychwalając dawno zapomnianego komunistycznego aparatczyka o nazwisku Oleksy. Jeśli chodzi o pomysł Jarka na Polskę, to rzeczywiście, on istnieje: Polską ma rządzić Jarek. I ostatni cytat: „Na kilkadziesiąt lat scena polityczna zakotwiczona jest w sensie obyczajowym po prawej stronie”. Żakowski: „Czyli w Polsce Zapatero nie przejdzie?”. Profesor odpowiada: „Nie w najbliższych latach”. Jasne. Jesteśmy w roku 1979. Komunizm potrwa jeszcze co najmniej sto lat. I na pewno nie zastąpi go kapitalizm, przecież Polacy nigdy nie zgodzą się na prywatną własność w dużych przedsiębiorstwach, nie mówiąc już o bezrobociu. A marginalne wystąpienia jakichś tam grupek bez społecznego poparcia… Więcej wiary, panie profesorze. I więcej zimnej wody. A żeby zakończyć optymistycznym akcentem, podzielę się z wami osobistym doświadczeniem. Znalazłem sposób na gaszenie kolesi, którzy przychodzą i opowiadają wam neoliberalne banialuki o obniżaniu, uelastycznianiu i tak dalej. Argumenty nie zawsze działają (nawet ten najbardziej oczywisty argument: pięknie to brzmi, ale jak widać, w praktyce się nie sprawdziło - lepiej było to najpierw wypróbować na świnkach morskich). Wtedy dobrze jest zapytać: „Wierzysz w te oficjalne slogany?”. Ponieważ mentalni słudzy neoliberalizmu zwykle wierzą, że są bohaterskimi buntownikami, zwykle po takim tekście przeżywają tak zwane wrzenie jąder, albo zostają z otwartą gębą. Czego całej konserwatywnej Polsce życzę. Felietony Tomasza Piątka publikujemy we wtorki i w piątki.  www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
kot   |13.07.2010 11:40:16
Czapiński od dawna robi za mądrego. Nawet dla Urbana jest guru.
To pewnie przez
ten inteligentny grymas twarzy i okulary.
Dla mnie jest to jedna z wielkich
tajemnic i zaskoczeń gdy inteligentny człowiek w czasie upału ale także w
przyzwoitej temperaturze zaczyna gadać od rzeczy.
Rafał_W  - hmm   |13.07.2010 12:44:45
Panie Tomaszu,
proszę o rzetelność, argumenty, a nie retorykę. Tak się akurat
składa,że też czytałem ten wywiad z Czapińskim i choć nie jestem fanem zjawiska
‘ekspert od wszystkiego w mediach’ to jak rozumiem wywód był następujący: PiS w
przeciwieństwie do PO jest partią integralną czyli partią bardziej ideową,z
wizją, a nie jedynie postpolitycznie-wizerunkową jak PO. To, że w imię tej
‘moralnej’ polityki PiS potrafi ekshumować Oleksego i przerobić go na ‘dobrego’
bohatera jest oczywiście groteskowe, ale nie sprowadzałbym strategii Jarosława
jedynie do trywialnego rozkoszowania się posiadaniem władzy. To niebezpieczne
lekceważenie przeciwnika. Lewica powinna zastanowić się jak wzbudzić w
społeczeństwie na powrót ideologiczne zaangażowanie i ograć PiS na jego własnym
boisku.
kot   |13.07.2010 16:51:13
Rafale_W piszesz, kpisz sobie: ,,PiS w przeciwieństwie do PO jest partią
integralną czyli partią bardziej ideową,z wizją, a nie
jedynie postpolitycznie-wizerunkową jak PO,,.
-Integralna? O ile
integralni są ci, którzy nie lubią tuńczyka, Żydów, Rosjan…, choć już dla
Oleksego na okres wyborów robią wyjątek.
- Integracja
w negatywizmie?!
-Ideowa? Uzasadnienie tożsame. Z uwagą,że ich
przywódca może zmieniać koniunkturalnie poglądy na okres
wyborów.
-Pytanie czy nienawiść do ,,Nich,, to już postawa
ideowa?
A więc ideowa i integralna w bardzo specyficznym sensie. Ale
niech będzie!
- Ale ,,z wizją,,? To
już musisz uzasadnić!
http://kot-blogkota.blogspot.com
kot   |13.07.2010 16:55:10
Nie mogę się doczekać aby się dowiedzieć jaka to wizję ma PIS.
Spokojny   |13.07.2010 16:58:02
>"Wierzysz w te oficjalne slogany?"

