NOWOŚĆ W SKLEPIE KP
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Mr N i Mr O |
|
|
Tomasz Piątek
|
|
30.11.2010 |
Uwagę obserwatorów polskiej sceny politycznej przykuwa niezwykle doniosły konflikt na lewicy. Grzegorz Napieralski oskarża podobno Wojciecha Olejniczaka o słaby wynik lewicy w wyborach samorządowych w Warszawie. Olejniczak oskarża Napieralskiego o słaby wynik lewicy w wyborach samorządowych w ogóle. Panowie najwyraźniej skrzyżowali szpady swych umysłów – skrzyżowali je dosłownie, skośnie i na wskroś. Kto winien, że na rynku politycznym SLD nadal nie sprzedaje się tak dobrze jak PiS? Z kręgów bliskich Napieralskiemu dochodzą pomruki oskarżające Olejniczaka o mięczakowatość. Z kręgów bliskich Olejniczaka dochodzą pomruki oskarżające Napieralskiego o nadmiar rogów, kolców i ostrych krawędzi („tytanowa istotka o bardzo ostrych krawędziach” - taką wizytówkę kazałem kiedyś sobie wydrukować). Napieralski rzekomo niepotrzebnie pozwolił sobie na odrobinę antyklerykalizmu, zrażając tradycyjny SLD-owski elektorat wiejski i małomiasteczkowy…
Nie będę tych zarzutów komentował, bo i po co. Moim zdaniem Napieralski napierał za słabo. Gdyby wystrzelił z grubej rury, gdyby zażądał rewolucji polegającej na całkowitej dewatykanizacji Polski i gdyby było widać, że chce tego na poważnie - połknąłby nie tylko Palikota z jego elektoratem. Zdobyłby także target o wiele większy i ciekawszy. Zdobyłby znudzonych i zniesmaczonych. Tych, którzy nie wierzą, że coś tu się jeszcze może zmienić – i tych, którzy chcą, żeby zmieniło się cokolwiek. Tych, którzy myślą: „nieważne co, ale niech się coś zadzieje”. Coraz więcej jest ludzi, którzy mają dość codziennego jedzenia tej samej kaszki mannej (mała różnica, czy podanej z Rydzykami, czy też w sosie z Lisa).
Smutne jest to, że w obliczu bryndzki (nie powiem wielkiej bryndzy, ale bryndzki, zastoju) panowie z tak zwanej lewicy mainstreamowej nie umieją się skonsolidować, tylko zaczynają się kłócić, jak nie przymierzając jakaś prawica (przepraszam za ostre słowo). A przecież mogliby się tak cudownie uzupełniać. Olejniczak robiłby za tego intelektualnego, a Napieralski za tego inteligentnego (chociaż wróble ćwierkają, że Olejniczakowi też nie zawsze brakowało życiowego sprytu, kiedyś tam). Olejniczak robiłby mądre i wrażliwe miny, a Napieralski mrużyłby oko do polskiego cwaniaka. I panowie mogliby celebrować swoją szorstką przyjaźń w talk-showach i tabloidach. Doświadczenie z czasów Kwaśniewskiego i Millera pokazuje, że taki tandem, póki funkcjonuje, dobrze robi lewicy mainstreamowej – przynajmniej z marketingowego punktu widzenia (nie mówię o merytorycznym punkcie widzenia, bo dokonania panów K. i M. nie były lewicowe).
Obawiam się jednak, że te rozważania, aczkolwiek z punktu widzenia PR-owskiego zapewne słuszne, są jednak bezprzedmiotowe. Nie tylko dlatego, że Napieralski nie odda Olejniczakowi ani skrawka swojego poletka, bo o przywództwo walczy jak o przetrwanie (to zawsze błąd). Także dlatego, że wszelkie rozważania o charakterze marketingowym mogą nas poprowadzić tylko na manowce. Każdy, kto odnosi zwycięstwo marketingowe, staje się Donaldem Tuskiem, Aleksandrem Kwaśniewskim, hologramem w błękitnej koszuli. Marketing jest pochodną pieniądza i ma te same wady, tyle, że jeszcze powiększone. Pieniądz jest narzędziem, które staje się celem. Pieniądz jest sługą, który staje się panem. Marketing ma te same cechy, tyle, że pomnożone przez nieszczęsną ludzką skłonność do spektaklu. Pieniądz to chciwość, marketing to chciwość plus pycha.
Tym, czego potrzebujemy, jest antymarketing. Nie niebieska koszula Kwaska, Tuska i Liska. Nie prymitywny oświeceniowy Disneyland Palikota. Potrzebujemy czegoś odwrotnego i zarazem mocniejszego. I potrzebujemy antymediów, w których ten antymarketing będzie można uprawiać. Mam nadzieję, że KP jest zaczątkiem czegoś takiego.
www.tomaszpiatek.pl
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 30.11.2010 )
|
|
|
|
@Spokojny "Overall proponuje...
Pomysł, żeby na każdą parę przypadało...