Wiele rzeczy w życiu czytałem, ale czegoś takiego nie! Kto mnie tak bardzo zaskoczył? Mój ulubiony Piskorz elektryczny. Ta rzadka ryba ma niezwykłe właściwości. Wniesiona do kasyna, wygrywa kilkaset razy pod rząd. Wniesiona do urzędu skarbowego, powoduje znikanie niektórych dokumentów. Przyspiesza upływ czasu w taki sposób, że pewne przestępstwa przedawniają się szybciej. Teraz postanowiła zająć się chlebem. Ale nie będzie go cudownie rozmnażać, o nie.
Oto tekst, który mistrz ruletki Paweł Piskorski opublikował parę dni temu na portalu wpolityce.pl pod tytułem: „Nasz prezydent powszedni
”:
Wczorajszy dzień był dla prezydenta Komorowskiego bardzo ważnym. Pierwsza zagraniczna wizyta, w dodatku w sercu Unii Europejskiej. Poza tym rozmowy w sprawach zbliżonych do budżetu wspólnotowego, śmiała zapowiedź reaktywacji Trójkąta Weimarskiego, wspólna konferencja z Jerzym Buzkiem oraz ciepłe słowa od Jose Manuela Barosso. A na deser – imieninowy bankiet ku czci Bronisława.
I choć najważniejsze media informacyjne transmitowały pobyt Komorowskiego w Brukseli, a dzisiejsze gazety opublikowały zdjęcia prezydenta na pierwszych stronach, to nie o tym mówią Polacy przy kolacji.
Sam wczoraj byłem świadkiem, jak ludzie w sklepie zamiast sukcesów prezydenta na niwie europejskiej, komentowali podwyżkę cen chleba. Niby nic wielkiego – pieczywo zdrożało raptem o 20 groszy i to nie pierwszy raz w historii. Tyle, że nie pamiętam, aby fakt ten był kiedykolwiek atrakcyjniejszy tematem do dyskusji niż wielka polityka.
Wszystko wskazuje na to, że Polacy są już znudzeni międzypartyjnymi przepychankami. Partia rządząca zaliczyła klęskę urodzaju – wojna krzyżowa z Kaczyńskim, gra Palikotem, debaty o reformach, które nie wejdą w życie i kolejnych podatkach, które wejdą na pewno, po prostu – spowszedniały.
No jacy durni ci Polacy, że nawet w sklepie nie chcą się zachwycać blaskiem cudzego bankietu i ciepłem Jose Barroso, tylko patrzą na ceny chleba. No jacy durni, że zamiast podziwiać brzuch Komorowskiego, myślą raczej o swoim brzuchu. Chleb – cóż za wulgarny temat zastępczy! I jeszcze 20 groszy – gdyby ludzie w sklepie byli tak wyrafinowani jak Piskorz, to wiedzieliby, że dżentelmen zaczyna rozmowę od 20 milionów. A jeśli już chcą rozmawiać o podwyżkach, to dlaczego nie o podwyżkach podatków? One są przecież przyczyną wszelkiego zła. Ale Piskorz wam wielkodusznie wybacza, mali ludkowie. To nie wasza wina. To polska jałowa debata publiczna tak was zbrzydziła, że zajęliście się zastępczym tematem chleba. Wiadomo – polska debata publiczna jest jałowa, odkąd nie uczestniczy w niej Paweł Piskorski.
No cóż, zjedzmy Piskorza z chlebem. Tak - polska debata polityczna jest jałowa. Ale jest jałowa właśnie dlatego, że nie zajmuje się podwyżką cen chleba. Podwyżka cen chleba to nie temat zastępczy. Podwyżka cen chleba to jak najpoważniejszy problem polityczny (bo dla masy ludzi – życiowy). Czyż nie uczymy dzieci w szkołach, że to podwyżki cen żywności spowodowały powstanie Solidarności i upadek komunizmu?
Pod jednym względem zgadzam się z tobą, Złota Rybko: krzyż utrudnia prowadzenie sensownej debaty publicznej. Zostawienie krzyża pod Pałacem Prezydenckim było sprytnym manewrem Tuska – to właśnie jest temat zastępczy, który ma odciągnąć uwagę od kłopotliwej dla rządu sytuacji w sklepach. Solidarność pisała na transparentach: „Polak jak głodny, to zły
”. Nasz obecny rząd odpowiedziałby: „To niech Polak się skoncentruje na tym, że zły, a nie na tym, że głodny. Jak Polacy nie mają co żreć, to niech się pożrą między sobą
”. Ale mimo tego sprytnego manewru cholerni Polacy wciąż nie chcą zapomnieć o podwyżkach cen.
I nic dziwnego. Pojawiają się informacje, że handlowcy podnoszą ceny nie o 20 groszy i nie o 20 procent, ale w niektórych przypadkach nawet o 100 procent. A jakie usprawiedliwienie mają handlowcy dla takiej podwyżki? Jednoprocentową podwyżkę VAT! Chyba uczyli się wykręcać u Piskorza. Rybio czyli dennie i mętnie.
Ta bezczelność handlowców powinna mnie dziwić, ale nie dziwi. Widziałem to samo we Włoszech. Kiedy tam wprowadzono euro, włoscy handlowcy wykorzystali zamęt wynikający z tego, że skołowani Włosi nie umieli przeliczać dawnych wielozerowych lirów na euro. I handel podniósł niemal wszystkie ceny o 100%. Ale nie trzeba być wielozerowym Włochem, żeby być ofiarą takiej machlojki. W zacnych i porządnych Niemczech przy wprowadzeniu euro zdarzyły się podobne świństwa. Przy całym moim stuprocentowym poparciu dla Jednego Państwa Europejskiego, ze zgrozą myślę o tym, co w Polsce z integracją walutową zrobią zbójeccy „biznesmeni“.
Tutaj oni nawet euro nie potrzebują: już teraz zdzierają z nas swój haracz. Tym chętniej, że mają cudowne usprawiedliwienie: podatki! Od dwudziestu lat neoliberalni populiści straszą nas, że podatki wywołują biedę, bezrobocie, dziurę ozonową, oziębłość seksualną i dżumę. Więc nasze cwaniaczki myślą, że absurdalne machlojki z cenami też można zwalić na podatki. Nieważne, że obecna stuprocentowa podwyżka ceny jogurtu nijak się nie ma do przyszłej jednoprocentowej podwyżki VAT. I tak nam powiedzą, że to wina podatku. Liczą na to, że biedne, strzyżone aż do skóry owieczki pokornie zabeczą: podatki be! Podatki beee!
W tym zbójectwie jest metoda i nie jest to tylko metoda napełniania portfela. To więcej niż sama grabież, to także polityka. To propaganda, którą nasi „biznesmeni” uprawiają już nie tylko za pomocą słów, ale także cyfr. Co za rozkosz: napchać sobie kieszeń i równocześnie nauczyć masę ludzi, że z podatków płynie samo zło i nie wolno ich nigdy podwyższać. Idealnie byłoby wywołać antypodatkowe rozruchy i zmusić rząd do cofnięcia podwyżki VAT. W ten sposób VAT pozostałby niższy, a cośmy zarobili na podwyżce cen, to nasze. Przekręt godny Piskorza.
A jednak tak zwani prości ludzie jakoś nie pomstują na jednoprocentową podwyżkę VAT. Pomstują na trzydziesto-, pięćdziesięcio- i stuprocentowe podwyżki cen żywności. I mają dość rozumu, żeby przeliczyć, że jeden procent nijak nie przekłada się na sto.