rewelacja :))
wejder1   |13.07.2010 17:20:50
Ja bym pojmował tę integralność PIS jako jedną osobę - Jarka.
KrzysztofMazur   |13.07.2010 17:53:47
Czy nie powinniśmy w takim razie promować protestantyzmu?
wejder1   |13.07.2010 18:02:23
Hehehe
KrzysztofMazur   |13.07.2010 17:59:20
Odnośnie wyborów.
Mnie się zdaje, że większość wyborców nie wybiera prawicy ani
lewicy ale z zupełnie innych motywów, co potwierdzają moim zdaniem nagłe wolty
światopoglądowe w sejmie.
Większość wyborców wybiera:
(1) tego kto ładnie
mówi
(2) tego, kto ładnie wygląda
(3) tego kto aktualnie nie rządzi i nie
rządził w ostatnim czasie.
Jako, że wszyscy próbują wyglądać i mówić to samo i
tak samo, więc decydujący jest punkt 3.
Jako że obecnie najdłużej nie rządzi
SLD, więc siłą rzeczy musi zyskiwać i prędzej czy później znaleźć się w rządzie
(im później tym większy będzie miało wpływ).
Prawicowa lub lewicowa jest jedynie
inteligencja.
KrzysztofMazur   |13.07.2010 18:08:46
PiS to grupa kryptoterrorystyczna, która weszła w kartel z częścią kościoła i
zwłaszcza częścią mediów pseudopatriotycznych. Po porażce PiS jego dziennikarze
zostaną usunięte z TVP i PR, a wtedy i prawicowość rzekoma społeczeństwa nagle
spadnie.
Moim zdaniem PiS powoli zniknie.
Ja bym prognozował 30 % głosów dla
PiS w 2011, w 2015 ok 20 % (i tu SLD może być tyle samo lub więcej).
Wyborcy
konserwatywni będą przechodzić z PiS do PO, wyborcy negatywni z PiS do SLD.
KrzysztofMazur   |13.07.2010 18:25:46
SLD będzie rządzić w latach 2020-30, a w tym czasie będzie największy deficyt
systemu emerytalnego. Jest w tym jakaś sprawiedliwość. SLD zapłaci za system,
który samo stworzyło (emerytury mundurowe i górnicze z kadencji 2001-2005). Już
widzę komentarze na KP, gdy premier Napieralski obetnie emerytury.
Oczywiście
Tusk będzie miał ten sam problem ino wcześniej, ale on przynajmniej powinien
dobrze wyglądać, jako zły wujek.
Po 2030 będzie jeszcze ciekawiej, bo wtedy
zacznie się akcja poza Polską.
Kryzys ogólnoświatowy (ale taki prawdziwy)
powinien wyprodukować nowe frakcje: libertariańską i zielonofeministyczną.
Chociaż tego nie jestem pewien. Może też wrócić jakiś nacjonalizm (?).
kot   |14.07.2010 09:37:05
Jest to coś z żywej filozofii , co wymaga pilnie-opracowania. Doktoranci: to
taki piękny temat do podjęcia już! Materiału na całe tomy.
Czy można budować
ideologie, integrować zbiorowości bazując na negatywizmie, na zwalczaniu, na
obietnicy ,,raju,,, że będzie dobrze- tylko pozbądźmy się tych, którzy
przeszkadzają, zamykają, uniemożliwiają. Dokonać ich likwidacji: kapitalistów,
komunistów, terrorystów, nieprzyjaznych- naszym zdaniem -sąsiadów, tych, którzy
biorą łapówki, biurokratów, nadmiernych podatków itd. itp. Niezależnie od skali
(drobnej - wielkiej). Skutek i nadzieja (że wtedy już będzie dobrze)- te
same.
Może sam się w to pobawię, ale potrzebuję wsparcia-zainteresowania. Może
jakiś blog filozoficzny.
Filozofii zabrakło w okresie transformacji ustrojowej
w Polsce, i mamy to co mamy. Brakuje jej także dziś, gdy, nie ostatni przecież
Czapiński- mówi głupstwa.
wejder1   |14.07.2010 13:53:31
Od razu ten temat można poszerzyć o Żydów, masonów, imigrantów, Tvn, Radio
Maryja, KK, KP, gejów, neoliberałów i przede wszystkim o moją byłą :)

Fajny
pomysł, niestety nie mam na oku takiego blogu. Może na ‘Racjonaliście’?
Z
przyjemnością bym się do tego dołączył.
kot   |15.07.2010 16:05:29
Negatywizm,, pozwala integrować zbiorowości i tworzyć ideologie.

Temat za
wjderem1 można poszerzać o kolejnych winnych (naszym zdaniem)temu, że jest nam
nie za dobrze.
-Naukowcy, czujni obserwatorzy zmian, są po równo konserwatywni
jak rewolucyjni , przezwyciężają rewolucje pozytywnie. Trzymają się starych
teorii, dopóki nie zostaną stworzone i ugruntowane teorie nowe, lecz nie
wcześniej.
- W polityce nie jest to praktykowane, bo tworzyć jest trudniej niż
burzyć.
-Rewolucje jako wyraz negatywizmu owocują dopiero wtedy gdy zostają
przezwyciężane.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 13.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.79353 Seconds