NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Oddajcie mój odbyt Drukuj
Tomasz Piątek   
29.08.2011

Ledwie napisałem felieton Bierzcie moją kasę, w którym zadeklarowałem chęć płacenia wyższych podatków, a już szesnastu francuskich milionerów bierze ze mnie przykład. Proszę od dzisiaj do mnie mówić: „ty siedemnasty francuski milionerze”.

Chętnie bym o tym znowu napisał, ale są sprawy pilne i są sprawy równie pilne, których nie można pominąć. GMO – gorący temat i Jaś Kapela pięknie już o nim napisał. Okazuje się jednak, że ciągle wychodzą na jaw kolejne szczegóły nowego potwornego świata, jaki buduje-hoduje dla nas koncern Monsanto (najwięksi na świecie macherzy od modyfikowanej żywności). Może być to świat bez odbytów. Spróbujmy sobie wyobrazić, jak wyglądałoby nasze życie, gdyby nagle nam wszystkim odebrano odbyt. Byłby to świat zapewne gówniany, świat wymiotów kałowych.

W necie można znaleźć wywiad z profesorem Seralinim, który zajmował się GMO. Seralini w rozmowie z dwoma dziennikarzami TVN mówi tak: „Przez dziewięć lat byłem ekspertem rządu francuskiego i mogę powiedzieć, że od początku uprzedzaliśmy nasz rząd, że badania, na podstawie których dopuszczano GMO do uprawy, były zupełnie nienaukowe. Tak jakbyśmy byli w średniowieczu. Nie mam wątpliwości, że za 50 lat nikt nie uwierzy, że w XXI wieku nie potrafiliśmy zrobić testów, podając GMO szczurom laboratoryjnym dłużej niż 3 miesiące. I że w tym samym czasie dało się przekonać 450 milionów mieszkańców Europy, że jest to bezpieczne dla niemowląt, dla osób starszych, dla pacjentów szpitali, dla mężczyzn i kobiet. Po prostu nikt w to nie uwierzy, że byliśmy przekonani o nieszkodliwości czegoś, czego nie przetestowaliśmy”.

Profesor Seralini opisuje, jak wyglądały badania nad szkodliwością GMO przeprowadzone przez koncern Monsanto. Przez trzy miesiące podawano GMO czterystu szczurom, potem wybrano z nich te czterdzieści, które jeszcze najlepiej wyglądały, zrobiono im badania - a następnie, żeby było śmieszniej, te badania utajniono.

Kiedy udało się wywalczyć w sądzie odtajnienie badań, koncern, zamiast przyznać się do tego, że GMO robi kuku, od razu zaczął dyskredytować wyniki badań, własnych i w ogóle jakichkolwiek: „Ale to przecież tylko szczury. Badania są nieistotne biologicznie”. Ja pieprzę. Ciekawe, po co w takim razie oni w ogóle te badania robili.

Seralini tłumaczy, na czym polega największa znana w tej chwili szkodliwość GMO. Zboża, warzywa i pasze GMO są tak zmutowane, aby wytrzymywały znacznie większą ilość środków chwasto- i owadobójczych, przede wszystkim trucizny zwanej Roundup, którą rolnicy współpracujący z koncernem Monsanto spryskują swoje uprawy w ilości czterystukrotnie przekraczającej dawkę nieszkodliwą dla człowieka (w Stanach osiemsetkrotnie, wiadomo, Amerykanie to hardkorowcy, lubią ostrą jazdę i teraz staje się jasne, skąd się bierze ta cudowna pustka w ich oczach). Gdy jemy GMO, jemy coś, co jest nasączone trucizną jak gąbka. Trucizna ta wpływa na nas i na nasze dzieci.

