Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Rozmowy z Hanią Drukuj
Tomasz Piątek   
19.08.2010

- Cały internet jest do dupy. No bo jak to jest, że cały internet jest o wszystkim, a nie o mnie. Każdy powinien mieć swój własny internet, który byłby cały o nim.
- To jest właśnie przyszłość. Tak będzie wyglądała kolejna epokowa rewolucja w internecie: internet 4.0.
- Tyle, że wtedy internet zatraci swój charakter wszechogarniającej i wszechzamulającej mątwy.
- W mątwie najstraszniejsze jest to, że ma ludzkie oczy. Dokładnie twojego kuzyna Michała.
- Na jego miejscu każdy by miał takie oczy. Strasznie gardłował za tym, że obwodnica dla TIR-ów ma przechodzić przez sam środek miasta. I że mieszkańcy, którzy tego nie chcą, są egoistami, nie rozumieją podstawowych Praw Człowieka, Obywatela i Kierowcy (niepotrzebne skreślić). W końcu kupił sobie domek daleko poza miastem, w środku lasu, z dala od wszelkich dróg. Bardzo mądrze. I nagle okazało się, że właśnie w jego lasku zrobią wielki węzeł autostradowy, a estakada będzie przechodzić dokładnie nad jego domkiem. Ciekawe, co teraz Michał głosi.
- A wiesz, co mi przyszło do głowy na temat Platformy Obywatelskiej?
- Ciekawe, że Michał skojarzył ci się z Platformą.
- Mątwa też. Niech tutaj wreszcie będzie powiedziane: jest spadkobiercą endecji Platforma. No bo czego chciał Dmowski? Zbudować w Polsce zwykłą mieszczańską klasę średnią i zwykłą gospodarkę kapitalistyczną. Dla Dmowskiego antysemityzm i nacjonalizm był tylko narzędziem. Był mu potrzebny do budowy gospodarki, bo wtedy wierzono, że gospodarki buduje się oddzielnie i narodowo, każdy naród w swoim państwie. Ale całe to know-how, jak być klasą średnią i nawet jak być nacjonalistą, Dmowski ciągnął z zagranicy. Z Francji na przykład. Nienawidził polskiego romantyzmu i mrocznych porywów. Zarówno takich: „Zabijajmy wszystko, co się rusza“, jak i takich: „Dajmy się zabić na ołtarzu ojczyzny“. Platfusy z tradycji Dmowskiego odrzuciły nacjonalizm, bo dziś przyszło z zagranicy nowe know-how: kasę robi się na otwarciu granic, każdy handluje z każdym. Więc PO-wcy ksenofobię i wszystkie antysemityzmy schowali do kieszeni. Ale nacjonalizm ciągle u nich jest, i to rozumiany właśnie po Dmowsku: nie romantycznie-porywowo, ale rywalizacyjnie. Patrzcie, Polak potrafi. Patrzcie, jaką tu supergospodarkę Polak zbuduje. Polak jest tak wspaniały, że będzie jeszcze bardziej kapitalistyczny niż Zachód i jeszcze bardziej neoliberalny niż Wall Street. Jesteśmy zieloną wyspą. Ale mamy wzrost. Jesteśmy lepsi niż socjalne cienkie Bolki z Europy Zachodniej. I tak dalej.
- No, ale każdy ci powie, że endecja jest dziś w PIS-ie. Że endecja połączyła się tam z sanacją, że przeniknęła sanację, że przesiąknęła, że połączyła się z sanacją w jedno, nawet wyparła to, co sanacyjne…
- Akurat. W PIS-ie połączyła się sanacja z ONR-em. Nad głową endecji. ONR kultywował mroczne porywy typu: „bij Żyda, masona i wszystko, co się rusza“. Sanacja uprawiała mroczny kult zmarłych bohaterów, umierania dla ojczyzny. Te dwa mroczne pijaństwa, po wielu dekadach wzajemnej nienawiści, wreszcie połączyły się w jedną mroczną orgię. A trzeźwa endecja (trzeźwa jak świnia) spokojnie nadal schlebia drobnomieszczaństwu - tym skuteczniej, że teraz ma sondaże. Pamiętaj, że endecja to była partia pana sklepikarza. Rozmodleni wichrzyciele to byli ONR-owcy. 
- A ten bez nosa to kto?
- Lord Voldemort. Musimy przestać gadać, bo ludzie zaczęli oglądać.
LORD VOLDEMORT: Zastanawiam się, jak to jest, że ciągle jeszcze żyjesz.
HARRY POTTER: W przeciwieństwie do ciebie mam jeszcze coś, dla czego warto żyć.
- Tak. Nos.
- Cśśś!