Ale nasz Piskorz nie mówi do tak zwanych prostych ludzi. Nasz Piskorz z klasy wyższej mówi do ludzi z klasy średniej. Dlatego wygłasza takie brednie („podwyżki cen chleba są błahym problemem”). Ten idiotyzm wynika z mitu szynki. Mit szynki jest zaś jedną z największych świętości polskiej klasy średniej. Pamiętam taki dowcip z 91 roku: robotnik narzeka: „Kotleciki sojowe se jedzą… Sushi wpieprzają… A człowiek nic, tylko ta szynka i szynka”. Klasa średnia przy transformacji ustrojowej elegancko oszwabiła resztę społeczeństwa. Więcej: klasa średnia z tego szwindlu wyrosła. I klasa średnia uspokaja swoje sumienie, mówiąc: „Za komuny pracownikowi było źle, bo nie mógł kupić szynki. Teraz jest mu dobrze, bo może sobie kupić szynkę”. Pracownika otacza kapitalistyczna oferta wędlin, tak obfita, zróżnicowana i hojna, że podwyżka cen chleba to błahy problem…
Ten mit jest kolejnym szwindlem. Miałem w swoim życiu okresy, w których przebywałem z ludźmi biednymi i pracowałem z nimi. Przekonałem się szybko, że dla nich transformacja ustrojowa nie oznacza zmiany: „stan bez szynki vs. stan z szynką”. Oni często nie rozumieją nawet aluzji, nie wiedzą, co znaczy to mieszczańskie: „Nie było szyneczki…”. Dla nich transformacja ustrojowa oznacza: „stan bez strachu vs. stan ze strachem, stan z pieniędzmi vs. stan bez pieniędzy”.
Ci, co ględzą o „szyneczce”, powinni wiedzieć, że to tylko klasie średniej jadłospis się poszerzył i polepszył. Jadłospis klasy niższej pogorszył się dramatycznie. Klasy niższe nie jedzą sushi i to nie tylko ze względu na swój konserwatyzm. Nie jedzą także bryndzy, chociaż to tradycyjny polski ser i kosztuje dwa złote za opakowanie. Dwa złote to jest bardzo dużo, a dwadzieścia groszy – to nie „błahy problem”, tylko poważna różnica w cenie. Byłem kiedyś w grupie trzydziestu ludzi, którzy bryndzy nigdy w życiu nie jedli – jedyna bryndza, jaką znali, to „bryndza” w sensie braku kasy. Nawet gdy mieli do wyboru ser naturalny za dwa złote i gówno z mleka w proszku za złoty osiemdziesiąt, wybierali to drugie.
Pamiętajmy też, że jakość przemysłowych produktów spożywczych w ciągu ostatnich dwudziestu lat pogorszyła się dramatycznie. Jeśli robotnicy jedzą dzisiaj jakąś mityczną szynkę, to naprawdę mityczną – w tym sensie, że nierealną: składa się głównie z mielonego selera. I pamiętajmy, że prawie nikt nie ma teraz czasu na przygotowywanie tradycyjnych, pracochłonnych posiłków. Prosty człowiek już nie celebruje schabowego jak kiedyś. Maksimum niedzielnego luksusu, na jaki go stać (jeśli w ogóle), to ohydna chemiczna pseudopizza z mrożonki.
Ciekawią mnie różne zjawiska związane z pamięcią i niepamięcią historyczną. Dlatego zawsze uważnie słucham, co babcie opowiadają wnuczkom. I jakoś nie słyszę, żeby babcie mówiły: „Kiedyś nie było szynki, a teraz wszystko jest”. Babcie mówią: „Kiedyś było mało, ale było dobre i tanie. Teraz jest dużo, ale drogie i wstrętne”.
Nie mówię, żeby w kwestiach ekonomicznych zamiast Piskorza słuchać babci. Ale babcia jest bliżej ziemi niż Piskorze, Tuski i inne chytruski-świruski. Oczywiście, nie dotyczy to takiej babci, która lewituje wokół prezydenckiego krzyża. Ale kto tu jeszcze chce gadać o prezydenckim krzyżu?
jakim cudem ceny we wloszech wzrosly o 100%, a inflacja nie?
pawelpawel
|07.09.2010 10:13:16
Panu Piatkowi moralny kac heroinowy jeszcze nie przeszedl, wiec co tydzien uspokaja sumienie swoim skrajnie lewackim piep.eniem. Czy powtarzanie jak katarynka wzietych z nie-wiadomo-skad "sstatystyk" o 100% podwyzkach cen we Wloszech wprowadza w ekstaze jak kiedys hera, ktorej zastrzyk byl jak "rozlewajaca sie w odbycie ciepla czekolada"? (cytat przytaczam dosc dowolnie, bo ksiazka nie byla z gatunku tych, ktore chcialoby sie przeczytac wiecej niz jeden pobiezny raz).
uzid
|07.09.2010 11:08:40
co do stanu strachu zgoda.
poznalem dwoch ludzi, co pracowali na etacie za sumy trzycyfrowe i trzymali sie go kurczowo, choc dorabiajac umieli dorobic na to zeby sobie chalupy postawic, samochody dla calej rodziny kupic, i zyc dostatnio jak dziana klasa srednia. to bezpieczenstwo etatu bylo dla nich strasznie wazne, choc jestem pewien, ze oni akurat mniej sie musieli bac niz nie jesden z klasy sredniej. oni oczywiscie byli zaradni bardzo, ale dla masy niezaradnych peerel pewnie wydawalby sie lepszy.
ale co do pieniedzy i zarcia to juz mit. taki sam mit jak opowiesci jak to za peerelu byl mlody i jak dostal pensje to go na wodke w restauracji bylo stac, a teraz figa. jesli jedza gorzej, a moze i jedza to dlatego, ze priorytety sie zmieniaja. dzis jeszcze trzeba wygospodarowac na samochod, mp3-ke…pracowalem z ludzmi robiacych za minimalna. mieli komorki lepsze niz ich szefowie. oni na to potrafili zapierdalac ciezko na dwoch etatach jedzac zarcie najgorsze z mozliwych.
kot
|07.09.2010 11:22:04
Do wpisu pawla.
Czy są jakieś granice podłości, na które trzeba reagować!
uzid
|07.09.2010 11:36:21
pan felietonista wyznaczyl standarty. na co dostal twoje lizanie po pupci ze imponuje kotu czynem mysla. widocznie innym do tego stopnia imponuje ze biora przyklad.
magari
- P. Piątek ma racje
|07.09.2010 11:33:44
Mieszkam we Wloszech i to bylo dokladnie tak, jak pan Piatek napisal. No moze przesadzil troche, bo wzrost byl o 80-90 procent. Nie znam statystyk, ale dobrze wiem ile za co place tym oszustom. I kazdy Wloch wam to potwierdzi, bo przeklinaja. Jesli satystyki tego nie pokazuja, to mozna je sobie wwsadzic w miejsce, o ktorym pisze pan Pawel.
pawelpawel
- re:
|07.09.2010 12:21:16
kot napisa?:
Do wpisu pawla.
Czy są jakieś granice podłości, na które trzeba reagować!
Pewnie sa, ale zostaly przez pana Piatka zostawione daleeeeko w tyle.
