NOWOŚĆ W SKLEPIE KP

Partycypacja_okladka_150px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Meee Drukuj
Tomasz Piątek   
22.03.2011
Witam Państwa bardzo serdecznie z samego środka stada. Stado, jak to stado, jest  prawidłowo otępiałe i pokornie podąża do rzeźni. Woły robocze swoje już wypracowały, przestały być zdolne do pługa, utrzymywane na łaskawym chlebie raczej nie będą, w końcu mamy kryzys, OFE zrobiły A FE, tak więc poczciwe krówki czeka utylizacja. Najważniejszym w tej chwili zadaniem jest wyhodowanie nowego pogłowia równie pokornego jak stare. Proszę państwa, oto przedstawiciel tego nowego pogłowia. Cielaczku, powiedz nam, jak się nazywasz i jakie masz plany na przyszłość?

- Meee.

- Jak widać, wszystko w normie. Stare stado do rzeźni, młode stado do roboty, a potem też do rzeźni, ale zaraz, to co widzę, to rzeźnicza gilotynka, już pierwsze sztuki idą na śmierć, stado popycha mnie w tym kierunku, kierunku… Ratunku! Muszę się wyplątać z tego tłumu… Na pomoc! No chyba mnie nie zarżniecie, ja nie jestem wołem, ja jestem reporterem od wołów roboczych! Ja jestem inteligentem… Ciach.

Witam Państwa bardzo serdecznie z Łodzi (będę jednak mieszkał w Łodzi, powalczę jeszcze o to miasto). Mamy tu problem z Martynem, ponieważ Martyn kończy gimnazjum i powinien iść do liceum. Władze stwierdziły jednak, że za dużo jest liceów i postanowiły je polikwidować. Oficjalne uzasadnienie jest takie, że w Łodzi brakuje elektryków, budowlańców, w ogóle robotników, na cholerę natomiast niepotrzebni są inteligenci. To jest bardzo ciekawe, ponieważ od lat słyszę, że w Łodzi brakuje pracy dla robotników. A od dziesięcioleci hoduje się w tym mieście robotników i jeśli ich tu nie ma, to tylko dlatego, że z braku godziwej pracy wyjechali  na Wyspy. Jeśli wyhoduje się następnych, to też wyjadą (aż tak głupich, żeby nie szukali lepszych warunków, wyhodować się nie da - tu nawet brak liceów nie pomoże). A może o to właśnie chodzi, żeby wyjechali? Może w tym szaleństwie jest metoda? Najwyraźniej Polska ma być hodowlą taniej siły roboczej dla Europy. Najwyraźniej po to nas do Europy wpuścili. Platforma, rządząca w Polsce i w Łodzi, pilnuje, żebyśmy z tej roli nie wypadli (a i tak należy podziękować naszej partii rządzącej za ZUS - może jakieś łaskawe skórki od chleba dla bezzębnych wołów jednak będą).

Deregulacja. Straszne słowo, szczególnie jeśli ktoś obejrzał film „Inside Job”, do czego zachęcam. Ale w Polsce deregulacja nadal hula i to w dziedzinach tak ważnych i wrażliwych, jak kultura i edukacja. Trwają obrady nadzwyczajnej podkomisji sejmowej do spraw deregulacji w kulturze. Ministerstwo Kultury wciąż uporczywie lansuje ideę łączenia instytucji kultury. Ot tak, dla oszczędności, połączymy teatr i bibliotekę w jedno. Wszystkie sztuki będą mieć półki z książkami jako dekorację, więc będzie się wystawiać wyłącznie „Morderstwo w bibliotece” (co dodatkowo rozwiąże problemy z repertuarem). Albo zrobi się dyskotekę w bibliotece, żeby ją urentownić. A jak rentownie się zrobi, kiedy z biblioteki usuniemy książki i zrobimy tam bar!

Bibliotekarze protestują, związkowcy protestują, ale na przykład niektórzy dyrektorzy teatrów są za. Może wizja dyskoteki w bibliotece łechce ich żyłkę teatralną (w końcu, byłby to niezły awangardowy spektakl, półnagie ciała wśród tomów, kurz biblioteczny i brokat). A może po prostu odzywa się w nich instynkt cielaka, pokornie zdążającego do rzeźni.