 www.tomaszpiatek.pl

  

Felietony Tomasza Piątka publikujemy we wtorki i w piątki.

  

Komentarze
Dodaj nowy
Gnębon Puczymorda  - Przyjemne te rozmowy   |20.08.2010 00:08:41
I mają przynajmniej dwa plusy:

- pointę
- nie pada w nich nawet słowo o
czcicielach Astarte ucharakteryzowanych na kapłanów Izydy. Tym razem za
najgorsze zło robi po bożemu Lord Voldemort…

Pozdrowienia dla Szanownej
Małżonki
kot  - taki groch z kapustą   |20.08.2010 04:30:24
-Pod poprzednim piątkiem(a,że tu, może mi wybaczy) byłem winien Cameronowi
odpowiedz na pytanie, dlaczego
człowiek pełnoletni (mimo,że on jaki Korwin
pełnoletności dożyli) nie powinien korzystać z wolności jazdy bez pasów
bezpieczeństwa.
- Z tego samego powodu, dla którego powinni chodzić: nie
bokiem tylko przodem.
Dziwi mnie tylko dlaczego narzekają na wypisywanie
mandatów, za jazdę bez pasów, natomiast nie -na jazdę bez ważnego obowiązkowego
ubezpieczenia OC.
-Czy w idealnym świecie Korwina ubezpieczenia obowiązkowe są
dopuszczalne?
-Również nie lubię grochu z kapustą, które dopuszcza forma
felietonu,nawet pod wspólnym mianownikiem.
Ładnie mi to wyjąłeś. Ale wyjątki,
także ten, potwierdzą regułę.
Gnębon Puczymorda   |20.08.2010 11:26:42
powinni chodzić: nie bokiem tylko przodem

Ale spór chyba jest nie o to, jak chodzić należy, tylko czy można kogoś
karać za to, że sobie chodzi bokiem.

Homoseksualistów też kiedyś
karało się za to, że wsadzają nie tam, gdzie powinni.

Rzeczywiście, nasz
aparat ruchowy jest przystosowany do chodzenia przodem i trzeba pewnej
szczególnej przemyślności, by chodzić bokiem.

Także nasz aparat płciowy
jest przystosowany do wsadzania w babę a nie w chłopa itp. itd.

Tak
więc argument z "prawidłowego chodzenia" ma daleko idące
konsekwencje.

ubezpieczenia obowiązkowe

A czemu nie dożywianie obowiązkowe dla chudzielców i obowiązkowe
lewatywy dla grubasów?

Racje są dokładnie te same
(dobro, oczywiście). Z tym, że ubezpieczenie to operacja na pieniądzu,
poniekąd abstrakcyjna, a dożywianie/odchudzanie to operacje na żywym
ciele i tego na obecnym etapie obywatele jeszcze nie zniosą. Trzeba to
wprowadzać jakoś bardzo okrężnie, tak jak obecnie wprowadza
się niepalenie.
kot_w_golebniku   |20.08.2010 15:12:22
Ale właściwie to dlaczego chcesz komukolwiek zabronić chodzenia bokiem? To jakaś
nowa lewicowa moda, wymyślić absurdalny zakaz i patrzeć czy tresowane pieski
dostatecznie szybko się dostosują?
antenka_beretowa   |20.08.2010 05:41:15
Prozatorski,liryczny, polityczny zrzutopust strumienia
świadomości,
pospolicie
znany jako PLPZSŚ-ka.
kot   |20.08.2010 11:45:20
Dla Puczymordy obowiązkowe OC jest tym samym co lewatywy dla grubasów.
-Czy
Korwin też jeździ bez OC, lub uznaje OC za przejaw zniewolenia?
Gnębon Puczymorda   |20.08.2010 12:26:53
Dla Puczymordy obowiązkowe OC jest tym samym co lewatywy dla grubasów.