Przeciez ten facet obraza absolutnie wszystkich naokolo. Pare dni temu czytalismy tu jego ociekajacy jadem felieton anty-"kato". Zeby nie bylo watpliwosci, bardzo daleko mi do bycia bezkrytycznym zwolennikiem kosciola katolickiego, ale moge sobie wyobrazic, ze tego typu pisanie bardzo niektorych obraza. Jesli facet chce wystepowac jak wyrocznia moralna, gospodarcza, etc, powinien miec ku temu jakies podstawy
uzid
|07.09.2010 13:40:04
pan felietonista cos pisal o sobie ze jest lepszym urbanem, ktory boli katolikow. prosze pana, pan urban jest jednym z lepiej piszacych ludzi w tym kraju, ma realna wiedze na temat mechanizmow wladzy, a nie ssie farmazonow z palca, dowcip, i umie przewidywac przyszlosc, co felietonistom zdarza sie ale chyba w marzeniach. gdy pan michalski jeszcze sobie marzyl o popisie razem z reszta elit, odrazu powiedzial ze bedzie pis z lpr i samoobrona.
to nie chamska agresja, ubrana w jezyk literacki
antenka_beretowa
|07.09.2010 17:39:14
Najpierw znajdż adekwatny,nieobraźliwy odpowiednik terminu "kato-pojeb"
potem się strzęp zasrana przyzwoitko za dychę.Krytykować to każdy może ale programu pozytywnego za grosz, cholera panie.
pawelpawel
|07.09.2010 13:39:30
do kot: nie mieszajmy dyskusji nt. wypowiedzi Piatka z dyskusja pod wywiadem z Bugajem - wiec odpisuje tutaj.
Jak to, nie jest osoba publiczna? Czy autor dosc (na polskie warunki chyba nawet "bardzo") poczytnych ksiazek nie jest osoba publiczna? Dodajmy, mocno auto-promujacy sie autor-skandalista. Pan Piatek byl swego czasu cpunem heroinowym, i gloryfikuje to w swojej ksiazce. Ok. Wolny rynek, wolno mu. Za wszelka cene chcial zdobyc rozglos, chcial sprzedac ksiazki. Wolno mu. Ja po bozemu kupilem, przeczytalem. Teraz wkleilem na forum cytat (niedoskonale przytoczony). Gdzie tu podlosc? Czy tez podloscia jest stwierdzenie, ze oprocz skandalizujacej tematyki, ksiazka jest po prostu mierna?
Czy pan Piatek ma prawo spodziewac sie, ze po sciagnieciu tantiemow ksiazka stanie sie tematem nieistniejacym, bo juz dla niego niewygodnym? Czy osoba, ktora atakuje duze (dla niektorych przynajmniej - to przeciez zupelnie subiektywne) autorytety, wyciagajac im brudy z przeszlosci, oceniajac ich pod wzgledem moralnym, czy taka osoba nie powinna sie spodziewac podobnej oceny wzgledem siebie samego??
ubik
|07.09.2010 14:31:27
Argument "z szynki" jest bardzo słuszny, dzisiaj taka jak w PRL-u kosztuje 50 zł i mało kogo na nią stać. Dodałbym do tego bardzo tanie wtedy książki, bo szykuje nam się dzisiaj podwyżka.
uzid
|07.09.2010 15:08:32
szykuje sie tez podwyzka papierosow. dziwne ze krytyka z apelem nie wystapila o wstrzymanie podwyzek papierosow. przeciez to atrybut inteligenta jak widac na fotce pana kierownika i nie tylko. jakby mniej drinkow w lokalu i papieroskow to moze na ksiazki by starczylo.
kot
|07.09.2010 15:35:51
Jeśli przyjąć przedstawiony przez Ciebie punkt widzenia.
Jeżeli uważasz, że Piątek postępuje źle, bo obraża. To Ty robisz coś pozytywnego przelicytowując go? Jak to godzisz?
Myślę, że jak każdy, święty nie jesteś i gdyby ci ktoś wyciągnął
Twoje słabości, albo paskudztwa, które kiedyś popełniłeś
tylko w tym celu żeby Ciebie pognębić, dla satysfakcji gnębienia, to również należałoby to uznać za podłość.
Zarzuty,że w ten sposób reklamuje swoje książki są karkołomnym
nadużyciem.
Z tym, o czym mówimy, jest, podobny problem, jak z pornografią. Decyduje intencja.
Czy walczymy z człowiekiem czy
z jego działaniami, które uznajemy za szkodliwe
społecznie.
Piątek ma mnóstwo powodów aby krytycznie oceniać wiele posunięć polskiego kościoła,
i te wielkopańskie lekceważenie przez Piskorskiego podniesienie cen chleba, o te
nie ważne 20 groszy. Jak w takiej sytuacji wyrazić swoje oburzenie?
uzid
|07.09.2010 15:45:04
a czemu mnie wycieto? bo odwazylem sie przypuscic ze felietonista, ktory slynie z jasnosci myslenia, zarzuca piskorskiemu to co on sam wlasnie zarzuca innym?
Cercamon
|07.09.2010 15:41:59
Myślę, że jak każdy, święty nie jesteś i gdyby ci ktoś
wyciągnął
Twoje słabości, albo paskudztwa, które kiedyś popełniłeś
tylko w tym
celu żeby Ciebie pognębić, dla satysfakcji gnębienia, to również należałoby to
uznać za podłość.
Ale p. Piątek, z tego co się zdążyłem zorientować, rozgłasza te paskudztwa na lewo i prawo, choćby na swojej stronie internetowej gdzie ‘chwali się’ że wydał 800tys na dawanie sobie w kanał i inne tego typu przyjemności, także nikt tego z podziemi nie ‘wyciąga’.
pawelpawel
- do kot:
|07.09.2010 16:02:34
kot napisa?:
Jeśli przyjąć przedstawiony przez Ciebie punkt widzenia.
Jeżeli uważasz, że Piątek postępuje źle, bo obraża. To Ty robisz coś pozytywnego przelicytowując go? Jak to godzisz?
W ktorym miejscu obrazam p.Piatka? Cytujac go? Przytaczajac osobiscie przez niego naglasniane elementy biografii? Kupujac jego ksiazke? Prosze wyjasnij.
uzid
|07.09.2010 16:07:21
bardzo podobaja mi sie te drobne smaczki o pana kota. "przelicytuje"-czyli wiecej daje. post hanby, ktorym autor wyciera sobie gnebonem gembe jest czyms mniej. pisanie o kato-pojebach jest czyms mniej.
pawlapawla rozliczac trzeba z napasci na felietoniste, ale pana felietonisty nie trzeba, bo sama dobroc za tym chamstwem stoi.
Gnębon Puczymorda
|07.09.2010 16:32:03
Specjalnie dla Piątka. W podzięce za jego wklejki z Wikipedii imitujące źródła i badania naukowe, "które tu najwyraźniej są niedostępne". Ewentualne polemiki jednak dopiero w sobotę, bo jutro rano i tak będę kimał na stojąco, jak ten bohater z wiersza Stachury ("Cytat dnia" z lewej strony)
1. Czemu Piątek przypieprza się do Piskorskiego? Piskorski to pospolity lodziarz-krętacz, ale akurat napisał kilka akapitów, które KP może śmiało przedrukowywać jako własne. "Piskorz atakuje"? No bez żartów! Skąd więc to święte oburzenie Piątka?
2. Święte oburzenie Piątka poznaję po tym, że Piątek musi zełgać. Gdy się oburzy na kato, to łże o kapłanach Izydy albo o jakichś rzekomych przekrętach z przykazaniami. Piskorskiemu Piątek zełgał cytat:
Cytat:
Dlatego wygłasza takie brednie ("podwyżki cen chleba są błahym problemem").
i potem jeszcze dwa razy o tej karygodnej błahości wspomina.