Znowu zacytuję profesora Seraliniego, bo jego słowa są silniejsze niż wszelkie epitety, które mógłbym wymyślić: „W badaniach okazało się, że Roundup w bardzo małym stężeniu – takim, w jakim on występuje w GMO, a nawet 800 razy mniejszym – jest w stanie zabijać komórki człowieka w krótkim czasie – 2 – 3 dni. W jeszcze mniejszym stężeniu Roundup zaburzał system hormonalny – blokując wydzielanie hormonów płciowych w komórkach, jak też samo działanie tych hormonów w komórkach. Co bardzo ważne – hormony te mają kluczowe znaczenie dla płodu ludzkiego – bez nich niemożliwe jest ukształtowanie narządów płciowych noworodka i zdrowych kości. W zeszłym roku zajęliśmy się z kolei rodziną z trójką małych chłopców, z których dwóch urodziło się bez odbytu i bez normalnie rozwiniętych narządów płciowych – bez wyraźnych cech jednej lub drugiej płci. Okazało się, że ich ojciec stosował w gospodarstwie rolnym aż 1,3 tony środków ochrony roślin na rok”.

Powtórzę: bez odbytu. Jak zareagował koncern Monsanto na upublicznienie tych faktów? Czy przyznał się do błędu? Czy powiedział: nasze żarcie jest do dupy, będziesz dzieci miał bez dupy? Nie. Rozpoczął kampanię dyskredytowania naukowców. A kto to jest, ten Seralini, a kto go zna, i tak dalej. Wykorzystano przy tym nawet osobliwą postać naszych czasów: sprzedajnego noblistę, skompromitowanego współpracą z koncernami tytoniowymi Marca Van Montagu.

  

Van Montagu zarzucił Seraliniemu, że ten nie zbadał bakłażana, co było absurdalne, ponieważ Seralini badał zmiany zachodzące w krwi, nerkach i wątrobie pod wpływem GMO, a bakłażany, jak wiadomo, nie mają nerek, nie mają wątroby i nie krwawią. Przynajmniej na razie (bo za parę lat krwistym bakłażanem Monsanto pewnie nas uraczy). Nieważne jednak, że noblista swym noblowskim umysłem odleciał trochę za daleko w futurystyczną krainę wątrobiano-krwawych warzyw, jego bełkot i tak został wykorzystany przez Monsanto: firma mogła odtąd mówić, że laureaci Nobla krytykują Serraliniego.

Na szczęście dziewięciuset naukowców stanęło w obronie profesora i jego wniosków. Stanął za nim także rząd francuski, który zakazał wszelkich upraw GMO. My też przyłączmy się do tego europejskiego frontu. Wołajcie wszyscy razem ze mną: oddajcie nam odbyt! I ptaszka (lub cipkę) też!

To nie są żarty.
 
www.tomaszpiatek.pl

  

Komentarze
Dodaj nowy
Zuh   |30.08.2011 00:59:34
Przez dziewięć lat byłem ekspertem rządu francuskiego i mogę powiedzieć, że
od początku uprzedzaliśmy nasz rząd, że badania, na podstawie których
dopuszczano GMO do uprawy były zupełnie nienaukowe. Tak, jakbyśmy byli w
średniowieczu. Nie mam wątpliwości, że za 50 lat nikt nie uwierzy, że
w XXI nie potrafiliśmy zrobić testów podając GMO szczurom laboratoryjnym
dłużej niż 3 miesiące. I że w tym samym czasie dało się przekonać 450
milionów mieszkańców Europy, że jest to bezpieczne dla niemowląt, dla osób
starszych, dla pacjentów szpitali, dla mężczyzn i kobiet. Po prostu,
nikt w to nie uwierzy, że byliśmy przekonani o nieszkodliwości czegoś,
czego nie przetestowaliśmy.

Z prof. E. G. Seralinim rozmawia Marek Kryda i Grzegorz Kuczek, Uwaga!
TVN

- Jakie testy przeprowadziła firma Monsanto na swym
herbicydzie Roundapie?