Jak będzie wyglądać przyszła Polska, można zobaczyć w Malborku. Nie czekając nawet na decyzje szacownej podkomisji, tamtejszy burmistrz postanowił zlikwidować bibliotekę miejską - bez żadnej, choćby grzecznościowej konsultacji z bibliotekarzami! Zamiast biblioteki ma być zbiorcze Centrum Kultury i Edukacji, gdzie w jakiejś kanciapie upchnie się książki (żeby nie było, że nie ma wypożyczalni). Teatr pewnie będzie w piwnicy, a galeria obrazów w kiblu. Czterdziestotysięcznemu miastu grozi, że nie będzie mieć ani jednej samodzielnej biblioteki. I najgorsze jest to, że nie można burmistrzowi powiedzieć, że zarzyna kulturę i edukację, bo odpowie: „Ja?! Ja przecież stworzyłem Centrum Kultury i Edukacji!”. Propozycja dla Malborczan: zróbcie burmistrzowi wjazd na chatę, wepchnijcie mu do kuchni wszystko, łóżko, wannę, sedes i powiedzcie, że zrobiliście mu Centrum Rekreacji, Higieny, Odżywiania i Wypróżniania. Zróbcie to - chyba, że wolicie już do końca życia mówić „Meee” i mieszkać w Meeelborku zamiast w Malborku.

Trzeba ratować Malbork, bo inaczej wyjdzie na to, że Hitler miał rację. Wyjdzie na to, że Polacy nadają się tylko do roli taniej siły roboczej, a jedyną szansą na kulturę w Malborku jest powrót Krzyżaków. Trzeba ratować Malbork, Łódź i Polskę.

www.tomaszpiatek.pl
Komentarze
Dodaj nowy
eda   |23.03.2011 00:48:20
TROCHE TO EGZALTOWANE…..KAPITALIZM KOTECZKU, KAPITALIZM, SAMI TO CHCIELISCIE,
SAMI PLUJECIE NA OSIAGNIECIA POPRZEDNIEGO POTWORNEGO REŻIMU "
KOMUNISTYCZNEGO" CHOĆBY W DZIEDZINIE BIBLIOTEKARSTWA….
filippp  - pięknie   |23.03.2011 01:44:44
świetny tekst, brakowało tu takich
mcwal   |23.03.2011 13:17:55
Zeszyt uwag o czytelnikach 4 Rejonowej Wypożyczalni Książek dla Młodzieży- Łódź-
ul. Armii Czerwonej 41

Roman ur.1939r. syn robotnicy- ojciec nie żyje. Chłopiec
ładny. b. biednie ubrany, często brudny, chodzi do kl.VI w szkole
1T.P.D..Wyczuwa się uniego brak opieki domowej, zaniedbanie chłopca przez matkę.
Mimo tych trudności chłopiec uczy się dobrze, czyta dużo, najwięcej interesują
go przygody, z naukowych -geografia. Przeczytał wszystkie książki z działu
geografii znajdujące się w bibliotece.
Należy do konkursu"Poznaj swój
kraj".Na imprezy b-czne uczęszcza zawsze. Dobry czytelnik, choć
niewyrobiony, ale chętny i ambitny.
mcwal   |23.03.2011 13:27:45
Zeszyt uwag o czytelnikach 4 Rejonowej Wypożyczalni Książek dla Młodzieży-

Łódź- ul. Armii Czerwonej 41

Tadeusz lat 14 dwukrotnie karany w sądzie dla
nieletnich za kradzież węgla.
Chłopiec nie ma w domu opieki (matka nie
interesuje się dzieckiem- zapracowana) chodzi brudny, zaniedbany.
Gra w karty
wogóle charakter bardzo wypaczony, trochę tempy.
W 1954 został wyrzucony ze
szkoły a w 1955 przyjęty z interwencji biblioteki.
Czyta mało, lubi tylko
przygody, naukowych wogóle nie bierze, chłopiec b. trudny do wychowania. Jest
obecnie w VI klasie. Pieczę nad nim obiął kurator.
adam  - e-biblioteki   |23.03.2011 17:38:41
Biblioteki w starej formule nikogo nie pociągają. Muszą powstać e-biblioteki,
żeby małolaty, które z natury rzeczy są najpilniejszymi czytelnikami w Polsce
mogły, nie wychodząc z domu, czytać.Tomasz Piątek stawia chyba jednak złą
diagnozę. Nie wierze, że Burmistrz Malborka jest wrogiem czytelnictwa.
bartosz  - veto   |26.03.2011 23:12:20
Veto pierwszemu twierdzeniu w powyższym komentarzu, mnie pociągają.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.86044 Seconds