A przecież Piskorski napisał wyraźnie
Cytat:
Niby nic wielkiego - pieczywo zdrożało raptem o 20 groszy.
Jeśli "niby nic wielkiego", to znaczy, że ta podwyżka tylko z pozoru jest czymś błahym, a naprawdę wcale błaha nie jest. Czyżby Piątek nie potrafił nawet pospolitego lodziarza-krętacza wypunktować w uczciwej walce? Przecież się tym kompromituje.
3. Widać święte oburzenie znów Piątkowi odebrało rozum. A czemuż to Piątek oburzył się święcie? Ano, pewnie dlatego, że cwany Piskorski czuje wiatr i kombinuje, jak tu dla pijaru ładnie pochylić się nad ubogimi. Tymczasem to przecież Piątek ma ambicję być głównym pochylaczem. W końcu po to do tej niszowej KP przystał.
4. Oczywiście Piątek jest wybredny: nad zwyczajnie biednym biednym się nie pochyli. Biedny musi być jeszcze pokorny i broń boże nie okazywać jakiejś "podmiotowości". Krótko mówiąc: musi Piątka słuchać w zachwyceniu. Gdy nie słucha i wypowiada jakieś tam własne zdanie, to mu zaraz Piątek uprzejmie przypomina, że są to "frustracje żałosnego naiwniaka, wierzącego w neoliberalną ideologię, która koncertowo robi go w lolo".
5. "Neoliberalna ideologia" to obsesja Piątka. Sęk w tym, że nie rządzą nami żadni "neoliberalni ideolodzy", ale bezideowi plastikowi "słupkowcy". No ale Piątek czuje potrzebę prawdziwie ideologicznych zmagań, więc dla niego każdy, kto wyraża (w jakimkolwiek kontekście) niechęć do podnoszenia podatków, to ofiara "neoliberalnej ideologii". Będzie więc o podatkach.
6. Podnoszenie podatków nie zawsze jest złe - wszystko zależy od tego, co z tego podniesienia wynika. Jeśli sąsiad szykuje się do wojny, podniesienie podatków na wojsko jest dobre. Ale jeśli chodzi tylko on to, by paru obwiesiów dorobiło się na "dostawach dla wojska", to podnoszenie podatków jest złe. Podobnie podnoszenie podatków na niewydolną administrację jest złe. Podnoszenie podatków na socjal po części rozkradany, po części brany przez wydrwigroszy jest złe itp. Wszystko zależy od tego. jak państwo jest rządzone. Mniej więcej tak jak w tej znanej maksymie Konfucjusza: w dobrze rządzonym państwie - wstyd być biednym. W państwie rządzonym źle - jest hańbą być bogatym. Na przykład tak bogatym, by przećpać milion złotych.
Najpierw trzeba zmienić prawo, nawyki społeczne i jeszcze parę innych rzeczy. Gdy ludzie będą widzieli, że ich pieniądze marnują się mniej niż w Danii czy Szwecji (dużo mniej - bo jesteśmy dużo biedniejsi i na marnowanie nas nie stać) - wtedy można czasem pomyśleć o podwyżkach podatków. Na razie mam mimo wszystko więcej zaufania do mego sumienia niż do mego rządu. Pomagam ludziom jeszcze biedniejszym ode mnie, więc uprzejmie proszę do mego sumienia się nie wpieprzać gadkami o podwyżce podatków w ramach solidarności społecznej.
Czy to jest dla Ciebie jasne, Tomaszu Piątku? Dopóki nie dasz znaku, że tak - jest jasne, będę Ci to wklejał pod każdym felietonem, w którym wspomnisz choć słowem o podatkach. Bądź sobie Piętaszkiem Robinsona Sierakowskiego - Twoje sumienie, Twoja sprawa. Ale moim sumieniem rządzić nie próbuj, tylko dlatego że Ci się nie podoba pozycja, w jakiej uprawiam pożycie społeczne. Ty możesz zawsze po bożemu - na lewicowego misjonarza.
7. Swoją drogą przykro patrzeć jak ten Piątek się plącze. Nie może przecież napisać, że podwyżka VAT-u jest be (nawet gdy ją wprowadzają piskorskopodobni lodziarze-krętacze), więc wymyślił sobie, że za przykre efekty odpowiada "bezczelność handlowców" oraz "machlojki z cenami". Ja jestem od Piątka starszy, więc mnie ten stary pomysł tylko rozczula: za PRL-u też wszelkie podwyżki służyć miały zbożnym celom, a za fatalne rezultaty odpowiadali spekulanci oraz kombinatorzy.
Tu mógłbym właściwie skończyć, ale ponieważ Piątek nakłamał trochę więcej, jeszcze parę sprostowań.
Jogurty nie podrożały o 100%. W każdym razie nie te, które kupują biedni. Jako biedny robię regularnie zakupy w sklepie dla biednych tj. w Biedronce, a tam moje ulubione jogurty w sobotę kosztowały tyle samo - 89 groszy. Dla mnie są całkiem niezłe. Za PRL-u takich dobrych nigdy nie jadłem. Także nie podrożało pieczywo w mojej ulubionej budce. Kajzerki są tam dziś - UWAGA! - po 16 groszy (my biedni starannie wyszukujemy najtańsze miejsca). W dodatku nie są wcale gorsze od tych kajzerek, z którymi niegdyś walczył minister Krasiński, żeby były chrupiące. Oczywiście też walczył podwyżkami. Pamięta go jeszcze ktoś?
Stwierdzenie, że za PRL-u jedzenia "było mało, ale było dobre i tanie" to bzdura. Owszem, normy były bardzo dobre i jeśli czasem ich przestrzegano, wychodziło coś dobrego. Zazwyczaj jednak kradziono, co tylko się dało. Dlatego standardowe lody (Bambino) były na ogół wodniste i za Gomułki i za Gierka i za Jaruzelskiego, i gorsze od najgorszych lodów z Biedronki. Dobre lody (na poziomie lepszych lodów z Biedronki) były w HORTEX-ie. Ale one nie były tanie. To samo z szynką i chlebem. Papier toaletowy w szynce i gwoździe w chlebie to nie są bynajmniej "urban legends" PRL-u. Gwarantowana dobra polska szynka była w PEWEX-ie albo od znajomej baby ze wsi. Ale wtedy też nie była tania. Chleb rzeczywiście był tani (i rzadko dobry). Ale dlatego, że był tani, jako dziecko w soboty regularnie stałem po chleb kilka godzin (jeszcze przed dostawą), ponieważ mieszkałem na obrzeżach Warszawy, a z okolicznych wsi zjeżdżali wtedy chłopi (furmankami lub na rowerach) i kupowali po 10-20 bochenków, by skarmiać nimi świnie. Chleb był najtańszą paszą.
uzid
|07.09.2010 16:38:27
a pan czytal ten tekst piskorskiego? bo mi wlasnie tez sie wydaje ze piatek go nie zrozumial, ale nie czytalem, a samo przypuszczenie zostalo wyciete
Cercamon
|07.09.2010 18:23:31
Ja myślę, że Piątek go zrozumiał ale wygodniej mu udawać, że nie zrozumiał.
AndrzejRoztocki
|07.09.2010 18:21:47
He he. To jest felieton lepszy od feletonu T. Piatka. Normalnie rozsmarowal Piatka na suficie jak muche.