Pracujemy nad wpływem środków chemicznych i
GMO na zdrowie ludzi i ich rozrodczość. Dlatego pracujemy z użyciem
komórek embrionalnych, ale bez zabijania embrionów, także komórek
łożyska. W badaniach używamy bardzo małe, minimalne dawki Roundapu
daras1983   |30.08.2011 16:49:17
To nie chodzi tu o samo GMO tylko o Roundup. Codziennie spożywamy miliardy
różnych cząstek DNA z niezmutowanych roślin i zwierząt i nic nam nie szkodzi.
Bo
w medialnym dyskursie o DNA przebija się tylko info, że GMO jest złe bo w DNA
tych organizmów ingerował człowiek a jak wiadomo, w Polsce jedynym
"stworzycielem" jest Bóg. A to, że zmodyfikowany ziemniak nie zachoruje
na fitoftoroze (m. in przyczyna eksodusu Irlandczyków do USA w I poł. XIX wieku)
to już w tym kraju żywiącym się hipokryzją prawie nikogo nie obchodzi.
kot   |30.08.2011 10:22:15
-Łapiesz formę!
nina  - do dasar1983   |30.08.2011 10:42:38
Problem polega na tym, że 80% światowego areału upraw GMO to odmiany Roundup
Ready. Więc konsumenci, którzy jedzą GMO - jedzą Roundup, a ten jest trujący.
Tlatego mówimy STOP GMO w Polsce!
daras1983  - @nina   |30.08.2011 12:47:28
No właśnie poczytałem po przeczytaniu felietonu T. Piątka i teraz wiem w czym
problem.
Sam od kilku lat jak słyszałem GMO to mnie odrzucało, bo myślałem, że
znowu chodzi o tą beznadziejną rozkmine co może człowiek, a co może Bóg.
A tu
się okazuje poważny problem.

Ale co do idei to chyba się zgadzamy, że te 20% to
pożyteczna rzecz dla ludzkości??
daras1983   |30.08.2011 21:10:40
A czy są tu jakieś osoby w temacie wiedzące czy obecny kierunek modyfikacji
zmierza tylko do modyfikowania w celu odporności na środki owado i
roślinobójcze, czy modyfikuje się jednak jeszcze"wkładając" geny wzięte
z innych organizmów dające odporność na określone choroby itp.
Choć chyba sam
mogę sobie odpowiedzieć bo przecież więcej kasy można zarobić sprzedając i
organizm GMO i środki jego "ochrony" w pakiecie.
Anonimowy  - re:   |30.08.2011 14:41:40
daras1983 napisa?:
To nie chodzi tu o samo GMO tylko o Rundap. Codziennie spożywamy miliardy
różnych cząstek DNA z niezmutowanych roślin i zwierząt i nic nam
nie szkodzi.
Bo w medialnym dyskursie o DNA przebija się tylko info,
że GMO jest złe bo w DNA tych organizmów ingerował człowiek a jak wiadomo,
w Polsce jedynym "stworzycielem" jest Bóg. A to, że
zmodyfikowany ziemniak nie zachoruje na fitoftoroze (m. in przyczyna
eksodusu Irlandczyków do USA w I poł. XIX wieku) to już w tym
kraju żywiącym się hipokryzją prawie nikogo nie obchodzi.


Dokładnie stary!!!
Kromera4   |30.08.2011 14:47:55
Niezły tekst, ale konkluzja trochę oderwana od całości. Skoro całe zło wynika ze
stosowania Roundup, to raczej powinniśmy zakazać (ograniczyć kontrolować)
stosowania tego środka a nie GMO. (tak na marginesie Roundup stosuje się nie
tylko w uprawie GMO)
Powtarzając rozumowanie autora, powinniśmy zakazać
sprzedaży samochodów mogących przekroczyć 130 km/h, przecież wiadomo jak można
jechać szybciej to na pewno wszyscy pojadą, a nadmierna prędkość jest jedną z
głównych przyczyn wypadków.
Iyu   |30.08.2011 18:24:51
@Daras1983,Anonimowy:Zarówno GMO,jak i RoundUp są zagrożeniem.Jeśli nie
wiecie,lepiej nie pisać o ziemniaku,odpornym na fytoftorozę,bo takie ziemniaki
można uzyskać,nie grzebiąc w DNA ziemniaka,tylko w uprawach,wybierając odporne
jednostki,i je rozmnażając.To nie jest to samo,co wszczepienie obcego genu,za
pomocą najbardziej głupiego pomysłu,jaki widziała ludzkość,czyli
gene-gun’a.Naukowcy nawet nie wiedzą,czy to,co wszczepili,da takie same
efekty,jak wszczepienie tego samego genu kolejnej roślinie.Więc dość ignorancji
- GMO,i RoundUp,to trucizna.
Random  - Toksyczność GMO udowadnia czasopismo Scientific Am   |30.08.2011 18:35:54
[b]Powszechnie używany do ochrony upraw GMO środek chwastobójczy Roundup okazał
się zabójczy dla komórek ludzkich.
Badania wykazały, że powszechnie używany w
ogrodach, na polach uprawnych i w miejskich parkach herbicyt koncernu Monsanto
daras1983  - @Iyu   |31.08.2011 14:27:31
Powiedziałem o ziemniaku jako przykładzie dla pewnej formy działania
genetyków, którzy dążą do tworzenia odporniejszych roślin.
PS. A ja nie
mam oporów przed jedzeniem żywności GMO (pod warunkiem, że jest to GMO
nienależące do grupy "Roundup
Ready" i do żadnej innej
grupy GMO tworzonej w celu odporności na zniszczenie środkami owado i
roślinobójczymi innymi niż Roundup).
Trudno, najwyżej zacznę świecić w
nocy :P.
Niech mi tylko oznaczą na półce sklepowej, które to GMO, a
które zwykłe żebym mógł świadomie wybrać.

