NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Nagły wzlot Gowina Drukuj
Tomasz Piątek   
17.11.2011

Bam! Bęc! Wielka niespodzianka. Donald Tusk podał do wiadomości publicznej skład swojego nowego rządu i okazało się, że ministrem sprawiedliwości będzie Jarosław Gowin. Tak, tak, ten sam Święty Gowin od Zarodków. Napisałem nawet kiedyś o nim wierszyk pod tytułem: „Co Jarosław Gowin widzi, kiedy wygląda przez okno”. Zaczynał się tak:


Gdy spojrzę w prawo, to widzę embriony

Gdy spojrzę w lewo, widzę dziwożony

I każdy embrion przez te dziwożony

Jest bezustannie, okrutnie gnębiony

Pastwią się nad nim z miną bardzo chytrą

Chcą go przepuścić przez straszne in vitro


Gowin ze wszystkim nam się kojarzy, tylko nie ze sprawiedliwością. „Gazeta Wyborcza ” zachodzi w głowę: dlaczego on? „Kandydatura posła z PO budzi kontrowersję. Filozof z wykształcenia do tej pory nawet w Sejmie nie zajmował się prawem” - pisze „Wyborcza”.  Tusk odpowiada na to, że Gowin ma pozytywną szajbę. Co do rzeczownika, to mogę się zgodzić, ale przymiotnik jest bardzo dyskusyjny. Tusk najwyraźniej też ma jakąś szajbę (darujmy sobie przymiotniki), bo mówi o Gowinie: „On ma w sobie gigantyczny zapał (…) jeśli chodzi o deregulację”. I dodaje, że prawdziwa deregulacja, która może skutecznie odblokować polską gospodarkę, to jest właśnie deregulacja w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości. Te słowa budzą we mnie najzupełniej regularne przerażenie. Wydawało mi się, że wymiar sprawiedliwości już bardziej zderegulowany, a właściwie rozregulowany być nie może. Zresztą przyznam się otwarcie: nie mam bladego pojęcia, czym miałaby być deregulacja prawa. Deregulacja oznacza usunięcie regulacji prawnych. Prawo składa się z regulacji prawnych. Usunięcie z prawa regulacji prawnych oznacza likwidację prawa w ogóle. Czy to znaczy, że Kowboj Donald wita nas na Dzikim Zachodzie? I dlaczego rozregulowanie wymiaru sprawiedliwości miałoby odblokować polską gospodarkę? Czy rozregulowani sędziowie będą łagodniej traktować przedsiębiorców (i dlaczego tylko przedsiębiorców)? Ja do tej pory myślałem, że przedsiębiorca, aby robić biznes, potrzebuje spokoju i bezpieczeństwa, a więc jasnych i solidnych regulacji prawnych. Czy lepsze od regulacji będzie dla niego widzimisię rozregulowanego sędziego?


Znawcy sceny politycznej podszeptują jednak co innego. Donald mówi o deregulacji, a chce bardziej surowej regulacji. Dlatego na ministra sprawiedliwości wybrał znanego konserwatystę. Dzięki Gowinowi w polskich sądach zapanuje klimat, w którym najsurowsze wyroki za posiadanie narkotyków staną się możliwe. Na tym Dzikim Zachodzie zacznie rządzić bezwzględny szeryf. A już można było mieć nadzieję, że coś się zmienia. Nieśmiało pozwolono prokuratorom na odstąpienie od ścigania osoby posiadającej niewielką ilość narkotyków na własny użytek. W sądach coraz częściej zaczęły zapadać niskie wyroki (trzy miesiące w zawieszeniu, na przykład), także dzięki działalności fundacji i organizacji pozarządowych, które zapewniały oskarżonym dobrych prawników. Palikot z postulatem legalizacji marihuany wszedł do Sejmu… No i teraz z Gowinem jako ministrem cofniemy się o pięć lat do tyłu, jak nie dziesięć.


Jedyna pociecha jest taka, że stanowisko ministra sprawiedliwości w rządzie Platformy jest pechowe. Afery hazardowe i inne. Ćwiąkalski, który podał się do dymisji w związku z niemożnością wyjaśnienia sprawy Olewnika i tajemniczych samobójstw z nią związanych. Czuma, który podał się do dymisji, bo „ludzie przestali wierzyć w jego bezstronność” - jak to pięknie w swoim czasie wyjaśnił Tusk. Coś mi mówi, że na tym pechowym stołku Gowin długo nie posiedzi i szybko wróci do swoich embrionów.


W przeciwieństwie do ministrów sprawiedliwości, minister kultury Bogdan Zdrojewski okazał się niezatapialny. A tyle mówiono o jego odejściu. Wróżono z fusów, kto zajmie jego stanowisko i w tych fusach pojawiło się kilka ciekawych kandydatur, tym bardziej ciekawych, że kobiecych (Agnieszka Odorowicz i… Beata Stasińska!). Na horyzoncie zamajaczyła też zwalista postać Waldemara Dąbrowskiego. A jednak Zdrojewski został. Minister kultury, który w obliczu dramatycznego spadku czytelnictwa planuje likwidować biblioteki. I wydaje ciężkie miliardy na akcje w rodzaju Roku Chopina, które w żaden sposób nie przyczyniają się do poprawy sytuacji kultury w naszym niekulturalnym kraju.