Cercamon
|07.09.2010 18:44:23
Nie pierwszy raz… Chętnie poczytałbym felietony Gnębona i jestem pewien, że on gdzieś wyżej niż forum KP działa tylko się nie chwali.
kot
|07.09.2010 17:30:32
Na witrynie Krytyki jest już tylu ,,bezrobotnych,,zarabiających, dyżurujących non stop neokomentatorów, że Sierakowski powinien chyba przenieść tę witrynę na jakiś portal prawicowy, Fronda, czy coś takiego. Tam powinno być luźniej.
Oni wolą być tu-gdzie się nudzą i są obrażani.
pawelpawel
- re:
|07.09.2010 17:33:46
kot napisa?:
Na witrynie Krytyki jest już tylu ,,bezrobotnych,,zarabiających, dyżurujących non stop neokomentatorów, że Sierakowski powinien chyba przenieść tę witrynę na jakiś portal prawicowy, Fronda, czy coś takiego. Tam powinno być luźniej.
Oni wolą być tu-gdzie się nudzą i są obrażani.
No i znowu sie mylisz. To zreszta pochodna typowo lewicowej tendencji do wrzucania wszystkiego do jednego worka.
Nie zgadzam sie z lewicowymi pogladami na gospodarke. Nie zgadzam sie z chamskim Piatkiem, ktory - akurat on w szczegolnosci - od oceniania innych, a juz na pewno od chamskiego oceniania, powinien sie powstrzymac, z powodow, ktore juz wymienialem. To chyba jednak nie znaczy, ze nie zgadzam sie ze wszystkim co tu jest napisane, i ze powinienem sie z portalu KP wynosic?
uzid
|07.09.2010 17:40:44
a co cie interesuje czy ktos pracuje czy dyzuruje? moze starymi lewicowymi metodami zyciorys kazdy ma tu napisac zanim odwazy sie odezwac? czy to jest kolko wzajemnej adoracji i trzeba wylaczyc myslenie, byle milo bylo, nawet jak lza?
a czy ja gdzies zadeklarowalem prawicowe poglady kocie, ktore mi nieustannie przypisujesz? co najwyzej zadeklarowalem brak racjonalnosci tekstow, ktore wypisujesz.
antenka_beretowa
|07.09.2010 17:50:00
Terlikowki i Tekieli wyznaczają tu w ramach pokuty nieszczęśników do dzieła ewangelizowania i zbawiania pogubionych na drodze do Pana.
A do Frondy zaglądam co chwilę.Niestety nie jest mi bliżej do Pana, bo robię sobie bluźniercze jaja.O ,marny mój los.
AndrzejRoztocki
|07.09.2010 18:13:11
A ty kto jestes? Bo ja co tu wchodze to ciebie widze glownie. Masz staly dyzur czy cie mama przywiazala do komputera?
kot
|07.09.2010 17:35:56
Powiedziałem tylko że Krytyka powinna się stad wynosić. Ale masz refleks!
Cercamon
|07.09.2010 18:05:14
kot: Oni
wolą być tu-gdzie się nudzą i są obrażani.
Ja tam się tu wcale nie nudzę. Symptomatyczne jest, że jako alternatywny do ‘waszego’ portal podajecie tylko Frondę. jasno określony główny wróg na horyzoncie - kato-pojeby!
Nie mieści Wam się w głowach, że można być niewierzącym, liberalnym konserwatystą? Ja na Frondzie za pewne też zostałbym uznany za ‘przeszkadzacza’ wysłanego przez Sierakowskiego lub agentów PO, bo z natury jestem przekorny i kłótliwy. Nie interesują mnie kółka wzajemnej adoracji, lubię się spierać. A Ciebie, kocie, nie powinno obchodzić czy pracuję, na czyim jestem utrzymaniu i co robię z wolnym czasem. Chyba, że w socjalizmie który proponujesz ludzie będę mieli też centralnie zaplanowany wolny czas…
AndrzejRoztocki
|07.09.2010 18:17:27
no bo przeciez te sierakowszczyki to jest nowa sekta. Tepia sekte katolicka a tak po cichu a czasem glosno sobie marza zeby byc takimi samymi jak oni. We wszystkim mowic ludziom jak maja prawidlowo zyc.
antenka_beretowa
|07.09.2010 18:15:10
"Nie mieści Wam się w głowach,
że można być niewierzącym, liberalnym
konserwatystą?"
Kiedyś za 1. Solidarności był taki rysunek Mleczki
przedstawiający dziecko z widocznymi objawami ADHD i opatrzony komentarzem
"Ojciec kolejarz, matka w Solidarności".
Cercamon
|07.09.2010 18:30:09
Ale mieści się czy nie?
tycjan
|07.09.2010 20:53:19
jak mówi stary żart: jak rozwiązać problem głodu i bezrobocia na świecie?
niech głodni zjedzą bezrobotnych:)
tycjan
|07.09.2010 20:56:14
kiedy cena pszenicy była 2x niższa piekarze mówili, że ceny chleba zostają takie same, bo pszenica to mała część kosztów produkcji. Kiedy cena jest 2x wyższa, piekarze mówią, że muszą podnieść cenę chleba, bo pszenica wzrosła
daktyl
|08.09.2010 14:36:57
Niestety, tutaj nie da się w jakikolwiek sposób rozmawiać. Dyżurujący tu Frondziarze, obrzucający T. Piątka wyzwiskami i każdego myślącego trochę inaczej od dominującej kato-prawicowej poprawności politycznej.
Lepiej było gdy komentarze były wyłączone. Jeśli to ma wyglądać tak jak wygląda, to lepiej żeby wyłączyć komentarze. A wyglada jak Fronda albo Onet.
"Aborcja to zbrodnia, in vitro to morderstwo, religia w szkołach tak, płaca minimalna nie" itp.
Stosunek prawicowców do lewicy jest tu jak 50 do 1.
ubik
|08.09.2010 15:02:02
Gnębon krytykuje jedzenie w PRL-u. Niesłusznie. Sprawa tymczasem jest prosta, technologia była wtedy prymitywna i nie można było napompować tej szynki wodą i nafaszerować jedzenia chemią. Z powodu tego prymitywizmu jedzenie było naprawdę niezłe, problem polegał natomiast na tym, że szynka była głównie na święta i kilka razy w roku. Lody? Gnębon, casate, bakaliowe i palermo (kule) moja córka wcina do dzisiaj i nie ma lepszych! Drogie jak cholera, a wtedy trudno dostępne. O to chodzi. Gospodarka niedoboru to się nazywa. Mi chodzi o to, aby przestać wreszcie z tą mitologią PRL-u (czarna legenda) i zacząć mówić realistycznie.
Karaluch
|08.09.2010 16:16:15
@daktyl
Poziom każdej dyskusji w której uczestniczą frondyści lub korwiniści zmierza do zera. Czasem mam wrażenie, że to jakieś boty uruchamiające się pod słowa kluczowe, np. "progresja podatkowa", "pro-choice" itd. Wnioskuję do moderacji o wdrożenie jakiegoś Testu Turinga czy innego Voighta - Kampfa.
kot
|09.09.2010 14:12:41
JESTEM ZA…. TEST TURINGA jest tu jak najbardziej możliwy i konieczny.
Istnieje
prawo (najczęściej łamane przez ekonomistów), że im układ staje się bardziej złożony tym więcej potrzebuje regulacji (oczywiście takich które nie wylewają dziecka z kąpielą) jeśli ma funkcjonować zgodnie z przeznaczeniem.