nowa notka
http://www.daras1983.e-blogi.pl/
dembi   |30.08.2011 19:12:00
Może to naiwne z mojej strony, ale czy nie byłoby logiczniej starać się tworzyć
GMO odporne na szkodniki i choroby i dobrze konkurujące z chwastami, a nie po
prostu odporne na Roundup czy jakiekolwiek inne owado- czy chwastobójcze środki.

Poza tym, jak ktoś słusznie zauważył, GMO wcale nie oznacza czegoś złego, tak
naprawdę taka żywność nie została dokładnie zbadana (mówiąc o tej
nie-Roundup’owanej, oczywiście), więc trudno opowiedzieć się za czy przeciw.
franiszyn   |30.08.2011 22:01:49
Roundupu używa się w rolnictwie powszechnie. Rolnicy, którzy nie spryskują np.
rzepaku przed żniwami, to wyjątki - roundup fajnie podsusza nasiona, dzięki
czemu nie ma problemu przy skupie.

@dembi
chcesz wyhodować roślinę, której
gen uniemożliwi rozrost chwastów wokół niej? stosowanie roundupu to eliminacja
chwastów i szkodników, dzięki czemu roślina daje lepszy plon.
Batistuta  - "Świat bez odbytów"   |31.08.2011 00:05:39
a co z gejami?
hubert   |31.08.2011 11:41:21
Roundup to herbicyd i nie ma nic wspolnego z GMO, poza faktem, ze rosliny GMO
wykazuja odporsnosc na jego szkodliwe dzialanie.
Zgadzam sie, ze dzialalnosc
takich koncernow jak Monsanto nie przynosi chluby. Jest wiele kontrowersji i
wiele zlych rzeczy zostalo przez ta firme wyrzadzonych. Jako naukowiec nie moge
pozostac jednak obojetny wobec nienaukowych, a ideoligicznie- spaskudzonych
argumentow przeciw GMO.
Rozumiem, ze przeciwnicy nie jedza kiszonych ogorkow,
jogurtow, czy nie pija piwa- produktow domowej biotechnologii. Pare faktow
zatem, wprowadzenie transgegu, pod kontorla promotora i elementow regulatorowych
do DNA orgnazimu poddanego modyfikacji, nie moze wywolac globalnego efektu
negatywnego u organizmu ktory ten produkt spozywa. Wyobrazmy sobie kruszynke
chleba na talerzu, przecietna ludzka komorka jest milion razy mniejsza od tej
kruszynki. Zawiera ona jadro komorkowe, w ktorej zawarta jest chromatyna, w
ktorej to miesci sie fragment DNA (nazwijmy go genem)- 1 mln razy mniejszy od
komorki, czyli 10 do 12stej razy mneijszy od okruszynki chleba. Czyli
oddzxailywanie na caly organizm jednego trangenu jest takie jak fizyczne
oddzialywanie pojedynczej osoby na Uklad Sloneczny. Oddzialywanie oczywiscie
jest, ale z jaka sila i jaka istotnoscia(?). To, ze jemy kurczaka i spozywamy
jego geny, nie oznacza, ze za 20 lat bedziemy znosic jaja. Nie slyszalem tez,
zeby od spozycia wedzonego lososia zamiast pluc wyksztalcaly sie u ludzi
skrzela, a przeciez w spozywanym miesie jest wiele obcego DNA, ze swoja
specyficzna funckja, z ukladem oblsugi realizacji informacji genetycznej..etc.

