NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Odreagować |
|
|
Tomasz Piątek
|
|
26.07.2011 |
Razem z Hanią dochodzimy do siebie po tym, co stało się w Norwegii. Hania nie tylko była w Norwegii i pisała o niej do „Przewodnika Nieturystycznego” Krytyki Politycznej. Hania jest Norweżką z pochodzenia, jej babcia nazywała się Andersen, jej pradziadek wyemigrował z Norwegii do Rosji, a potem do Polski. Szukał pracy. Tak, tak, dawno temu to Norwegia była biedna i ludzie wyjeżdżali za robotą z Norwegii do Polski. Potem Polska miotała się między komunizmem a neoliberalizmem, podczas gdy Norwegia konsekwentnie budowała socjaldemokrację i teraz ludzie jeżdżą z Polski do Norwegii.
Obsceniczne było to, co się działo w pierwszej chwili po zamachu, kiedy wszyscy uznali, że winni są muzułmanie. Napisał już o tym Cezary Michalski w swoim znakomitym felietonie , ja dodam tylko, że przy tej okazji nie mogło zabraknąć mojego ulubionego komentatora z „Wyborczej”, Bartosza Węglarczyka, obrońcy atomowej masakry w Hiroshimie i amerykańskich tortur w Guantanamo, który rozpisał się o tym, jak to ci źli muzułmanie nienawidzą Norwegii. Zaraz potem okazało się, że zamachu dokonał biały prawicowy antymuzułmański fundamentalista, ale Węglarczyk jakoś nie mógł sobie odpuścić tych muzułmanów – napisał, że to muzułmańscy terroryści zainspirowali Norwega. Kiedy ja pastwiłem się mentalnie nad Węglarczykiem w moim prywatnym wyobraźniowym Guantanamo, Hania słuchała w pierwszym programie Polskiego Radia wywiadu z Jerzym Owsiakiem. Dziennikarz powiedział Owsiakowi, że zamachu w Norwegii dokonał etniczny Norweg, Owsiak odpowiedział, że w to nie wierzy, bo zna Norwegię i że zamach zrobili na pewno muzułmanie, bo oni się nie asymilują. Jeden węglar to miara zakutości łba, dziesięć węglarów daje jednego owsa.
My z Hanią odreagowywaliśmy inaczej, szukając winnych nie wśród muzułmanów, tylko zupełnie gdzie indziej. Nasza pierwsza myśl była taka: to Vikernes, właśnie wyszedł na wolność, no i się zaczęło. Vikernes to wokalista metalowy o skrajnie rasistowskich poglądach, który zabił kolegę ze swojego zespołu i rozsyłał fanów, żeby podpalali kościoły w całej Skandynawii. Nauczał, że ludzkość powinna wrócić do stanu z X wieku, bo trudne warunki życia po darwinowsku wzmacniają rasę. Zgodnie z jego wizją, tylko wąska elita powinna mieć dostęp do nowoczesnej techniki, żeby kontrolować całkowicie resztę populacji i uniemożliwiać jej powrót na drogę postępu technicznego. Członkowie tej elity mieliby być nazywani bogami. Nowoczesna technika miałaby im być potrzebna także do tego, żeby za pomocą inżynierii genetycznej wyhodować trolle i smoki (żeby ludzie mieli z kim walczyć). Po wielu bólach (włącznie z próbą ucieczki do Rosji) Vikernes odsiedział wreszcie wyrok za morderstwo i wyszedł na wolność, zapowiadając, że odtąd będzie spokojnym farmerem. Ale jak udowodnił sam Breivik, Norweg-zamachowiec, farma jest świetną przykrywką dla działalności terrorystycznej – można kupować tony nawozów sztucznych i w odludnej okolicy przerabiać je na środki wybuchowe.
Potem moje podejrzenia skierowały się przeciwko policji. Jak to jest, że przez półtorej godziny policjanci nie byli w stanie dopłynąć na wyspę, po której biegał zamachowiec z bronią, strzelający do bezbronnych członków młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy? Jak to jest, że wypuścili wszystkich podejrzanych, poza jednym Breivikiem? Czy nie jest tak, że policjanci sympatyzują z prawicą i nie lubią Partii Pracy? A może dostali cichy rozkaz, żeby pozwolić Breivikowi na masakrę? Może ktoś chce przerazić Norwegię i świat?
Moje spiskowe teorie zataczały coraz szersze kręgi, kiedy wreszcie dowiedziałem się, że zamachowiec uważał się za spadkobiercę templariuszy, Rycerza Świątyni Salomona. Zacząłem wtedy krzyczeć: „Templariusz! Templariuuuusz! Niewidzialny on jest, on jest, on jest” (zainteresowanych tym wątkiem zapraszam tutaj). A potem ogarnęło mnie jasnowidzenie. Zobaczyłem na jesieni i na wiosnę wielki wysyp thrillerów, najpierw książkowych, a potem i filmowych, o tajemniczym spisku tajemniczych rycerzy, którzy już w XIV wieku zaplanowali masakrę w Norwegii jako część Wielkiego Ponadczasowego Planu. I w mojej głowie zacząłem się tym wątkiem bawić i przewidywać, jak inni będą się bawić i jak jeszcze można byłoby się zabawić. Templariuuusz!
W ten sposób odreagowałem. I w ten sam sposób odreaguje masakrę w Norwegii nasza cywilizacja: rozrywkowo. Bo gdy ludzi rozrywa na strzępy, to jest rozrywka.
www.tomaszpiatek.pl
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 26.07.2011 )
|
|
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...