Pozostawienie Zdrojewskiego na stanowisku to dowód na to, jak mało znaczy dla Tuska kultura. Nominacja Gowina to „deregulacja przez regulację”, a więc coś takiego jak słynna „dyfuzja przez polaryzację” ministra Boniego. Jednym słowem, wysuszenie przez zamoczenie. Czyli kwintesencja polityki Platformy.
A ponieważ nie miałem okazji skomentować wydarzeń ostatniego tygodnia, dopiszę jeszcze  trzy zdania: w stanie wojennym u Solidarności też znajdowano „broń” i „groźne powiązania z niemieckimi rewanżystami”. I wcale to Solidarności nie powstrzymało. Uśmiechu wszystkim życzę.

  


www.tomaszpiatek.pl   

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
adalbi   |17.11.2011 19:55:41
Też kopara mi opadła na wieść że Opus Dei przysiędzie w Ministerstwie
Sprawiedliwości…O co tu chodzi ???
daras1983   |17.11.2011 21:52:33
Tu chodzi o to, że biorąc go do rządu Tusk odbiera mu możliwość krytykowania
jego.
Dwa. Można mu powiedzieć: "Ty się Jaruś zajmij lepiej usprawnianiem
sądów, a nie in vitro i itd…"
Tym ruchem Gowin został spacyfikowany.
To
dzień szczęścia a nie smutku.
fidelio   |17.11.2011 23:21:11
Już kiedyś tutaj Panu zwracałem uwagę, że biblioteki to sprawa samorządów a nie
ministra kultury. Widzę jednak, że jest Pan w swojej niewiedzy prawnej uparty i
w kwestii nieznajomości regulacji prawnych chce przewyższyć Gowina.
austriak   |18.11.2011 01:38:36
Oczywiście że jest co deregulować w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości. Przede
wszystkim można ograniczać przywileje korporacji prawniczych, gdyż obecna ich
pozycja monopolistyczna tylko zawyża ceny usług, ogranicza konkurencyjność, co
negatywnie wpływa na jakość tychże oraz tworzy bariery wejścia na rynek dla
absolwentów prawa. Warto by było poluzować przepisy mówiące o obrońcy w sądzie
tak, by w sprawie karnej mógł bronić np. radca prawny, a w karno-skarbowej
doradca podatkowy. Trzeba zwrócić także uwagę na długi czas trwania rozpraw w
sądach gospodarczych, co też ma wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw. Jest
jeszcze pewnie tego trochę. Pytanie tylko, czy o taką deregulację chodzi Tuskowi
i czy Gowin się na to odważy, bo wiadomo że prawnicy będą protestować kiedy
zacznie się majstrować przy przywilejach korporacji.
TuskToMistrz   |18.11.2011 03:20:11
Mistrzowskie zagranie Tuska.Gowin w rządzie nie będzie mógł Tuska krytykować. A
jak mu się noga podwinie, to straci swoja pozycje w partii.Gdyby jakims cudem
wypromował się na wielkiego szeryfa, to może nawet aspirować do stworzenia
nowego ugrupowania prawicowego, z którym Tusk będzie mógł się dogadać po
wyborach.Bardzo dobra strategia Tuska.
lemur   |18.11.2011 03:42:52
Kapela kiedys napisal, ze Tusk robi front jednosci narodowej. Dla kazdego cos
milego w nadzieji, ze PO utrzyma 40% poparcie. Chyba po to wzial Gowina do rzadu
by konerwatysci nie odeszli od PO
soso   |18.11.2011 10:00:07
Wydaje mi się, że Pan Jarek ma być takim platformerskim Zbyszkiem Ziobro, bedą
groźne miny, konferencje prasowe i "zero tolerancji"
step  - do fidelia   |18.11.2011 15:33:49
Biblioteki są sprawą samorządów, ale do niedawna samorządy miały ustawowy
obowiązek utrzymywać biblioteki, a teraz minister Zdrojewski przeforsował
ustawę, zgodnie z którą samorządy dla "oszczędności" mogą łączyć
bibliotekę np. z domem kultury, sprowadzając ją do postaci jednego pokoiku
zamkniętego przez 6 dni w tygodniu, czyli w praktyce likwidując ją. Nawiasem
mówiąc, Fidelio to bardzo ładna opera.
kszywa mina ;-)  - cofnąc naza?   |18.11.2011 19:30:52
…z Gowinem jako ministrem cofniemy się o pięć lat do tyłu…
Czy pan Tomasz
Piątek cofa się czasem do tyłu, a czasem do przodu?
fidelio - do step   |19.11.2011 15:56:12
Po pierwsze, ustawy Zdrojewski nie mógł przeforsować bo ustawy to w RP stanowi
Sejm. Po drugie jak sam napisałeś samorząd MOŻE łączyć biblioteki, a nie MUSI.
Zatem, to szczebel samorządowy nadal jest decyzyjny w kwestii bibliotek. Mam
nadzieję, że w następnym felietonie o bibliotekach autor zechce to uwzględnić, a
nie zwalać wszystko na Zdrojewskiego.
ksh  - ?   |25.11.2011 12:28:29
"Palikot z postulatem legalizacji marihuany wszedł do Sejmu
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 17.11.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.41150 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273