Mam dwa pomysły jak to zrobić, ale uważam,że inni to zrobią równie dobrze.
AndrzejRoztocki
|09.09.2010 14:32:47
he he przed chwila byly tu dwa identyczne posty podpisane ‘kot’ wiec chyba musicie jeszcze dopracowac ten automat.
A tak wogole to nie wariujcie ze tu najezdzaja was hordy katolikow. Katolika to ja moze tu raz spotkalem a i tak najpobozniejszy jest zawsze Tomasz Piatek.
‘zawrotna ilosc muszek’
‘fromdziarze i korwinisci’
Chyba ktos stracil kontakt z rzeczywistoscia. Nie wiem czy tu nas wszystkich jest wiecej jak 50 osob. Moglibysmy sie razem w jednej malej knajpie zmiescic he he. Tak wiec sie nie podniecajmy za bardzo co tu sie nie dzieje. Bo malo sie dzieje. Zwykle wpisuje komentarze kilka osob. Jak wpisze sie kilkanascie to juz jest wszystko. Emeryci na forum o zbieraniu znaczkow maja bardziej burzliwe dyskuje. Taka prawda.
daktyl
|09.09.2010 16:31:38
Najlepszym wyjściem byłoby wyłączenie komentarzy.
Ale gdy wyłączono je jakiś czas temu miałem nadzieję, że w ogóle. A one powróciły w ładniejszej oprawie, z ułatwieniami i udogodnieniami dla dyżurnych Frondziarzy.
Niestety w tej sytuacji najlepszym wyjściem byłoby wyłączenie komentarzy. Do czasu uruchomienia przez KP jakiegoś DOBRZE moderowanego forum.
Aktualnie jakaś dyskusja tutaj nie ma sensu, bo po prostu dyskutować się nie da. Zresztą to nie tylko trapi KP, skrajna prawica przejęła także np. lewica.pl, gdzie w 85% to dyżurni Frondziarze i UPRowcy z automatu dodają komentarze.
Są oczywiście zamknięte fora, gdzie prawactwo nie ma wstępu. Ale nie każda osoba o lewicowych poglądach ma wiedzę, że takowe istnieją. A na dodatek potrzebne jest specjalne zaproszenie. Ale plusem tego jest, że tam nie ma syfu. I są to tak naprawdę jedne z ostatnich miejsc w polskim internecie, gdzie można spokojnie dyskutować.
kot
|09.09.2010 17:08:29
To się nazywa bezradność!
To jest wylewanie dziecka z kąpielą.
,,najlepszym
wyjściem byłoby wyłączenie komentarzy.
Do czasu uruchomienia
przez KP jakiegoś
DOBRZE moderowanego forum. ,,
Więc jak? Najlepszym wyjściem jest wyłączenie komentarzy, czy dobrze moderowane forum?
kot
|09.09.2010 17:13:54
Pytanie co to znaczy dobrze moderowane forum?
Albo to będzie ktoś, kto będzie się arbitralnie wtrącał i egzekwował,
albo będzie to test Turinga.
Chyba daktyl nie bardzo wie co mówi.
AndrzejRoztocki
|09.09.2010 18:22:38
Jak uwazasz ze komentarze sa do dupy to po co je czytasz? A tak w ogole to moze wylicz dla mojej wiadomosci te tlumy dyzrnych frondziarzy bo ja ich nie widze. Przeciez tu wszystkich razem jest garstka jakie by im etykietki nie poprzyklejac. Nic sie prawie nie dzieje a ty chcesz chyba zeby sie dzialo jeszcze mniej. Naprawde tak zle zyczysz KP?
obwieś
|08.09.2010 16:28:10
Co parę dni kol.Piątek,odbezpiecza granat i wrzuca do szamba(sorryKP).Pięknoducha trzeba obryzgać,żeby poczuł wreszcie,że jednak coś tu śmierdzi.Przy tej niewyszukanej robocie kol.Piątek,sam przesiąkniętą ma trochę koszulkę.Zabieg to stary i powszechnie wykorzystywany,nic dziwnego.Ciekawym jest natomiast zjawiskiem ,zawrotna ilość muszek gnojarek,zwabionych eleganckim zapachem.Konsumują czyszczą łapki,któraś tam zwymiotuje i odlatują.Ale przy następnym party znów są w komplecie.Znaczy podoba się!Smakuje!
No to pa,na razie,do zobaczenia w piątek,w komplecie!PiątekŚwiątek tak trzymać!
Cercamon
|08.09.2010 22:18:39
daktyl, Karaluch - widzę,że dla was ‘frondziarze i korwiniści’ to mniej więcej to samo co dla babć moherowych spod krzyża ‘żydokomuna i masoneria’. Jak ktoś smie się nie zgadzać z linią programową KP, albo wytknąć chamstwo tow. Piątkowi i napisać o tym na PUBLICZNYM forum to już jest dla Was agentem Frondy/PO/Kościoła? A to podobno Wy walczycie z ciemnotą…
Zresztą gdzie te wyzwiska? To na razie tow. Piątek wyzywa od pojebów…
AndrzejRoztocki
|09.09.2010 14:41:14
Babcie se dodaja waznosci ze wszyscy zydzi na swiecie na nie czyhaja a ci tutaj dodaja sobie waznosci ze czhyha na nich caly kosciol z liberalami na dokladke. Kazdy ma swoje kompleksy i kazdy lubi sie czuc przesladowany z powodu swojej waznosci.
Thome
- ExcelPiątek i "kiedyś było mało, ale dobre".
|09.09.2010 21:16:38
"Pojawiają się informacje, że handlowcy podnoszą ceny nie o 20 groszy i nie o 20 procent, ale w niektórych przypadkach nawet o 100 procent. A jakie usprawiedliwienie mają handlowcy dla takiej podwyżki? Jednoprocentową podwyżkę VAT!"
Powiedzmy sobie szczerze:
- prąd bierze się z gniazdka,
- podwyższając podatek o 1% budżet zyska od każdej transakcji 1% - ZAWSZE,
- zapowiadając dalsze podwyżki i zawirowania podatkowe rząd NIE WPŁYWA na kształtowanie się cen,
- przeliczając ceny na euro sprzedawca bierze pod uwagę kurs przeliczeniowy ustalony przez reżym (natomiast NIGDY nie bierze pod uwagi ryzyka zmiany jednej papierowej waluty na inną).
Co cieszy, to fakt buntu konsumenckiego. Popyt-podaż, te rzeczy i tak dalej………..zrozumienie.
"Miałem w swoim życiu okresy, w których przebywałem z ludźmi biednymi i pracowałem z nimi."
Ja tam się wzruszyłem. I szybko przypomniałem o pełnych półach choćby w takim 1985 roku. Fajowo było. Może mało, ale zdrowo i pełnowartościowo. Nie to co teraz.
obwieś
- cześć Andrzej
|09.09.2010 21:29:36
Ok,czas rozpocząć edukację.Tu masz coś o tym ,jak wypasa się owieczki;
wes stary wyluzuj z tymi wklejkami. Co mnie rozne zboczki obchodza. Jak ciebie posuwal proboszcz albo pastor to faktycznie masz problem ale nie przynudzaj tym innym. Rozluznij posladki i postaraj sie zaczac nowe zycie.