Jakby to śmiesznie nie wyglądało, to uzasadnienie obowiązkowego
odchudzania obywateli wcale nie jest gorsze niż
uzasadnienie obowiązkowego ubezpieczania obywateli. W obu wypadkach
wychodzi się z założenia, że obywatele nie są dość przezorni, by brać
pełną odpowiedzialność za swoje zachowania, a mogą przecież poczynić
pewne obiektywne szkody (spowodować wypadek, narazić służbę zdrowia
na koszty popadając w cukrzycę itp.).

Jeśli uważasz, że
uzasadnienie obowiązkowego OC jest bez porównania lepsze, to chętnie o tym
posłucham.

-Czy Korwin też

To już chyba trzeba jego zapytać
kot   |20.08.2010 12:50:00
Bezrobotny Puczymorda jest przeciwko państwu w roli
ubezpieczyciela-także
od
bezrobocia. Zrozumiałe, bo państwo polskie w tej roli
się nie sprawdza ( a
Szwecją Polska nigdy nie będzie, bo jesteśmy innym
gatunkiem
człowieka).

-Podatki, socjalistyczna Kanada aby użyć języka Korwina (
z którym,
akurat tu,
się zgadzam.) nie tylko nie ściąga bezpośrednich podatków
od ludzi,
którzy
zarabiają poniżej socjalnego minimum, ale zwraca im podatki
VAT.
A wiec
ten
socjalistyczny kraj pobiera zero podatków!Od nisko
zarabiających, do
których,zapewne należy Puczymorda, który z tego nie jest
zadowolony, bo w ten
sposób okradani są bogaci.
Skrajnie neoliberalna ( w moim
języku, dla Korwina mamy tu socjalizm)Polska zwiększa podatek VAT
płacony przez
najbiedniejszych.
Z tego wniosek, że o socjalizmie lub jego braku decyduje nie
to czy płaci się podatki czy nie, ale to od kogo się je pobiera.
Gnębon Puczymorda   |20.08.2010 14:04:00
Bezrobotny Puczymorda jest przeciwko państwu w roli ubezpieczyciela

Oczywiście. Nie jest rolą państwa używanie aparatu przemocy wobec mnie,
małego żuczka, żeby zedrzeć ze mnie parę groszy. Ja powinienem się
móc DOBROWOLNIE ubezpieczyć u prywatnego ubezpieczyciela, a państwowy
aparat przemocy powinien pilnować, by ten ubezpieczyciel mnie
nie okantował (w sensie uciekł z kasą), bo oczywiście w konfrontacji z
takim ubezpieczycielem ja też byłbym tylko małym żuczkiem.

A państwo
jest właśnie od OBRONY małych żuczków, a nie od ich dojenia.

Ale od
obrony w ściśle określonej, wąskiej sferze! Tam, gdzie niedobry duży
może zrobić mi kuku. Natomiast tam, gdzie ja sam mogę sobie zrobić
kuku, np. jeżdżąc bez pasów, jedząc tłusto itp. państwo wtranżalać się
nie powinno.

W czym błądzę?
kot   |20.08.2010 12:55:55
Co do tego: ,,Jeśli uważasz, że
uzasadnienie obowiązkowego OC jest bez
porównania lepsze, to chętnie o tym
posłucham,,. Liczę na Twoją inteligencje,
spróbuj zostać adwokatem diabła i
po argumentuj przeciw sobie.
Gnębon Puczymorda   |20.08.2010 14:07:55
Liczę na Twoją inteligencje