Zazwyczaj genetyczna modyfikacja ma na celu polepszenie jakosci smaku, czy
wartosci odzywczej. Nie slyszalem, zeby ktos (liczaca sei firma
biotechnologiczna) celowo wprowadzil modyfikacje genetyczna, ktora u rosliny
prowadzila by do wytworzenia silnej trucizny. Efektem tego bylaby zatrucie lub
smierc. Chociaz fantazja terrorystow jest szeroka i tego w przyszlosci wykluczyc
nie mozna.
Sa zagrozenia GMO i beda na pewno w przyszlosci, ale nie rozwiazemy
problemu ideologicznym zacietrzewieniem, jak ma to miejsce wsrod przedstawicieli
ruchow ekologicznych, ale dyskusja na fakty i merytoryczne argumenty.
daras1983  - @hubert   |31.08.2011 14:55:05
No w końcu jakiś specjalista!

http://www.daras1983.e-blogi.pl/
franiszyn   |01.09.2011 17:54:53
Batistuta - "Świat bez odbytów"  |30.08.2011 23:05:39
a co z gejami?

Doprawdy, świetna robota cenzury kp!

Powoli dorasta pokolenie
homoseksualistów wychowywanych w Polsce pokomunistycznej, w której chłopski
naród zachłysnął się wolnością słowa. Młodzi homoseksualiści na każdym
kroku stykali się więc z wyszukaną homofobią. To ksiądz na ambonie
wspomni o zboczeńcach, to prezenter ‘Wiadomości’ cynicznie się
uśmiechnie, opowiadając o paradzie równości, to wujek przy wigilijnym stole
opowie żarcik o pedałach, to Terlikowski nastraszy, to matka doradzi
"nie mów nikomu", to przyjaciel skomentuje "po co się z tym
obnosić?!", to szkolny filozof stwierdzi, posługując
się arystotelesowską logiką, że homoseksualizm jest nienaturalny, i
tak dalej.
W tych wszystkich momentach nieświadoma sfera emocjonalna
psychiki młodego geja ‘koduje’ i zapisuje. Rozum 20-letniego
homoseksualisty wie, że jest z nim wszystko OK, ale nieświadomość czuje
raczej coś innego.
Proszę zauważyć jak bardzo widać u
młodych homoseksualistów pragnienie akceptacji w społeczeństwie:
nadgorliwość w pracy, nadwrażliwość w relacjach
towarzyskich, promiskuityzm, zaangażowanie w sztukę, dbałość o wygląd,
cięty język i tak dalej…

Może być tak, że kolejny narodowy terrorysta
okaże się kryptogejem, bo to on będzie miał parcie na misję społeczną
(żeby zyskać wymarzoną akceptację) i to w nim wybuchną nieprzyjemne emocje
od lat kumulowane w nieświadomości.

Mówię całkiem serio. Pamiętam
każdy akt homofobii, jaki przytrafił się w moim życiu. Moja nieświadomość
pamięta to jeszcze lepiej…

:]
daras1983  - @ franiszyn   |01.09.2011 21:43:12
Ale Ty na żadna Utoye się nie wybieraj, zostań tu z nami i dalej pisz ciekawe
komentarze, tak jak np. ten o "podsuszaniu nasion Roundup-em". Nie
chciało mi się wierzyć, że nasi najwięksi beneficjenci członkostwa w UE mogą
takie niegodziwości czynić. I faktycznie czynią. I nie tylko z rzepakiem, ale
też z innymi zbożami.
W tym kontekście to po co walczyć z GMO skoro nasi rolnicy
zaaplikują nam pożywną dawkę Roundup-u do pszenicy, z której później zjemy
chleb, heh.
franiszyn  - @daras1983   |01.09.2011 22:06:06
http://www.freerepublic.com/focus/f-bloggers/27575 42/posts
daras1983  - @franiszyn   |01.09.2011 22:51:09
Coś się stronka nie ładuje
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 30.08.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.49479 Seconds