Jesli nie zakumalem ze to byla aluzja do Piatka bo on tez taki swietojebliwy to sorki. Zycie seksualne Piatka jest mi blizej nieznane.
obwieś
|10.09.2010 07:43:33
Wybacz Andrzej,nie wiedziałem z kim mam do czynienia…….Ależ ty masz muskulaturkę!!!
Zbanowany GP
- Gnębon żegna się
|10.09.2010 20:30:47
Chciałem serdecznie pożegnać się ze wszystkimi, którzy tutaj czytali moje posty. Z tymi, którym się podobały, jak również z tymi, którym się nie podobały.
Osobno żegnam się z p. Tomaszem Piątkiem, któremu po prostu ja się nie spodobałem i dlatego, pstryk, po refo-lewo-chrześcijańsku doniósł na mnie do admina - wskutek czego zostałem właśnie zbanowany.
Ale nie ma tego złego… Przynajmniej objawiło się, wg jakich reguł gry pogrywa p. Piątek. Więc żeby potem nie było, że nie ostrzegałem!
Niżej wklejam surrealistyczny list, jaki otrzymałem od Redakcji "Krytyki Politycznej". Zachowam go jako miłą memu sercu pamiątkę.
Gnębon Puczymorda
gnebon@wp.eu
Cytat:
Szanowna/y Pani/Panie
Z przykrością musimy powiadomić Panią/Pana, że złamał/a Pani/Pan następujące punkty regulaminu:
http://www.krytykapolityczna.pl/Regul amin-forum-i -komentarzy/menu-id-34.html
"4. Niedopuszczalne jest umieszczanie wypowiedzi sprzecznych z prawem polskim i międzynarodowym, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, związanej z orientacją seksualną, płcią i wiekiem etc. oraz treści faszystowskich, wulgarnych, obraźliwych, propagujących przemoc, naruszających prawa innych osób itp."
"5. Niedopuszczalne jest umieszczanie treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady netykiety."
W Pani/Pana przypadku szczególnie drastycznym naruszeniem netykiety było obsesyjne atakowanie jednego autora i użytkownika, mające znamiona trollingu i net-stalkingu.
Wielokrotnie zarzucał/a mu Pani/Pan chamstwo i ignorancję, jak również oskarżał/a o kłamstwo i niedouczenie. Wykorzystywał/a Pani/Pan w tym celu tendencyjnie wybrane cytaty nie tylko z tekstów zamieszczonych na portalu, ale także z drukowanych dzieł autora oraz osób trzecich przez autora przytaczanych. Groził/a mu Pani/Pan, zapowiadając szczególnie intensywne "monitorowanie kłamstw". Przy tym sam/a nie stronił/a Pani/Pan od przekręcania prawdy.
W tej sytuacji nie pozostawił/a nam Pani/Pan innego wyjścia, jak tylko zablokowanie Pani/Panu możliwości logowania się i zamieszczania komentarzy na portalu KP.
Mamy nadzieję, że taka reakcja z naszej strony pomoże Pani/Panu przemyśleć własną postawę.
Z poważaniem
Redakcja "Krytyki Politycznej"
KrzysztofMazur
|10.09.2010 21:42:36
Gnębon niestety ma rację.
Powyższy felieton wyjątkowo tendencyjny, a autor nie zrozumiał Piskorskiego lub udaje, że nie zrozumiał.
Wyrzucane Gnębona bez sensu w tym kontekście. Autor felietonów T.Piątek jest co najmniej równie agresywny w formie i treści i powinien w takim razie sam się wyrzucić.
Nie czytałem wszystkich komentarzy Gnębona, ale powyższy merytorycznie słuszny.
Ja się być może sam zbanuję za parę tygodni.
obwieś
- Gnębona nie oddamy!
|11.09.2010 07:13:27
Niniejszym powołuję do życia Socjalistyczny Komitet Obrony Gnębona.Przyznać muszę ,że czytałem tylko te co bardziej lakoniczne posty,lecz!Bez Gnębona świat wydaje się szary i nieciekawy.Gdzie znajdziemy drugiego takiego Puczymordę,no gdzie?Jednocześnie apeluję do pogiętego sumienia tow.Piątka,Gnębono-Gibono-Kato-Pojebo Żercy o złożenie gruntownej samokrytyki!
Gnębon jesteśmy z tobą!Zwłaszcza w tych trudnych chwilach.
kot
|11.09.2010 09:56:23
Każdy ,,dziki zachód,,kiedyś się kończy.
I zostaje poddany regulacjom.
Ta, którą zastosowała administracja forum jest jednak prymitywna.
ud3
- re: Gnębona nie oddamy!
|11.09.2010 10:16:26
obwieś napisa?:
Bez Gnębona świat wydaje się szary i nieciekawy.
Świat KP i komentarzy do tekstow p. Piątka na pewno… Sytuacja wydaje mi się tak absurdalna, że aż nierealna - ban za trzeźwą ocenę tekstów niekoniecznie najlotniejszych. Niefajnie. Będzie mi tu brakować Gnębona, zresztą nie wiem, czy w związku z tym wszystkim mam ochotę jeszcze tu zaglądać.
step
- TO JEST SPARTA
|11.09.2010 15:32:51
kot: prymitywna regulacja, czy nie prymitywna - dobrze, że jest. Żiżek ma rację - lewica nie powinna się tak cackać, TO JEST SPARTA. Pewna dyscyplina musi być. Chętnie podyskutuję z inteligentnym prawicowcem, ale nie z nieuczciwym błaznem. Jego chamstwo aż tak mi nie przeszkadzało (sam jestem agresywny, przyznaję, przyznaję), ale nieuczciwości tolerować nie mogłem. Wyrywanie kilku dwuznacznych zdanek z książki, która w całości jednoznacznie mówi coś zupełnie innego, niż te zdanka zdają się sugerować. Dziecinne błędy filologiczne (nie rozróżniał np. Dark Ages i Middle Ages). I do tego ta pseudoerudycja z Wikipedii (jednego dnia nie zna Justyna Męczennika, a drugiego dnia już się czegoś po łebkach naczytał i próbuje mnie zagiąć). Okej, ja mogę być przedszkolanką dla neoliberałów, mogę uczyć, ale dzieciaczki mają być grzeczne. I niech po neoliberalnemu zapłacą mi za edukacyjny trud :-)
Do pana Krzysztofa: gdzie ja nie zrozumiałem tekstu Piskorskiego?
Zarzuciłem mu, że uważa podwyżkę cen chleba za błahy fakt. Piskorski napisał dokładnie tak (cytuję): Niby nic wielkiego
AndrzejRoztocki
- re: TO JEST SPARTA
|11.09.2010 16:56:54
step napisa?:
Okej, ja mogę być przedszkolanką dla neoliberałów, mogę uczyć, ale dzieciaczki mają być grzeczne.
To napisz jeszcze pod jaka gazetka Gnebon ma kleczec i jak trzymac raczki ty obronco ucisnionych od siedmiu bolesci
step
- TO JEST SPARTA c.d.
|11.09.2010 15:33:46
Do pana Krzysztofa: gdzie ja nie zrozumiałem tekstu Piskorskiego?
Zarzuciłem mu, że uważa podwyżkę cen chleba za błahy fakt. Piskorski napisał dokładnie tak (cytuję): Niby nic wielkiego -
step
- TO JEST SPARTA aż do skutku
|11.09.2010 15:34:30
Do pana Krzysztofa: gdzie ja nie zrozumiałem tekstu Piskorskiego?