Aż się spociłem od myślenia, ale nic mi nie wychodzi. Tak więc bez
Twojej światłej pomocy się nie obejdzie.
kot   |21.08.2010 09:42:47
Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz na ulice samochodem i stuknie Cię ktoś kto nie
ma ubezpieczenia obowiązkowego? Czy mam dalej mówić?!
Trudniejszy lecz
równie krótkomyślący: i Korwin i Cameron (w którego imieniu, nie wiem dla
czego, przemawiasz) , którzy nie jeżdżąc w pasach uważają, że
tylko sobie mogą wyrządzić szkodę. Dalej wchodzimy w bardzie złożona
materię wolności, o której możemy rozmawiać na
blogu http://filozofiaxxiwieku.blogspot.com/
Cercamon   |22.08.2010 06:29:39
Gnębon odpowiedział dużo celniej i precyzyjniej niż ja byłbym w stanie a mimo to
nadal nie padł z Twojej strony ANI JEDEN w miarę logiczny argument uzasadniający
KARANIE obywateli za brak zapiętych pasów. Dla mnie sprawa jest jasna - jak
zawsze w socjalizmie - chodzi o to żeby okraść kierowców wmawiając im
bezczelnie, że to dla ich własnego dobra. Ja mam swój własny rozum, jestem już
duży chłopiec i umiem o siebie zadbać i pan policjant może się zająć własną
dupą. Kiedy uważam to za stosowne zapinam pasy - na przykład w trasie, na
drogach szybkiego ruchu. Kiedy jadę do sklepu po bułki to nie zapinam pasów i
gówno komukolwiek do tego.
Równie dobrze pan policjant może w trosce o moje
dobro ukarać mnie mandatem karnym za to, że w zimę chodzę bez szalika, albo bez
ciepłych skarpet, wychodząc z założenia, że jestem za głupi żeby zadbać o własne
bezpieczeństwo i zdrowie. Uważasz, że to by było słuszne?

Podobnie jest z
zakazem rozmów przez komórkę w czasie jazdy. Kolejny pretekst do bezczelnego
okradania ludzi. Rozmawiać przez komórkę bez słuchaweczki nie wolno ale np
dłubać w nosie już wolno, a to tez zajmuje jedną rękę i sporo koncentracji,
sądząc po wyrazie twarzy niektórych. Albo drapać się po dupie. Albo trzymać przy
uchu pudełko zapałek i rozmawiać z pasażerem - to wolno. Ale rozmawiać przez
komórkę nie. Proszę socjalistów, żadne ale to żadne przepisy, nawet
najmądrzejsze, nie zastąpią zdrowego rozsądku. A kiedy się myśli za ludzi na
każdym kroku i robi się z nich durnowate dzieci które trzeba chronić przed nimi
samymi to się ich tego zdrowego rozsądku bardzo szybko oducza.
Gnębon Puczymorda   |21.08.2010 13:37:01
Czy mam dalej mówić?!

Ależ oczywiście! Słucham z uwagą

o której możemy rozmawiać na

Ja wolałbym się nie rozpraszać. Raczej miałbym apel do kierownictwa KP,
żeby domontowało tu najzwyczajniejsze forum, z działami, wątkami
itp., choćby jakiś banalny ale oswojony SMF.

Zgłaszam więc niniejszym taką inicjatywę obywatelską!
kot  - póki co   |22.08.2010 23:03:49
Rozważania o wolności w relacji jednostka-społeczeństwo znajdziesz na blogu
http://filozofiaxxiwieku.blogspot.com
kot   |23.08.2010 02:49:51
Pod tym adresem są prowadzone rozważania abstrakcyjne.Ale to nie znaczy,że
nie
odnoszą się, i to gorąco, do aktualnych sporów politycznych.
Cercamon   |23.08.2010 02:53:37
No, niezła reklama. A chociaż jednego, sensownego argumentu jak nie było tak nie
ma.
kot   |23.08.2010 03:19:02
Cercamon, nareszcie nauczyłem się Twojego nicka. Bardzo trudny!
Nie zauważyłem
Twojego wpisu.
A więc jak krowie na rowie: rozmawiając przez komórkę
dekoncentrujesz się i możesz spowodować komuś ku ku, małe lub lub tragiczne, a
więc nie o ograniczenie Tojwj wolności tu chodzi ale o ograniczenie zagrożenia,
które stwarzasz wobec innych. Z pasami sprawa jest nieco trudniejsza, ale nie
rozumiem dlaczego zbyt trudna dla jakże inteligentnego i sympatycznego
Korwina.
Gdy się zabije, nie Ty, nie On, ale ktoś kto jeździ nieostrożnie, to
nie zrobi tego na wyłącznie własny rachunek ale na rachunek społeczeństwa. Koszt
śmierci lub kalectwa obciąża społeczeństwo: policja, karetka, ew.leczenie,
zasiłki dla osieroconej rodziny, to są bardzo wymierne koszty itd. Amatorzy
jazdy bez pasów na wyłącznie własny rachunek muszą wybrać sobie na oceanie
jakąś wysepkę bezludną z dobrze rozwiniętą siecią dróg.
Pozostaje Ci podłubać
w nosie mam nadzieję bez konsekwencji.
Cercamon   |23.08.2010 04:05:30
kot:Cercamon, nareszcie nauczyłem się Twojego nicka. Bardzo trudny!

