NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Polacy chcą tortur |
|
|
Tomasz Piątek
|
|
08.06.2011 |
|
„Newsweek“ opublikował sondaż, z którego wynika, że większość Polaków popiera torturowanie domniemanych terrorystów. Mała większość – 51 procent – ale zawsze.
Żeby było śmieszniej, albo straszniej, komentujący wyniki sondażu profesor Janusz Majcherek z Instytutu Filozofii i Socjologii Krakowskiej Akademii Pedagogicznej mówi tak: „Widać, że Polacy są dalecy od fundamentalizmu moralnego i wiedzą, że istnieją wyjątkowe sytuacje, w których tortury, a nawet zadanie śmierci są dopuszczalne. Nie ukrywam, że bliskie mi jest takie podejście, jak większości ankietowanych“.
No pięknie. Panu profesorowi od filozofii i pedagogiki bliskie są tortury i zadawanie śmierci. Niezłych mamy filozofów i pedagogów. Właśnie: pedagogia, dydaktyka, wychowanie. Co się stało z Polakami, przez ostatnie dwadzieścia lat? Kto ich tak wychował? Kto ich wychował do akceptacji tortur, do cynizmu? Pamiętam: dwadzieścia dwa lata temu, kiedy obalaliśmy komunizm, z oburzeniem mówiliśmy o torturach UB i SB. Dla wszystkich ludzi, których spotykałem, było jasne, że nie ma usprawiedliwienia dla tortur.
Co takiego więc się przez te lata stało? Wystarczyło, że nikt nas przez dwie dekady nie torturował i uznaliśmy, że tortury są cacy? A może filozofowie i pedagodzy w rodzaju Majcherka przez dwadzieścia lat w podziemiach szkół i uniwersytetów robili Polakom tajne kursy torturowania bliźniego swego majcherkiem? Majcherek, nomen omen, to przedwojenna nazwa dla ostrego noża, używanego w celach bandyckich.
Ja mam wrażenie, że szkoła cynizmu gdzie indziej miała miejsce. Nie w podziemiach, ale na bazarkach. Ostatnie dwadzieścia lat nauczyło Polaków, że każdy z nich jest zdany sam na siebie, że każdy szwindel jest dobry, że jeśli chcę coś uzyskać, to mogę w tym celu użyć każdej drogi, także na skróty, także po trupach.
W roku 1989 Polacy byli idealistami. Zapytani o tortury odpowiedzieliby: „Nie, nigdy, aby zdobyć informacje, powinniśmy używać innych metod, może trudniejszych, bardziej czasochłonnych, ale etycznych“. Dzisiaj mówią: „Użyjmy tej metody, która jest szybka, nie ma co się pieprzyć“.
Bazarowy cynizm, zastosowany na bazarku, ma brzydkie konsekwencje. Zastosowany do spraw życia i śmierci, ma konsekwencje przerażające.
www.tomaszpiatek.pl
Na podobny temat
|
|
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...