Zarzuciłem mu, że uważa podwyżkę cen chleba za błahy fakt. Piskorski napisał dokładnie tak (cytuję): Niby nic wielkiego,
step
- TO JEST SPARTA etc.
|11.09.2010 15:35:37
Do pana Krzysztofa: gdzie ja nie zrozumiałem tekstu Piskorskiego?
Zarzuciłem mu, że uważa podwyżkę cen chleba za błahy fakt. Piskorski napisał dokładnie tak (cytuję): Niby nic wielkiego, pieczywo zdrożało raptem o 20 groszy i to nie pierwszy raz w historii. Tyle, że nie pamiętam, aby fakt ten był kiedykolwiek atrakcyjniejszym tematem do dyskusji niż wielka polityka. (koniec cytatu)
Te zdania wyraźnie oznaczają, że Piskorski uważa podwyżkę cen chleba za błahy fakt. I dziwi się, że o takim błahym fakcie ludzie dyskutują. Nie mówi: To musi być jednak poważny fakt, że ludzie o nim dyskutują. Mówi: jaka gówniana jest nasza dysputa polityczna, skoro ludzie wolą o takich błahych faktach dyskutować.
Gnębon zachował się tutaj jak debil z jakąś ciężką dysfunkcją lingwistyczną, bo uznał, że słówko "niby" przekreśla znaczenie całego wywodu Piskorskiego. I na bazie tego słówka spłodził wielostronicowe wywody na temat mojego niezrozumienia Piskorskiego.
Panie Krzysztofie, ja rozumiem, że pan ma inne poglądy niż ja. Ale to nie znaczy, że musi się pan zgadzać z każdym argumentem przeciwko mnie! Bo wtedy, chcąc nie chcąc, będzie się pan zgadzał z całą masą debilizmów.
KrzysztofMazur
|13.09.2010 02:09:38
Jak na mój gust Piskorski jedynie zauważył, że rzekomo zmienił się temat rozmów ludzi w sklepach. Kiedyś rozmawiali o wielkiej polityce, a teraz o chlebie. I sugeruje, że rząd się oderwał od społeczeństwa, które zaczyna to zauważać.
Piskorski w swoim blogu systematycznie atakuje Tuska i tak jest i tym razem.
Piskorski w tym poście w ogóle o sobie nie pisze, a jedynie stwierdza, że media podtykają ludziom wielką politykę.
Wcześniej mamy:
I choć najważniejsze media informacyjne transmitowały pobyt Komorowskiego w Brukseli, a dzisiejsze gazety opublikowały zdjęcia prezydenta na pierwszych stronach, to nie o tym mówią Polacy przy kolacji.
step
- TO JEST SPARTA - zakończenie
|11.09.2010 15:39:26
ud3: nie masz ochoty tu zaglądać? I fajnie! O to chodzi. Nie potrzeba tu Gnębonów ani ich (brrr) wielbicieli. To jest ostrzeżenie dla prawicowej trollerii: WYRYWAMY CHWASTY. A przyjaciołom z lewicy przypominam: TO JEST SPARTA (chociaż forum czasem nam się zawiesza :-). Bardzo zresztą łagodna Sparta, bez publicznych egzekucji, tylko z małym symbolicznym wirtualnym wygnankiem.
AndrzejRoztocki
|11.09.2010 16:45:00
No nie moge. Pyzaty spartanin Piatek zakablowal na Gnebona i teraz wyzywa go z wielka odwaga od debili. Nic nie poradze ze mnie sie to kojarzy z bluzgami stalinowksich prokuratorow ktorzy najpierw kolesia wsadzali za kraty a potem odwaznie demaskowali jego bledy.
Nie bede sie rozpisywal bo tego watka i tak juz nikt nie czyta ale sprawdz se Piatek slowko ‘niby’ w Slowniku synonimow.
No i teraz dzieciaczku sluchaj grzecznie i sie ucz. Synonimy do ‘niby’ sa ‘jakoby’ albo ‘rzekomo’. Podstawiamy w zdaniu Pskorskiego synonim i zamiast ‘Niby nic wielkiego’ mamy ‘Rzekomo nic wielkiego’. Jesli to dla ciebie dalej znaczy ze Piskorski ‘uwaza podwyzke cen chleba za blahy fakt’ to chyba znowu zaczales cos brac.
Piatek tu sa ludzie o bradzo roznych pogladach. Czasem sie kloca nawrzucaja sobie ale nie zauwazylem zeby znalazl tu sie choc jeden taki idiota ktory kupi twoje bezsensowne tlumaczenia.
Nie chce ci sie przyznac ze dales plame to lepiej bys juz siedzial cicho.
Inż.Karwowski
|11.09.2010 16:59:02
Gnębon zachował się tutaj jak debil z jakąś ciężką dysfunkcją
lingwistyczną, bo uznał, że słówko "niby" przekreśla znaczenie całego
wywodu Piskorskiego. I na bazie tego słówka spłodził wielostronicowe wywody na
temat mojego niezrozumienia Piskorskiego.
A dlaczego niby forumowicze nie mogą sami ocenić, kto zrozumiał, a kto nie zrozumiał? Mało tu wpisów na tym forum i tak, a jeszcze zabraniać aktywnym uczestnikom komentowania…
Ziemkiewicz ma po kilkaset wpisów po każdym artykule na blogu, wiele z nich nieprzyjaznych. I co? I nic. Liczba wpisów świadczy też o poczytności autora i daje mu pewien sygnał. Więc o co chodzi? Nie chce Pan wiedzieć, czy czytają, czy nie czytają?
uzid
|11.09.2010 17:41:24
to jest sparta buhahahha. chyba PISdzielcowo lewe. panie inzynierze, jakby tu mogla byc wolnosc slowa. przecie tu o pisdzielcowo i "mentalne pedalstwo" chodzi.
kot_w_golebniku
- re: TO JEST SPARTA - zakończenie
|12.09.2010 00:57:16
step napisa?:
ud3: nie masz ochoty tu zaglądać? I fajnie! O to chodzi. Nie potrzeba tu Gnębonów ani ich (brrr) wielbicieli. To jest ostrzeżenie dla prawicowej trollerii: WYRYWAMY CHWASTY. A przyjaciołom z lewicy przypominam: TO JEST SPARTA (chociaż forum czasem nam się zawiesza :-). Bardzo zresztą łagodna Sparta, bez publicznych egzekucji, tylko z małym symbolicznym wirtualnym wygnankiem.
Żenujące. Nie wiem jak te głupoty komentować. Polecam dobry szpital psychiatryczny.
Redakcjo KP, naprawdę tolerujesz tego pana, który kompromituje cały portal?
Cercamon
|12.09.2010 03:01:36
Nie masz ochoty tu zaglądać? I fajnie! O to chodzi. Nie potrzeba tu
Gnębonów ani ich (brrr) wielbicieli. To jest ostrzeżenie dla
prawicowej trollerii: WYRYWAMY CHWASTY. A przyjaciołom z lewicy
przypominam: TO JEST SPARTA (chociaż forum czasem nam się zawiesza :-).
Bardzo zresztą łagodna Sparta, bez publicznych egzekucji, tylko
z małym symbolicznym wirtualnym wygnankiem.
Panu Piątkowi już chyba naprawdę wszystkie hamulce intelektualne puściły bo wyraźnie znajduje się na równi pochyłej, i to bardzo pochyłej.
Apropos Sparty - przypominam, że Spartanie w ramach ‘wyrywania chwastów’ zrzucali ze skały niepełnosprawne dzieci. Tak jak Korwin Mikke.
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...