Cer-ca-mon. Czyta się ‘Serkamon’. Nick pożyczony od XII wiecznego,
prowansalskiego trubadura.
‘Cercamon simply means
"world searcher" in medieval Occitan.’ - za wikipedią.

A więc jak krowie na rowie: rozmawiając przez komórkę
dekoncentrujesz się i
możesz spowodować komuś ku ku, małe lub lub tragiczne, a
więc nie
o ograniczenie Tojwj wolności tu chodzi ale o ograniczenie
zagrożenia,
które stwarzasz wobec innych.


Widzę, że nie zadałeś sobie trudu przeczytania ze zrozumieniem tego co
apropos karania napisał Gnębon a potem innymi słowami powtórzyłem ja.
Więc powtórzę jeszcze raz - idąc dokładnie tym samym tokiem myślenia
należy, w trosce o bezpieczeństwo ogółu, zakazać wykonywania szeregu
innych czynności podczas prowadzenia samochodu które prowadzą do
dekoncentracji a tym samym mogą powodować zagrożenie - można tu mnożyć
setki przykładów od najoczywistszych po najbardziej absurdalne, np.
rozmawiania z pasażerem na siedzeniu obok podczas trzymania przy uchu
pudełka zapałek - zajmuje to dokładnie tyle samo koncentracji co
rozmowa telefoniczna oraz dokładnie tyle samo rąk - jedną a więc
ma dokładnie taki sam wpływ na bezpieczeństwo jazdy jak rozmowa
telefoniczna. Czy byłbyś za takim zakazem?

Gdy się zabije, nie Ty, nie On, ale ktoś kto jeździ nieostrożnie, to
nie
zrobi tego na wyłącznie własny rachunek ale na rachunek społeczeństwa.
Koszt
śmierci lub kalectwa obciąża społeczeństwo: policja,
karetka, ew.leczenie,
zasiłki dla osieroconej rodziny, to są bardzo
wymierne koszty itd. Amatorzy
jazdy bez pasów na wyłącznie własny rachunek
muszą wybrać sobie na oceanie
jakąś wysepkę bezludną z
dobrze rozwiniętą siecią dróg.


A ja akurat nie wiem jak jeździ Korwin. Mówię tylko za siebie. Po
pierwsze - nie mam ubezpieczenia zdrowotnego, więc za karetkę
będę musiał zapłacić sam, nie mam rodziny którą mógłbym osierocić więc
zasiłku nikt nie dostanie. Policja będzie musiała przyjechać do wypadku
niezależnie od mojego uszczerbku na zdrowiu więc tu
akurat oszczędności nie widzę. Zresztą w niektórych sytuacjach,
rzadkich ale jednak, zapięcie pasów może powodować większy uszczerbek na
zdrowiu.
Po drugie - znów idąc dokładnie tym samym tokiem myślenia
policjant powinien ukarać mnie mandatem karnym za chodzenie w zimę bez
czapki i szalika oraz ciepłych skarpet (tu można by np
określić wymagane normy utrzymywania ciepłoty przez skarpety - pole do
popisu dla eurobiurokratów) przecież stwarzam w ten sposób zagrożenie
dla własnego życia i zdrowia, każdego roku wielu ludzi umiera na
zapalenie płuc narażając na koszty społeczeństwo - leczenie, zasiłki dla
osieroconej rodziny, wypisanie aktów zgonu, zasiłek pogrzebowy - to są
dla społeczeństwa ogromne koszty. Proponuję też karać pieszych za brak
kasku i ochraniaczy, wielu z nich mogłoby przeżyć potrącenie przez
samochód gdyby zastosowało odpowiednią ochronę ciała i oszczędziło w
ten sposób społeczeństwu niepotrzebnych wydatków.
Gnębon Puczymorda   |23.08.2010 04:05:34
A więc jak krowie na rowie: rozmawiając przez komórkę dekoncentrujesz się

Proponowałbym zakazać przewożenia na miejscu obok kierowcy kobiet
ubranych w mini lub/i z głębokim dekoltem - to dopiero potrafi
kierowcę zdekoncentrować! Oczywiście kierowcy-geje powinni na wypadek
kontroli móc przedstawić stosowne zaświadczenie od terenowej komórki LGBT.
Cercamon   |23.08.2010 04:12:50
Oo! Świetny przykład. A ja np. nie raz poczułem się poważnie zdekoncentrowany
przez przydrożny bilbord z reklamą Triumpha, Palmersa czy innej firmy
bieliźniarskiej. To dopiero było zagrożenie! Rozmowa telefoniczna to pikuś.
Zakazać!
Cercamon   |23.08.2010 04:10:36
I jeszcze jedno. W życiu tak ostrożnie nie jeździłem jak wtedy kiedy miałem
nieubezpieczony samochód i niezapięte pasy. Opłacone OC i zapięte obowiązkowo
pasy dają wielu podświadome poczucie bezpieczeństwa co sprawia, że w efekcie
jeżdżą mniej ostrożnie. Proponuję wprowadzić bezwzględny zakaz ubezpieczania
samochodów i zapinania pasów, z pewnością uratowałby on życie niejednemu
pieszemu…
kot   |23.08.2010 10:36:18
Chciałem napisać : życzę powodzenia.
I skończyć. Mam nadzieje jednak, że
nie
zostaniesz prezydentem.
Argument, że jeździsz uważniej świadczy o tym, że
czujesz
się wolny jak Robinson. Twój wzrok nie sięga dalej poza Twój nos?
Ty I
Korwin jeździcie uważniej, ale są tacy, którzy bez pasów, po zniesieniu
przepisu
obowiązku, nie będą jeździć ostrożniej. Argumenty, że możesz
dekoncentrować się
na sto różnych innych legalnych sposobów są słuszne. Dlatego
nie wszystko da
się ująć w przepisy, jeszcze istnieje coś takiego jak kultura i
odpowiedzialność
nie dające się ująć w ramy przepisów. Dlatego ubezpieczyciel
dyskryminuje finansowo ludzi młodych.
Najbardziej wolnościowi są Amerykanie i
Anglicy, spróbuj tam wyjechać bez aktualnego ubezpieczenia! Nie radzę, będziesz
skończony.
I na koniec, jako czciciel neo powinien do Ciebie trafić argument, że
najlepiej wiedzą co robią prywatni ubezpieczyciele , którzy kierują się nie
przepisami i troską o innych ale własnym interesem.
Lepiej żeby nie wiedzieli o
Twoim zamiłowaniu do wolności bez pasów.
kot   |23.08.2010 10:54:22
Dzięki za wzbogacenie mojej kiepskiej wiedzy w temacie trubadurzy.
Cercamon   |23.08.2010 13:42:51
istnieje coś takiego jak kultura i
odpowiedzialność
nie dające się ująć w
ramy przepisów.


Święte słowa! Podpisuję się obiema rękami.

Dlatego ubezpieczyciel
dyskryminuje finansowo ludzi młodych.


I ja to jeszcze niedawno bardzo czułem na własnej skórze - za 3 lata
ubezpieczenia przed 25 rokiem życia zapłaciłem tyle (2 tysiące
rocznie), że spokojnie mógłbym sobie kupić drugi, całkiem nieźle
jeżdżący samochód.

I na koniec, jako czciciel neo

A co to jest neo?

powinien do Ciebie trafić argument, że
najlepiej wiedzą co robią prywatni
ubezpieczyciele , którzy kierują się nie
przepisami i troską o innych
ale własnym interesem.
Lepiej żeby nie wiedzieli o
Twoim zamiłowaniu
do wolności bez pasów.


Ubezpieczyciele prywatni tylko przymus państwowy. Zresztą nie wiem co ma
zapinanie pasów do OC? Gdybym się ubezpieczył np. na życie, to
co innego. Jak już pisałem - ubezpieczenia zdrowotnego nie posiadam.
Zamorano   |24.08.2010 17:54:07
@A czemu nie dożywianie obowiązkowe dla chudzielców i obowiązkowe
lewatywy
dla grubasów?


A czemu nie zakaz mówienia mama i tata korwinowstyczni
mistrzowie analogii? Ach te korwinistyczne złogi… Bareja był geniuszem. On
nawet taki model dyskursu opisał bez pudła w swoich scenariuszach ("A gdyby
tu wasza matka przechodziła…")

Fani zlikwidowania obowiązku zapinania
pasów im. Korwina, niezapinający pasów szkodzą też innym na przykład wylatując
przez przednią szybę (pomijam łaskawie miazgę robioną wewnątrz pojazdu, bo w
zasadzie to jest problem współpasażerów). W przypadku pasów koszty są minimalne
(nieznaczna niedogodność) a korzyści kolosalne (zauważalna poprawa
bezpieczeństwa).W zasadzie to czemu nie dać ludziom "wolnośći" takiej:
kto chce jeździć ruchem lewostronnym niech jeździ, a kto prawostronnym niech
jeździ również, kto chce wyprzedzać na ciągłej niech to robi na "własną
odpowiedzialność". Wszak pasuje do waszej korwinistycznej logiki i
wulagaryzowania pojęcia wolności… Wiecie "wolność do", "wolność
od", te sprawy. Poczytajcie sobie u Berlina. Nie samym Korwinem z bloga i
Angory żyje człowiek. Poczytajcie sobie zestawienia statystyczne
prawdopodobieństwa że niezapięte pasy uratują życie w porównaniu do
prawdopodobieństwa że zapięte pasy życie uratują.Niestety, jak powiedział ktoś
mądry Korwinista to przede wszystkim ktoś zbyt ograniczony umysłowo, żeby w
ogóle móc rozumować w kategoriach porównywania prawdopodobieństw. On będzie
dalej się upierał przy legendzie miejskiej o kuzynce, której niezapięte pasy
uratowały życie i panie gdyby znieść obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i
gdyby nie było panie ubezpieczeń zdrowotnych, panie zobacz pan jak kotki u
weterynarza dobrze mają, panie. No ale może przynajmniej niektórych z was
"prawda wyzwoli" jak mawiał klasyk.
Gnębon Puczymorda   |24.08.2010 18:30:36
mistrzowie analogii

Ja nie jestem korwinistą, ale prosiłbym o wyjaśnienie, dlaczego
obowiązek odchudzania się jest niekoszerny. Wszyscy się składają
solidarnie na służbę zdrowia, a tu niektórzy żrą bez umiaru i potem
przewlekłymi chorobami tę służbę rujnują. Czy to sprawiedliwie wobec tych,
którzy o siebie dbają, a gdy przytrafi im się
niezawinione nieszczęście (np. wjedzie im w d*** kierowca, który
zapięty w pasy czuł się wyjątkowo bezpiecznie) są gorzej leczeni, bo
fundusze się skończyły.

Prosiłbym też o wyjaśnienie, w jaki sposób "niezapinający pasów szkodzą też innym". Nie słyszałem o takim anty-cudzie, by ktoś zrobił komuś kuku wylatując
przez przednią szybę. Ale może faktycznie raz na milion wypadków to
się zdarza.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 19.08.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.00676 Seconds